jazda na suwak na brzeskiej?

30.12.13, 23:35
Na początek, co to jest jazda na suwak:
jazdanasuwak.pl/
www.youtube.com/watch?v=hQWF1olNfCw
www.youtube.com/watch?v=0dvwx83Wylo
Na Brzeskiej w stronę centrum tworzą się spore korki. Obserwowałem sobie ostatnio jak jeżdżą kierowcy MPK i ku mojemu zdumieniu jeżdżą na suwak. Myślałem, że "doświadczeni" panowie kierowcy, którym wszystko jedno o której przyjadą na przystanek, będą mieli w nosie wciskanie się, tylko ociężale będą stać w korku. A tu niespodzianka.
Korki na Brzeskiej tworzą się dwa. Jeden na światłach ze Starzyńskiego, drugi na światłach przy Kleeberga.
Czy nie lepiej wykorzystać lewy pas i później się wpuszczać?
    • lukaszk99 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 31.12.13, 00:40
      Cała ta idea jazdy na suwak do mnie nie trafia, bo oprócz chaosu nic nie wnosi. Przepustowość wąskiego gardła i tak będzie taka sama, a nawet mniejsza bo zamiast płynnie ruszyć to trzeba będzie puszczać tych z lewego pasa, a to będzie powodować pewne opróżniania. Znajdzie się kilka osób co nie wpuszczą i potem jak już ruch ruszy na dobre, znajdzie się osoba co gwałtownie zatrzyma się w celu przepuszczenia kierowcy z lewego pasa, chwilę potrwa zanim kierowca wpuszczany zorientuje się w sytuacji, a przez ten cały czas przejechało by kilka aut. Taka jazda przy światłach nie ma sensu.
      • przyjemny_gosc Re: jazda na suwak na brzeskiej? 31.12.13, 14:29
        > Cała ta idea jazdy na suwak do mnie nie trafia, bo oprócz chaosu nic nie wnosi.
        > Przepustowość wąskiego gardła i tak będzie taka sama, a nawet mniejsza bo zami
        > ast płynnie ruszyć to trzeba będzie puszczać tych z lewego pasa, a to będzie po
        > wodować pewne opróżniania. Znajdzie się kilka osób co nie wpuszczą i potem jak
        > już ruch ruszy na dobre, znajdzie się osoba co gwałtownie zatrzyma się w celu p
        > rzepuszczenia kierowcy z lewego pasa, chwilę potrwa zanim kierowca wpuszczany z
        > orientuje się w sytuacji, a przez ten cały czas przejechało by kilka aut. Taka
        > jazda przy światłach nie ma sensu.

        Przykro się czyta takie opinie, ale widocznie mentalnie trzeba jeszcze do tego dojrzeć.
        Idea jazdy na suwak jest popularna u naszych zachodnich sąsiadów. Oczywiście ma ona sens, jeżeli większość ją stosuje i jest na nią przygotowana.
        Największą zaletą jest skrócenie korka. Jeżeli na jednym pasie korek ciągnie się na 500 metrów, to wykorzystując dwa pasy korek będzie miał 250 metrów.
        Oczywiście na przepustowość nie ma to większego znaczenia, ale warto pamiętać, że jak się jest pod światłami, to tam 500 za nami ciągle stoją auta i utrudniają np. wjazd w uliczki poprzeczne. Poza tym, skoro mamy szeroką ulicę i zrobiliśmy dwa pasy, to korzystajmy z tego. Bez sensu jest budować szeroką ulicę, koro wykorzystuje się tylko jej część. Skoro tak, to lepiej byłoby przeznaczyć ten pas, np. dla rowerzystów.

        Jest też problem z zachowaniem się kierowców na prawym pasie. Załóżmy, że wyjeżdżamy z poprzecznej uliczki, sklepu. Na prawym pasie jest sznur samochodów, wjeżdżamy więc na lewy pas i wrzucamy kierunek w prawo, bo chcemy jechać prosto. Okazuje się, że inni kierowcy, którzy nie widzieli, że dopiero wyjechaliśmy z jakiegoś parkingu nie chcą nas wpuścić traktując nas jak cwaniaczków, co to z lewoskrętu chcą jechać prosto. Jak im wytłumaczyć, że po prostu chcieliśmy sprawnie włączyć się do ruchu?

