Dodaj do ulubionych

Co dają studia wyższe ?

20.03.06, 11:59
Tak mnie naszła taka refleksja na bazie odpowiezi emektb z innego wątku, co
daja studia wyższe Waszym zdaniem? czy wogóle coś dają ? czy warto studiować ?

Zgodnie z sugestią emektb'a który sugeruje że można nabawić się ksenofobii na
studiach.
Obserwuj wątek
    • siedlczanin14 Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 12:18
      Widocznie emektb ich nie ma, więc nie wie co dają - poza wiedzą oczywiście. Albo jeśli ma to niczego się tam nie nauczył. Jeśli ktoś ma średnie, czyli średnio czyta i średnio pisze to tak będzie mówił jak emektb???
      • emektb Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 14:49
        siedlczninie14, widzisz, zupełnie niechcący, bo o zbytnią bystrość bym cię nie
        posądzał, dotknąłeś sedna. otóż bambi napisał w innym wątku:
        Wcale nie czuje sie wyżej i nigdy tego nie pisałem, ale chciałbym aby włodarzami
        naszego miasta byli ludzie ktorzy posiadaja szeroki światopogląd, a
        wykształcenie takie daje.
        - Stwierdził tym samym (jest coś takiego jak logiczny rozkład zdania), że osoby
        z wykształceniem (niekoniecznie oznacza to, że wykształcone, ale to innna
        sprawa) mają szeroki światopogląd. A ja się z tym nie zgadzam. Reszta tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=38624456&a=38823691
        warto zobaczyć, że bambi w wątku, który właśnie rozpoczął kłamliwie podał, iż
        sugerowałem gdzieś jakoby na studiach można się było nabawić ksenofobii. inną
        sprawa, że uważam ,że oczywiście można. tak jak kataru, czy rzeżączki, ale ja
        wcale tak nie twierdziłem.

        wstydź się bambi.

        a studia mogą gó.. dawać. szczególnie kiedy komuś nie chce się uczyć. poza tym
        wykształcenie to jedno a światopogląd to drugie kochany bambi. jeśli
        twierdzisz, że schamiały debil kończący jakieś studia jest wykształconym
        światowcem to gratuluję.

        i jeszcze jedno ksenofobia nie oznacza tylko strachu przed cudzoziemcami, wbrew
        temu co podaje większośc słwoników tłumacząc to słowo z greki. zapewniam cię,
        że ma trochę szersze znaczenie.

        pozdrawiam kąśliwie

        emil
        • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 15:06
          Drogi emektb przeinaczasz moje słowa, napisałem ze STUDIA daja szeroki
          światopogląd a nie że osoby wykształcone posiadaja takowy to jednak subtelna
          różnica nieprawdaż ?
          Zwykle jest to prawda ale nie zawsze, jeśli ktoś daje nie oznacza ze korzystasz.

          > że bambi w wątku, który właśnie rozpoczął kłamliwie podał,

          Zeby nie było , napisałeś tak :

          "czy w szerokim poglądzie mieści się np. ksenofobiczny? bo jeśli tak, to się z
          tobą zgodzę:)))"

          Czyli szeroki pogląd nabyty na studiach ująłeś równiez ksenofobiczny stosunek
          czy dobrze czytam ?

          > wstydź się bambi.

          a nie mam zamiaru :)

          > a studia mogą gó.. dawać.

          zgadza się

          > poza tym
          > wykształcenie to jedno a światopogląd

          wiedza zdobyta na studiach umozliwia wyrobienie opinii na tematy szersze w tym
          światopogląd, mylę sie ?

          > jeśli
          > twierdzisz, że schamiały debil kończący jakieś studia jest wykształconym
          > światowcem

          I znowu wykonałeś naduzycie czy kłamliwie napisałeś , nie napisałem że studia to
          oznaka światowości, napisałem o światopolądzie czyli (cyt.):
          zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata, człowieka w świecie, sensu
          jego życia oraz wynikających z tych przekonań ideałów, wyznaczających postawy
          życiowe ludzi i wytyczających linię ich postępowania; pogląd na świat

          > wbrew
          > temu co podaje większośc słwoników

          Wydaj swój słownik będe korzystał :)

          > pozdrawiam kąśliwie

          Kocham wszystich ludzi :) tych ze swiatopogladem też :)))
          • emektb Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 19:33
            bambii napisał:

            > Drogi emektb przeinaczasz moje słowa, napisałem ze STUDIA daja szeroki
            > światopogląd a nie że osoby wykształcone posiadaja takowy to jednak subtelna
            > różnica nieprawdaż ?

            Kochany Bambi być może jestem złośliwy, ale po raz drugi podaję ci linka do
            twojej wypowiedzi:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=38624456&a=38823691
            > Zwykle jest to prawda ale nie zawsze, jeśli ktoś daje nie oznacza ze
            korzystasz

            > "czy w szerokim poglądzie mieści się np. ksenofobiczny? bo jeśli tak, to się z
            > tobą zgodzę:)))"
            >
            > Czyli szeroki pogląd nabyty na studiach ująłeś równiez ksenofobiczny stosunek
            > czy dobrze czytam ?

            nie bardzo rozumiem co do mnie rozmawiasz. ja napisałem jedynie, że w
            światopoglądach jakie ludzie nabywają na studiach czy tam uczelniach (jak
            wolisz) zdarzają się również ksenofobiczne. to był taki żart i skrót myślowy
            bambi.

            >
            > > wstydź się bambi.
            >
            > a nie mam zamiaru :)
            >

            tym bardziej mi przykro.

            > > a studia mogą gó.. dawać.
            >
            > zgadza się
            >
            > > poza tym
            > > wykształcenie to jedno a światopogląd
            >
            > wiedza zdobyta na studiach umozliwia wyrobienie opinii na tematy szersze w tym
            > światopogląd, mylę sie?

            no właśnie bambi niekoniecznie. ty lubisz autorytety więc porozmawiaj z jakimś
            psychologiem rozwojowym on ci wytłumaczy, że światopogląd to nie tylko na
            studiach powstaje. i to nawet szeroki:)

            >
            > > jeśli
            > > twierdzisz, że schamiały debil kończący jakieś studia jest wykształconym
            > > światowcem
            >
            > I znowu wykonałeś naduzycie czy kłamliwie napisałeś , nie napisałem że studia
            t
            > o
            > oznaka światowości, napisałem o światopolądzie

            widzisza bambi dla mnie wykształcony światowiec to osoba o zapewne szerokim
            światopoglądzie:)


            czyli (cyt.):
            > zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata, człowieka w świecie,
            sensu
            > jego życia oraz wynikających z tych przekonań ideałów, wyznaczających postawy
            > życiowe ludzi i wytyczających linię ich postępowania; pogląd na świat
            >

            ach bambi te twoje regułki:)) oczywiście właściwa regułka zapodana:) tym
            bardziej, że ja też mówiłem o światopoglądzie - patrz odp. wyżej


            > > wbrew
            > > temu co podaje większośc słwoników
            >
            > Wydaj swój słownik będe korzystał :)
            >

            kochany są słowa o szerszych znaczeniach niż się fizolofom śniło. i nie każdy
            słownik jest cacy - to że podaje jeden czy dwa sensy danego słowa nie oznacza,
            że podaje wszystkie.

