Gość: op-lik
IP: 10.9.97.*
22.12.04, 16:37
Do Pana Jakuba Kamińskiego - autora tekstu "Sanktuarium nieco zapomniane"
który ukazał sie w ostatnim numerze gazety Extra.
Po przeczytaniu chętni, którzy chcieliby odwiedzić to miejsce będa mieli duże
kłopoty.
Dlaczego...? Pan zapyta.
Odpowiedź jest bardzo prosta. Miejscowość, którą Pan opisuje nazywa się
BUDZIESZYN a nie jak Pan pisze Budziszyn.
Budziszyn - to miejscowość ale całkiem w innym miejscu Polski. Znajduje się
ona w Sudetach, a żeby tam znależć się nie "...wystarczy pojechać kilka
kilometrów za Mokobody..." jak Pan pisze.
Proszę o dokładniejsze obejrzenie mapy i wyjaśnienie czytelnikom w następnym
numerze a może na tym forum.
Dziekuję bardzo