Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie?

19.06.13, 22:44
Widzieliście to niemieckie świństwo? Pożal się Boże film "historyczny". Jednak dobrze że to pokazali, może przejrzymy na oczy jakich mamy "przyjaciół".
    • przyjemny_gosc Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 00:28
      Czy tak trudno założyć temat i napisać, że wypowiedź tyczy się emisji serialu "Nasze matki, nasi ojcowie"?
      Jakiś elementarny poziom rozpoczynania dyskusji chyba by się przydał?

      Co do serialu. Jest on zdecydowanie wypaczony, zwala winę na Nazistów, a nie na Niemców. Nie pokazuje, że Nazistów wybrali do władzy Niemcy, ile sympatyków miał Hitler. Też tragedia, bo serial o II wojnie jest bez Hitlera. Rozpoczyna się dodatkowo w 1941 roku, czyli 2 lata po ataku na Polskę o czym zupełnie się nie mówi.
      Mniej więcej od momentu Stalingradu bohaterowie zaczynają być ofiarami, a nie napastnikami. Co do Polaków, poniekąd to prawda, ale wolałbym aby mówił to ktoś inny niż Niemcy, najwięksi oprawcy Żydów.
      Pod względem czysto filmowym, niesłychanie wciągający i bardzo dobrze zrealizowany. Zdecydowanie lepszy od "Czasu honoru".
      Warto też poznać inny punkt widzenia, niż polski.
      • superkiwi Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 08:57
        Poniekąd to prawda?! Ręce opadają. Dobrze nas wytresowali. Tylko potem się nie dziwcie rodacy jak wasz "obiektywizm" będzie nas kosztował... drobiazg 65.000.0000.000$ (sześćdziesiąt pięć miliardów $). Czy Żydzi mówią źle o swoich? Nie. A przecież wystarczy znać kilka haseł np. judenraty, żydowska policja, "trzynastka". Owszem przed wojną był antysemityzm bo Żydzi to byli normalni ludzie nie anioły. Jest i teraz także nie bez przyczyny, ale to zostawmy. Jednak podczas wojny w swej masie Polacy zachowali się wzorowo i bohatersko. Czy ktoś policzył ilu naszych zginęło za ratowanie Żydów? Zabijano całe rodziny. Teraz niektórym wygodnie o tym nie pamiętać. Zwłaszcza amerykańscy żydzi którzy nic nie zrobili dla swoich rodaków podczas wojny (poczytajcie o odsyłaniu statków z uciekinierami i ich losie) teraz jakże często "mylą się" pisząc o polskich obozach zagłady, a za nimi "mylą się" światowe media. Tak uwierzyłbym że to tylko niewiedza gdyby nie pewien "drobiazg" dostaliśmy ultimatum, płacicie albo będziecie opluwani. Ogłosił to były szef organizacji przeciw zniesławieniu (pozbawiony stanowiska za złodziejstwo). Oczywiście jak ktoś o tym pisze jest antysemitą, ale sprawcie sobie czy to moje chore wymysły czy prawda? W dobie netu to naprawdę nie trudne. Obejrzyjcie film o wycieczkach żydowskich uczniów do Polski. Żeby nie było autorem jest Żyd, bo jak wszędzie są ludzie dobrzy i źli, uczciwi i nieuczciwi. Najgorsze że jak ktoś o ty mówi to zaraz zostaje uznany za wariata. Więc się nie dziwcie jeżeli nas podstawią. Winny - Niemcy (potem) naziści (potem) naziści i Polacy (a potem) Polacy? Niemcom to bardzo pasuje. Zobaczcie podczas tej dyskusji jak lekceważąco mówili o sprawie. Byli wręcz zdziwieni że protestujemy. Napluli nam w twarz i dziwią się, jak można tak "agresywnie" protestować? Zresztą lekceważenie Polaków aż od nich biło. Dobrze że ten film pokazano, dobrze że pokazano dyskusje bo dobrze wiedzieć co oni o nas myślą.
        • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 10:20
          Film zrealizowany i widziany jest oczami młodego pokolenia Niemców , taką mają wiedzę , wygłaskaną i wypaczoną o II wojnie światowej rozpętanej przez ich Naród.Film pokazuje tragizm i bezsens każdej wojny.Dla mnie jest "gniotem" , my widzieliśmy wojnę w "Czasie Honoru", gdzie każda akcja była udana.W Polsce pozostawionej samej sobie ( Rząd uciekł do Rumuni), gdzie wmawiano ,że " nie oddamy nawet guzika", bez armii, która mogłaby stawić większy opór , skazaliśmy się na czas okupacji, opór zbrojny , przeniósl sie do lasu.We filmie mogli się postarać , o aktorów lepiej mowiących po polsku, bo tokaleczenie języka raziło bardzo!
        • przyjemny_gosc Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 00:05
          Antysemityzm miał miejsce w Polsce przedwojennej. Nikt jednak nie neguje, że Polacy ukrywali Żydów.
          Proponuję poczytać sobie "Ziemie obiecaną" Reymonta (którą ten pisał pod koniec XIX wieku), kiedy Żydów było bardzo wielu i zaobserwować, że Żydzi w powieści to same złe cechy charakteru. Skąpi, zdradliwi, myślący tylko o pieniądzach, gotowi poświęcić przyjaźń dla zrobienia pieniędzy.

          Owszem to tylko powieść, ale Reymont czerpał z tamtych czasów i nie wyssał tego z palca.
      • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 10:16
        Cóż w tym dziwnego, że Niemcy próbują się wybielać. Jak się ogląda niektóre polskie filmy to widać podobną tendencję. Zresztą dotyczy to wszystkich narodowych produkcji kinowych i telewizyjnych, nie tylko naszej czy niemieckiej. Co do wizerunku Polaka - antysemity, przesadzono sporo, ale nie do końca. Ja i dzisiaj potrafię wskazać wśród znajomych, ludzi jeszcze stosunkowo młodych, bo poniżej 50., osoby o poglądach skrajnie antysemickich, bardzo zbliżone do tych, które prezentował w serialu dowódca partyzanckiego oddziału AK. Wystarczy trochę wspomnieć przedwojenną polską rzeczywistość - getta ławkowe, wysokie poparcie dla narodowców. Później też nie mieliśmy co nieco za uszami - pogromy w czasie wojny i po... Jeszcze nie tak dawno kwestionowano prawdziwość wydarzeń związanych z pogromami w Jedwabnem, Kielcach, Krakowie i in. Teraz też nie jest najlepiej - dziwaczny polski antysemityzm bez Żydów w Polsce, w tym jedna z najgorszych obelg - nazwanie kogoś Żydem, zwłaszcza w polityce czy wśród kiboli. Nie ma więc co za bardzo lamentować nad naszą krzywdą, trzeba też czasami uderzyć się we własne piersi.
        • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 10:21
          Errata: miało być: Później też mieliśmy (...)
        • 2niki2 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 10:35
          To o czym pisze ..kerac32 , obrazuje publikacja "Wielka Trwoga"( 700 stron), obraz narodowej histerii, która prowadziła do wstrzasających zbrodni. Obraz , który jest zapomniany i zniknąl z pamięci , w którym na porządku dziennym, były gwałty i grabieże w państwie zniszczonym i spustoszonym przez wojnę, gdzie królowała bieda ,epidemie i niepewność jutra.
          Lecz to wszystko wyzwala krajobraz po wojnie, która zrównała z ziemią miasta i pozostawiła tylko zgliszcza i pożary.Zadaję sobie pytanie , czy sami wyzwolilibyśmy się spod okupacji ?
          • 2niki2 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 10:49
            cd. Lecz nie ma żadnego usprawiedliwienia, żeby naród Polski był ciągle obrażany, poniżany , bo my do dzisiaj liżemy rany, a jesteśmy oskarżani o antysemityzm, o obozy zagłady, kiedy straty wojenne zubożyły naród i okaleczyły sumienia niewyobrażalnymi stratami w potencjale ludzkim i gospodarczym.Jesteśmy dumnym narodem , narodem z Wawelem z historią królów Polskich, narodem heroicznym i walecznym.Więc nie można nas ciągle posądzać o niechęć do narodu izraelskiego. Spłaciliśmy swoje długi wobec ....Gomułka spłacił USA 3mld. dolarów za mienie pozostawione...ile jeszcze mamy spłacać te długi ??? Żyjemy w swoim kraju i chcemy się czuć szczęśliwi i budować przyszłość dla naszych pokoleń !
        • superkiwi Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 10:39
          Bij się w piersi jak chcesz, ale pamiętaj że przyjdzie Ci i nam wszystkim za to zapłacić. Dosłownie zapłacić olbrzymie pieniądze.
          My się będziemy bić w piersi oni będą zabierać nam kasę i głosić antypolską propagandę.
          Polecam: www.youtube.com/watch?v=4NkjI8k9-6E
          autor - Yoav Shamir Popatrz szczególnie na te żydowskie dziewczyny i tych dziadków. Pranie mózgu działa.
          dla leniwych: pl.wikipedia.org/wiki/Dezinformacja_(film)
          • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 14:48
            Nie wiem do kogo kierowałeś ..." bij się w piersi" do keraca czy do mnie ? Ja nie mam za co bić się w piersi, wojny nie pamiętam , a rodzice stracili wszystko.Chyba nie powinno być odpowiedzialności zbiorowej czyli narodu polskiego w sprawie Jedwabnego czy Kielc.Historycy do dzisiaj badaja ten problem i rozne sa opinie np. ...prowokacja.Wiec dlaczego mam bic sie w piersi np. za Jedwabne. A jezeli chodzi o filmy antypolskie to napewno 5 godzinny film SHOH, ktory nie zostal wyemitowany w TV, jako zbyt antypolski ....cala Europa go obejrzala.
          • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 20.06.13, 19:03
            I się w tę pierś uderzyłem. Nie dlatego, że mam w tym względzie jakieś przewiny, ale ze wstydu za niektórych rodaków próbujących zafałszowywać historię, czy tworzyć jakieś nowe mity. Sam urodziłem się wiele lat po II Wojnie Światowej, więc siłą rzeczy nie moge mieć z jej okrucieństwami nic wspólnego. Podobnie jak niemal wszyscy zabierający tu głos. Mam jednak o tamtych czasach pewną wiedzę - wiele dowiedziałem się z opowieści rodziców, którzy byli ich świadkami, trochę wyczytałem. Nie zawsze były to historie przynoszące nam, jako Polakom, chlubę. Oczywiście nie dotyczy to całego społeczeństwa ale pewnego, wcale nie tak małego jego procentu. Nikogo nie namawiam do skruchy jeśli się do niej nie poczuwa. Nie próbuje wprowadzać odpowiedzialności zbiorowej, bo takiej być nie może. Każdy niech to rozważy we własnym sumieniu. Zalecam tylko przypomnieć sobie, co się działo z okazji ubiegłorocznej premiery "Pokłosia" W. Pasikowskiego, a zwłaszcza internetowe komentarze dotyczące odtwórcy jedne z głównych ról Maćka Stuhra.
            • rotman28 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 09:48
              Słuchałem dyskusji po serialu i według mnie najlepszym obrońcą polskiej racji stanu i prawdy o wojnie był Szewach Weiss.
              Niemiecki młody historyk kilkakrotnie stwierdził, że serial spełnił swoją rolę i twórcy nie musieli pokazywać wielowątkowości Polaków, bo im nie o to chodziło, mieli pokazać rozterki młodych inteligentów z Berlina, którzy zostali wplątani w wojnę w większości nie z własnej woli. Dlaczego twórcy wybrali tylko takich bohaterów -Niemców, a przeciwstawili im najgorsze i marginlne zachowania Polaków z AK? Historyk niemiecki powtarzał jak mantrę, że taki był cel twórców, chcieli pokazać coś co zadowoli i zachwyci widzów - Niemców.
              Po tym serialu miałem dziwne odczucie, że współczułem Niemcom właśnie, tak jakby oni się tylko bronili, a nie morodwali z własnej inicjatywy. A dzis najlepszą chyba recenzję znalazłem w internecie.