        Brakuje nam kultury wpuszczania samochodów. Chociaż wydaje mi się, że jest coraz lepiej. Przykładem niech będzie ulica Wojska Polskiego. Dojeżdżamy do końca i chcemy skręcić w prawo pod wiadukt garwoliński. Niestety na ul.3-maja jest korek pod wiaduktem, aż do świateł ze Zbrojną. Kultura nakazuje, aby kierowcy z pierwszeństwem jadący 3-maja wpuszczali kierowców z Wojska Polskiego. Jedno auto wpuszcza jedno.
    • szkuner2 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 31.12.13, 14:26
      Moim zdaniem idea bardzo dobra i skuteczna, jednak nie w Siedlcach :). Otóż ogólny brak kultury jazdy i w ogóle kultury (oczywiście są wyjątki) nie mają szansy na wdrożenie.
      • aro333 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 31.12.13, 14:50
        Nie no ba sprawa ciekawa z tym zamkiem. Jednak na 10 samochodow stojacych pod bankiem w strone wawki na lewym pasie czyli lewoskrecie,8 to cwaniaczki chcacy sie wciac i nikt mnie nie przekona ze tak nie jest. Co innego konczacy sie pas jak na filmie z youtuba a co innego jazda lewoskretem a potem bingo wy..em wszystkich i musisz mnie puscic bo TAK I JUZ. Generalnie wpuszczam jak jest taka okazja ludzikow z bocznych uliczek, co ma stac jak za moment i tak ja stanę niech sobie wjedzie. Co innego to puszczanie wlasnie takich mlodych wscieklych i chamskich burakow z lewoskretu. Konczący sie pas i wpuszczanie takich ludkow to oczywista sprawa natomiast dojezdzanie lewoskretem prawie pod sam koniec i luuu w prawo - to chamstwo. Tak mi sie wydaje
        • andy85 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 09:46
          > Nie no ba sprawa ciekawa z tym zamkiem. Jednak na 10 samochodow stojacych pod bankiem w strone wawki na lewym pasie czyli lewoskrecie,8 to cwaniaczki chcacy
          > sie wciac i nikt mnie nie przekona ze tak nie jest.
          Taka to już nasza mentalność - gość na lewym pasie to na 80% cwaniaczek. Jeżeli ja się znajdę przez przypadek na tym pasie, to oczywiście mieszczę się w tych 20% porządnych. Gorzej jak tam znajdą się tylko 2 auta. Wtedy proporcje są pół na pół;-)

          Trudno, jadąc Piłsudskiego lewym pasem w okolicy skrzyżowania z Kilińskiego, stwierdzić, że sznur samochodów na prawym pasie to korek (a takie bywają) do ul. Wojskowej. O tym dlaczego prawy pas jest zajęty można przekonać się dopiero w okolicach "5". I co wtedy? Jedziesz dalej już jako cwaniak i próbujesz wbijać się na prawo będąc zwyzywanymi otrąbionym albo chcąc być "porządnym kierowcą", wrzucasz wsteczny i cofasz na koniec kolejki na prawym pasie.
          Nawet kolega, którego cytat o cwaniakach przytaczam na wstępie stwierdzi, że jest to oczywisty nonsens i totalna głupota. No bo i tak jest w rzeczywistości - manewr niewykonalny, ale dla niektórych chyba jedyny słuszny, żeby nie zasłużyć na miano cwaniaka.

          Oczywiście można w bardzo prosty sposób pozbyć się cwaniaków i korek skrócić o połowę. WYSTARCZY USTAWIAĆ SIĘ OBOK SIEBIE NA 2 PASACH I PRZEJEŻDŻAĆ ZWĘŻENIE NA SUWAK. Wówczas koleżanki i koledzy kierowcy gwarantuję, że nie będzie żadnych cwaniaków, bo jak oba pasy będą zajęte, to każdy grzecznie ustawi się na końcu kolejki. Na prawym czy lewym, to już jego wybór, ale będzie miał pewność, że bez względu jaki pas zajmie, to zwężenie opuści w tym samym czasie.
          Czy naprawdę aż tak trudno to pojąć?
          • kerac32 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 10:45
            > Oczywiście można w bardzo prosty sposób pozbyć się cwaniaków i korek skrócić o
            > połowę. WYSTARCZY USTAWIAĆ SIĘ OBOK SIEBIE NA 2 PASACH I PRZEJEŻDŻAĆ ZWĘŻENIE N
            > A SUWAK.