            > > pozdrawiam kąśliwie
            >
            > Kocham wszystich ludzi :) tych ze swiatopogladem też :)))
            >
            bambi popracuj nad światopoglądem:))

            no i jeszcze raz cię całuję
            • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 20:25
              > Kochany Bambi być może jestem złośliwy,

              ju zem sie przyzwyczail, uwazam (to coi sie tobie nie podoba) ze studia daja
              szerszy swiatopoglad, ci wiekszosc ludzi po studiach taki swiatopoglad maja (co
              do gradacji vide moja odpowiedz w tym wątku)

              > to był taki żart

              aaa taki joke ... no to zem sie nie zorientował :>

              > tym bardziej mi przykro.
              ze niby dlaczego ?

              > widzisza bambi dla mnie wykształcony światowiec to osoba o zapewne szerokim
              > światopoglądzie:)

              a tutaj posługujesz sie indywidualną oceną ktorej w dyskusji nie znaznaczyles i
              dokonales uogólnienia jako prawda ogólna :).

              > kochany są słowa o szerszych znaczeniach niż się fizolofom śniło.

              a gdzie mnie tam biednemu magistrowi do wielkich filozofow

              > bambi popracuj nad światopoglądem:))

              ja juz go mam , ten szerszo-węższy :>

              > no i jeszcze raz cię całuję

              a ja tam sie chłopami nie całuje, fuj ...
            • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 21:52
              Aj jeszcze jakos umknelo mi to :

              > że światopogląd to nie tylko na
              > studiach powstaje.

              Ale ja nie pisze ze to jest jedyne źródło wpływu na światopogląd , ale że studia
              niewątpliwie na ten światopopgląd maja wpływ.
              I na koniec : chyba zbyt osobiście to odbierasz. :)
              • emektb Re: Co dają studia wyższe ? 21.03.06, 10:59
                bambii napisał:

                > Aj jeszcze jakos umknelo mi to :
                >
                > > że światopogląd to nie tylko na
                > > studiach powstaje.
                >
                > Ale ja nie pisze ze to jest jedyne źródło wpływu na światopogląd , ale że
                studi
                > a
                > niewątpliwie na ten światopopgląd maja wpływ.
                > I na koniec : chyba zbyt osobiście to odbierasz. :)
                >

                jako, że nic nie jest w stanie cię przekonać bambi i do tego sam przekręcasz
                swoje słowa mimo podawania ci linków do twoich wypowiedzi, to mogę powiedzieć
                tylko, że się oszywiście z tobą zgadzam, bo przecież jako osoba wykształcona i
                z szerokim światopoglądem masz na pewno rację:p

                pozdrawiam wiosennie i do tego uszczypliwie
                • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 21.03.06, 11:26
                  Ja nie zmieniam zdania drogi Emilu, uwazam ze studia daja szerszy swiatopoglad i
                  wsrod ludzi ktorzy je ukonczyli tak wlasnie jest (zwykle).

                  A co do przytyku w moim kierunku nie przecze iz studia ekonomiczne ktore
                  ukonczylem daja mi spojrzenie jakiego bym nie miał gdybym ich nie ukonczyl
                  (historia gospodarcza brrrrr), ale sprostuje od razu kąśliwą uwagę : szeroki
                  światopogląd to nie to samo co patent na nieomylność :)

                  pozdrawiam wiosennie ale szczypać cie nie bede :>
        • krzycho1252 Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 16:01
          Jeszcze i taka definicja ale dla bambii'ego obcy to tylko inostraniec.
          "Ksenofobia (gr. ksenós - obcy, phóbos - strach) - fobiczny lęk, niechęć,
          wrogość w stosunku do obcych lub innych. Ksenofobia może być przyczyną agresji
          np. przeciwko innowiercom, homoseksualistom, obcokrajowcom i wszystkiemu, co z
          nimi związane. Dawniej ksenofobia była niechęcią do tradycji czy kultury innych
          narodów."

      • sknerus4 Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 14:51
        zależy gdzie kończone i na jakeij uczelni,jaki kierunek i z jakim wynikiem, czy
        zaoczne czy dzienne, i chyba ... też w jakim mieście:czyli m. in.: zaplecze
        mentalene otoczenia, ludzie; zaplecze kulturalne, rozrywkowe, duchowe, etc. To
        wszystko ma znaczenie.
        • energy.m Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 20:28
          Marianku zaszkodzić mogą niektórym,np. nawbijają sobie jacy to sa najmądrzejsi,
          jak mogą pomagać innym rozwiązywać ich problemy, jak mogą uzdrowić (miasto),
          ilu mają znajomych nad którymi górują,itp...
    • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 16:35
      Dołoże tutaj jeszcze wykształcenie w świetle sprawowania stanowisk publicznych
      np. poseł czy prezdyent miasta.
      Czy wprowadzenie takiego wymogu wyeliminowałoby posłów/łanki, prezydentów etc.
      którzy mają "świetliki" w oczach ?
    • aro333 Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 18:57
      Hmmm pytanie dosc ciekawe.Samo stwierdzenie"Studiowac" w ostatnich latach
      stracilo na wartosci.Bardziej liczy sie gdzie sie studiuje.Czytam tutaj o
      horyzontach jakie daje wyzsza uczelnia----moze tak jest ale nie po
      zaocznych.Co daje krajowi to ze pracownik na maszynie
      np.tokarz,szlifierz,lakiernik albo inny operator koparki,ma mgr w kieszeni z
      technik zarzadzania albo innego marketingu?
      Poprawia to statystyki mgr w kraju, mozna sie tym pochwalic ile to kraj
      wygenerowal magistrow?
      Ktos tu napisal ze male wyksztalcenie/srednie gwarantuje biede.Tak
      sadzisz,jestes pewien ze majac mgr w kieszeni bedziesz bogaty?
      Rozejzyj sie w tym miescie jaka jest sytuacja i co daja studia zaoczne przy
      poszukiwaniu pracy.Widze u siebie w firmie ilu mgr robi jako zwykli operatorzy
      maszyn ,bez raczej mozliwosci awansu w tej firmie.Sadzisz ze z tego powodu
      zmienia firme,moze tak ale nie w Siedlcach.Zeby nie bylo ze tylko krytykuje---
      inna sprawa jest z ludzmi po politechnikach ,nawet zaocznie.Tacy jeszcze maja
      szanse ,nawet w Siedlcach.Tak mi sie wydaje.
    • obserwator.ws Re: Co dają studia wyższe ? 20.03.06, 20:41
      Tak sobie siedze i czytam Wasze wypowiedzi i nasuwa mi sie na mysl takie
      popularne ostatnio wyrazenie - offtopic. Wykraczacie poza temat skaczac sobie
      do oczu w sposob wyrafinowany z nutka elegancji. Czy Wy juz naprawde jestescie
      pod taka presja PiSu? ;/

      Żenada :(
        • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 21.03.06, 11:32
          A gdzie tam urzednicze, prawo tak stanowi :

          Ustawa o systemie oświaty

          "Art.30 2a. Kandydatem na stanowisko kuratora oświaty może być nauczyciel
          mianowany lub dyplomowany mający wykształcenie wyższe magisterskie oraz
          posiadający co najmniej 7-letni staż pracy w swoim zawodzie, w tym co najmniej
          3-letni staż na stanowisku wymagającym sprawowania nadzoru pedagogicznego."

