muchawka
17.02.05, 14:49
Ciekawe, że to właśnie PEK zamieścił arytuło-wywiad z p.Anną Jabłońską (MW)
+ konterfekt rozmówczyni (naprawdę ładna dziewczyna i szkoda, że się roboty
w MW ima).
„Kampania ma charakter ogólnopolski, a jej celem jest ograniczenie ekspono-
wania materiałów o treści pornograficznej w miejscach publicznych” – czytamy
w komunikacie wygłoszonym na konferencji prasowej, która odbyła się 9 lutego
w Siedlcach. Tytuł akcji: „Stop Pornografii”
Z większości siedleckich kiosków, skontrolowanych przez członków Młodzieży
Wszechpolskiej, tylko w 5 przypadkach okładki magazynów erotycznych nie były
w żaden sposób zabezpieczone przed wzrokiem przypadkowych przechodniów,
szczególnie dzieci. Bo to o ich dobro najbardziej chodzi organizatorom
akcji. – Na pochwałę zasługuje natomiast mini salon prasowy na dworcu PKP –
przypomina sobie prezes A. Jabłońska. – Tam wszystkie czasopisma
zabezpieczone są szeroką taśmą z napisem: „Dla dorosłych”, w ten sposób, że
widać tylko tytuły. Inni powinni wziąć z nich przykład. W innym kiosku, po
zwróceniu przez nas uwagi, pan sprzedawca zdjął pornograficzne wydawnictwa z
witryny i zapewnił, że to się nie powtórzy – dodaje.
- Wcale się nie dziwię, że kioskarze eksponują taką prasę – mówi właścicielka
kiosku „Ruch” przy ul. Kilińskiego. – Towar, którego nie widać, słabo się
sprzedaje. U mnie takiego problemu nie ma, bo te pisma leżą jedno na drugim i
widać tylko tytuły. Takie mamy odgórne polecenia i do nich się stosujemy.
Podchodzi pan, prosi o konkretny periodyk i taki dostaje. Skończyły się też
czasy przeglądania przed kioskiem tego typu czasopism, bo wydawnictwa po
prostu je foliują – kończy.
www.echo.siedlce.net/?p=13&j=1&id=646
Niby mają rację, niby niczego złego w akcji na pierwszy rzut oka nie widać,
a jednak strach, że za kontrolę robotniczo-chłopskie zabiera się MW i używa
do tego łamów PEK.