horus8
21.01.06, 19:44
W tym tygodniu pojawiły się dwie interesujące publikacje. Pierwszą jest
wiodący tekst we "Wprost" o podziale polskiego Kościoła na przeciwników i
zwolenników Radia Maryja. Tygodnik zamieścił też fotografie hierarchów
będących zwolennikami i przeciwnikamiw Radia. W żadnej grupie nie ma wprawdzie
biskupa Kiernikowskiego (może nie mieli fotki, bo biskup jest - jak
przypuszczam - przeciwnikiem RM, skoro popiera działalność Opus Dei).
Z tekstu wynika, że Rokita i Tusk starają się pozyskać dla PO przeciwników
Radia M. i oprzeć się na tej drugiej grupie - popierającej działalność Opus
Dei w Polsce.
Drugą publikacją jest tekst w "GW" (poniżej).
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3123724.html
Autor, członek Opus Dei z Hiszpanii wyjaśnia w nim pozycję tej organizacji w
Polsce, m.in. potwierdza to, że Rokita od dawna jest jej (przynajmniej)
sympatykiem. Jednocześnie przyznaje, że Opus Dei ma swój mocny "oddział" w
Siedlcach. W innym miejscu wspomina, że do tej organizacji należy
stowarzyszenie "Koliber" (pamiętacie słynną wystawę na płocie przy KRP? -
zgodę na nią wydał biskupa a plakaty powiesił "Koliber"). Autor przyznaje też,
że przynajmniej dwóch członków Opus Dei jest w obecnym rządzie PiSu.
Zastanawiam się nad przyszłością polskiej polityki. Oraz nad tym, jaki wpływ
na nią wywrze ta organizacja. A wywrze na pewno, bo bardzo chce wszelki wpływ
na wszystko wywierać. Prawdziwą twarz PiS widać na codzień, ale jaka jest
prawdziwa twarz PO? Nie widzę w tym teorii spiskowej i daleki jestem od
histerii, sprawa wydaje mi się jednak interesująca.
Co o tym sądzicie?