              Prof. Zdzisław Krasnodębski na Twitterze: Dzięki filmowi "nasze matki, nasi ojcowie Polacy wreszcie zrozumieją, ze lepiej mieć dziadka w Wermachcie niż w AK".




    • eskimosek Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 10:12
      1). Po pierwsze nie jest to serial historyczny tylko raczej anty-wojenny
      2). AK byla organizacja daleka o tego co sie obecnie o niej mowi. Osobiscie uwazam AK za organizacje przestepcza
      3). Swinstwem nazwalbym publikacje i programy glaskajace katolicyzm i zwiazane z nim organizacje.....
      • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 10:44
        eskimosek, nick adekwatny do tego co napisałeś .!!!
        Powrócę do filmu "Shoah"- poprzednio w/w napisane z błędem, sorry. Film trwa 9,5 godziny, a 5-ty godzinny odcinek dotyczy, sprawy polskiej. I to o ten chodziło mi , bo jest najbardziej antypolski, pokazujący relacje ustne polskich wieśniaków na ziemiach wschodniego Podlasia . Film powstawał 11 lat , zrealizowany przez francuskiego Żyda Cloaude Lanzmana.Polska i Polacy są ukazani jako brudny , prymitywny bezzębny naród ,bohaterowie ,szydząc i śmiejąc się opowiadają , jak wydawali Żydków za worek mąki. Wszędzie brud i gnojowica w obejściach
        • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 10:56
          cd. I taki to obraz współczesnej Polski( film był gotowy w 1985r. i wyświetlany w USA i całej Europie), mogli sobie zakodować oglądający ten film i takie mieć wyobrażenie o Polsce Całe szczęście , że ówczesny Minister Kulury i Sztuki -Dąbrowski , nie zgodził się na emisję w TV. Puszczono kilka lat temu ok. 24 godz. ten odcinek dotyczący Polaków i stąd moja pamięć o nim.Muszę przyznać , że moje oburzenie wtedy wielkie , że film " Nasze matki , nasi ojcowie" - to "pikuś" w porównaniu z tamtymi wrażeniami .Pomimo to "Shoah" uznany jest za najlepszy film o Holocauście i to jest prawdą, bo zawiera przerażające niewyobrazalnie dramatyczne wspomnienia ocalonych świadków z Auschwitz Birkenau .
      • an.chojnacki Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 11:39
        Co do serialu to się nie wypowiem - z natury odrzucam "jeden" punkt widzenia. Co do AK - to myślę, że masz na myśli Afrika Korps. A KK wrobił ciut w czasie Shoah więcej niż "inteligent z Berlina", nawet ten z rozterkami.
        Co do cytatu z Krasnodębskiego - to przykro, jak w historię miesza się człowiek zaangażowany w bieżącą politykę polską. Nie ma pojęcia o Ślązakach i Kaszubach wcielanych przymusowo do Wehrmachtu, no ale zawsze warto przywalić Tuskowi.
        A ponadto, to my musimy zdać sobie sprawę, że Polacy, Żydzi, Niemcy, Rosjanie itd, zostali rzuceni w wir przerażającej historii - II wojny św., gdzie wartością było przetrwanie, nawet kosztem życia innego człowieka. Polacy pewnie najmniej (mieliśmy Pokolenie Kolumbów) się wówczas odczłowieczyli, ale to nie znaczy, że byliśmy tylko kryształowi, a np. Żydzi byli wszyscy w Judenratach i wydawali swych rodaków na śmierć.
        Co do kwestii żydowskiej, to w czasie Powstania w Getcie Warszawskim walczący Żydzi patrzyli ze zdumieniem na głupiutką karuzelę na placu Krasińskich - bo ona wydawała im się taka normalna - ze śmiejącymi się dziećmi. Ale to, że Polacy mogli "normalnie" grzebać swoje zmarłe dzieci, podczas gdy Żydzi wynosili je na ulice i przykrywali gazetami, nie oznacza, że mieliśmy w tej wojnie lepiej. Po Żydach byliśmy następni w kolejce...
        Dlatego właśnie pokazywać musimy i Auschwitz i Jedwabne - ale w proporcjach. I jeszcze jedno my możemy zrobić nasze "Pokłosie", bo to nasze sumienie, ale np. Niemcom nie wypada bawić się w magister elagantiarum. Hitlera wybrali Niemcy, nie Polacy. Pokazywanie Niemcom, że i inni byli źli marne wystawia świadectwo scenariuszowi. Dlatego serialu nie oglądałem.
        • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 11:56
          Nie przywoływałem "Pokłosia", żeby pokazać największym zbrodniarzom w dziejach, iż nie tylko oni byli źli, tylko żeby niektórzy moi rodacy zrozumieli, że nasza historia nie zawsze była kryształowa jak to próbują czasami innym wmawiać. Film Pasikowskiego był taką próbą, przynajmniej częściowego, rozliczenia się z ciemnymi plamami w przeszłości naszego kraju, i chwała reżyserowi, że się jej podjął.
          • an.chojnacki Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 12:53
            Ale pełna zgoda - bo powtórzę za Kazimierzem Pawlakiem „Ludzie nie dzielą się na tych zza Buga i nie zza Buga, tylko na mądrych i głupich".
            i Mania szybko dodając: - "Tylko żeby my na tych drugich nie wyszli”...
            Pasikowski przebił trochę nasz balonik "dumy mesjasza narodów". Polacy wydawali i katowali Żydów, tak jak Żydzi katowali i wydawali Polaków. Podobnie zresztą jak Holendrzy czy Francuzi. I powtarzam - my możemy rozliczyć się z naszą przeszłością - Niemcy, Holendrzy i Francuzi nie mają tego prawa robić za nas.
            Ja nie oczekuję od prezydenta Izraela, żeby ubrany po polsku, przepraszał Polaków na ulicy Rakowieckiej za zbrodnie nikczemników żydowskiego pochodzenia, bo wiem, że Polaków mordowali nie Żydzi, ale komuniści. W którymś z siedleckich Przeglądów Archiwalno - Konserwatorskich ukazał się tekst o siedleckiej bezpiece. Autor wyliczył tam i Polaków i Żydów - ale ludzie ci mieli wspólny mianownik - pochodzili z marginesu społecznego, nawet nie spośród byłych KPP-owców, bo Stalin ich wymordował pierwszy.
          • bykkot Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 23.06.13, 22:55
            Niemcy to madrzy ludzie. My krecimy Poklosia oni kreca to co nakręcili. Na dodatek nam durniom to sprzedają a my płacimy im aby mogli sobie nakrecic film kolejny reprezentujący ICH interesy w 60 krajach. My finansujemy Poklosie którzy oni mogą pokazac jako przykalad jak siebie oceniaja Polacy. Zawsze mogą powiedzieć przciez Polacy sami tak się podsumowują.
            pS
            Gdzie ty i pasikonik wypatrzyliscie taka wies jak ta w Poklosiu? Gdzie to Polacy ukrzyżowali kogos który odnawia zydowski cmentarzz? Skad taka fabula? Bzedet antypolski i tyle.
            • an.chojnacki Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 06:54
              ale ty zupełnie niepotrzebnie bierzesz film ten na poważnie - to na prawdę nie był film dokumentalny...
              to taka artystyczna wizja była - nie szukaj na siłę dosłownych analogii, bo zwariujesz...
              niestety na Mazowieckiej (szczególnie tam) wsi: Jedwabne, Wąsosz, Radziłów dochodziło do pogromów inspirowanych przez Niemców - ale ja mam pretensje nie do Żydów, że pokazują te bestialstwa polsko - niemieckie, ale do polskich historyków (IPN-u) którzy zupełnie nie badają komunistów (bardzo często żydowskiego pochodzenia), którzy szukali, wydawali i mordowali Polaków w tych miejscowościach w l. 1939 - 1941. Dlaczego nie potrafimy narzucać własnej narracji, a tylko umiemy odpowiadać na obcą narrację?
              • bykkot Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 16:45
                Akurat badania o których piszesz sa robione. Ostatnio napisał o nich jeden z najlepszych specjalistow od tego tematu prof. Jasiewicz. I wywalili go z roboty o ile się nie myle, a przynajmniej stracil stolek kierowniczy. Za pokłosie pnstwo zaplacilo 3,5 mln Oj tak niepowaaznie 3,5 mln. A bestialast polsko-niemieckich nie było, były wyłącznie bestialstwa niemieckie lub sowieckie. Wladza polska (nawet ta komunistyczna) za pogrom w Jedwabnem ukaralla niektórych sprawcow, zresztą z akt sprawy Gross czerpal swoje odkrycia "lekko je ubarwiając. A pogromy nie były na ziemi mazowieckiej tylko na tej części ziemi mazowieckij która wczesnij była zajta przez bolszewikow. dlaczego nie narzucamy własne narracji tylko kupujemy narracje nam wroga zapytaj się tych co zaplacili za pokłosie i film niemiecki. To nie ja podejmoalem ta decyzje. A swoja droga ile nas kosztowal ten film co miał na celu nas uswiadomienie co kreca (ciekawe slowo swoja droga) Niemcy.
                • an.chojnacki Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 19:17
                  Jasiewicz to ten co wykoncypował sobie, że Żydzi są sobie sami winni za Holokaust? Dzięki. Już widzę historyka sowieckiego (rosyjskiego), który napisałby, że Polacy są sami sobie winni za mord katyński. Widzę jego postać w Polsce, widzę radość.
                  A bestialstwo polskie było, tak jak żydowskie (choć oni swego państwa nie mieli i mieszkali wśród Polaków, Litwinów itp). Wydarzenia w okolicach Łomży (głównie) miały swój początek podczas okupacji sowieckiej (wydawanie Polaków na NKWD, denuncjacje itd). Pisząc o Jedwabnem to trzeba pokazywać i o tym mówić z Żydami, a tego brakuje. Nie z mojej winy, bo ja z tego chleba nie mam.
                  • 2niki2 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 20:06
                    an.chojnacki napisał:

