kawalerowie po 35 r.ż

08.08.06, 12:05
Czy można spotkać w Siedlcach mężczyznę w wieku 35 +, inteligentnego z "jajem
" no i oczywiście stanu wolnego - STRACIŁAM JUŻ NADZIEJĘ. Jak ktoś wie gdzie
takich spotkać niech da cynk
    • moler1 Re: kawalerowie po 35 r.ż 08.08.06, 12:38
      epe15 napisała:

      > Czy można spotkać w Siedlcach mężczyznę w wieku 35 +, inteligentnego z "jajem
      > " no i oczywiście stanu wolnego - STRACIŁAM JUŻ NADZIEJĘ. Jak ktoś wie gdzie
      > takich spotkać niech da cynk


      chyba zbyt wybredna byłaś, skoro takich "wiekowców" szukasz :-)
      • breuszek Re: kawalerowie po 35 r.ż 08.08.06, 21:26
        albo takich z odzysku odrzucasz od razu :)
        • brat_szczepana Re: kawalerowie po 35 r.ż 08.08.06, 21:31
          Pewnie tacy się uchowali, tylko gdzie?
        • epe15 Re: kawalerowie po 35 r.ż 09.08.06, 09:33
          Z odzysku też mogą być
          • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 09.08.06, 16:52
            Witaj

            Ja spełniam Twoje oczekiwania ;) Ale nic z tego nie wyniknie, ponieważ nikt
            rozsądny nie zawiera znajomości przez internet, pełen nimfomanek i zboków.
            Powodzenia!

            Rubber Soul
            • angie27 Re: kawalerowie po 35 r.ż 09.08.06, 20:04
              A dlaczego nie ? Nie spróbujesz nie poznasz ...;-)
              • epe15 Re: kawalerowie po 35 r.ż 09.08.06, 21:14
                Nie jestem nimfomanką tylko normalnym człowiekiem ale skoro nie to Tobie życzę
                też POWODZENIA
                • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 09.08.06, 23:37

                  > Nie jestem nimfomanką tylko normalnym człowiekiem ale skoro nie to Tobie życzę
                  > też POWODZENIA



                  Nie napisałem, że TY jesteś, tylko, że tego jest pełno. A ponieważ to jest
                  norma, ja mam dystans do internetu. To raczej zaleta niż powód do obrażania się.

                  Miłego wieczoru.
                  RS
                  • bppieronek Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 01:12
                    a ja chetnie poznam nimfomanki ;)
                    precz z dyskryminacją !!! :))
                  • epe15 Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 09:11
                    Nie obraziłam się bo nie jestem nimfomanką więc mnie to nie dotknęło, ja też mam
                    dystans do internetu ale to chyba jednyna forma w Siedlcach żeby kogoś poznać w
                    tym wieku, bo nie powiesz mi chyba że spotkałabym takie osoby na dyskotece dla
                    małolatów, do knajpy można iść ale raczej też są młodsi. Więc może masz pomysł
                    gdzie można takie osoby spotkać w Siedlcach ?
                    • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 09:39
                      Hej.

                      Obawiam się, że możesz nie mieć racji, że to jedyna forma. Powiem więcej: Twoja
                      determinacja i ufność w internetowe przyjaźnie może przysporzyć Ci jedynie
                      rozczarowanie a może i kłopoty. Owszem, zdarzają się cuda, ale ja w nie nie
                      wierzę. Przypominają mi się dwa fajne filmy nawiązujące do Twojego postu.
                      Pierwszy to "Masz wiadomość" z Hanksem i Meg Ryan. Bardzo miła komedia
                      romantyczna, może widziałaś, jak nie to polecam. Drugi to polski obrazek na
                      podstawie Grocholi "Nigdy w życiu", gdzie Stenka znajduje swój ideał (Żmijewski)
                      właśnie przez sieć. Babski (sic!) i lekki acz optymistyczny filmik. Ale to
                      ciągle tylko filmy.
                      Co do dyskoteki - święte słowa, tam GO nie znajdziesz, bo ON tam nie bywa.
                      W knajpach raczej też.
                      No jest kila wyjść...
                      1. Mecze tenisa,
                      2. Czytelnie lub biblioteki uniwersyteckie
                      3. Po prostu szczęście i przypadek...
                      Poza wszystkim - kto powiedział, że wszyscy muszą być zaraz szczęśliwi?