          Jak ktoś tu napisał (chyba energy.m do mnie :) ), nie szanuja ludzi ze takie
          wymagania stawiają :)

          Chyba jeszcze rzeczoznawcy mają podobny wymóg ale nie pamiętam dokładnie, ktoś
          zna jeszcze takie wymagania ?
          • mariano_d Re: Co dają studia wyższe ? 21.03.06, 12:26
            Ścieżka awansu zawodowego z reguły zalezna jest od posiadanych kwalifikacji i
            wykształcenia. I można się na to oburzać lub nie, ale taka jest prawda. A
            twierdzenie, że można komuś zrobić krzywdę kształcąc go i dając możliwość
            ukończenia studiów wyższych to bzdura.
            • emektb Re: Co dają studia wyższe ? 21.03.06, 20:55
              mariusz mi nie o to chodziło. ja się tylko upieram przy tym, że wykształcenie
              (TAK BAMBI NAPISAŁEŚ A NIE "STUDIA"!!! chociaż to właściwie bez większego
              znaczenia:)) nie eliminuje ksenofobii:)) i niekoniecznie daje jakiś tam szerszy
              światopogląd:) a bambi napisał taką coś z czego wynikało coś innego i nie chce
              się pinokio jeden przyznać do błędu:))) ale ja spolegliwy człek jestem i mu już
              rację przyznałem. niech ma.

              :)
              • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 07:55
                Napisałem i o studiach i o wykształceniu, że studia daja a wykształcenie zwykle
                też (mówię o światopoglądzie).
                I znowy napiszesz ze sie czepiam ale spolegliwy to taki na ktorym mozna polegac
                a Ty chyba chciałes napisac ze uległy jestes ? :)))))
                • emektb Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 10:32
                  bambii napisał:

                  > ale spolegliwy to taki na ktorym mozna polegac
                  > a Ty chyba chciałes napisac ze uległy jestes ? :)))))

                  pierwszych twych słów nie będę już komentował kochany bambi, bo się już
                  zmęczyłem:) co do sensu innych, to uwierz mi, że poza tobą znajdzie się jeszcze
                  kilka osób, które rozumieją ich znaczenie:) napisałem tak jak chciałem, sensu
                  poszukaj. podpowiem ci, że lubisz mieć rację:) a że na mnie można polegać
                  (raczej:)) to ci tą rację...

                  oj bambi a uległy to ja nie jestem:)
                  • bambii Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 11:50
                    > pierwszych twych słów nie będę już komentował

                    Wiec uwazasz ze studia nic nie daja, a ja wrecz odwrotnie. Co wiecej uwazam ze
                    ludzie po studiach (staystycznie) maja wieksze mozliwosci rozwoju (w tym
                    swiatopogladu) od pozostalych. I zeby ukoic twa dusze napisze ze nie jest to
                    jedyna droga do rozwoju swiatopogladu a w tym watku piszemy czy studia maja m.in
                    na takowy wpływ. Andylmf napisal :
                    " jakkolwiek banalnie by to brzmiało uczą życia"
                    Wiec w pewnym sensie wyrabiaja swiatopoglad widac nie jestem w tym odczuciu sam.

                    > kochany bambi, bo się już
                    > zmęczyłem:)

                    No kochany trzeba byc twardym a nie "mientkim" :)

                    > napisałem tak jak chciałem, sensu
                    > poszukaj

                    No jak zaczniemy tak pisac to faktycznie sie nie dogadamy.
              • bogini_nocy Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 11:03
                emektb napisał:

                > mariusz mi nie o to chodziło.

                puk puk, pobudka. Wpis pana radnego dotyczyło wypowiedzi energy (tak mniemam).
                szkoda tylko,ze nie zrobił wpisu bezpośrednio pod wypowiedzią, która komentował
                (jak mniemam)
                :-D

                ja się tylko upieram przy tym, że wykształcenie
                > (TAK BAMBI NAPISAŁEŚ A NIE "STUDIA"!!! chociaż to właściwie bez większego
                > znaczenia:)) nie eliminuje ksenofobii:)) i niekoniecznie daje jakiś tam
                szerszy
                >
                > światopogląd:) a bambi napisał taką coś z czego wynikało coś innego i nie
                chce
                > się pinokio jeden przyznać do błędu:))) ale ja spolegliwy
                człek jestem i mu już
                >
                > rację przyznałem. niech ma.


                hmmm, czy jest jeszcze jakieś inne wytłumaczenie "spolegliwości", bo ja to
                słowo rozumiem dokładnie tak jak bambi, którego ani mi w głowie bronić.
                Przypatrując się tym rozważaniom na temat semantyki "spolegliwości" (w tym i
                kolejnym wpisie szanownego pana redaktora) dochodzę do wniosku, że pan szanowny
                zdecydowanie niesłusznie niedocenia istotę wykształcenia, studiów, edukacji,
                czy jakkolwiek nazwiemy sobie to co panowie radośnie tutaj rzeźbią,
                argumentując to po swojemu.
                Z jednej strony kompleks intelektualny (próba udowodnienia, że skoro studia
                mam, to jestem bystry jak cholera - może uwierzą) z drugiej strony kompleks
                braku studiów (próba udowodnienia, że brak studiów mi w niczym nie przeszkadza
                więc powiem to głośno - może uwierzą)

                Wasza Bogini Panowie Wasza Bogini

                >
                > :)
                >
                • emektb Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 11:35
                  kochana boginio być może to się w twojej głowie nie mieści, ale mam
                  wykształcenie tam, gdzie słońce nie dochodzi. i uwierz nie oceniam ludzi przez
                  pryzmat mgr, które nad wyraz często jest efektem umiejętnego radzenia sobie na
                  studiach - ściągawki itp. (jakie to polskie) lub kształcenia się na kierunkach
                  i uczelniach, które wykształcenie dają mizerniejsze niż niektóre szkoły
                  średnie. co do kompleksów moich i bambiego to gratuluję ci przenikliwości i
                  dziękuję, bo dzięki tobie - nasza bogini - będę mógł lepiej zrozumieć swoje
                  frustracje i ogólnie siebie. co do spolegliwości to przyznam, że byłem zbyt
                  rzutki w słowach i teraz będę pisał prościej - tu proszę tłumaczenie: ale ja
                  spolegliwy człek jestem (tłum. - forumowicze mogą na mnie polegać) i mu już
                  rację przyznałem (bambi lubi mieć rację - przyp. aut.).


                  pozdrawiam cię ciepło przenikliwa_aż_do_bólu_kości_bogini:))


                  PS> taka prośba. zanim zaczniesz coś krytykować to przeczytaj może inne
                  wypowiedzi. nigdzie nie napisałem, że studia nic nie dają. uważam, że wręcz
                  przeciwnie.
                  • bogini_nocy Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 11:47
                    emektb napisał:

                    > kochana boginio być może to się w twojej głowie nie mieści, ale mam
                    > wykształcenie tam, gdzie słońce nie dochodzi.

                    no przecież ja właśnie o tym mówię...hihi :-D

                    i uwierz nie oceniam ludzi przez
                    > pryzmat mgr,

                    słusznie


                    które nad wyraz często jest efektem umiejętnego radzenia sobie na
                    > studiach - ściągawki itp. (jakie to polskie) lub kształcenia się na
                    kierunkach
                    > i uczelniach, które wykształcenie dają mizerniejsze niż niektóre szkoły
                    > średnie.

                    zgadza się

                    co do kompleksów moich i bambiego to gratuluję ci przenikliwości i
                    > dziękuję, bo dzięki tobie - nasza bogini - będę mógł lepiej zrozumieć swoje
                    > frustracje i ogólnie siebie.

                    nie sądzę :-D

                    co do spolegliwości to przyznam, że byłem zbyt
                    > rzutki w słowach i teraz będę pisał prościej - tu proszę tłumaczenie: ale ja
                    > spolegliwy człek jestem (tłum. - forumowicze mogą na mnie polegać) i mu już
                    > rację przyznałem (bambi lubi mieć rację - przyp. aut.).