                    > Jasiewicz to ten co wykoncypował sobie, że Żydzi są sobie sami winni za Holokau
                    > st? Dzięki. Już widzę historyka sowieckiego (rosyjskiego), który napisałby, że
                    > Polacy są sami sobie winni za mord katyński. Widzę jego postać w Polsce, widzę
                    > radość.
                    > A bestialstwo polskie było, tak jak żydowskie (choć oni swego państwa nie mieli
                    > i mieszkali wśród Polaków, Litwinów itp). Wydarzenia w okolicach Łomży (główni
                    > e) miały swój początek podczas okupacji sowieckiej (wydawanie Polaków na NKWD,
                    > denuncjacje itd). Pisząc o Jedwabnem to trzeba pokazywać i o tym mówić z Żydami
                    > , a tego brakuje. Nie z mojej winy, bo ja z tego chleba nie mam.
                    Zgadza się , Jedwabne, za denuncjację NKWD i za to że armię czerwoną witali z kwiatami w 1939, dlatego Niemcy wrzucili mosiężne popiersie Lenina do tej stodoły, żeby wiadomo było za co.Kiedy robiono ekshumację, to dokopano się do tego popiersia, lecz Żydzi nie pozwolili na wydobycie kości ( religia ich zakazuje przenoszenia kości). Lecz i z tego powodu, że była zawyżona ilość ofiar i to by wyszło na jaw.Żostawili to miejsce jako symboliczną mogiłę, pewnie jest tam jakiś pomnik. Trzeba wiedzieć , że książka Grossa " Sąsiedzi", była napisana na podstawie filmu nakręconego przez amerykańską dziennikarkę na podstawie wywiadów z miejscową ludnością, opłacanych dolarami za opowieści na życzenie , stąd opinie , ze zrobili to Polacy.
                  • bykkot Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 21:44
                    Poczytaj ksiazki prof. Jasiewicza, to jeden z najlepszych specjalistow w Polsce od lat 1939-41 w czasie sowieckiej okupacji. I gdy chcesz o czyms pisac to najpierw poczytaj posłuchaj wypowiedzi oryginalnej nie medialnej papki i posłuchaj obu stron sporu.
                    PS
                    W jaki sposob można badac zagdnienie gdy jedno zdanie wyrwane z kontekstu może zakonczyc dyskusj w sposob eliminujący z dyskursu. I za jedno zdanie historyka, akurat sensowne, wypieprzeaja z roboty. Ot swoboda badan i dyskusji.
                    • an.chojnacki Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 25.06.13, 08:53
                      Jasiewicz jednak w wywiadzie powiedział cytuję:
                      "Na Holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wyciągnęli wniosków".

                      Pójdźmy dalej: Na rozbiory Polski pracowały przez wieki całe pokolenia Polaków, a nie synagoga rabinacka. I Polacy z tego – jak się wydaje – nie wyciągnęli wniosków. Czy to jest trendy? Może tak napisać historyk żydowski?

                      Powtarzam - zbrodnie przeciwko Żydom popełniali także Polacy. Wynikały jednak one z rewanżu na tych przedstawicielach tej społeczności, która kolaborowała z Sowietami. Ale to nie zwalnia z odpowiedzialności sprawców. W PPP istniały komórki sądowe, które karały za kolaborację z Niemcami i Rosjanami. Sąd - nie samosąd, nawet inspirowany przez Sowietów, czy Hitlerowców.

                      Pisałem już, że niepotrzebne było przeproszenie prezydenckie w Jedwabnem. Sytuację powinien opisać zespół historyków, którzy sprawę zbadaliby od początku okupacji sowieckiej. A tego nie ma, w każdym razie nie nagłośniono tego.
                      • bykkot Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 25.06.13, 23:20
                        Troch dłuzszy cytat, calosc tekstu lepiej opisuje przyczyne uzycia kontrowersyjnego zdania ...
                        Znane są fakty entuzjastycznego witania podczas pierwszej wojny światowej Niemców w Kongresówce czy Rosjan w Galicji. Takie powitania odbywały się po klęsce Napoleona i Księstwa Warszawskiego, podczas wkraczania wojsk zaborczych po upadku Polski, a nawet w trakcie potopu szwedzkiego. Lecz wszyscy badacze żydowscy albo temu przeczą, albo przydają nieprawdopodobne interpretacje.
                        FOKUS:
                        Może Żydzi nie są zadowoleni z żadnej władzy i każdą nową witają z nadzieją, że będzie dla nich lepsza, a przynajmniej nie gorsza.
                        Krzysztof Jasiewicz:
                        Brzmi to fatalnie, bo co powiedzieć o Żydach, którzy witali Niemców (albo jak się narodowo mówi „nazistów”) w 1939 r. w Polsce? A były takie przypadki – w Krakowie, Łodzi i innych miastach. W Zarębach Kościelnych na czele witających stał rabin w odświętnym stroju.
                        Żydów zaślepia ich nienawiść i chęć odwetu. To podstawowy powód, dla którego zasilili aparat bezpieczeństwa Bolszewii, potem sowiecki na Kresach i wreszcie UB po wojnie. Mam wrażenie, że człowiek w miarę wykształcony i średnio bystry zorientuje się, że niekoniecznie relacja żydowska jest prawdziwa Że wywód badacza żydowskiego nie zawsze jest mądrzejszy. I że jeśli jakiś badacz nie podziela tego poglądu, to wcale nie musi być antysemitą pozbawionym empatii.
                        "Grupę badaczy nieżydowskich, która się identyfikuje z etosem żydowskim, złośliwie nazwałbym ludźmi intelektualnie ułomnymi. Często jest to spowodowane manierą stosowania nadmiernego krytycyzmu w stosunku do rodaków, przy bezkrytycznym stosunku do dywagacji żydowskich, z nadzieją, że to pomoże im w karierze. Ja bym wybrał Polskę. I myślę, że bycie krytycznym wobec Żydów – zwłaszcza, gdy mordują dziś swoich sąsiadów na Bliskim Wschodzie – jest bardziej trendy i ma sens niż ich obrona i rozgrzeszanie. Na Holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wyciągnęli wniosków."
                        A na rozbior Polski pracowały cale pokolenia Polaków, nie synagoga rabinacka - czysta prawda wiec dlaczego mam się oburzac. A sad w Polsce skazał kilku sprawcow zbrodni w Jedwabnem. Wielu Zydow urtowalo się u Polakow w Jewabnm. NIcc więcej nie moglismy zrobic w 1941 roku i zaraz po wojnie.
                        • an.chojnacki Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 26.06.13, 08:31
                          Nie wiem jak w czasie Potopu, I i II WS, ale w 1812 i 1813 r. w Polsce witanie Rosjan przez Żydów to stek bzdur. Nie znam żadnego, powtarzam żadnego przypadku "witania" Rosjan przez Żydów na terenie Księstwa (dep. siedleckiego w szczególności). Jeśli profesor mógłby pokazać taki fakt - będę wdzięczny. W takiej książce "Siedlce w dobie napoleońskiej" jest artykuł, w którym autor opisał stosunek Żydów do Polaków i Rosjan. Odsyłam do tekstu, bo widzę, że słowa wypowiadane przez profesurę bierzemy jako prawda objawiona. A ona była bardziej złożona, to znaczy Żydzi współpracowali i z Polakami i z Rosjanami. W Białymstoku był wówczas i Hirsz Haplerin i Józef Turski. Polskę w XVIII wieku rozłożyli nie Żydzi, ale Polacy: Potoccy, Braniccy, Czartoryscy, Rzewuscy, Poniatowscy, Kossakowscy i inni. Wielu innych - ale nie Żydzi.
                          Problem polskiego antysemityzmu wziął się z konieczności konkurowania między Polakami a Żydami po Powstaniu Styczniowym. Rywalizacja w miastach z nową (poszlachecką) miejską inteligencją czy w handlu, przybrała na sile dopiero w ostatnim ćwierćwieczu XIX wieku.
                          Miłość żydowska do komunizmu brała się z biedy i zacofania - ale ci Żydzi wyrzekali się swej wiary (stawali się nieżydami, w oczach pozostałych). Dokładnie tak samo z Polakami - to że Dzierżyński był Polakiem (szlachcicem) nie wynika, że bezpiekę w Rosji bolszewickiej zakładali Polacy.
              • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 26.06.13, 20:45
                an.chojnacki napisał:

                > ale ty zupełnie niepotrzebnie bierzesz film ten na poważnie - to na prawdę nie
                > był film dokumentalny...
                > to taka artystyczna wizja była - nie szukaj na siłę dosłownych analogii, bo zwa
                > riujesz...
                > niestety na Mazowieckiej (szczególnie tam) wsi: Jedwabne, Wąsosz, Radziłów doch
                > odziło do pogromów inspirowanych przez Niemców - ale ja mam pretensje nie do Ży
                > dów, że pokazują te bestialstwa polsko - niemieckie, ale do polskich historyków
                > (IPN-u) którzy zupełnie nie badają komunistów (bardzo często żydowskiego pocho
                > dzenia), którzy szukali, wydawali i mordowali Polaków w tych miejscowościach w
                > l. 1939 - 1941. Dlaczego nie potrafimy narzucać własnej narracji, a tylko umiem
                > y odpowiadać na obcą narrację?
                Oto jeden z historyków -gazetawarszawska.com/2013/03/10/zyd-marcin-zaremba-obraza-niezlomnych/
                • an.chojnacki Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 26.06.13, 21:46
                  prasy gadzinowej nie czytam
                  • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 26.06.13, 23:41
                    an.chojnacki napisał:

                    > prasy gadzinowej nie czytam
                    sorry, ja tyż nie, ale nigdzie indziej tego protestu nie było wydrukowanego, tylko na tej stronie w całości . Już tam nie zajrzę :))
                    • superkiwi Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 27.06.13, 08:07
                      Tak, tak przecież wiadomo czytanie czegokolwiek po za własną propagandą jest złe. Brawo.
            • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 11:15
              A czyja to wina, że nie powstają filmy obrazujące naszą tragiczną historię? Żydów, Niemców, Rosjan, czy może nas samych? Przez prawie ćwierć wieku wolności wyprodukowano zaledwie kilka wartościowych obrazów na ten temat. Dlaczego Kutz mógł nakręcić "Śmierć jak kromka chleba", a Wajda "Katyń", a inni takie debilizmy jak "Kac Wawa" czy "Kariera Nikosia Dyzmy"? Winny jest tu wyimaginowany lobbing żydowski, niemiecki, rosyjski, czy może poziom filmowców i widzów kinowych, telewizyjnych?

              Uważam, że dobrze się stało, iż ten tryptyk pokazano w naszej telewizji. Każdy mógł sie na własne oczy przekonać jakie intencje przyświecały jego twórcom. Nie obawiam się negatywnych skutków emisji dla polskiego widza. Dowodem jest chociażby niniejsza dyskusja. Nie obawiam się również, że inni nie zechcą oglądać filmów przedstawiających polski punkt widzenia. "Katyń" był, późno to późno, ale jednak wyświetlany w kinach rosyjskich i parokrotnie w telewizji, w tym, w czasie najwyższej oglądalności. Widz się zawsze znajdzie, tylko trzeba zaproponować mu coś sensownego.
              • bykkot Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 16:33
                Skoro dobrze się stało ze nas opluli ZA NASZE PIENIAZDZE bo o tym ze opluwającym nasza tradycje zaplacilismy to nie wspominasz to zaproponuje ci ze opisze twoja rodzine opluwając ja, a ty mi zapłacisz po to abym mogl opisac rodzine innego polemisty jednocześnie wznosząc siebie na piedestal. Zaplaxciisz mi? Ja nie zaplace ci, ty widocznie lubisz placic. Jeszcze raz przypominam ze zrobiliśmy dobrze dając opluwaajacym nas pieniądze na następny filmik. Tacy jesteśmy madrzy i europejscy a Niemcy to przecież głupcy ze tak nie robia jak my. Oni durnie bronia swoich interesow i jednocześnie biora od na to pieniadzze. Ot głupcy jak nieeuropejsko przy nas się prezentują. A jacy sa nieobiektywni. Fuj. A my mamy glowe w chmurach i to za nasze pieniadze :)
                • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 18:25
                  Ja ci proponuję najpierw kubełek zimnej wody na łeb, a potem refleksję co masz w ogóle do powiedzenia :)
                  • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 18:54
                    Niemiecka stacja ZDF - producent serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" jednak się nieco zreflektowała i wyemitowała wczoraj dokument o Polsce i polskim podziemiu AK w czasie II Wojny Światowej. Wprawdzie czas emisji był niezbyt fortunny, bo przed północą, ale jednak... W dokumencie wystąpili polscy historycy i kombatanci Armii Podziemnej. Kto szprecha po niemiecku może obejrzeć i wyciągnąć wnioski, ja zaczekam na emisję w naszej TV.

                    www.zdf.de/ZDFmediathek/beitrag/video/1927562/Kampf-ums-Ueberleben#/beitrag/video/1927562/Kampf-ums-Ueberleben
                    Link do artykułu o filmie tutaj:

                    wyborcza.pl/1,75968,14156363,ZDF_pokazal_wazny_dokument_o_Polsce__Szkoda__ze_nie.html
                  • bykkot Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 21:29
                    Jesli nie rozumiesz - coz nie kazdy rozumie - to ci jeszcze raz wyloze. Niemcy zrobili antypolski film za który im sowicie płacimy. I bedą mieli na nastepny. I zapewne na tym polega nasza madrosc.
                    PS
                    Kolega jakby zdenerwowany coz takiego kolege zdenerrwowalo? Moze kropelki?
                    • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 24.06.13, 22:20
                      Jednak zaczekam, aż zastosujesz się do mojej recepty i jej pozytywne skutki :)
                      • bykkot Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 28.06.13, 23:13
                        Juz sie reedukowalem. Biegne wiec do banku biore kredyt (podobnie jak tvp) i wydam na film opluwajacy moich dziadkow. Czy wybaczysz mi moja wczesniejsza nieeuropejskosc i przyjmiesz mnie do grona lemingów? Czy musze jeszcze zgodzic sie na oplucie moich pradziadow?
                        • superkiwi Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 29.06.13, 10:30
                          Ależ po co? Na antypolski film kasa się znajdzie. Państwowa jak najbardziej. Musi się znaleźć , bo wiadomo to takie "nowoczesne", "europejskie' itp. itd. Salon i elita poklepie Cię po plecach i pochwali.
                        • kerac32 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 29.06.13, 13:48
                          Prawdziwa jasiewiczowska szkoła: kłamać lub mówić co najwyżej półprawdy. Skąd wytrzasnąłeś informację, że Polska finansowała powstawanie "Naszych matek..."? Wg mnie to zapłaciliśmy tylko za licencję do jednokrotnej emisji filmu w TVP. Kwota za to mieściła się zapewne w przedziale kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy €.

                          Dyskusyjną pozostaje sprawa samego zakupu serialu i pokazania go szerokiej publiczności w Polsce. Moim zdaniem dobrze się stało, że mogliśmy go zobaczyć, mimo jego mocno wątpliwej wartości historycznej. Przekonaliśmy się na własne oczy jak inni fałszują naszą wspólną przeszłość, i to z pierwszej ręki - od autorów - Niemców, a nie z przekazów prasowych nie zawsze rzetelnych dziennikarzy. Tryptyk kupiło kilkadziesiąt (?) innych krajów? Jak wyprodukujmy coś sensownego i ciekawego, to zapewne innie też zechcą to zobaczyć. Swego czasu "Krzyżaków" A. Forda, film mocno tendencyjny i jednostronny, kupiły, z wyłączeniem Niemiec, wszystkie kraje europejskie i wiele z innych kontynentów.

                          Nie mam nic do tego co robisz z własnymi pieniędmi, jakie projekty zechcesz wesprzeć. Możesz je przekazać A. Krauze na "Smoleńsk", ewentualnie na inny projekt opiewający np. "żołnierzy niezłomnych" z Brygady Świętokrzyskiej NSZ, ewentualnie "bohatera" Podhala J. Kurasia -"Ognia". Kilka lat temu nawet nazwali jego imieniem ulicę i postawili pomnik, którego odsłonięcie zaszczycił nawet własną osobą prezydent L. Kaczyński.
      • mojaosoba123 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 13:03
        eskimosek, Napierw pierwsza Twoja "mądrość": nie jest to serial historyczny tylko raczej anty-wojenny. "Tak, tak, Niemcy zawsze byli przeciwni tej wojnie, tylko bronili się przed Polakami, a Żydów chronili przed okrucieństwem wojny w specjalnie do tego przygotowanych miejscach.
        Druga Twoja "mądrość": No jasne, że ludzie walczący z najeźdźcą, broniący swojego kraju to przestępcy.
        Twoja trzecia "mądrość" :"Swinstwem nazwalbym publikacje i programy glaskajace katolicyzm i zwiazane z nim organizacje. " W ogóle nie wiesz co piszesz.

        Nie będę political correct i Twoim tezom przeciwstawiam tylko dwa słowa : jesteś idiotą.

        Innym przytaczam wypowiedź filozofa Ryszarda Legutki. Od razu piszę, że jest to chyba eurodeputowany z prawicy, ale co zrobić, gdy teraz polskiego honoru potrafią bronić tylko niektórzy z prawicy?
        "Oglądałem niedawno w Internecie Dziennik Telewizyjny z roku 1989, już po przełomie. Prowadzącym był pamiętany przeze mnie facet o strasznej powierzchowności i jak najgorzej kojarzonej przeszłości dziennikarskiej. Pod koniec Dziennika ówże straszny facet przeprowadził krótką dyskusję wokół sprawy śmierci księdza Zycha. W wymianie zdań wystąpił adwokat strony solidarnościowej, dziennikarz śledczy oraz rzecznik nowej bezpieki, dzisiaj już zapomniany, pułkownik Garstka. Każdy powiedział, co miał do powiedzenia, a na końcu pułkownik zalał wszystko gładkim słowotokiem, z którego wynikało, że z tym księdzem Zychem to wszystko jasne i OK.

        Pamiętam, że te krótkie dyskusje w tamtych czasach traktowaliśmy jako powiew świeżego powietrza. Słowo prawdy padło publicznie. Wszyscy je usłyszeli, a nam się wydawało, że to słowo prawdy zmieni świat, że po tym, gdy upubliczniono sprawę księdza Zycha i inne podobnie bulwersujące rzeczy, to wszystko się wyjaśni.

        Ta reakcja była zrozumiała, ale z dzisiejszej perspektywy należy traktować ją jako skrajne frajerstwo. Działo to się w czasach, kiedy mordowano księży, palono archiwa, fałszowano historię, przejmowano państwo, a nam podrzucano, jak wygłodniałemu psu resztki ze stołu, kilkuminutowe debaty z udziałem wszystkich stron. Oni pilnowali swoich interesów i brutalnie załatwiali swoje sprawy, a my zadowalaliśmy się telewizyjną gadaniną. Pogadano więc sobie o księdzu Zychu - zabito go, albo i nie, debata tego nie przesądzała - a następnie widzom podano prognozę pogody. Sprawa księdza do tej pory pozostała tam, gdzie była w czasie emisji Dziennika Telewizyjnego.