                      Ukłony
                      RS
                      • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 09:54
                        A propos:
                        dziecko już zdrowe?
                        Pozdrawiam
                        RS
                        • epe15 Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 10:39
                          O jak się rozczarujesz ja nie mam dziecka ani męża i nigdy ich nie miałam, a do
                          reszty masz rację, te dwa filmy oglądałam i są naprawdę optymistyczne ale to
                          tylko filmy, w tenisa gram ale na poziomie podstawowym, a z tego logo korzystam
                          ja i moja siostra, która ma aż dwoje dzieci i męża no i niestety jest nawet młodsza
                          • epe15 Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 10:46
                            Z biblioteki uniwersyteckiej nie korzystałam ostatnio bo studia skończyłam już
                            jakiś czas temu ale nie w Siedlcach, wiem że jest biblioteka duża i nowoczesna
                            ale nigdy w niej nie byłam. A gdzie grasz w tego tenisa ?
                            • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:01
                              spokojnie...mieć dzieci to nie grzech.

                              Tenis...hmm...
                              Dotknęłaś mój czuły punkt. Niestety nie gram, tylko kibicuję. Za niedługo
                              rozpoczyna się US Open. Myślisz że Federer znów wszystkich załatwi? Wiem, skaczę
                              po tematach, ale co tam!

                              • epe15 Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:10
                                No trudno że nie wierzysz w to że nie mam dzieci, nie mam i już na tym koniec. A
                                Federer być może znowu załatwi wszystkich, nie ma się co dziwić sprężysty facet
                                ale młody. Możesz przecież grać w tenisa nic nie stoi na przeszkodzie, kortów w
                                Siedlcach jest trochę np. fajny jest na Brzeskiej, mały i z daleka od ludzkich
                                oczu.
                                • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:23
                                  tak, tak...trochę za późno na praktykę. wolę pokibicować Federerowi z Browarkim
                                  w ręku :)
                                  Jak masz ochotę popisać o głupotach to pisz na priv, bo już mnie linczują,że
                                  czepiam się nimfomanek. Takie forum.
                                  • ada_zie Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:26
                                    Pierwszy napisałeś o nimfomankach - temat ciekawy więc reszta go
                                    podchwyciła :)))
                                    Od razu było zaproponowac dziewczynie przejscie na priv a nie zgrywać
                                    nieprzystępnego.
                                    Pozdrawiam
                                    • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:29

                                      > Pierwszy napisałeś o nimfomankach - temat ciekawy więc reszta go
                                      > podchwyciła :)))


                                      No jasne. Wszystko to jest beznadziejnie przewidywalne.


                                      > Od razu było zaproponowac dziewczynie przejscie na priv a nie zgrywać
                                      > nieprzystępnego.

                                      Taaaa..może o rękę od razu poprosić. No nic, przynajmniej mam miły poranek :)


                                      > Pozdrawiam

                                      ja również
                                      • ada_zie Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:40
                                        a ja nawet lubię to, ze coś jest "beznadziejnie przewidywalne"...

                                        a co do proszenia o rękę - sądzę, że masz tabuny zabiegających o Twoje względy
                                        i to one zapewne codziennie proszą Cię o rękę ;))))

                                        Mi tez miło się dzień zaczął i to dzięki Tobie.
                                        • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:46

                                          > a ja nawet lubię to, ze coś jest "beznadziejnie przewidywalne"...

                                          no tak, ale temacik ciut złożony. Kobiety ( Ty?) lubią bezpieczną stagnację
                                          (rutynę), ale ja w kontekście forum. Nuda i tyle.

                                          >
                                          > a co do proszenia o rękę - sądzę, że masz tabuny zabiegających o Twoje względy
                                          > i to one zapewne codziennie proszą Cię o rękę ;))))


                                          histeryzujesz....


                                          >
                                          > Mi tez miło się dzień zaczął i to dzięki Tobie.

                                          O ! I dla takich ciepłych zdań warto żyć.
                                          • ada_zie Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:57
                                            Owszem lubię bezpieczną stagnację ale gardzę nudą i bezczynnością - na
                                            szczęście od urodzenia dziecka nie mogę na to narzekac :)))

                                            Co do forum to faktycznie dominuje polityka i sytuacja gospodarcza więc takie
                                            tematy jak ten mile widziane - przynajmniej według mnie.

                                            Od kilku dni jestem na magnezie i B6 i w zwiazku z tym nie histeryzuję - nie
                                            schlebiaj sobie jeżeli histeria to nie z Towjego powodu.