                    > pozdrawiam cię ciepło przenikliwa_aż_do_bólu_kości_bogini:))


                    spolegliwie dziękuję za ciepłe pozdrowienia (hihi), i o spolegliwości z
                    radością od dzisiaj w Małkini będę trąbić jak to sprytnie siedlecki żurnalista
                    ze spolegliwości korzystał :-D

                    >
                    >
                    > PS> taka prośba. zanim zaczniesz coś krytykować to przeczytaj może inne
                    > wypowiedzi. nigdzie nie napisałem, że studia nic nie dają. uważam, że wręcz
                    > przeciwnie.


                    Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i właśnie nadmiar wypisywanych pierdół
                    zachęcił mnie do wzięcia udziału w spolegliwej dyskusji:-D Skoro dajemy sobie
                    tak spolegliwe rady to zachęcam (ale nie usilnie) do ponownego przeczytania
                    mojego wpisu, a spolegliwie gwarantuję, że nie znajdziesz tam słów, które
                    spolegliwie mi przpisujesz w swój spolegliwy sposób :-)

                    Ze spolegliwym pozdrowieniem

                    Bogini z Małkini
                    • emektb Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 12:00
                      widzisz bogini jesteś bardzo mądra i zapewne wiesz, że prócz ciebie (no i
                      pewnie bambiego:)) nikt nie zna znaczenia słowa spolegliwy. także na pewno
                      durny żurnalista z siedlec znać go nie mógł.


                      a co znaczy "spolegliwie" droga bogini? bo jakoś nie wiem.
                      • bogini_nocy Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 12:15
                        emektb napisał:

                        > widzisz bogini jesteś bardzo mądra i zapewne wiesz, że prócz ciebie (no i
                        > pewnie bambiego:)) nikt nie zna znaczenia słowa spolegliwy. także na pewno
                        > durny żurnalista z siedlec znać go nie mógł.

                        to "durny" to chyba w ramach objaw sado-maso :-D
                        >
                        > a co znaczy "spolegliwie" droga bogini? bo jakoś nie wiem.

                        Od dzisiaj "spolegliwie" nabiera wiele znaczeń, zgodnie z tym, co chce się
                        wyrazić :-D Takie najbardziej uniwersalne słowo świata :-D

                        Spolegliwa Bogini spolegliwania swoją spolegliwością w spolegliwym nastroju :-D
                      • bogini_nocy Re: Co dają studia wyższe ? 22.03.06, 12:21
                        emektb napisał:

                        > i jeszcze mam do jaśnie nam oświeconej bogini pytanie. czy jak już skończę
                        > studia to będę ładny?

                        Raczej spolegliwy i lżejszy o jeden ciążący kamień, który ma się w... no
                        przecież sam wiesz gdzie się ma pewne rzeczy :-D

                        Bogini

                        PS. A jeżeli chcesz poprawić urodę to może...czy ja wiem, jakiś kurs fryzjerski
                        albo kosmetyczny :-D ale to chyba nie studia, z tym, że otwierając zakład w
                        ramach tychże usług można poszerzyć swój światopogląd, bo jakby nie patrzeć to
                        zawsze praca z ludźmi, o różnych swiatopoglądach...a może nie...hihi :-D
    • andylmf dużo 22.03.06, 00:51
      na studiach ciężko sie czegość nabawić no może z wyj alkoholizmu:)
      a teraz poważnie co dają studia???
      a to że oprócz pewnej nie zawsze niestety dużej wiedzy merytorycznej z jakiejś
      dziedziny uczą:
      1. "znajdowania" się w różnych sytuacjach mięzyludzkich zarówno na płaszczyźnie
      koleżeńskiej jak też na "służbowo - oficjalnej"
      2. dają ci niezbitą pewność że to co osiągniesz zależy tylko od ciebie twoich
      umiejętnośći tudzież sprytu życiowego
      3. jakkolwiek banalnie by to brzmiało uczą życia

      • bambii Re: dużo 22.03.06, 13:49
        Zadam pytanie w taki sposób :
        czy w świetle tej definicji :

        światopogląd m IV, D. -u, Ms. ~ądzie; lm M. -y
        «zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata, człowieka w świecie, sensu
        jego życia oraz wynikających z tych przekonań ideałów, wyznaczających postawy
        życiowe ludzi i wytyczających linię ich postępowania; pogląd na świat»

        studia mają czy nie maja wpływu na światopogląd?
        • bogini_nocy Re: dużo 22.03.06, 14:27
          bambii napisał:

          > Zadam pytanie w taki sposób :
          > czy w świetle tej definicji :
          >
          > światopogląd m IV, D. -u, Ms. ~ądzie; lm M. -y
          > «zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata, człowieka w świecie,
          > sensu
          > jego życia oraz wynikających z tych przekonań ideałów, wyznaczających postawy
          > życiowe ludzi i wytyczających linię ich postępowania; pogląd na świat»
          >
          > studia mają czy nie maja wpływu na światopogląd?


          Odwracasz kota ogonem, przeciez już ktoś się (podobieństwo do pewnego
          dziennikarza jest przypadkowe) ustosunkował się do tego pytania pisząc, że ma w
          dupie studia. Studia te tam się mieszczą, bo wczesniej nastapiło wypróżnienie
          na głowę w ramach wolności słowa....chyba niczego nie pokręciłam hihi :-D

          Bogini
          • bppieronek Re: dużo 23.03.06, 00:27
            droga bogini - ubawiłem się baaardzo - jestem twoim fanem :))
            powiedz tylko słowo a przeniosę stolice do małkini lub gdziekolwiek zechcesz
            pozdrawiam spolegliwie ;)
            • bogini_nocy Re: dużo 23.03.06, 08:37
              bppieronek napisał:

              > droga bogini - ubawiłem się baaardzo - jestem twoim fanem :))
              > powiedz tylko słowo a przeniosę stolice do małkini lub gdziekolwiek zechcesz
              > pozdrawiam spolegliwie ;)

              FC Bogini Nocy
              box. 02 Małkinia
              nr konta BŚ 106789 6789 5243 0000 23 9
              :-D

              datki proszę kierować przelewem wpisując powyższe cyferki ;-D
              • bppieronek Re: dużo 23.03.06, 09:32
                drogi misiaczku w zasadzie to miałem nie reagować na twoje zaczepki ale co mi tam ...
                mógłbym rozwazyć przeprowadzkę nawet do małkini tylko bolesna świadomość tego, że takich bambich są miliony (co minutę sie taki rodzi)i są niestety wszędzie nie pozwala mi na podejmowanie skomplikowanych decyzji mieszkaniowych
                podobnie jest z szaletami publicznymi - w wielu miejscach są śmierdzace - niezaleznie od połozenia geograficznego - ale to nie jest powód dla którego ludzie w kosmos latają

                jak zykle ściskam cię mocno ;) (mam nadzieje, że emek nie będzie zazdrosny)
                • bambii Re: dużo 23.03.06, 09:42
                  > drogi misiaczku
                  a co ty mi tutaj z takimi, wiosna do glowy uderzyla czy jak ? :)

                  A bym jednak rozwazyl wyjazd, zrobicie tam swego rodzaju "centrum yntelektualne"
                  mazowsza. :)

                  Zreszta bedziesz mial szanse "nabrać dystansu" , chociaż z soliptystycznego
                  punktu widzenia nie ma wielkiego znaczenia ...