            Pozostając przy przykładzie ul. Piłsudskiego. A co z kierowcami planującymi skręcać w lewo? Przez "cwaniaków" jadących na wprost, oni będą zmuszeni czekać na pokonanie skrzyżowania kilkakrotnie dłużej niż powinni w normalnych warunkach. Tu dopiero wyłazi cwaniactwo, egoizm i "olewactwo" praw pozostałych uczestników ruchu. Liczy się tylko wygoda i czas jednych, a pozostali mają wyłącznie obowiązek mieć na względzie ułatwianie życia tym pierwszym?
            • andy85 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 11:19
              Kolego kerac32, w życiu jest tak, że raz jedziesz w lewo raz prosto i w sumie bilans wychodzi na zero. Tu oczywiście wyłazi Twoje cwaniactwo, bo jako Siedlczanin wiesz już przy Jacku, że przy więzieniu lewy pas to tylko lewoskręt. Dziesięciu przyjezdnych jadących obok Ciebie posuwa lewym pasem, bo jest wolny. 100 metrów przed skrzyżowaniem widzą, że powinni zjechać na prawo chcąc jechać prosto. I zaczyna się bój o zajęcie miejsca. Ci z prawej cwaniaków nie wpuszczą, oni blokują lewy pas próbując zjechać na prawo. Oczywiście, żeby nie uchodzić za supercwaniaków już przy Kurii stoją z włączonym prawym migaczem i czekają na zlitowanie. Przed nimi jest 150m pustej jezdni, za nimi stoisz Ty i się wk....asz i tak trwa to ze 2-3 zmiany świateł przy więzieniu. Gdyby dojechali do końca i płynnie opuścili skrzyżowanie, to na drugiej zmianie już byś zjechał w lewo. Co najważniejsze - bez stresu i rzucania mięsem, ponieważ wiadomym by było, że TAK SIĘ JEŹDZI - BEZ CWANIACTWA, EGOIZMU I OLEWACTWA, bo każdy może znaleźć się na lewym pasie,nawet przez czysty przypadek.
              Przemyśl to kolego, sytuacja na drodze zmienną jest.
              • kerac32 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 11:58
                każdy może znaleźć się n
                > a lewym pasie,nawet przez czysty przypadek.

                Z tym się całkowicie zgadzam. Wtedy taki pechowiec będzie płacił frycowe za swoją niewiedzę i liczył na łaskawość oraz kulturę stojących na prawym pasie. Mnie chodziło o to, że Ty chcesz sytuacje przypadkowe usankcjonować prawem do powszechnego wymuszania na innych uczestnikach ruchu obowiązku ułatwiania życia niecierpliwym "wygodnisiom". Jak się Wam tak spieszy, że jesteście gotowi bez skrupułów łamać prawa pozostałych uczestnikow ruchu, to może czas pomyśleć o alternatywnym sposobie poruszania się po Siedlcach. Ostatecznie nasze miasto nie jest na tyle rozległe, żeby nawet pieszo do większości miejsc nie można było dostać się w czasie nie dłuższym niż pół godziny. Przy uwzględnieniu roweru, ten czas skraca się kilkakrotnie. Żeby nie pozostawać pustosłownym, podpowiadam, że ja w korkach nie stoję w ogóle ;P Po mieście jeżdżę wyłącznie rowerem oszczędzając swój czas i nerwy, przy okazji zyskując na ogólnej fizycznej formie :)
                • andy85 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 12:24
                  Sorry, jeszcze raz zabiorę głos.
                  Nie było moim zamiarem ustalanie "prawa do powszechnego wymuszania", jedynie chciałem uświadomić, że jazda na suwak praktykowana powszechnie w krajach o wysokiej kulturze komunikacyjnej jest ze wszech miar godna polecenia, ponieważ zrównuje niejako wszystkich stojących w korku i uniemożliwia po prostu cwaniakowanie. Jednak w naszym pięknym kraju taka świadomość społeczeństwa będzie możliwa pewnie za kilka pokoleń.
                  Rewolucyjne zmiany zachodzą szybko na drodze, ale nie w głowach.
                  • lukaszk99 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 12:49
                    Jazda na suwak przy sygnalizacji świetlnej? Lewy pusty pas służy do skrętu w lewo, a nie podzieleniu korku na dwa. Ciekawe rzeczy tworzycie. W Siedlcach nie ma miejsca gdzie jazda na suwak by się sprawdziła.
                    • andy85 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 13:00
                      Jazda na suwak jest zawsze dzieleniem korka na dwa. O tym, że lewy pusty pas na Piłsudskiego służy do skrętu w lewo dowiadujesz się 100 m przed skrzyżowaniem, a korek jest nieraz 4 razy dłuższy. Jazda na suwak bez świateł doskonale sprawdzi się w Siedlcach na zwężeniu na Brzeskiej. W rozumieniu zasad jazdy nie powinny przeszkadzać światła;-)
                      • aro333 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 17:13
                        I andy85 zaczynasz zmieniac zdanie. Przeczytaj moj pierwszy post, wlasnie w nim przyznaje ze jazda na suwak na Brzeskiej jak najbardziej natomiast na Pilsudskiego NIE. Nie dosc ze blokujesz tych w lewo to jeszcze robisz za cwaniaka. A dlaczego? A dlatego ze tylu tu cwaniakow wykorzystujacych dobrą wolę innych. Ja osobiscie wole byc nazywany kapelusznikiem, utrudniaczem ruchu ale grzecznie juz na wysokosci placu Sikorskiego , zajmuje miejsce na prawym pasie bo wiem ze to korek i tyle. Kazdy logiczny czlowiek jak zobaczy taką sytuacje z kierowcą z innego regionu nie pomysli nawet ze to cwaniak bo faktycznie mogl sie czuc zdezorientowany. Ale wybacz nie czlowieczek na blachach WS
                  • kerac32 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 15:35
                    jazda na suwak praktykowana powszechnie w krajach o wysok
                    > iej kulturze komunikacyjnej jest ze wszech miar godna polecenia, ponieważ zrówn
                    > uje
                    niejako wszystkich stojących w korku i uniemożliwia po prostu cwaniakowanie

                    Zrównuje? Ciekawa logika :) Załóżmy, że w korku na prawym pasie stoi 50 samochodów. Następnie dojeżdza kolejnych 10, ale nie ustawiają się grzecznie na jego końcu, tylko po cwaniacku jadą lewym pasem do początku zatoru. Przypuśćmu, że ci z początku prawego pasa mają akurat dobry humor i przepuszczają ich w tym wąskim gardle. Jak wyglądają ci z końca korka na prawym pasie? Podpowiadam: jak dęci frajerzy :) Ten co był 50 nagle zrobił się 60. Z każdym następnym cwaniakiem pomykającym pasem lewym, ci stojący kornie na prawym przesuwają się w kolejce do tyłu, mimo, że cały czas jadą do przodu. Gdzie tu widzisz usprawnienie, sprawiedliwość i kulturę? :/
                    • andy85 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 17:07
                      Zacznijmy panie kerac od początku. Na skrzyżowanie (czy też do zwężenia) podjeżdża samochód nr 1 i staje na prawym pasie, który jest otwarty do jazdy na wprost. Za nim podjeżdża samochód nr 2 i staje na lewym pasie, z którego będzie musiał zjechać na prawy, żeby kontynuować jazdę na wprost. Za nimi podjeżdża samochód nr 3 i staje za samochodem nr 1. Za samochodem nr 2 staje samochód nr 4, za... umówmy się, że na prawym stoją numery nieparzyste,na lewym parzyste... i tak do 50, 100, 129 albo ile jesteś w stanie sobie wyobrazić.
                      Nadszedł monet, że auta ruszają. W cywilizowanym świecie jadą: jeden z prawego, jeden z lewego, czyli wracając do numerków - 1, potem 2, potem 3, potem 4, itd.
                      Dętym frajerem jest ten, kto nie potrafi pojąć tak prostej zasady. Zasady, która nie jest naszym wynalazkiem, a którą na zachodzie stosują nasi kierowcy np. tirów chwaląc ją sobie. Potem wracają do Polski i.... blokują samochody jadące wolnym pasem do miejsca zwężenia. Rozumiesz taką mentalność?
                      • aro333 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 17:24
                        Ale zrozum, ze na Pilsudskiego nie ma żadnego zwęzenia pasów. Ba nawet pojawia sie pas do lewoskretu. Wiec jaka tu mowa o zwezeniu, przeciez na Pilsudskiego jest tylko po jednym pasie w kazdą strone wiec jakie zwęzenie. Jeszcze raz powtorze, Brzeska jak najbardziej puszczam wszystkich czy sie wwala czy n ie bo konczy mu sie pas i poco ma stac. Ale krzyzowka kolo banku to co innego.
              • aro333 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 17:03
                Hmmm nie bierzesz jednego jeszcze pod uwagę mówiac o przyjezdnych. Dlaczego uważasz takiego jak ja za buca który nie potrafi zerknać na blachy i stwierdzic ze ten czlowiek jest nie tutejszy i należy mu pomóc? Sam niejednokrotnie jestem w opalach w opcym miescie ze zmiana pasa bo jest jak jest z tymi informacjami.Mnie czesto wpuszczają to i ja wpuszczam goscinne auta bo znam ten ból. Ale jak widze goscia na WS to wybacz, on z pewnoscią wie o co tu biega.
                • andy85 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 17:10
                  A może w aucie WS jedzie moja szwagierka ze Szczecina, której pożyczyłem samochód na zakupy.
                  Qrwa!!! ludzie ogarnijcie się trochę!!! Piszecie takie brednie, że mój pies wyje ze śmiechu.
                  • aro333 Re: jazda na suwak na brzeskiej? 05.01.14, 17:19
                    Zmien psa, moj nie wyje na widok tego co kolega pisze. Nie mow tu o cioci i innych kuzynach z Ameryki prowadzących Twoj samochod bo to robi sie dosc smieszne. Chcesz jezdzij na suwak, chcesz nie. Kazdy ma swoje zdanie i niech tak zostanie, nie kłócmy sie . Ja jestem otwarty na zmiany nawet takie i nie ze musze dorosnąc . Tylko jak zobacze ze to dziala stojac na pasie prawym.
Pełna wersja