                                            Jeżeli żyjesz dla takich ciepłych słów jak moje to żal mi Cię - proponuję
                                            znaleźć jakąs malutką radość zycia.
                                            Pa
                                            • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 12:02
                                              A próbowałem być jedynie miły.
                                              Skoro tak, dla mnie EOT.
                      • bimbomka Re: kawalerowie po 35 r.ż 14.08.06, 11:42
                        szczerze pisząc, to faceta swojego życia można znaleźć... wszędzie :)
                        tyle tylko, że im bardziej się szuka, tym mniejsze szanse na znalezienie :)

                        pozdrawiam :)
                      • magda.aniol Re: kawalerowie po 35 r.ż 05.09.06, 21:16
                        w sobotę byłam na slubie przyjaciółki która swojego męża (38 lat kawaler)
                        poznała właśnie przez internet- ściślej mówiąc przez randki internetowe.
                        Polecam. Albo przyjedź do Warszawy, tu jest dużo wolnych osób po 30stce bo
                        ludziom się do tego ,,miodu" nie śpieszy tak jak w Siedlcach ;-). Powodzenia!

                        p.s. lepiej nie mieć nikogo niż byle kogo, o tym tez nie zapominaj :)
                    • moler1 Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:12
                      epe15 napisała:

                      > nie jestem nimfomanką

                      szkoda, co zrobić...;-)


            • moler1 Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:11
              rubbersoul napisał:

              > Witaj
              >
              > Ja spełniam Twoje oczekiwania ;) Ale nic z tego nie wyniknie, ponieważ nikt
              > rozsądny nie zawiera znajomości przez internet, pełen nimfomanek

              co masz przeciwko nimfomankom??? :-)

              i zboków.
              > Powodzenia!
              >
              > Rubber Soul
              • rubbersoul Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 11:20
                moler1 napisał:

                > rubbersoul napisał:
                >
                > > Witaj
                > >
                > > Ja spełniam Twoje oczekiwania ;) Ale nic z tego nie wyniknie, ponieważ ni
                > kt
                > > rozsądny nie zawiera znajomości przez internet, pełen nimfomanek
                >
                > co masz przeciwko nimfomankom??? :-)
                >

                nic. po prostu wybieram inne towarzystwo.
                • moler1 Re: kawalerowie po 35 r.ż 10.08.06, 14:02
                  rubbersoul napisał:

                  > moler1 napisał:
                  >
                  > > rubbersoul napisał:
                  > >
                  > > > Witaj
                  > > >
                  > > > Ja spełniam Twoje oczekiwania ;) Ale nic z tego nie wyniknie, ponie
                  > waż ni
                  > > kt
                  > > > rozsądny nie zawiera znajomości przez internet, pełen nimfomanek
                  > >
                  > > co masz przeciwko nimfomankom??? :-)
                  > >
                  >
                  > nic. po prostu wybieram inne towarzystwo.

                  dewotów ? :-)))

                  • brat_szczepana Re: kawalerowie po 35 r.ż 12.08.06, 10:36
                    Zjamość przez internet? Dlaczego nie? Ludzie dorosli potrafią odróżnić plewy od
                    ziarna.
                    • brat_szczepana Re: kawalerowie po 35 r.ż 12.08.06, 10:37
                      > Zjamość przez internet? Dlaczego nie? Ludzie dorosli potrafią odróżnić plewy
                      > od ziarna.

                      Oczywiście: Znajomość
            • bambii Re: kawalerowie po 35 r.ż 12.08.06, 11:04
              Idac Twoim tokiem rozumowania aktualnie na forum Siedlce jest "pełno" nimfomanów
              i zboków ?
              hmmm ciekawa koncepcja .. ;)
              • brat_szczepana Re: kawalerowie po 35 r.ż 14.08.06, 12:19
                Z czego wysnuwasz ten wniosek? Nigdzie się na temat nimfomanek i zboków nie
                wypowiadałem, ani na forum Siedlce, ani na innych forach.

                Przeciwnie - twierdzę, że na forum Siedlce mamy do czynienia z normalnymi
                ludźmi (no może z wyjątkami ze wschodniego Mazowsza). Fakt, dominują wątki
                polityczno-gospodarcze, ale to też nie dziwi. Interesuje nas Polska i
                interesuje nas nasza podlaska metropolia. Jest kilka wątków intelektualno-
                absurdalnych, co świadczy o dużej wyobraźni forumowiczów, ich zdolności do
                zaskakujących skojarzeń, potrzebie wyjścia poza utarte ścieżki myślenia i
                komunikowania się.
                Temat tego wątku jest jak najbardziej w porządku, a na zadane pytanie nadal nie
                udzielono zadowalającej odpowiedzi. Wtręt jednego z forumowiczóew o nimfoman-
                kach ma charakter żartobliwy i jest zwykłą zaczepką, która prowokuje do
                dalszych wypowiedzi. Jednak nie jest żartem, że ludziom po 35 r.ż. nie jest
                łatwo zawierać w "normalnym" życiu znajomości z ludźmi w podobnym wieku
                posiadających istotne walory intelektualne, moralne i towarzyskie i do tego
                stanu wolnego.
                • bambii Re: kawalerowie po 35 r.ż 14.08.06, 15:48
                  >Nigdzie się na temat nimfomanek i zboków nie
                  > wypowiadałem,