                  :D
                  • bppieronek Re: dużo 23.03.06, 11:50
                    drogi koteczku
                    przyznam się: bawi mnie twoje szamotanie się, odczuwam ekstatyczną przyjemność z wytykania ciasnoty twego światopogladu oraz pseudointelektualnych rozważań, rozpaczliwego poszukiwania sprzymierzeńców - śmieszne to i żałosne :))

                    czuje się jednak w obowiązku (zacięcie pedagogiczne) oświecić cię:
                    interenet, komunikacja przewodowa i bezprzewodowa daje niesamowite mozliwości wymiany mysli i pogladów niezależnie od miejsca zamieszkania
                    wiedziałes o tym ? ot taka ciekawostka - czy twoja wyobraźnia przyjmie takie nowinki techniczne, zareczam ci, że możesz zabrać głos na formu w pcimiu dolnym jesli tylko masz cosik do powiedzenia
                    ale ta technika się rozwija co ? ;)
                    starałem sie dostarczyć ci kilku owych słówek ;) mam nadzieje, ze to docenisz

                    i jak ci się podoba nurt filozoficzny zwany solipsystyką ? ciekawe co ?

                    troche mi głupio - przepraszam, zdaje sobie sprawe, ze to moje dokuczanie jest przejawem bardzo prymitywnym - wstydzę się :(
                    jednakże, pomimo tej swiadomości - nie moge czasem przejść obojętnie wobec ewidentnych bzdur, które wypisujesz
                    niestety nie wytrzymujesz ciśnienia - to się chyba nazywa - brakiem umiejetnosci działania w sytuacjach stresowych - puszczają hamulce i twoje posty staj się infantylne i obraźliwe
                    a obrażać w sposób inteligentny mój drogi koteczku to trza umieć

                    co do obrzucania miesem - sam prowokujesz tego typu zachowania - poprzez nieustjacą chęć dokopania innym - toż to nic innego jak reakcja zwrotna

                    jak zauwazyłes znacząca większość formumowiczów śledzi informacje z kraju i ze świata - więc po cóż wklejasz w postach same linki ? bez słowa komentarza ?
                    jaki to ma sens ? - chcesz nam maluczkim pokazać, że umiesz posługiwać się przeglądarką ?
                    wiec z łaski swojej - jeżeli juz zamieszczasz link - to napisz coś od siebie

                    rozważ także możliwość zwiększenia szacunku do innych - może pomóże ?

                    jak zwykle ściskam cię mocno pysiaczku ;)
                    • bambii Re: dużo 23.03.06, 13:34
                      Widzisz próbujesz naśladować styl bogini, ale ona (pomimo wielu sprzecznosci)
                      robi to nonszalancko, i z sobie wrodzonym wdziękiem.
                      Nie potrafisz usiąść i czytać forum z dystansem (stad tez szczera propzycja
                      zdysnansowania sie w Małkini). Przytoczone przykłady szaletów wskazuja na to iz
                      to co piszesz piszesz z zaciśnietymi zwieraczami (i stad ta bliskosc do
                      szaletow)i zakładam ze równiez z rozbieganymi oczkami. Juz napisałem ci kiedyś
                      ze niski poziom szkol zawdzieczamy takim wlasnie nauczycielom jak ty (pozdrawiam
                      pozostalych normalnych belfrów).
                      Co do internetu i poslugiwania sie nim, zdolnosci pojmowania znakow nie jest
                      cecha jedyną ktora jest wymagana do posługiwania sie nim. Narzedzie to (tuaj
                      forum) oprocz selektywnej eliminacji postów niechcianych umozliwiaja
                      automatyzację tego (jakze trudnego dla ciebie) procesu.
                      Wpisujący tutaj na forum (czy to emektb czy nawet bogini) obdarzaja sie
                      uszczypliowściami a ty robisz to ze zwyczjnym chamstwem(to jest roznica pomiedzy
                      interlokutorem a .....toba) :)
                      A tak swoja droga czy tego uczysz w szkole ? (zreszta nie odpowiadaj bo ja juz
                      tego nie przeczytam :) ) to napisz gdzie zeby wiedzial gdzie sie produkuje
                      zwichrowane osobowości.
                      Co do rozgarniecia i nurtow filzoficznych wskaz mi prosze gdzie piszą o
                      solipTystyce, o ktorej pisałeś bo szukam i szukam ale zakladam ze to twoj nurt
                      filzooficzny nie odkryty jeszcze jest przez szeroki szaletowy swiat :D.
                      Twoje zachowania sa przyziemnymi instynktami a takowe trzeba leczyć, zalecam
                      leczenie przez odstawienie komputera bo nie sluzy jak widac rownowadze psychicznej.

                      > bez słowa komentarza ?
                      > jaki to ma sens ?

                      Dlugo by tlumaczyc , tobie nie bede bo i tak nie zrozumiesz, do tego trzeba mieć
                      cos wiecej niż umiejetność składania literek :D
                      Widac inni potrafią to zrozumiec i nawet je czytają no ale rozumiem nie kazdy ma
                      problemy z poszukiwaniem sensu.

                      > może pomóże ?

                      to "pomóże" to tak jak z ta solipTystyką ? brawo panie belfer brawo! :D

                      Pomimo tego z emektb czy nawet boginią mogłbym sie spotkać wypić kawe czy piwo ,
                      z toba nie miałbym ochoty.

