Gość: w miarę normalny
IP: 80.50.250.*
21.11.05, 18:33
Przyznaję, że piszę pod wpływem ostatnich doniesień z Poznania, które
skłoniły mnie do zadania sobie pytania o srodowisko "homo-inne" u nas w
miasteczku. Osobiście znam tylko jednego geja, który zresztą ukrywa swoje
skłonności, ale i tak wszyscy, którzy go znają wiedzą o co chodzi. Cała
tajemnica wychodzi najczęściej po alkoholu, kiedy hamulce puszczają.
Osobiście nic nie mam do tych osobników, jeśli nie wysyłają w moim kierunku
dwuznacznych sygnałów, no i przede wszystkim nie zbliżają się do moich
dzieci. Co do demonstracji to uważam, ze jeśli ogół nie
demonstruje "normalności" to ci "inni" również powinni załatwiać swoje sprawy
w swoim domu. Mam nadzieję, ze Siedlcom takie jaja będą oszczędzone.
Co wy na to? Jakie macie doświadczenia z nimi (jeśli macie).
Życzę zdrowia i więcej normalności.