                  Ale to nie do Ciebie było :) tylko odpowiedz na ten post :
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=46563064&a=46646446
                  >Wtręt jednego z forumowiczóew o

                  a wiec jednak wiesz ze to nie do Ciebie :)
                  • muchawka Re: kawalerowie po 35 r.ż 15.08.06, 01:22
                    > Jednak nie jest żartem, że ludziom po 35 r.ż. nie jest łatwo zawierać
                    > w "normalnym" życiu znajomości z ludźmi w podobnym wieku posiadających
                    > istotne walory intelektualne, moralne i towarzyskie i do tego stanu wolnego.

                    Chyba w tym jest właśnie pies pogrzebany. Cała reszta przekomarzanek jest bez
                    znaczenia.
            • noskin Re: kawalerowie po 35 r.ż 07.09.06, 08:23
              Śmieszny człowieku, to są ci sami ludzie których spotykamy codziennie na ulicy.
              Jeśli coś z kimś jest nie tak, tak samo może ukryć się za maską w realu, jak i w
              necie. Tylko od nas samych zależy, czy będziemy w stanie rozpoznać prawdziwe
              "ja" tej osoby czy też nie.
              Obojętnie, poznając ją przez internet, czy w knajpce.
              • magda.aniol Re: kawalerowie po 35 r.ż 07.09.06, 14:40
                RACJA, ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W ZUPEŁNOŚCI.

                noskin napisał:

                > Śmieszny człowieku, to są ci sami ludzie których spotykamy codziennie na
                ulicy.
                > Jeśli coś z kimś jest nie tak, tak samo może ukryć się za maską w realu, jak
                i
                > w
                > necie. Tylko od nas samych zależy, czy będziemy w stanie rozpoznać prawdziwe
                > "ja" tej osoby czy też nie.
                > Obojętnie, poznając ją przez internet, czy w knajpce.
    • eszforcik Re: kawalerowie po 35 r.ż 16.08.06, 14:59
      Mam szwagra - kawalera, 36 lat, więc jak widzisz można jeszcze takich spotkać :)

      • brat_szczepana Re: kawalerowie po 35 r.ż 21.08.06, 12:27
        Mieć to jedno, a spotkać to drugie. Autorka wątku zapytała, gdzie oni są te
        orły, sokoły ?
    • misinka81 Re: kawalerowie po 35 r.ż 21.08.06, 22:29
      W pełni podpisuję sie pod tym, że szukając akurat tu się nie znajdzie, chociaż
      mówią "szukajcie a znajdziecie"... Miłość spotyka się zupełnie przypadkiem, a
      raczej ona sama nas znajduje wtedy, gdy sie jej najmniej spodziewamy. Znam paru
      facetów po 30 r.ż wprawdzie, ale wolni i fajni, więc chyba jednak można
      znaleźć :)
      • brat_szczepana Re: kawalerowie po 35 r.ż 22.08.06, 08:29
        >Miłość spotyka się zupełnie przypadkiem, a raczej ona sama nas znajduje wtedy,
        >gdy sie jej najmniej spodziewamy. Znam paru facetów po 30 r.ż wprawdzie, ale
        >wolni i fajni, więc chyba jednak można znaleźć :)

        Teoretycznie masz rację, chociaż real mówi coś innego. Znam kilka fajnych
        babeczek po 30-ce. ładnych, wykształconych, aktywnych, czynnych towarzysko,
        a mimo to singli (wbrew własnej woli). W kręgu znajomych albo pary, albo faceci-
        dzieci (choć też po 30-ce).
        • razowiec Re: kawalerowie po 35 r.ż 28.08.06, 21:31
          Gdzieś pod Siedlcami jest klub albo kawiarnia samotnych serc. Może tam?
    • brat_szczepana Zbyt dużo mężczyzn szkodzi społeczeństwu 29.08.06, 09:25
      Presja na to, by w danym społeczeństwie rodziło się więcej chłopców niż dziew-
      czynek,prowadzi do jego destabilizacji.Mężczyźni, którzy nie mogą sobie znaleźć
      partnerki, stają się bowiem agresywni i wykazują antyspołeczne nastawienie.

