prezes.ss
23.08.06, 21:23
Skrępowali magazyniera, oddali dwa strzały w górę i przystawiając mu broń do
głowy zażądali wydania pieniędzy – do tak niemal filmowego zdarzenia doszło
wczoraj około godz. 16.15 w hurtowni paliw, znajdującej się przy ul. Składowej
w Siedlcach.
Czterech nieznanych sprawców wtargnęło do budynku biurowo-magazynowego
hurtowni. Sprawcy kopiąc i bijąc pięściami magazyniera doprowadzili go do
stanu bezbronności, po czym skrępowali taśmą ręce i twarz. Grozili użyciem
broni, przystawiając broń do głowy żądali wydania pieniędzy. Oddali 2 strzały
w górę. Na szczęście zostali spłoszeni przez kierowcę cysterny, który wjechał
na teren hurtowni. Napastnicy uciekając zabrali 2 telefony komórkowe.
Poszkodowany doznał ogólnych potłuczeń ciała bez utraty przytomności.
W równie łatwy, choć mniej brutalny sposób, chcieli wzbogacić się wczoraj
także inni nieznani sprawcy, którzy ukradli ze stolika stojącego w siedleckim
kościele Bożego Ciała 6 pozłacanych paten, posrebrzany dzbanek oraz pozłacaną
podstawę pod ampułki. Straty oszacowano na 1500 zł. Z uzyskanych informacji
wynika, że sprawcami są chłopcy w wieku 8 - 10 lat. Próbowali oni sprzedać
skradzione przedmioty w jednym z siedleckich zakładów złotniczych.
Źródło: konkretsiedlecki.pl/news.php?id=59