macoszka
26.09.06, 22:18
kiedyś zaserwował mi wygazowaną colę, a na mój sprzeciw rzucił się pyskaczem, że to Cola 2 litrowa, więc nie dziwne, że się wygazowuje... wyobrazacie sobie takiego tupeciarza?! no i że ktoś to musi wypić... no ja nie czuje się jak Konrad W. do diabła!!! a dziś zaserwowano nam przysmażone śmierdzące mięsko... naszx sprzeciw skończył się skubnieciem kawałka strawy przez szefa i stwierdzeniem, że jest takie jak zawsze(o k...!), a my to zawsze mamy jakieś problemy i takie typy tak mają... podobno konkurencji potrafi pokazać paluszek swój brudnawy... co jest do diabła?! nie zgadzam się na takie traktowanie ludzi!!! i przykro mi, że spalił mój lokali na wpadanie o czasu do czasu:(