      Jak wynika z pracy opublikowanej w tygodniku "Proceedings of the National
      Academy of Sciences", "niesparowani" panowie mają też częściej kontakty
      z przestępczością zorganizowaną i z grupami terrorystycznymi.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3579399.html

      • razowiec Re: Zbyt dużo mężczyzn szkodzi społeczeństwu 29.08.06, 18:40
        Tak to urządziła natura,
        że bez kobiet facetom grozi -
        DEKONIUNKTURA !
        • razowiec Re: Zbyt dużo mężczyzn szkodzi społeczeństwu 30.08.06, 12:41
          I dodam jeszcze zdanie w aneksie.
          Kobietom też potrzebne zamężście!
          • razowiec Re: Zbyt dużo mężczyzn szkodzi społeczeństwu 05.09.06, 19:45
            Zapytam prozą: i co tym "odkryciu" sądzicie?
            • magda.aniol Re: Zbyt dużo mężczyzn szkodzi społeczeństwu 05.09.06, 21:20

              Każdemu według chęci i preferencji :)
              razowiec napisał:

              > Zapytam prozą: i co tym "odkryciu" sądzicie?
          • chili_p Re: Zbyt dużo mężczyzn szkodzi społeczeństwu 05.09.06, 22:38
            nie opłaca się ta cała,, maskarada zamążpójściowa ,,drogi ,,razowcze ,,.
            • muchawka Re: Zbyt dużo mężczyzn szkodzi społeczeństwu 07.09.06, 15:40
              Zaintrygowało mnie wyrażenie "maskarada zamążpójściowa".
              Co autorka może mieć na myśli? Maskarada czyli szaleństwo karnawału oznacza
              znakomitą zabawę, prawie bez ograniczeń, bo oblicze skrywa maska. Pełen luz i
              zapomnienie się na czas zabawy, a po zabawie niepostrzeżone zniknięcie bez
              konsekwencji i zobowiązań. Taka malutka chwila zapomnienia.
    • muchawka Kawalerowie wśród kandydatów na radnych 24.10.06, 16:34
      Teraz ich łatwiej znaleźć.
      Gazety informują o stanie cywilnym, wieku i zainteresowaniach. Nic tylko
      wybierać i przebierać.
      • teofano1 Re: Kawalerowie wśród kandydatów na radnych 24.10.06, 16:51
        Z tym, ze ta częśc do przyjęcia :D Chwali się swym dorobkiem życiowym w postaci
        żony i dzieci ;)
        Przypomina mi się w takich sytuacjach powiedzenie Faye Dunaway (chyba tak się
        pisze) " Najlepsi mężczyźni. To żonaci mężczyźni". Wot, życie .
        • muchawka Re: Kawalerowie wśród kandydatów na radnych 24.10.06, 16:54
          Nie wierz w to. Oni się tylko tak chwalą, na chwilę, że niby tacy ustatkowani.
          • teofano1 Re: Kawalerowie wśród kandydatów na radnych 24.10.06, 16:57
            muchawka napisał:

            > Nie wierz w to. Oni się tylko tak chwalą, na chwilę, że niby tacy ustatkowani.

            Wiem to z doświadczenia. Głośno gada o trwałosci związku, a do torebki wrzuca
            swój numer telefonu. Zaznaczam, że nie jest to torebka żony :)
            • muchawka Re: Kawalerowie wśród kandydatów na radnych 24.10.06, 17:18
              Wiadomo, że faceci to świnie (nawet jest taka piosenka), jednak podobno nie
              wszyscy.
              • teofano1 Re: Kawalerowie wśród kandydatów na radnych 24.10.06, 17:21
                Tia, są jak Yeti. Wszyscy o nich słyszeli. Ale jeszcze nikt nie spotkał. :D
                • muchawka Re: Kawalerowie wśród kandydatów na radnych 24.10.06, 17:24
                  Co nie spotkał, a próbował?
    • klemens.klemens Re: kawalerowie po 35 r.ż 25.10.06, 10:43
      Swoją drogą, to ciekawe pytanie. Jaki procent ubiegających się o godność radnego
      pozostaje w stanie bezżennym?
      • misinka81 Re: kawalerowie po 35 r.ż 25.10.06, 21:20
        O żesz proszę Cię bardzo, no już beeez przesady...Gdzie nie wejdę, tam radny,
        samorząd, wybory i Symanowicz. Jak za PRL-u, gdzie nie wejdziesz, tam Stalin...
        • westwind2 Re: kawalerowie po 35 r.ż 26.10.06, 20:23
          Normalne, bo każdy z nich to jakiś kawaler np. do wzięcia, uśmiechu, podwiązki,
          maltański, mieczowy, srebrnej róży, de Lagardere oraz Atos Portos Aramis i
          d’Artagnan w jednej osobie.
Pełna wersja