pep-per
25.06.06, 19:26
Byłem ostatnio przejazdem w Siedlcach. Zatrzymaliśmy się samochodem gdzieś na
Piłsudskiego, zapytaliśmy młodego człowieka o to, gdzie w pobliżu można coś
zjeść. Oczywiście odpowiedział na pytanie, po czym sam zadał nam pytanie, czy
widzieliśmy już El Greco? Wyjaśnił o co chodzi po czym bez zastanowienia
udaliśmy się do muzeum. Eksponaty - jak przystało na Muzeum Diecezjalne. Pani
Kustosz - rewelacyjna. Olbrzymia wiedza, umiejętność jej przekazania. I -
deser Ekstaza świętego Franciszka El Greco. Rzuca na kolana. Macie więcej
takich niespodzianek? :)
Pozdrawiam