        Znacznie lepsza byłaby sytuacja, gdyby organizowano w Dzienniku dyskusję po tym, co stać się powinno, a nie stało, na przykład po tym, jak kolejna fala ubeków znalazła się za kratkami, a jeszcze kolejna poza resortem. Wówczas złotousty pułkownik Garstka mógłby sobie gadać w telewizji do woli i do woli się oburzać, bo przecież to inicjatywa była nasza, a bezsilne słowa ich. Niestety było odwrotnie.

        Przypomniało mi się to wydarzenie sprzed lat w związku z projekcją niemieckiego filmu o nieszczęśliwie zagubionych w swoich wyborach Niemcach i antysemicko wrednych z natury Polakach. Okazuje się, że polskie frajerstwo nadal ma się świetnie i nie wyszliśmy dotąd ze stadium samobójczego infantylizmu. Niemcy zrobili popularny film, w którym wybielają swoją przeszłość, a nam robią gębę łobuzów, i rozpowszechniają ten film na całym świecie. My zaś, na wpół ubezwłasnowolnieni, na wpół zidiociali, natychmiast kapitulujemy i pokazujemy to paskudztwo Polakom w polskiej telewizji publicznej. Jedno, co potrafimy zrobić, to zrealizować pożal się Boże debatę, w której - jakże można inaczej - muszą być reprezentowane wszystkie strony. Wiadomo przecież, że odpowiedzialność za drugą wojnę to sprawa otwarta, o której nigdy dość dyskutowania.

        I sytuacja się powtarza. Znowu to ci inni zmieniają świat zgodnie ze swoimi interesami, tworzą rzeczywistość i przekształcają ludzkie umysły, a my zadowalamy się telewizyjną gadaniną. Niezależnie kto by w tej gadaninie wygrał, to i tak jest bez znaczenia. Rzeczy się stały, fakty zostały dokonane, interesy niemieckie zrealizowane. Nasza strona może się w telewizji zapluwać, ale im bardziej się będzie zapluwała, tym bardziej będzie to żałosne. Zresztą - przyznajmy - raczej się nie zapluwała, bo nasza strona jest ekumeniczna, co oznacza rzecz jeszcze do niedawna niewyobrażalną, a mianowicie, że nawet w kwestii II wojny nie ma czegoś takiego jak polska strona.

        Trudno również nie zauważyć, że w czasach, kiedy reklama i propaganda rozwinęła się tak, że atakuje nas zewsząd barwami, obrazami, skojarzeniami, nawet zapachami, oddziałując na emocje, podświadome impulsy i bezrefleksyjne reakcje, wymyśliliśmy sobie, że jakiś mniej lub bardziej uczony mąż może potężną akcję propagandową, taką jak ów film, zneutralizować przypominaniem faktów, czy rozumną argumentacją.Pomysł, że pokazuje się atrakcyjny i sugestywny film inteligentnie zamazujący odpowiedzialność gigantycznej zbrodni dokonanej przez naród niemiecki, a potem można otworzyć ludzkie umysły na jego fałsze przez debatowanie wszystkich stron, to skrajna niedorzeczność. Zwłaszcza, że ów film to fragment dużo większej propagandowej całości.

        Tej kłamliwej propagandzie nie zdołaliśmy niczego przeciwstawić. Polskie frajerstwo więc trwa i ma się świetnie. Uwierzę, że przestaliśmy być frajerami dopiero wtedy, kiedy - na przykład – Polacy zrobią film o ostatniej wojnie, który przedstawi atrakcyjnie polskie losy, wkurzy Niemców, będzie wyświetlany w wielu krajach świata, a sami Niemcy pokażą go we własnej telewizji i będą się bronić przez naszymi zarzutami w telewizyjnej dyskusji, do której zaproszą w ramach zrównoważonej debaty jakichś naszych mądrali.Wówczas niech sobie w tej debacie gospodarze mówią, co chcą. Niech protestują, wysyłają sprostowania, piszą pozwy. Niech robią wszystko, co my robimy teraz, i z równym skutkiem, jak nasz. Czyli żadnym.Bo wtedy bitwa będzie już przez nas wygrana.

        Czy to się kiedyś stanie? Dzisiaj nic na to nie wskazuje, ale wszystko ma swój początek. Może przygoda z niemieckim filmem w polskiej telewizji czegoś nas nauczy.

        koniec cytatu
        • an.chojnacki Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 13:40
          ale Legutko w 1989 r. mógł głośno mówić o tym - tylko się bał, w odróżnieniu od komisji Rokity...
          dziś niektórzy mówią o Michniku czy Kuroniu, że byli koncesjonowaną opozycją, zapominając, że oni spokojnie robili wtedy doktoraty i habilitacje na uniwersytetach, z których wyrzucano tych "koncesjonowanych". Dziś łatwo być bohaterem. Ale przecież to takie nasze - jak Piłsudski we wczesnych latach 30 zobaczył ilu miał Legionistów sam się zdziwił i powiedział, że gdyby ich tylu było to on by tamtą wojnę sam wygrał.

          co do dyskusji na tym co doprowadziło do wojny - też nie ma racji, Hitlerowi wcale nie zależało na wojnie we wrześniu 1939 r., on chciał "tylko" korytarz gdański i uległy rząd w Warszawie - taki jak w Pradze. Jego interesowała dopiero wojna na wschodzie - Ukraina, Kaukaz. Ale Europa zachodnia była za głupia, żeby to widzieć - stąd Monachium. Kto wie jednak, czy to nie Stalinowi zależało na tym, żeby wojna wybuchła - on wszak i jego krasnaja armia była świetnym "negocjatorem". Ale i on tego nie wymyślił, tylko Katarzyna II i Suworow - cel zrealizowany na Kongresie Wiedeńskim, kiedy to w Europie wszystko zależało od Rosji... inaczej rozmawia się z czerwonym sztandarem umoczonym we francuskiej plaży na Atlantyku, do tego w chwale pogromców hitlerowskich Niemiec.
          Zwycięzcą II wojny światowej zresztą okazał się jedynie Stalin i Roosevelt, nie my, nie Niemcy, nie Brytyjczycy i nie Francuzi - wszyscy my musieliśmy założyć okulary zaproponowane nam prze okulistę w Moskwie i w Waszyngtonie.

          A wracając do filmu, pokazanie owego serialu w Polsce to nie karygodny błąd, ale głupota wynikająca z niewiedzy i poprawności politycznej. Nie lepiej było go w ogóle nie zauważać?
          • mojaosoba123 Re: Jak wrażenia to niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 15:07
            Nie wiem czy Legutko mógł wtedy mówić głośno, pewnie każdy mógł wtedy mówić głośno, ale nie każdy /ja też/ rozumiał o co chodzi. A czy się bał? Pewnie tak, wiedząc co się dzieje z tymi co głośno mówią. Gdyby na "moim uniwersytecie" coś takiego było pewnie bym się przyłączyła, bo odwagi mi nie brak. Z drugiej strony może teraz bohaterstwo polega właśnie na takich mniej głośnych głosach?
            Co do przyczyn wojny to właściwie rozeznania dużego nie mam, historykiem nie jestem, ale jeżeli tak jak mówisz, Hitler chciał "tylko" korytarz gdański i uległy rząd w Warszawie, to napotykając taki opór Polaków musiał się mocno wkurzyć. Nie przewidział też tego, że jego przyjaciel Stalin, z którym wspólnie chcieli podzielić Polskę, obróci się też przeciwko Niemcom.
            Czy dzisiejszy nius z odwołanej wizyty Angeli Merkel w Ermitażu to ciąg dalszy pokojowych już teraz stosunków przyjaźni Niemców z Rosją? /Merkel miała zapytać Putina o oddanie niemieckich dzieł sztuki zagrabionych podczas marszu na Berlin/.

            Nie przypominam sobie, żeby któryś z naszych polityków upomniał sie o nasze zrabowane dzieła sztuki czy to przez Rosjan czy Niemców.
            Może współczesnym bohaterstwem jest jednak upominanie się o to co nam ktoś bezprawnie zabiera, w tym przypadku chodzi o dumę, honor i prawdę historyczną naszego Narodu?. Może znów powinniśmy nie pozwalać, żeby Niemiec pluł nam w twarz?
            Mówiąc dosadnie i prosto: Niemcy robią nam czarny PR w świecie, a my ciągle mamy być tylko grzeczni? Polskiego serialu "Czas honoru" pewno Niemcy i inni nie kupią, choćby był skrócony i zrobiony bardziej jako film akcji. No wlaśnie, dlaczego nie możemy się przebić ze "swoją" prawdą?
            • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 16:51
              Też nie jestem historykiem, a w szkołach kiedyś przedstawiano inny obraz II wojny światowej.Pamiętam tylko , słowa ojca, który w przypływie wspomnień tak mówił:- mieliśmy marionetkowy rząd i kiepską armię..Jedyna reforma , która się udała to reforma Grabskiego.Prezydent Ignacy Mościcki , chodził z glową w chmurach.Nie lepszy był minister spraw zagranicznych Józe Beck, który zawarł pakt z W.Brytanią, myślac że Polska będzie bezpieczna. Nie przewidział tylko , że Rosjanie uderzą 17 wrzesnia.
              Jaki opór ...? Gliwice , Westerplatte i poczta gdańska.3 września , jak zburzono zamek Królewski , Rząd był bez siedziby( bo nie było w Zamku bunkrów), postanowili zwiewać , zostawiając Walerianowi Czumie obronę Warszawy, który lotnictwo wysłał ddo Lublina, pozbawiając Warszawę obrony przeciwlotniczej. No i jeszcze zburzono mosty, rzeby utrudnić Niemcom wjazd.Na niemieckie czołgi wysłano ...Kawalerię.A Naczelny wódz Marszałek Rydz-Śmigły , zapewniał żołnierzy , że nie oddamy nawet guzika z munduru ! Tak wygladała nasza obrona przeciwko przeważającej sile niemieckiej armi ".
              • an.chojnacki Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 22:42
                W czasie II RP mieliśmy rząd, który był umocowany konstytucyjnie i co ważniejsze miał poparcie społeczne - marionetkowy to on nie był (chyba, że mamy marksistowską wersję tego pojęcia). Reforma Grabskiego, COP, reforma prawa (trzy, a czasem nawet cztery różne systemy prawne) - ogrom, naprawdę ogrom pracy - daliśmy radę, tak jak dziś dajemy. Prezydent Komorowski powiedział w Siedlcach ważne słowa - jak zapytasz Polaka o jego standard życia, to odpowie że źle, albo jeszcze gorzej. Ale jak zadać mu pytanie - a jak twoja ulica, dzielnica, miasto? O to już inna bajka, ulica nowa, dzielnica zadbana, miasto ładniejsze - ale Polska zmierza ku przepaści. Kochamy się samo okaleczać.
                Polska po śmierci Piłsudskiego prowadziła politykę zagraniczną - na jaką nas było stać. Wybrano sojusze z Francją i WB - bo tak rozumiano rację stanu. Alternatywą był Hitler lub Stalin - obaj żądali swobodnego przemarszu przez nasz kraj.
                A jaki opór? No faktyczne - Polacy w 1939 r. (z dwoma wrogami) bili się do 6 października - to rzeczywiście tylko 36 dni. Tu wypadamy blado - bo Francuzi Paryż poddali po 31 dniach, Holendrzy po 4 dniach, Belgia po 18, Norwegię alianci opuścili po 1 miesiącu. Dania walczyła 8... godzin. Pytamy jeszcze jaki opór?
                Teraz 17 września i opuszczenie Polski przez władze konstytucyjne. Otóż konstytucja kwietniowa zakładała, że władza może działać na innym terytorium niż polskie. Taka fanaberia po okresie zaborów, doświadczeniach Legionów we Włoszech, powstaniach 1831 i 1863 r.
                Teraz kawaleria - lubię Wajdę, ale jego wysłanie kawalerii na czołgi niemieckie było jedynym tego typu czynem w czasie kampanii wrześniowej. Symbol, który stał się faktem historycznym. Nasza armia walczyła w taki sposób a nie inny, ale mogliśmy nie rozciągać frontu od Helu (przez Bory Tucholskie, Bydgoszcz, Poznań, Warszawę, Narew, Wieluń, Częstochowę, Śląsk, Małopolskę, aż po Rzeszów. Przygotować obronę Warszawy, Śląska i COP - u. I co wtedy - Niemcy zajmują korytarz i Gdańsk - są usatysfakcjonowane i głoszą światu, że tak miłują pokój, że jedynie pognali "marionetki", a teraz w Polsce rządzi zdrowe jądro aryjskopodobne. Chamberlain w parlamencie znowu macha karteczką i mówi, że ci Polacy to głupi jacyś - mogli spokojnie oddać korytarzyk i Gdańsk - ot co. Umierać za Gdańsk - my absolwenci Oxfordu i Cambridge? Szaleni.
                Hitler ma polski przemysł, armię niewykrwawioną, z pełnymi rezerwami osobowymi. Węgiel, ropę (w naszych Karpatach). W końcu dopadłby Stalina - zapamiętalibyśmy go dziś jako dobrego dziadka, który ujarzmił szalonych Słowian - co to sami nie potrafią się rządzić. Byłby takim samym bohaterem jak Stalin. Taka sama kanalia, ale kanalia, która wygrała tę wojnę.
                • 2niki2 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 21.06.13, 23:32
                  Dziękuję panu z całym szacunkiem (an.chojnacki) za wyczerpujące uzupełnienie tego , czego moje chaotyczne wywody (wspomnienia ojca) pominęły.Lecz mój ojciec wspominał, że wojna wisiała w powietrzu , tylko myśmy w nią nie wierzyli.Wcielili go jako mlodego chłopaka do wojska ( przyspieszona rekrutacja), nie mającego pojęcia o walce( a takich było tysiące nieprzygotowanych, mlodych ludzi rzuconych na front w obronie Ojczyzny) Wpadł oddział w zasadzkę i wywieziono do obozu do Niemiec, tyle było wojny, a dalej to poniżenie i lęk co się stanie z jeńcami. Większość nie powróciła, lub zginęła , ci co się nie poddali ...poszli do lasu.
                  To obrazuje dramaty każdej wojny, gdziekolwiek ginęli młodzi chłopcy, żądni życia i korzystania z przywilejów mlodości.Plan Hitlera był faktycznie " Drang nach Osten" a karą za pomoc Powstańcom w Gettcie, a póżniej , Powstania Warszawskiego było zrównanie Warszawy z ziemią ...żal ! Osobiście nigdy nie zrozumiem, bezsensu wybuchu Powstania Warszawskiego( rozkaz z Londynu), skoro armia radziecka stała po drugiej stronie Wisły, a polacy walczyli u jej boku:)) Czy heroizm Powstania, który pochłonął tyle istnień ludzkich i nawet dzieci, był wart tego, gdyż i tak Zwycięzcami Wojny byli Rosjanie , kto się z nami w Jałcie liczył? Polacy , którzy trafili do Angli zasłużeni patrioci, żołnierze, lotnicy z bitew o Anglię, po wojnie często zapominano w Anglii o ich zasługach, musieli radzić sobie sami , wykonując pospolite zawody jako kelnerzy, sprzątacze itp.Wiem co powiecie wszystko to było potrzebne, ofiary , heroizm bo walczyli o Polskę ..........o jaką Polskę , pojałtańską ???
                  • an.chojnacki Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 22.06.13, 07:26
                    Każda wojna, a II WS w szczególności była głupia, nie zrozumieć jej to żaden dyshonor. Polacy jednak po 20 latach Wolności musieli i chcieli (to ważne) bić się o Polskę. Tak jak robiło to każde z ich ojców, dziadków, pra dziadków itd. Jesteśmy narodem, który po 1792 r. za broń chwytał w każdym niemal pokoleniu. Dobrze to czy źle? Nie wiem - może dlatego w nas taki szacunek do kobiet, bo to one nas wychowały (bez ojców)?
                    Wojnę przegraliśmy, bo ówczesny świat modny był dla - izmów, wszelkiej maści i koloru. Po 89 r. to my jednak byliśmy w awangardzie zmian wolnościowych - myślę, że to zasługa pokolenia Pana ojca - pokolenia zniszczonego niemal przez Sowietów i Hitlerowców. Ale to oni dali nam przykład.
                    Co do PW to ja osobiście mam inny nieco pogląd. Ono i tak by wybuchło, młodzież Warszawy była jak beczka prochu, Bór Komorowski miał tego świadomość. Z nim - albo bez niego (Armii Krajowej). Wybrał "mniejsze zło" i dowodził Nimi. I choć PW zniszczyło Warszawę i całe pokolenie Kolumbów, Europie dało demokrację...
                    Tak - ponieważ policzmy. Jak AC ruszyła spod Warszawy (połowa stycznia 1945) zdobyła Berlin z końcem kwietnia 1945 - trzy i pół miesiąca. Gdyby zajął Warszawę, potem dużą rzeką była Odra - 100 km od Berlina. Od końca lipca 1944 - 3,5 miesiąca to połowa października. Na zachodzie nie było jeszcze operacji w Ardenach. Nie przyglądając się walczącej Warszawie, zająłby Niemcy sam, pewnie Belgię i Holandię też. Wtedy byłby jedynym zwycięzcą hitlerowskich Niemiec. najlepsza karta przetargowa - bijąca wszystko. Do tego z wojskami sowieckimi w Berlinie, Hamburgu, Monachium, Amsterdamie i Brukseli. Pan całego kontynentu.
                    Stalin wcale nie chciał rozwoju 2 frontu, na wieść o wybuchu PW zamknął się na tydzień na Kremlu, wściekły, że ktoś pokrzyżował mu plany podboju Europy.
                    Była to zatem analogiczna sytuacja jak w 1920 r. i w 1830 - kiedy to armia rosyjska została pozbawiona możliwości interwencji w ich "rosyjskiej" Europie. Mówiąc światu o PW to powinniśmy pokazywać - uratowaliśmy im tyłki przed czerwoną zarazą.
                    A w wojnę społeczeństwo nie wierzyło - my mieliśmy plan wojny "W" - z Rosją Bolszewicką i przygotowany (późno to prawda) plan "Z". Ale mieliśmy plany, bo Francuzi założyli, że Niemcy nie przejdą Lini Maginota - taki pewnik założyli. Ci to dopiero byli "poplanowani". Belgowie zresztą też.
                    II RP była państwem niedoskonałym, z ogromną ilością problemów, biedną i zaniedbaną - ale po ponad 120 latach nie mogło być inaczej. To tak jak dziś, dziś też mamy pretensje, że jesteśmy biedniejsi od Anglii, ale ona swój kapitalizm buduje lat tylko 300 (w większości tego czasu posiadając kolonie), my aż 25 sezonów. Aż dziwne, że na koniach nie jeździmy.
                    • jm_1964 Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 22.06.13, 11:35
                      Dziękuję za tę dyskusję - aż dziwne, że internet pozwala na tak mądrą wymianę zdań.
                      Dwie uwagi odnośnie sytuacji Polski w II WŚ.
                      1. Jako dziecko i młody człowiek przez wiele lat się dziwiłem, dlaczego Polska tak szybko poddała się armii niemieckiej. Cały czas - nieświadomie - mając w głowie kalkę mapy Polski pojałtańskiej. Stosunkowo niedawno - w każdym razie już jako dorosły człowiek - spróbowałem przeanalizować wrzesień '39 z mapą. Zonk. Przecież Niemcy nie uderzyli na nas z Zachodu. Uderzyli z Zachodu, Pomorza i z Czechosłowacji. Już w momencie startu zaczęli zamykać nas w "kotle". Jak w takiej sytuacji się bronić? w równinnym kraju? Chodzi mi tylko o aspekt geograficzny, pomijam wszystkie inne.
                      2. Nie bardzo wierzę w możliwość rozstrzygnięcia kampanii wrześniowej przez wariant z korytarzem. Dziś wiemy, że Stalin swoje czołgi budował "na asfalt". Którego w swoim kraju nie miał. On w myślach dzielił Europę już od rewolucji, a całkiem realnie - od lat 30-tych. Gdyby Niemcom zależało tylko na korytarzu - zawsze mogli by wojnę '39 takim stanem rzeczy zakończyć. Zwycięski blitzkrieg sam wpadł im w łapy i musieli taką okazję propagandowo wykorzystać. Śmiem twierdzić, że udana kampania w Polsce była "medialną trampoliną" do podboju Europy.
                      • an.chojnacki Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 22.06.13, 18:09
                        W większości patrzymy na II WS przez pryzmat dzisiejszych granic i obecnej sytuacji geopolitycznej. Co do rozstrzygnięcia wojny tylko przez "korytarz" - to właśnie Hitlerowi chodziło tylko o to, żeby nie wszczynać wojny i anektować potrzebne jemu terytorium bez jednego nawet wystrzału. W 1939 r. Niemcy nie posiadali jeszcze potrzebnej siły pancernej. Na Europę wystarczyło - na Azję (Rosję) zdecydowanie nie. Rok 1941 pokazał to w całej rozciągłości, mimo niesamowitych postępów na początku. Ale Hitler popełnił ten sam błąd co Napoleon - by Rosję pobić nie trzeba zajmować Kremla - wystarczy odciąć ją od Europy. Rosja jest mocarstwem światowym tylko jako państwo mające wpływ na Europę. W Azji będzie tylko mocarstwem regionalnym, patrz lata 90 XX wieku.
                        • jwkowalski Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 23.06.13, 11:41
                          Nie rozwadniaj sprawy. Temat brzmi: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? I o tym piszmy - bo to ważne.
                          • an.chojnacki Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 23.06.13, 18:02
                            Ależ szanowny panie, własnie piszę, że byłoby lepiej, gdybyśmy tego typu produkcji nie zauważali. Ja książki Hitlera nie czytałem i nie zamierzam, podobnie jak i dzieł Marksa czy Lenina.
                            A tego typu produkcji nikt Niemcom nie zabroni robić - kasa. Widzę też procesy sądowe - toż kolejna polewa w Europie z Polski. Tyle.
                            Co mówią Niemcy - też tego im nie zabronimy - możemy jedynie to obśmiać.
                    • brytanbrytan Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 22.06.13, 12:36
                      To może ja na temat główny.
                      Mój znajomy (zresztą historyk z wykształcenia) mówił: "Prawda jest jak d***, każdy ma swoją". Inkryminowany serial jest propagandą, a mówiąc bardziej nowocześnie - PR-em historycznym, który ma sprawić (przynajmniej pośrednio), by pokolenie współczesnych młodych Niemców widziało tak, a nie inaczej II wojnę. Nasze oburzenie, że taka wizja różni się od polskiego PR-u w tej kwestii, jest tylko niepotrzebnym darciem włosów z głowy, bo i tak nie dotrze do grupy, do której kierowano "Nasze matki...". Tak jak nie docierają do nich nasze filmy w rodzaju "Czasu honoru", "Pokłosia", "Obławy" itp. Czy do tych Niemców dotarłaby np. wyświetlana na całym świecie superprodukcja, w której wizja wojny byłaby zgodna z naszym PR-em historycznym - nie wiem.
                      • jwkowalski Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 23.06.13, 11:42
                        Brytan, dobrze by było, gdybyśmy my mieli jakiś PR!
                        • jwkowalski Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 23.06.13, 11:51
                          Czytam, czytam i czytam elokwentne wypowiedzi i widzę, że brak konkretnej odpowiedzi na postawione w tytule pytanie: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie?
                          Czytałem o tym sporo w prasie historycznej. Otóż po emisji owej trylogii w Niemczech, wnukowie i synowie Hitlera twierdzili m.in w ichniej państwowej tv: "Wiedzieliśmy, że Polacy są antysemitami, ale ża aż takimi, to nawet nie przypuszczaliśmy!".
                          Odpowiadam więc. Moje wrażenia na temat tego filmu da się sprowadzić do kilku słów: niestety - fachowa produkcja, ruja, poróbstwo, chamstwo, obłuda, świadome kpienie z nas. I jeszcze jedno - na miejscu ambasadora polskiego w Niemczech, pozwałbym producentów filmu o sądu.
                        • brytanbrytan Re: Jak wrażenia po niemieckiej propagandzie? 23.06.13, 12:06
                          Januszu, ale przecież mamy od ch***ery filmów pokazujących, że wśród Polaków w czasie II wojny nie dominował antysemityzm. Tyle że target "Naszych matek..." ma te nasze filmy gdzieś, bo ani ich nie widział, ani nie chce oglądać. Może my powinniśmy walnąć film, którym wywołalibyśmy skandal w Niemczech?
                      • n_l off topic 23.06.13, 18:59
                        > Mój znajomy (zresztą historyk z wykształcenia) mówił: "Prawda jest jak d***,
                        > każdy ma swoją".
                        Niedokładnie cytował J. Piłsudskiego który rozmawiając
                        o Berezie karuskiej powiedział dziennikarzowi:
                        "Racja jest jak dupa, każdy ma swoją. "
    • tramwajsiedlecki Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honoru 24.06.13, 20:32
      70 lat po wojnie. Zacierają się relacje naocznych świadków, żyje ich zresztą coraz mniej. Jak dziś opowiadać o wydarzeniach 1939-45? Chodzi o prawdę historyczną czy pokrzepienie serc? Oddać rzeczywistość czy leczyć narodowe traumy? To pytanie dotyczy nie tyle prac naukowych, ale kultury popularnej, masowej - bo to ona a nie dyskurs akademicki kształtuje społeczne nastroje, pamięć i tożsamość narodu. Przyjrzyjmy się zjawisku na marginesie debat wokół dwóch seriali: niemieckiego Nasze Matki, Nasi ojcowie oraz polskiego Czas honoru.
      >Mirosława Zielińska (dr germanistyki, Centrum W. Bradta, Wrocław)<
      www.niemcy-online.pl/kultura/771-co-krzepi-niemieckie-a-co-polskie-serca.html


      • 2niki2 Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 24.06.13, 21:44
        No i w ten sposób, podając link do art M. Zielińskiej ...kol. tramwajsiedlecki ...zakończył naszą dyskusję na tym Forum na powyższy temat :))
        Ps.
        Wolę naszą dyskusję, bo są większe emocje i wiele innych watków poruszanych przy okazji w/w tematu.
        • tramwajsiedlecki Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 26.06.13, 09:16
          Nie sądze, abyśmy musieli w ten sposób zamykać dyskusję. Sprawa jest na tyle ważna, żer warto o niej nadal rozmawiać także w naszym lokalnym gronie. Dobrze jednak wiedzieć, jak postrzegają tę kwestię ludzie, którzy z racji swojej profesji moga się wypowiadać nie zero-jedynkowo.

          Nie było i nie ma zarówno tylko złych Żydów, jak i wyłącznie tylko dobrych Polaków.
          Podobnie jest z Niemcami.
          Jednak brzemię niemieckie o tyle ciąży bardziej, że tam wymyślono i wdrożono państwowy system organizacyjny do niszczenia innych narodowości bez wzbudzenia w szerszych kręgach społecznych zdecydowanego oporu, podczas gdy u nas podobne zło wyrażało się w indywidualnych bądź ograniczonych jednak do środowiskowego udiablenia grup czy grupek mordujących lub korzystających z przyzwolenia (a często i podjudzenia) okupanta do grabiezy kosztem życia żydowskich współobywateli. Polska podziemna, emigracyjna, a nawet PRL-owska zawsze potępiała takie postępowanie i w żadnym dukumencie nie usprawiedliwiała.

          Tego w filmie nie ma, bo i film nie jest o tym. Gdy czyta się niemickie fora, wynika, że dla nich film przełamuje barierę milczenia w rodzinach.
          Okazuje sie, ze dopiero teraz wnuki odważają sie drążyć temat: dziadku, co robiłes w czasie wojny, co wiedziałeś, jak się zachowywałeś.
          Podobno dotąd temat wojny był tabu i nie należało męczyć dziadków pytaniami o ten czas, do którego ci najstarsi nie chcieli wracać w rozmowacj jako czsu traumy, cierpienia i kleski.

          Epizod z AK jest barbarzyński, jednak w odbiorze młodego niemieckiego pokolenia praktycznie zostaje nie dostrzeżony. Ich bardzuej gnębi pyrtanie: jak to było możliwe, że cały naród się nie zbuntował przeciwko własnemu bestialstwu.
          • an.chojnacki Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 26.06.13, 13:44
            Nie napisałbym tego lepiej. Ale słowo barbarzyński zastąpiłbym ahistoryczny, pokazujący w tym filmie promil marginesu działalności AK w stosunku do problemu żydowskiego. Żadne inne państwo pod okupacją hitlerowską nie miało Żegoty. O "Sprawiedliwych" nie wspominam.
            A serial niemiecki pokazałbym w Polsce pod warunkiem, że niemiecka telewizja wyemitowałaby nasz Czas Honoru (choćby pierwszą serię).
          • kerac32 Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 26.06.13, 15:01
            Brawo tramwajsiedlecki! Znakomicie podsumowałeś to o czym pisał an.chojnacki, oraz to na co ja wskazywałem. Dodałeś jeszcze sporo od siebie, chociażby o zainteresowaniu młodych Niemców przeszłością ich własnych przodków. To jest właśnie prawda o tamtych czasach, a nie pisanie historii na nowo a' la Jasiewicz i jemu podobnych kłamców.
            • superkiwi Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 26.06.13, 15:41
              kerac32 napisał:
              "...a nie pisanie historii na nowo a' la Jasiewicz i jemu podobnych kłamców."
              Kłamców? Widzę że kogoś strasznie prawda zabolała. Cóż my Polacy musimy brać na siebie wszelkie zło, prawdziwe czy nie prawdziwe, a inni to prawdy o sobie nie muszą znać i akceptować. Jak widać są równi i równiejsi. Może komuś pasuje rola człowieka drugiej kategorii i chłopca do bicia. Mi nie pasuje!
              demotywatory.pl/4158000/Aby-dowiedziec-sie-kto-naprawde-Toba-rzadzi
              • kerac32 Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 26.06.13, 19:03
                > Widzę że kogoś strasznie prawda zabolała.

                A jaka to niby prawda miała mnie zaboleć? Jasiewicz twierdzi, ze "Na Holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wyciągnęli wniosków." Moim zdaniem było akurat odwrotnie. A wniosków nie wyciągnęli chrześcijanie, zwłaszcza katolicy, dając się otumaniać przez duchownych. Nawet mnie to specjalnie nie dziwi, bo ludność Europy przed XX wiekiem składała się głównie z niewykształconej biedoty. Klasie posiadaczy taka polityka Kościoła była bardzo na rękę, bo podsuwała nędzarzom zastępczego wroga, odsuwając w sporym stopniu uwagę od rządzących. Nie wiem czy Ci wiadomo, ale np. w carskiej Rosji Żydzi w wiekszości nie mieli praw obywatelskich, nie mogli zajmować stanowisk w administracji państwowej, a osiedlać się mogli tylko na ściśle wyznaczonych obszarach. Pełnię swobód obywatelskich uzyskali dopiero, po raz pierwszy, po bolszewickej rewolucji. Nie powinno więc dziwić, że swoją szansę widzieli w popieraniu komunistów. Po kilkudziesięciu latach, kiedy się na tym przejechali, doszli do wniosku, że "tańczyli na nie swoim weselu".

                Cóż my Polacy musimy brać n
                > a siebie wszelkie zło, prawdziwe czy nie prawdziwe, a inni to prawdy o sobie ni
                > e muszą znać i akceptować.

                Nie musimy i nie powinniśmy. Bijmy się w piersi tylko za własne grzechów. Inni też powinni. To, że nie bardzo chcą..., nie mam wpływu na ich stanowisko. To jest rola historyków, dziennikarzy, twórców filmowych, telewizyjnych i polityków.
                • kerac32 Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 28.06.13, 09:53
                  Niemiecki producent serialu "Nasze matki..." przyznaje się do błędu. Czy to początek bicia się w piersi?

                  wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Nico-Hofmann-producent-serialu-Nasze-matki-nasi-ojcowie-zranilem-Polakow-Przykro-mi,wid,15771339,wiadomosc.html
                  • superkiwi Re: Nasze Matki, Nasi ojcowie a polski Czas honor 28.06.13, 11:47
                    Wspaniale, cieszymy jak najbardziej. To naprawdę wiele zmieni w tych 60 krajów do których wysłali ten film. Na pewno ludzie z tych krajów zrozumieją że to tylko taki błąd.
    • krzycho1252 Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 26.06.13, 19:48
      I chyba nikt nie kręci. Cicho ma być?
      • tramwajsiedlecki Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 26.06.13, 21:10
        > I chyba nikt nie kręci.
        Tego nie wiemy

        >Cicho ma być?
        Nie sądzę, jest raczej głośno i to w wielu publikacjach.

        Sprawa filmu jest otwarta. Kłopot w tym, że jest polski i ukraiński punkt widzenia.
        Bezpospornym faktem są zamodowane w bezprzykładny sposób polskie ofiary.
        Również po stronie ukraińskiej też są ofiary, jednak nie aż tak bestialsko zamęczone.
        Myślę, że trudność nie polega w pokazaniu kaźni, to kino świetnie niestety potrafi, raczej idzie o subiektywne widzenie historycznego tła wydarzeń oraz o całą polityczną i społeczną otoczkę układania się Polaków i Ukraińców jako obywateli tej samej RP.

        Analogii do dyskutowanego tu niemieckiego miniserialu raczej nie widzę.
      • superkiwi Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 26.06.13, 21:23
        Cóż Ukraińcy nie są tak dobrze zorganizowani jak Niemcy, ale daj im szanse to może za parę lat coś nakręcą. Pisze to ironicznie, jednak dziwniejsze rzeczy się zdarzały więc kto wie. Nawet do tego może dojść.
        A o Wołyniu ma być cicho. Wspominał o tym prof. Nałęcz (doradca prezydenta) w wywiadzie przy okazji wizyty delegacji z Ukrainy.
        W normalnym kraju mielibyśmy godne muzeum tej zbrodni, ale w Polsce nie ma. Cóż są inne jak widać ważniejsze wydatki jeżeli chodzi o muzealnictwo.
        • tramwajsiedlecki Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 26.06.13, 21:37
          No nie wiem, czy tak cicho.
          Praktycznie we wszystkich ważniejszych tygodnikach od ca 2 tygodni są artykuły pisane bez obsłonek. Również w radiu TokFM, RDC i w Jedynce dużo dyskusji i debat. W telewizji nie wiem, bo TV praktycznie nie ogladam.
          Cicho nie ma być i nie jest. Rzecz w tym, aby nie wrzeszczeć ,lecz mówić, mówić dobitnie, mówić tak, aby do Twojego rozmówcy dotarło.
          Tak zrozumiałem wypowiedź Nałęcza.
          • rotman28 Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 28.06.13, 15:22
            Czytałem, ze Rosjanie ostro w prasie zaatakowali producentów serialu, że napad/ wojnę Hitlera z ZSRR potraktowali niezbyt poważnie to znaczy potraktowali jako temat błachy. Chociaż w tym serialu nie ma bezpośredniej okrutnej wizji Rosjan w pokazanej wojnie, bo najokrutniejsci okazali się Polacy i Ukraińcy. Pamiętacie tę scenę jak młody żołniez niemiecki widzi grupę Żydów prowadzona przez Ukraińców i zauważa zydowską dziewczynkę, zatrzymuje ją i patrzy ze współczuciem, Ukrainiec daje jej cukierka z metalowego puzderka a za chwilę bierze lewą reką jej głowę, pochyla i strzela w tył głowy. Niemie coczywiście tak się przejął że poszedł odetchnąc świeżym powietrzem i nagle ugryzła go mucha, od ją zabił i na ręku została mu spora plama krwi , chwilę się zastanowił, rozejrzał i strwierdzil, że wokół lata pełno much a on stoi we krwi ludzi zabitych i niechlujnie zakopanyuch w dołku.
            Żołnierz uciekł, ale z tego miejsca, nie uciekł od wojny, zabijał nadal.
            Polacy zostali w tym serialu zaatakowani okrutnie i jak do tej pory nikt ostro nie wystapił przeciwko temu. Chociaż słychać, że twórcy troche przepraszają, ale to wszystko po ptokach, bo jak serial sprzedany na cały świat to co da, te przeprosiny?
            chodzi mi o to, że wielu z komentatorów jest zbyt poprawnych politycznie i nie maja odwagi powiedzieć wprost, że pokazana w serialu wojna nie tak wyglądała. Że Niemcy biorący w niej udział szli z dobrej woli, nie byli przymuszani do zabijania. A sprawy Polaków i Żydów nie oni powinni oceniać i nie oni powinni rozwiązaywać nasze problemy z Żydami.
            • krzycho1252 Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 13.09.13, 07:35
              > A sprawy Polaków i Żydów nie oni powinni oceniać i nie oni powinni rozwiązywać nasze
              > problemy z Żydami.

              Sami zaczynamy rozwiązywać.
              www.wprost.pl/ar/411393/Wiecej-Zydow-zginelo-z-rak-Polakow-niz-zostalo-przez-nich-uratowanych/
              • kerac32 Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 13.09.13, 08:36
                Wypowiedź prof. Dzierżanowskiego potwierdza to co zawsze podejrzewałem.
                • krzycho1252 Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 13.09.13, 11:04
                  Profesora Żbikowskiego...
      • rotman28 Re: O rzezi wołyńskiej filmu nie ma. 28.06.13, 15:36
        Masz rację, chyba nikt nie nakręci. Dziś znalazłem przyczynę, wpis pewnego internauty: "Adam Michnik w Gazecie Wyborczej w tekście zatytułowanym,
        „Rocznica akcji na Wołyniu ożywiła nacjonalistów”:
        „Mówiąc o "rzezi wołyńskiej", warto pamiętać o "rzezi galicyjskiej" czy o Jedwabnem; Ukraińcy nie mieli monopolu na okrucieństwo.
        Z tej perspektywy spór o słowa nasuwa podejrzenie o działanie w złej wierze. Czyż nie można powiedzieć, że konflikt był tragedią obu narodów? Jeśli Wołyń był wspólnym domem Ukraińców i Polaków, to czyż nie można rzec, że była to tragiczna wojna domowa? (…) Czy Polacy powinni dzisiaj odtwarzać upowszechniony w PRL stereotyp "rezuna", podłą tezę, że Ukraińcy to "genocynna nacja"?”

        Proszę, jakie wspaniałe ekumeniczne podejście Michnika, na jakie zawsze możemy liczyć kiedy sprawa dotyczy mordu na polskim, „mniej wartościowym narodzie”.
        Czy Michnika, „człowieka złej woli, kłamcę i oszusta intelektualnego”, jak nazwał go celnie Herbert stać byłoby na takie słowa:
        Rocznica akcji w Jedwabnem ożywiła antypolaków
        „Mówiąc o "mordzie w Jedwabnem", warto pamiętać o "mordzie w Koniuchach" czy „mordzie w Nalibokach”; Polacy nie mieli monopolu na okrucieństwo.
        Z tej perspektywy spór o słowa nasuwa podejrzenie o działanie w złej wierze. Czyż nie można powiedzieć, że konflikt był tragedią obu narodów? Jeśli Jedwabne było wspólnym domem Żydów i Polaków, to czyż nie można rzec, że była to tragiczna wojna domowa? (…) Czy Żydzi powinni dzisiaj odtwarzać upowszechniony w świecie stereotyp "Polaka żydożercy", podłą tezę, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki?”

        Oczywiście ta druga wersja nigdy by przez gardło Michnika nie przeszła, co stanowi kolejny dowód na to, że Zbigniew Herbert się nie mylił i czym prędzej trzeba zorganizować kolejną konferencję na temat rodzącego się w Polsce faszyzmu. Ktoś tu znowu powołuje do życia nową rasę panów i wskazuje palcem podludzi."

        Jeśli naczelny GW tak pisze to który z polskich twórców się przeciwstawi? nikt, bo instytut filmowy anie telewizja publ;iczna pieniędzy nie dadzą. A jakby sami za włsne pieniądze wyprodukowali to publiczna nie puści, tak jak było z filmem o gen. Nilu, co prawda poszedł jako teatr poniedziałkowy, ale inne "Różyczka", czy "Róża" nie wiem kiedy będą, bo telewizja za polskie filmy płaci kilka razy mniej niż za ten niemiecki. I co tu mówić? Wolny rynek, liczy się tylko oglądalność a nie jakaś tam misja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja