& & #35; 8222;Portrety siedlczan& & #35; 8221;

17.01.05, 18:14
To tytuł wystawy fotografii Sylwii Garuckiej, którą będzie można oglądać od
28 stycznia w Siedlcach.

Autorka zdjęć jest stypendystką Prezydenta Miasta Siedlec w dziedzinie
fotografii. Jej wystawa jest podsumowaniem całorocznej pracy.

Ekspozycja liczy 22 zdjęcia czarno – białe, przedstawiające ludzi i miejsca,
które często mijamy w ciągu dnia.

Otwarcie wystawy odbędzie się o godzinie 18.00 w Sali Białej Miejskiego
Ośrodka Kultury.

[2005-01-17 14:05:44]
www.radiopodlasie.pl/index.php?show_info=1459&news_cat=4
    • Gość: ? Re: & & #35; 35;& & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.01.05, 08:17
    • brat_szczepana Portrety siedlczan 18.01.05, 11:30
      Miało być bez ozdobników.

      To tytuł wystawy fotografii Sylwii Garuckiej, którą będzie można oglądać od
      28 stycznia w Siedlcach. Ekspozycja liczy 22 zdjęcia czarno – białe, przedsta-
      wiające ludzi i miejsca, które często mijamy w ciągu dnia.
    • filmmix więcej o autorce prac 18.01.05, 14:45
      Mimo młodego wieku Sylwia Garucka ma na swoim koncie szereg ciekawych projektów
      fotograficznych, znakomitych prac oraz udział w wystawach zbiorowych i
      międzynarodowych plenerach fotograficznych. Jest absolwentką Europejskiej
      Akademii Fotografii w Warszawie (dyplom w kategorii „Portrety” - 2004 rok) a
      swoje prace pokazywała m.in. W Toruniu, Krakowie oraz podczas wielu wystaw
      siedleckiej grupy „Fotogram”. W 2003 roku jej prace zostały pokazane na
      wystawie zbiorowej w Hadze (Holandia) zatytułowanej „Kobiety Hagi i Kobiety
      Warszawy”-będącej efektem spotkań studentów szkół fotografii z Polski i
      Holandii.
      W styczniu 2003 roku ta niezwykle zdolna i wrażliwa na piękno autorka otrzymała
      Stypendium Prezydenta Miasta Siedlce w kategorii fotografii. Tak powstała
      wystawa „Portrety siedlczan” którą można będzie oglądać w Sali Białej
      Miejskiego Ośrodka Kultury.
      Na wystawę złożyły się 22 prace – fotografie czarno-białe przedstawiające
      mieszkańców naszego miasta, ich codzienną pracę, ciekawe zawody jakie wykonują.
      Szczególną uwagę autorka zwróciła na rzemieślników i osoby pracujące w ginących
      zawodach. Oglądając wiele z tych zdjęć odbędziemy podróż w czasie. Sylwia
      Garucka na swoich fotografiach pokazuje miejsca wydawałoby się wszystkim nam
      dobrze znane, które mijamy podczas naszych codziennych wędrówek po mieście –
      jak kino, zakład fryzjerski czy piekarnia. Jednak w jej pracach najważniejszy
      zawsze jest człowiek, osoba która kryje się za daną profesją i miłość, jaką
      wkłada w wykonywane przez siebie czynności. Autorka podeszła do swoich modeli z
      niezwykłą czułością, uległa czarowi ich osobowości, a teraz swoje osobiste
      spostrzeżenia przekazuje nam. To piękna wystawa dla nas i o nas – nie wolno
      jej przegapić.


      Zdjęcia są naprawdę niesamowite...
      Brawo Sylwia!
      • klemens.klemens Re: więcej o autorce prac 18.01.05, 14:51
        Z>djęcia są naprawdę niesamowite...

        Jakąś próbkę osiągnięć można zobaczyć w sieci?
        • filmmix Re: więcej o autorce prac 18.01.05, 16:10
          jedną z prac można zobaczyć tutaj:
          tygodnik.onet.pl/1978,1169788,4,dzial.html
          a tutaj zaproszenie:
          www.galeriabezdomna.art.pl/pl/index.php?idz=zaproszenia&nr_zaproszenia=302
          • Gość: antka Re: więcej o autorce prac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:05
            Portrety Sylwii
            Sylwia Garucka, młoda siedlczanka, pracownik naukowy Akademii Podlaskiej w
            Siedlcach, absolwentka pedagogiki na AP i Europejskiej Akademii Fotografii
            pokusiła się o sportretowanie dobrze wszystkim znanych zawodów, wybierając te,
            które są niejako podstawowe, najważniejsze, nastawione na pracę ludzkich rąk.
            Pokazała ludzi wykonujących swoją pracę w Siedlcach od wielu lat (pani krawcowa
            pracuje 43 lata w swoim zawodzie). Ludzi, którzy tworzą historię tego miasta.
            - Szukałam najstarszych zakładów rzemieślniczych w Siedlcach. Chciałam
            sportretować ludzi zakorzenionych w naszym mieście. Z rozmów z nimi wyłaniał
            się inny, magiczny świat.
            I rzeczywiście, poza piekarzem i kominiarzem, bohaterami wykonanych przez
            Sylwię zdjęć są osoby, które pamiętają brukowane uliczki, dorożki, budynki
            znane młodemu pokoleniu tylko z pocztówek lub rodzinnych fotografii.
            Na 22 fotografiach autorka prac uchwyciła magię ich codziennej, skromnej,
            wydawałoby się, że niewidocznej a jednocześnie tak bardzo nam potrzebnej pracy.
            Każdemu z wybranych przez siebie zawodów poświęciła dwie czarno-białe klatki.
            - Przed tą wystawą nie znałam Siedlec. Teraz mogę powiedzieć, że odkryłam to
            miasto. Tak dobrze rozmawiało mi się z tymi ludźmi. Mają tyle do powiedzenia.
            Dzięki spotkaniom z nimi bardziej związałam się z moim miastem. Bo miasto, to
            ludzie... Sięgając po aparat, chciałam na zawsze zatrzymać ich na fotografii.
            Pomysł tej wystawy zrodził się dzięki mojej pracy magisterskiej „Osobowość w
            portrecie fotograficznym na podstawie własnej twórczości i poszukiwań”.
            Zależało mi, by ktoś, kto spojrzy na tamte zdjęcia, powiedział: „Tak, to ja”.
            Gdybym znowu dostała fundusze na zdjęcia, kontynuowałabym portretowanie
            siedlczan. Sfotografowałabym np. przedstawicieli zawodów umysłowych lub...
            młode pokolenie.
            Sylwia Garucka jest ubiegłoroczną stypendystką Prezydenta Miasta Siedlce. Jej
            przygoda z fotografią zaczęła na początku studiów, na sekcji fotograficznej
            prowadzonej przez Andrzeja Rucińskiego. Swoje prace prezentowała na wielu
            wystawach. Nie ukrywa, że woli fotografię czarno-białą od kolorowej.
            - Trudno jest zrobić kolorowe zdjęcie tak, by nie było banalne, by kolor, który
            jest wówczas równorzędnym bohaterem fotografii, nie odwracał uwagi od treści. W
            fotografiach czarno-białych kolor nie przeszkadza, wręcz przeciwnie – odcienie
            czerni i bieli przyciągają uwagę odbiorcy.
            Dlaczego nie szklarz, listonosz, maglarz czy fryzjer (pan Harasim w tradycyjnym
            białym fartuchu fryzjerskim), a kominiarz w cylindrze zerka na nas z zaproszeń
            i plakatów informujących o wystawie? – Kominiarz przynosi szczęście – odpowiada
            Sylwia, filuternie mrużąc oko niczym sportretowany przez nią kominiarz
            marszczący twarz przed sięgającym dachu słońcem.
            ***
            Prace Sylwii można było oglądać na wystawach poplenerowych i pokonkursowych:
            3-12 VIII 2002 – Galeria Bezdomna, Stocznia Gdańska
            25 V 2002 – Galeria Bezdomna, Warszawa
            IX 2002 – plener fotograficzny Podlaski Przełom Bugu
            2003/2004 – Kobiety w Hadze i Warszawie – wystawa zorganizowana z okazji
            Międzynarodowego Dnia Kobiet przez Wydział Fotografii Królewskiej Akademii
            Sztuk Pięknych w Hadze i Europejską Akademię Fotografii w Warszawie; 8 III 2003
            r. fotografie dokumentujące życie codzienne kobiet obu miast zaprezentowano w
            Hadze, rok później – w Warszawie
            V 2003 – plener fotograficzny nad Biebrzą
            I 2004 – wystawa prezentująca ulubione zdjęcia członków Grupy Twórczej Fotogram
            V 2004 – plener fotograficzny w Zamościu
            V/VI 2004 – Okoliczności codzienności – konkurs na fotoreportaż zorganizowany
            przez „Tygodnik Powszechny” i „Biuletyn Fotograficzny” – fotografia Sylwii
            przedstawiająca pana Harasima została zakwalifikowana na wystawę w krakowskiej
            Galerii Camelot
            XI 2004 – Galeria Bezdomna, Kraków
            28 I–16 II 2005 – Portrety siedlczan, Siedlce
            III 2005 Galeria Stara Wozownia – wystawa dyplomowa absolwentów Europejskiej
            Akademii Fotografii, Toruń
            ana
            • Gość: antka Re: więcej o autorce prac - korekta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:15
              korekta
              > Jej przygoda z fotografią zaczęła się na początku studiów, na sekcji
              fotograficznej prowadzonej przez Andrzeja Rucińskiego.
              > XI 2003 – Galeria Bezdomna, Kraków
    • filmmix Portrety siedlczan 24.01.05, 15:12
      o, jak ładnie napisane!
      zaproszenia na wernisaż idą jak świeże bułeczki...
      • Gość: Igrek Re: Portrety siedlczan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:32
        Ładnie, naprawdę! Az chce się jak najszybciej pokontemoplować te fotografie.
      • izaza Re: Portrety siedlczan 27.01.05, 12:39
        tez mam jedno, ale niestety (i stety:) jestem daleko.
        Kominiarz zacheca, naprawde...
        Moze jeszcze zdaze luknac, jak bede w S.
        • filmmix Re: Portrety siedlczan 27.01.05, 13:21
          zdążysz zdążysz, wystawa będzie czynna do 16 lutego
        • Gość: antka o kominiarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 09:36
          Oto co znalazłam w necie o kominiarzach...

          Początki kominiarstwa sięgają XIII w., czyli okresu, w którym starano się już
          powszechnie wyprowadzić dym do wyższych warstw atmosferycznych przez
          zastosowanie kominów wychodzących poza dach budynku. Przez długi czas
          czyszczono kominy wyłącznie w miastach, pałacach, zamkach i klasztorach.
          Kominiarzy zawsze darzono wielkim szacunkiem i zaufaniem, a ich pracę uznawano
          za wyjątkowo pożyteczną, ciężką i niebezpieczną. Zjawienie się kominiarza w
          mieście uznawane było przez ludzi za pojawienie się szczęścia, gdyż kominiarz
          był tym, który chronił miasta i ludzi przed pożarem. Do dziś większość ludzi
          wierzy, że kominiarz przynosi szczęście.
          Co to ma wspólnego z łapaniem się za guzik?
          W dawnych czasach zapobiegliwe gospodynie, chcąc jak najszybciej sprowadzić
          kominiarza do swego domostwa, chwytały go właśnie za guzik - jedyny w miarę
          czysty element jego stroju - i prowadziły za sobą. Stąd chwytanie na widok
          kominiarza guzika i wypowiadanie w myślach życzeń.
          Pierwsze cechy kominiarzy powstały w XVI w. Norymberga była pierwszym miastem,
          które już w 1515 r. posiadało własne zrzeszenie kominiarskie. W Polsce zaś
          cechy kominiarskie powstały w XVIII w., w tym w 1760 r. w Warszawie. Patronem
          kominiarzy był św. Florian. W wolnej Polsce ujednolicenie działalności
          rzemiosła kominiarskiego nastąpiło w 1928 r., na mocy prawa przemysłowego,
          które zaliczyło kominiarstwo do rzemiosł koncesjonowanych. Koncesję mogły
          uzyskać osoby fizyczne, posiadające wymagane uprawnienia, czyli kwalifikowany
          mistrz kominiarski.
          W Pelplinie do 1920 r., czyli w okresie zaboru pruskiego, zakład kominiarski
          prowadził Georg Rill, który był również właścicielem pracowni fotograficznej.
          Mimo że kominiarstwo przekształca się w branżę nowoczesną, widok umorusanego
          kominiarza kojarzy się jakby z inną epoką. Podstawowe narzędzia, a więc lina
          konopna, obciążnik w postaci żeliwnej kuli, strój kominiarski - wszystko to nie
          zmieniło się od wieku, a może i dłużej.
    • filmmix Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& 28.01.05, 13:08
      dzisiaj, o 18:00!
      a jaki ładny katalog!
      • Gość: Igrek Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 30.01.05, 16:36
        Robiło się wstęp do katalogu, to i pochwalić trzeba, no nie, koleżanko? :) Ale
        na poważnie - i wystawa wartościowa, i katalog nie bylejaki.
        • Gość: antka Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 09:11
          robiło się za publikę, to i skrytykować trzeba, no nie, kolego? ;)p
          • Gość: Igrek Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:12
            Niewątpliwie :). Pozdrawiam koleżankę.
    • Gość: as Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 19:29
      wystawkę warto zobaczyć, no i nie ma tam o dziwo żadnych siedleckich "gwiazd"
      zwykli ludzie - siedlczanie
      POLECAM
      do 16 lutego, cieszy taka fotografia w naszym mieście
      • brytanbrytan Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& 02.02.05, 18:58
        www.echo.siedlce.net/index.php?p=17&j=2&id=597
        • Gość: Krzych... Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: 80.51.51.* 02.02.05, 22:50
          Czyżby to było towarzystwo wzajemnej adoracji? Zdjęcia, jak zdjęcia.
          • Gość: antka Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 13:20
            Krzychu, jesteś wielki :)P
            • Gość: Krzych... Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: 80.51.246.* 03.02.05, 14:13
              a mnie się te podobają.
              info.onet.pl/18013,0,7,1,galeria.html
              • Gość: reling Re: & & #35; 8222;Portrety siedlczan& IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:04
                swietne!
                I jak ta ze wszystkim bywa tak i w fotografii każdy ma swoje "coś ulubione":)
                To dobrze.
                pozdrawiam
Pełna wersja