                      A swojego pysiaczka to sciskaj w miejscach odosobnionych :D

                      Dla mnie to EOT i dostajesz darmowego PLONK'a bo gadac mi sie juz z toba nie
                      chce ani tu ani nigdzie indziej (PLONK to taki dzwiek jak sie wpada do szaletu
                      bez wzgledu na to czy jest umieszczony w Małkini czy nie) :D
                      • bppieronek Re: dużo 24.03.06, 15:05
                        mój drogi sherlocku
                        chyba nie wytrzymujesz ciśnienia
                        a styl wulagarnym się staje
                        aczkolwiek zabawny jest twój pokrętny sposób rozumowania :)
                        kiedy już argumentów brak - pozostaje czepianie się literówek - płytkie to prosze szanownego pana pseudointelektualisty
                        (przeczytaj jeszcze raz swój post - może znajdziesz również jakieś zagubione literki ;) )

                        z miłości do bliźniego ściskam cię mocno ciapulku, gwiazdeczko ty nasza

                        ps. już ci conajmniej dwukrotnie pisałem, że nauczycielem nie jestem, bo zdecydowanie się nie nadaje :( o czym z przykrością donosze po raz kolejny (ze świadomością, że i tak nie zapamiętasz)
        • andylmf Re: dużo 22.03.06, 15:35
          bambii napisał:

          > Zadam pytanie w taki sposób :
          > czy w świetle tej definicji :
          >
          > światopogląd m IV, D. -u, Ms. ~ądzie; lm M. -y
          > «zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata, człowieka w świecie,
          > sensu
          > jego życia oraz wynikających z tych przekonań ideałów, wyznaczających postawy
          > życiowe ludzi i wytyczających linię ich postępowania; pogląd na świat»
          >
          > studia mają czy nie maja wpływu na światopogląd?
          >
          mają bo jak mówi NLP taka "gałąź" psychologii niektórzy mówią żę psychologia
          doskonałości na postrzeganie i odbieranie świata mają wpływ wszystkie czynniki
          otaczające jednostję takie jak środowisko, natura, rodzina szkoła wiedza
          ludzie...... więc napewno mają studia wpoływ na światopogląd choćby dlatego że
          podświadomie przyswajamy pewne treści np. od wykładowców a potem patrzymy na
          świat przez ten pryzmat sumujący w sobie wszytkie doświadczenia również te
          wyniesione ze studiow
          • emektb Re: dużo 22.03.06, 20:02
            strasznie to wszystko mądre, szczególnie to co pisze nieoceniona i podejrzewam
            mocno niedoceniona bogini, ale pokażcie mi ludzie choć jedno moje zdanie, w
            którym stwierdziłem, że studia nie mają wpływu na ten pieprzony światopogląd.
            jedno zdanie. proszę.
              • emektb Re: dużo 23.03.06, 00:35
                nocna szczała. no w końcu ktoś się pojawił:)) witaj eminencjo. a mówią, że kń
                jaki jest, każdy widzi:))
                • bogini_nocy Re: dużo 23.03.06, 08:44
                  emektb napisał:

                  > nocna szczała. no w końcu ktoś się pojawił:)) witaj eminencjo. a mówią, że kń
                  > jaki jest, każdy widzi:))

                  od Chmielowskiego trochę czasu juz minęło...w międzyczasie pojawiła się mnogość
                  interpretacyjna hołdowana wśród pewnej grupy żurnalistów polegająca na masowej
                  produkcji semantycznej. Teraz słysząc koń wcale nie mam pewności, że autor nie
                  chce nam przekazać niusów z życia wróbla...:-D i nie ma to nic wspólnego z
                  unikiem przed cenzorem lecz wolnościa słowa tak wolną, że wręcz
                  anarchistyczną :-D a wszystko w imię czegoś o czym ma się małe pojęcie, ale
                  jeżeli zrobi się poważna minę to zawsze kilka osób to łyknie ;-D

                  Bogini
                  • bppieronek Re: dużo 23.03.06, 09:01
                    mając na uwadze społeczną nauke kościoła uważam, że powinniście sie starać osiągnąć jakiś consensus w ramach pluralizmu i formowania nowej infrastruktury społecznej, chociaż z soliptystycznego punktu widzenia nie ma wielkiego znaczenia ...
                    • bambii Re: dużo 23.03.06, 09:08
                      >chociaż z soliptystycznego

                      a oświeć mnie prosze coz to za punkt widzenia i czym zajmuje sie soliptystyka
                      ?(czymkolwiek jest)
                      • bogini_nocy Re: dużo 23.03.06, 09:13
                        bambii napisał:

                        > >chociaż z soliptystycznego
                        >
                        > a oświeć mnie prosze coz to za punkt widzenia i czym zajmuje sie soliptystyka
                        > ?(czymkolwiek jest)

                        soliptystyka jest tym dla komunikacji czym spolegliwość dla kompromisu hihi :-D
                        tak mniemam :-D
                    • bogini_nocy Re: dużo 23.03.06, 09:11
                      bppieronek napisał:

                      > mając na uwadze społeczną nauke kościoła uważam, że powinniście sie starać
                      osią
                      > gnąć jakiś consensus w ramach pluralizmu i formowania nowej infrastruktury
                      społ
                      > ecznej, chociaż z soliptystycznego punktu widzenia nie ma wielkiego
                      znaczenia .



                      czy chodziło ekscelencji o solipsystyczny punkt widzenia czy zostajemy przy
                      soliptystyce? :-D
                      >
                      • bppieronek Re: dużo 23.03.06, 09:25
                        ależ oczywiscie chodziło o solipsystyke jeno literówka się wkradłą - chociaż tej niewinnej literce "t" można nadać jakies dowolnie dobrane znaczenie
                        ;)
                        • bogini_nocy Re: dużo 23.03.06, 09:51
                          bppieronek napisał:

                          literce "t" można nadać jakies dowolnie dobrane znaczenie
                          > ;)

                          bardzo podoba mi się ta nowa, świecka (wybacz biskupku) tradycja :-D
                          • emektb Re: dużo 23.03.06, 09:57
                            miła bogini czy ty czasami potrafisz przyznać się do błędu czy jesteś tak w
                            swój intelektualny blask oślepiona, że aż przyślepa?
                            • bambii Chyba Starczy :) 23.03.06, 10:09
                              Wiecie co , mnie to bawi powiem szczerze :)
                              Ale teraz chyba opuszczamy obszar uszczypliwości a zblizamy się powoli do
                              obrzucania mięsem, wiec proponuje zakończyć ten wątek w tym miejscu :)
                              • emektb Re: Chyba Starczy :) 23.03.06, 10:45
                                Jakim mięsem bambi? Nawet nie zacząłem się rozkręcać. Masz jedna rację.
                                Bogini_nocy musi mieć rację, więć ja ją jej spokojnie przyznaję. Masz rację
                                bogini. Przepraszam, że naiwnie myślałem, że to ja mogę ją mieć. Wszak ty,
                                zapewne z mgr, masz rację i basta. To się nazywa postawa. Brawo moja droga.
                                • bogini_nocy Re: Chyba Starczy :) 23.03.06, 10:58
                                  emektb napisał:

                                  > Jakim mięsem bambi? Nawet nie zacząłem się rozkręcać. Masz jedna rację.
                                  > Bogini_nocy musi mieć rację, więć ja ją jej spokojnie przyznaję.


                                  zapomniałeś dodać...spolegliwie hih :-D tak, wiem nieświeże to już jest hihi ;-D

                                  Masz rację
                                  > bogini. Przepraszam, że naiwnie myślałem, że to ja mogę ją mieć. Wszak ty,
                                  > zapewne z mgr, masz rację i basta. To się nazywa postawa. Brawo moja droga.

                                  Hihi, ja nawet nie wiem czy gimnazjum ukończę, bo po co? Ale zaczynasz
                                  przyjmować słuszną postawę (teraz troszkę poważniejsza jestem), bo faktem jest,
                                  że czasami rację miewasz, a czasami to głupotki wypisujesz co kupy się nie
                                  trzymają (tak jak każdy, czyli totalna, szara średnia krajowa) w hipokryzji
                                  swojej tkwiąc i przyznać się do tego nie możesz, bo to trochę jak z
                                  uzależnieniem...długo chory nie przyjmuje do świadomości tego, że ma
                                  problem...wiesz... takie klapki.
                                  Redaktorku szanowny, nie denerwuj się tak bo nie ma ani czym ani po co. Wiosna
                                  idzie (fakt) i niech każdy na swój sposób się nią cieszy :-D
                                  To co od czasu do czasu wyprawiasz nie jest zbrodnią raczej kabaretem tylko
                                  smutnym, bo nieświadomym (to tak jak Pan premier Marcinkiewicz hihi ).
                                  Pomyślności Ci życzę i spokoju ducha. Rób swoje tak jak umiesz a jak umiesz to
                                  już chyba innym pozostawimy (może forumowiczom, którzy są w stanie dostrzeć
                                  niekonsekwencję w postawie badź co bądź sympatycznego pana Redaktora).

                                  Z pozdrowieniami bardzo serdecznymi
                                  Bogini
                                  :-D
                                  • emektb Re: Chyba Starczy :) 23.03.06, 11:22
                                    widzisz kochaniutka. tu już mi się żarty kończą, bo bardzo nie lubię kiedy ktoś
                                    mnie chamsko nazywa hipokrytą. jesteś po prostu żałosna. jeśli zaś chcesz mówić
                                    o prawdzie to napisz w końcu jak się nazywasz i co robisz. trochę światła
                                    padnie na twoją osobę. co do prawdy jeszcze, to kiedy nie rozumiem czyjejś
                                    wypowiedzi, bo jest np. za trudna, wieloznaczna itp. to się go po prostu pytam
                                    o co mu chodziło. dowiedziałabyś wówczas, że z tą twoją znajomością znaczeń co
                                    niektórych słów nie najlepiej jest. ale z ciebie kobietko się tylko jad sączy.
                                    i nie truj mi tu o mówieniu prawdy, bo to jest po prostu świńskie.
                                    • bogini_nocy Re: Chyba Starczy :) 23.03.06, 14:01
                                      emektb napisał:

                                      > widzisz kochaniutka. tu już mi się żarty kończą, bo bardzo nie lubię kiedy
                                      ktoś
                                      >
                                      > mnie chamsko nazywa hipokrytą. jesteś po prostu żałosna. jeśli zaś chcesz
                                      mówić
                                      >
                                      > o prawdzie to napisz w końcu jak się nazywasz i co robisz. trochę światła
                                      > padnie na twoją osobę. co do prawdy jeszcze, to kiedy nie rozumiem czyjejś
                                      > wypowiedzi, bo jest np. za trudna, wieloznaczna itp. to się go po prostu
                                      pytam
                                      > o co mu chodziło. dowiedziałabyś wówczas, że z tą twoją znajomością znaczeń
                                      co
                                      > niektórych słów nie najlepiej jest. ale z ciebie kobietko się tylko jad
                                      sączy.
                                      > i nie truj mi tu o mówieniu prawdy, bo to jest po prostu świńskie.
                                      >
                                      Hipokryta nie widnieje w słowniku wyrazów wulgarnych :-D Nie denerwuj sie tak,
                                      z hipokryzją żyje bardzo wielu ludzi i jakoś sobie radzą, więc i o Ciebie
                                      jestem spokojna. Zresztą to widać, że bardzo sprawnie funkcjonujesz :-D
                                      No, już dobrze, dobrze. Może zielona herbatka pomoże? :-D Na prawdę nie ma czym
                                      się denerwować. Cieszmy się wiosną :-D

                                      Uściski
                                      Bogini
                                      :-D
                              • bogini_nocy Re: Chyba Starczy :) 23.03.06, 10:46
                                bambii napisał:

                                > Wiecie co , mnie to bawi powiem szczerze :)

                                to chyba dobrze? :-D

                                > Ale teraz chyba opuszczamy obszar uszczypliwości a zblizamy się powoli do
                                > obrzucania mięsem, wiec proponuje zakończyć ten wątek w tym miejscu :)

                                Co ja bidna kobita poradzę, że radaktorowi puszczają nerwy? tak, tak, wiem
                                redaktor jest niczym Chuck Norris, on nerwy ma w...itd :-D Czy mam odpowiadać
                                za każdy problem w tym kraju? Chociaż z drugiej strony...Bogi Nocy ta, która
                                wywiodł nas z domu niewoli...czy jakoś tak hihi :-D
                            • bogini_nocy Re: dużo 23.03.06, 10:42
                              emektb napisał:

                              > miła bogini czy ty czasami potrafisz przyznać się do błędu czy jesteś tak w
                              > swój intelektualny blask oślepiona, że aż przyślepa?

                              Nieprawdopodobny jesteś :-D Możesz się nawet skompromitować na całego, ale i
                              tak Tobie to nie przeszkadza (wspaniały kandydat na polityka) i przechodzi to
                              obok Ciebie :-D W sumie to ważna cecha charakteru, pomaga w trudnych sytuacjach
                              hihi :-D

                              Baj :-D
      • bambii Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 07:58
        > Chciałbym napisać, że więcej wiedzy.

        no to jakby sie nie zgadza bo mam inny przyklad :
        prezydent : profesor prawa
        szef klubu PiS: doktor prawa
        Ziobro : prawnik
        Gosiewski : prawnik
        a ustawa medialna została skutecznie zaskarzona w trybunale konsytucyjunym wiec
        z ta wiedza prawną coś nie bardzo.

        Ale za to jaki maja swiatopoglad :)
        • krzycho1252 Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 15:31
          bambii napisał:
          ..."a ustawa medialna została skutecznie zaskarzona w trybunale
          konsytucyjunym...".
          wiem, czy skutecznie? Nie ustawa a trzy czy cztery artykuły.
          Przewodnicząca "nielegalnie" powołana ale jej decyzje są ważne.Galimatias.
          Pewnie to rozumiesz.To jednak temat na inny watek.
              • bambii Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 15:55
                > Myślałem, że odrzucą ją w całości.

                eee no przestań, jak na tak wykształconych ludzi, cztery to chyba niewiele ? :).

                A z drugiej strony jak mozesz twierdzic ze mieliby odrzucic w calosci czyzby to
                taki (w Twoim przekonaniu) bubel prawny ?
                  • bambii Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 16:28
                    Przypominam iz rozmawiamy w tym watku o wykształceniu widać nawet takie jakie
                    mają twórcy tej ustawy to daje , jak widać gwarancji wiedzy :).

                    A moze jedynie chodzi o zawłaszczenie mediów (jak już argumentowano) i celowo
                    taki bubel został wprowadzony ?
                    Ale w takim razie na co liczyli ? ze zdaza wymienić TK ? (juz dzisiaj słyszałem
                    w radio iz Jarosław K. mówił o stronniczości TK , czas na TK ?

                    TK - trybunał konsytucyny
              • hejj1 Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 16:23
                krzycho, ty tak tłumaczysz jak w kabarecie Laskowika "jak to traktor się
                zepsuł? przecież tylko jedno koło nawaliło, a nie traktor, zobacz jak to zaraz
                inaczej brzmi" Mam więc pytanie, czy na traktorze z zepsutym kołem będziesz
                jeździł? - nie, czyli traktor do dupy. Tak samo z tą ustawą, moim zdaniem cała
                do dupy i już.
      • moler1 Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 09:13
        krzycho1252 napisał:

        > Chciałbym napisać, że więcej wiedzy. Światopoglądu nie zmieniają. Profesor
        > Niesiołowski jest tego dobrym przykładem. Wczoraj ZChN dzisiaj PO.

        Dam kolejny przykład. Bracia Kaczyńscy. Wczoraj przy okrągłym stole, dzisiaj
        udają, że ich tam nie było...:-)
        • horus8 Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 18:21
          I znowu zeszło na politykę... A miało być o wartości studiowania. Wynika z
          tego, że nie bardzo jesteście jednak spolegliwi.

          Wracając do podstawowego wątku przychylam się do opinii (sorry, lecz nie
          pamiętam logina, coś na adm... - jeszcze raz sorry). Studia dają przede
          wszystkim - prócz wiedzy - odporność psychiczną, uczą radzenia sobie w życiu
          (samodzielności).
          Ale nie uczą - przynajmniej w Polsce - jednego: szacunku dla drugiego
          człowieka. U nas radzenie sobie w życiu polega raczej właśnie na braku tego
          szacunku wobec innych.

          To taka moja teza, którą udowadnia powyższa dyskusja. Z normalnej, zdawałoby
          się, rozmowa zmieniła się ostatecznie w chamskie pomruki ludzi, z których
          większość zapewne jest po studiach (?)

          Jest pośród siedleckich forumowiczów spora i nadająca ton grupa, której
          członkowie uważają, że zjedli wszystkie rozumy.
          Dlatego w tej rozmowie triumfowała bogini nocy, która ma nie tylko cięty język,
          odporność psychiczną, ale i poczucie humoru (traktuje nadęte autorytety rzekome
          z należną im nonszalancją). Tylko co do niej można mieć pewność, że odbyła
          studia i nie zmarnowała na nich czasu. Albo, że jest inteligentniejsza od
          reszty...
          Panowie sprawę pokpili i skompromitowali się. Przykro, że są podobno wśród
          nich rzekome lokalne tuzy: jacyś dziennikarze, naukowcy itd.

          Nie odkryję Ameryki jeśli dodam, że wykształceniu powinna jeszcze towarzyszyć
          kultura. Natomiast człowiek kulturalny i wykształcony wie, że nie zawsze musi
          mieć rację. A skoro ta racja może być wątpliwa, to po prostu zwyczajnie nie
          wypada się mądrzyć, bo wtedy zaczynają się już wygłupy...

          No to tyle ode mnie.
          Pozdrawiam.
          • bambii Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 19:08
            No kolego myśłałem ze juz nie pokazesz sie po ostatnim występie.
            Ale skoro sie pojawiłeś tutaj po wpisach (przypomnę wątek) :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=38015024
            jako ojciec opatrznościowy tutejszego forum i to z takimi wpisami :

            > Nie odkryję Ameryki jeśli dodam, że wykształceniu powinna jeszcze towarzyszyć
            > kultura. Natomiast człowiek kulturalny i wykształcony wie, że nie zawsze musi
            > mieć rację

            to muszę ci przyznac : ty to masz tupet.
            • bambii Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 19:18
              A przypomniało mi sie jeszcze przy okazji kto go tak bronił (horusa8) ? i kto
              wpisał takie zdanie :

              "ale zastanawiam sie tez nad miłosierdziem, szacunkiem "

              he he poszukajcie odpowiedzi sami i sprawdzcie teksty z tego wątku (dla
              ułatwienia dodam ze jest na mojej liscie pocałunków ;) )
              • bppieronek Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 20:05
                drogi bambi
                swoją sygnaturką ubawiłeś mnie stokrotnie ale na przyjemności to trzeba sobie zasłuzyć mój drogi sherlocku - intrygancie ;)

                nawet się na ciebie złościc nie potrafie bo jesteś taki śmieszny w swoim dziecięcym zdenerwowaniu :D
                a obraź się prosze, prosze - zabierz zabawki i idź do innej piaskownicy :)))

                uwielbiam misiaczku jak się denerwujesz ;)
            • bambii Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 19:33
              Ale fajnie te teksty brzmią :

              > Ale nie uczą - przynajmniej w Polsce - jednego: szacunku dla drugiego
              > człowieka

              pisane przez człowieka ktory nie dalej jak tydzień temu z szacunkiem pisał o
              swojej pacjentce , nie ?
                • bambii Re:Tak na koniec, to co ? 24.03.06, 20:51
                  Dlatego właśnie założyłem wątek :

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=39137388
                  ale widze że większość ofert posiada wymaganie : "wykształcenie wyższe" ale nie
                  jest to regułą .

                  a tutaj kilka bez tego wymagania :

                  www.jobpilot.pl/misc/adframe/jobpilot/7d6/c/1525870.htm
                  www.jobpilot.pl/misc/adframe/jobpilot/7d6/b/1523167.htm
                  www.jobpilot.pl/misc/adframe/jobpilot/7d6/b/1523720.htm
                  www.jobpilot.pl/misc/adframe/jobpilot/7d6/c/1530485.htm
                  www.jobpilot.pl/misc/adframe/jobpilot/7d6/c/10186505.htm
    • misinka81 Re: Co dają studia wyższe ? 28.03.06, 23:18
      Nie wiem, czy powinnam pisać, w końcu nie wdaję się w dyskusję....ale co tam!
      Zacznę od tego, że odpowiedzi, czy warto studiować, może udzielić jedynie
      osoba, która empirycznie tego doświadczyła, czyli ukończyła studia lub przez
      jakiś czas studiowała. Osoba, która nie doświadczyła tego empirycznie, nie
      powinna się wypowiadać, gdyż nie ma osobistego doświadczenia w tej kwestii.
      Jako, że mam empiryczne doświadczenie, to się wypowiem ;D
      Powiem, że na studiach nie zdobywa się wiedzy jako takiej, ale raczej uczy się,
      jak i gdzie taką wiedzę zdobywać. Uczy się podejmowania decyzji, brania za nie
      odpowiedzialności i ponoszenia konsekwencji swoich decyzji. Uczy się
      kombinowania, w sferze naukowej, finansowej i imprezowej, czyli jednym słowem:
      zdobywa się życiowe doświadczenie.
      Jak to powiedział mój nauczyciel w liceum: "studia to taki fajny okres, kiedy
      traktują Cię jak dorosłego, a możesz zachowywać się jak dziecko" - czyli
      imprezy, wygłupy, różne dziwne rzeczy, których się nigdy wcześniej nie robiło i
      nigdy później nie zrobi.
      Nie lubię czarno-białego myślenia. Jednym studia coś dają, innym tylko papier.
      Są ludzie, którzy imponują mi swoim wykształceniem, ale są też tacy, którzy ich
      nie mają, a jednak są mądrzy, mają swoje wartości i za to je cenię, a nie za
      dyplom. Patrząc na możliwości dzisiejszego rynku pracy zastanawiałam się wiele
      razy, jak to możliwe, że człowiek po zawodówce zarabia często więcej niż inny
      po studiach. I zastanawiałam się, czy warto tyle lat poświęcać na studia,
      zamiast iść od razu do pracy i się bogacić...
      Dla mnie było warto! I tyle.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka