Wojskowe prawdy :))

04.10.06, 23:59
Wojskowe prawdy


Ogień wspierający nie wspiera.
Ogień zaporowy to nie zapora.

Nie jesteś Supermanem; Marines i piloci myśliwscy: wy TAKŻE nie.

Jeśli coś jest głupie, ale działa - to nie jest głupie.

Staraj się wyglądać głupio - przeciwnik może mieć mało amunicji i nie będzie
chciał jej marnować na takie byle co.

Twoja artyleria skraca ogień, jak tylko wychylisz się z okopu.

Nie zapominaj, że Armia zaoszczędziła kupę kasy na konstrukcji Twojej broni.

Jeśli natarcie idzie dobrze, to znak, że pakujesz się w zasadzkę.

Pozorujący atak nieprzyjaciela, który ignorujesz - jest właściwym natarciem.

Nieprzyjaciel niezmiennie atakuje w dwóch przypadkach:
- kiedy jest gotowy
- kiedy Ty nie jesteś

Plan operacji wygląda świetnie do pierwszego kontaktu z nieprzyjacielem.

Pięciosekundowe zapalniki wybuchają po trzech sekundach.

W okopach nie ma niewierzących.

Najważniejsze rzeczy są zawsze proste; proste - zawsze najtrudniejsze.

Łatwa droga jest zawsze zaminowana.

Grunt to walka zespołowa - zespół to więcej celów dla przeciwnika.

Nie wyglądaj imponująco, to ściąga ogień wroga (dlatego inna nazwa
lotniskowca to "ruchomy cel").

Jeśli brakuje Ci wszystkiego, oprócz nieprzyjaciół, to znak, że jesteś na
pierwszej linii

Jeśli wróg jest w zasięgu ognia - Ty też jesteś w zasięgu ognia.

Jeśli Twoje stanowisko jest niemożliwe do zdobycia przez nieprzyjaciela, to
jest też dla Ciebie pułapką.

Pociski smugowe działają w obie strony.

Jeśli obie strony myślą, że przegrały - obie mają rację.

"Wywiad wojskowy" to sprzeczność.

Jeśli upierasz się bronić przedpola - zaskoczą Cię od tyłu.

Pogoda nie jest stroną neutralną.

Motto obrony powietrznej: najpierw zestrzel - potem patrz czyj to samolot.

Nie przejmuj się rzeczami zaadresowanymi Twoim nazwiskiem; myśl o tych z
napisem "do wszystkich, których może dotyczyć".

Masz kłopoty? - wypruj cały magazynek.

Jeśli masz dwie różne mapy - walka rozegra się na terenie pomiędzy nimi.

Jeśli może Cię zobaczyć sierżant - to wróg też.

Nie stój, kiedy możesz usiąść; nie siedź, kiedy możesz leżeć; nie czuwaj,
kiedy możesz spać.

Najgroźniejszą rzeczą na świecie jest podporucznik z mapą i kompasem.

Jeden nieprzyjacielski żołnierz to trochę za mało; dwóch - zdecydowanie za
dużo.

Czysty i suchy mundur polowy przyciąga błoto i deszcz.

Nigdy nie chybiasz, mając pełny magazynek; z dwoma ostatnimi nabojami nie
trafisz nawet w stodołę.

Im droższą masz broń, tym dalej będziesz ją musiał odesłać do naprawy.

Nieważne, którędy maszerujesz; i tak jest zawsze pod górę.

Wsparcie powietrzne zawsze przestrzeliwuje a artyleria strzela za blisko.

W spisie częstotliwości radiowych te najważniejsze są nieczytelne.

Broń, która zacina się, gdy jej najbardziej potrzebujesz jest nazywana M-60

Virtuti Militari zwykle dostaje najmniej doświadczony żołnierz w oddziale.

Purpurowe Serce (amerykańska odznaka za rany na polu bitwy - red.) oznacza,
że byłeś wystarczająco cwany, żeby przemyśleć plan, wystarczająco głupi, żeby
go wypróbować i na tyle fartowny, żeby przeżyć.

Promień wybuchu granatu ręcznego jest zwykle o pół metra większy, niż Twój
zasięg skoku.

Bombardowanie z B-52 cechuje się niezwykła celnością: 100% bomb trafia w
ziemię.

Każdy rozkaz, który może być źle zinterpretowany - będzie.

Nie istnieją wygodne okopy.

Nigdy nie bądź pierwszy, nigdy nie bądź ostatni, nigdy nie zgłaszaj się na
ochotnika.

Jeśli wyjątkowo dobrze przygotowałeś swoje pozycje do odparcia ataku - możesz
być pewien, że natarcie nastąpi gdzie indziej.

Jeśli wyjątkowo starannie przygotowałeś zasadzkę, nieprzyjaciel ją ominie.

Jeśli Twój manewr oskrzydlający idzie dobrze, to wróg zapewne spodziewa się
okrążenia.

Wystające obiekty przyciągają ogień - nie kryj się za nimi.

Dowódca otrzymuje tym ważniejsze zadania, im jest głupszy.

Zawsze jest jakieś wyjście i zwykle ono nie działa.

Zwycięstwo przychodzi nieoczekiwanie, porażka - gdy obserwuje generał.

Zawsze zaczyna padać zaraz po tym, jak dostajesz gorący posiłek.

Nigdy nie mów sierżantowi, że nie masz nic do roboty.

Są tylko dwa rozmiary mundurów i butów wojskowych: za małe i za duże.
    • teofano1 Budowa-nie wiem czy było ale co tam :)) 05.10.06, 00:03
      Wspomnienia kierownika wesołej budowy [autentyk!]

      Wypadki na budowie niestety się zdarzają. Moje 'Czerwone Brygady' (choć z
      reguły robiły wszystko, żeby nie ulec wypadkowi, czyli po prostu migały
      się od roboty) czasami również się gdzieś tam obiły, podrapały czy
      wlazły na jakiś gwóźdź. W takich przypadkach zgłaszało się wypadek, po czym na
      budowę
      przyjeżdżał funkcjonariusz BHP, który spisywał protokół powypadkowy. IQ
      tego gościa było chyba niewiele wyższe niż temperatura ciała, toteż
      Czerwone Brygady nazywały go krótko a dosadnie: "Behapiz*a" (pardon my
      French).

      Kiedyś przy robotach zbrojarskich chłopki przeciągały pręty zbrojeniowe z
      wiązki pod nożyce, jakieś 20 metrów po równej drodze. Jeden się potknął i
      rozbił sobie ryja . Nic wielkiego, obmył się, zdezynfekowałem mu przygryzioną
      wargę wodą utlenioną i nazad do roboty, ale wypadek trzeba było zgłosić.
      Wzmiankowany funkcjonariusz behape pojawił się po dwóch dniach, jak
      zwykle oszołomiony poczuciem misji. Wezwał poszkodowanego i świadków,
      przesłuchał, a jakże, i popełnił protokół. Oryginał zabrał, a kopię dostałem do
      akt budowy.

      Przeczytałem go i walnąłem takiego rotfla, że o mało nie musiałem znów zgłaszać
      wypadku...

      W protokole stało jak wół: PRACOWNIK DOZNAŁ URAZU WARGI WSKUTEK CIĄGNIĘCIA
      DRUTA.
      • teofano1 Test :)) 05.10.06, 00:07
        Czy jesteś neandertalczykiem?

        Oto kolejny test osobowości prosto od amerykańskich naukowców. Jeśli
        więc z każdym dniem masz coraz większe wątpliwości co do tego czy nie
        stajesz się ostatnio neandertalczykiem wykonaj poniższy test. Wystarczy,
        że za każdą odpowiedź "tak" dodasz lub odejmiesz sobie odpowiednią ilośc
        punktów z nawiasów.


        1. Czy masz grube brwi? (+5)

        2. Czy możesz złączyć kolana stojąc prosto? (-5)

        3. Czy masz podbródek? (-3)

        4. A czoło? (-3)

        5. Czy łatwo utrzymujesz książkę na głowie? (+5)

        6. Czy kiedykolwiek otwierałeś butelki piwa zębami? (+10)

        7. Czy wolisz siedzieć w kucki niż na krześle? (+5)

        8. Czy masz szyję? (-1)

        9. Czy masz mniej niż 140cm? (+1 za każde 10 cm)

        10. Czy miałeś kiedykolwiek ochotę zdzielić urzędnika maczugą?
        (Spokojnie... to normalny objaw...)

        11. Czy odległość między Twoim dużym palcem u stopy, a resztą palców
        jest wystarczająca, żeby utrzymać jabłko? (+5)

        12. Czy często jesz jabłka w ten sposób? (+15)

        13. Czy ludzie zazwyczaj myślą, że nosisz perukę podczas, gdy to jest
        Twoja naturalna czupryna? (+10)

        14. Czy gdy nosisz sweter, to nadal widać Ci włosy na klatce piersiowej?
        (+15)

        15. Czy masz ksywkę: „Bolo” „Rychu” lub „Paker”? (+3)

        Punktacja:
        0-20 punktów: Jesteś idealnym przykładem homosapiens. Możesz śmiało
        budować mosty, pisać symfonie i rządzić światem.

        20-40 punktów: Masz lekkie skłonności do zachowywania się jak
        neandertalczyk. Czasem zdarza Ci się chodzić na czworakach lub wydawać
        dziwne odgłosy. Nie przejmuj się, jeśli mieszkasz w Warszawie w
        okolicach Wiejskiej - tego raczej nikt nie tego zauważy.

        40-60 punktów: Nadal jesteś w stanie normalnie funkcjonować w świecie,
        ale wystrzegaj się wykwintnych restauracji, teatru i filharmonii.
        60-80 punktów: Masz w sobie zbyt wiele z neandertalczyka. Może zostań
        piłkarzem?

        80-100 punktów: Niestety ewolucja musiała Cię pominąć; obecnie nie ma
        dla Ciebie miejsca na tym świecie. Ale zawsze możesz zostać politykiem...


        16. Czy wykonałeś/aś cały test? (+100)

        Naprawdę rowiązałeś/aś cały test? A więc jeśli do tej pory były jakieś
        wątpliwości czy jesteś neandertalczykiem czy nie to już ich nie ma...
        • teofano1 Re: Test :)) 05.10.06, 21:50
          Córeczka budzi sie o trzeciej w nocy i mówi:
          - Mamo, opowiedz mi bajkę.
          - Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu

          Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni
          telefon:
          - Słucham
          - Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa
          maryhuanę.
          - Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
          - Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy spragnienii sensacji
          agenci CBŚ, rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie
          znaleźli. Wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem
          Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
          - Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
          - Słucham
          - Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
          - Byli, tela co pojechali
          - A drzewa Ci narąbali?
          - Ano narąbali
          - Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!

          Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów,
          żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby
          przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach
          białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie
          pijane! W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo
          wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej:
          - Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie będzie.
          Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi
          majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie
          przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda by ją tak
          wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z
          pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
          Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
          - Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
          - Dlaczego?
          - Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu
          wywaliłem ją z domu.
          Na to drugi:
          - Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko przyszła pijana
          i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z napisem:
          "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z
          SIŁOWNI"

          Facet budzi się około 13.00 na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery
          schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
          "Kochanie, wypoczywaj, jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z
          pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
          On na to pyta syna, co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem
          lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
          - Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się,
          a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałeś: "Won dziwko, ja jestem żonaty".

          Para nowożeńców wynajmuje pokój u gazdy.
          Pierwszego wieczoru gazda pyta ich przez zamknięte drzwi, czy zejdą na kolację.
          Pada odpowiedź:
          - Dziekujemy, ale będziemy karmić się owocami miłości.
          Następnego ranka znowu nie wychodzą na posiłki.I tak do wieczora.
          W końcu gazda nie wytrzymuje i wali w drzwi:
          - Wy się tam żywcie tymi owocami miłości, ino mi nie wyrzucajcie skórek z nich
          za okno, bo mi się kury dławią!!
          Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się
          zdało.
          - Znasz jakiś facetów?
          - Pewnie
          - To dzwonimy do 32-óch
          - A po co nam tylu?
          - Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
          - Ale, po co nam 16-tu?
          - Po drugie: połowa się napije.
          - Ośmiu to też dużo.
          - Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
          - A czterech?
          - A co, nie chcesz dwa razy...??

          Miłego wieczora wszystkim :))
    • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:03
      ZZZZZZzzzzzzzzZZZZZZZZZZZZZZzzzzzzzzzzzZZZZZZZZZZZZZ

      Może Ty tez już pojdziesz? :)
      • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:08
        A gdzie słońce oczu Ty nie moich. Wolę tak spytac się profilaktycznie, by
        wiedzieć co na grzebiet wciagnąć ;))
        • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:12
          W domku :) Zawalony papierkami... probuje to ogarnąć
          • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:14
            Aaa tu Cię mam:) czyli mam wciagnąć strój sprzataczki, efektowny fartuszek juz
            posiadam ;)) by pomóc w "sprzataniu" a papiórków Ci nie bedzie szkoda jak
            zaczniemy nich się przepraszam je układać ;))
            • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:21
              heh. Trzeba to wkoncu posprzatac :)
              • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:24
                Ale czy Twoje krążenie to ":sprzatanie" przetrzyma z tego co widzę nie dośpisz,
                ciągle pracujesz:)) Toz to może byc szok dla słabego organizmu:)
                • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:27
                  Serce bije jak dzwon :)
                  • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:30
                    Tia, a później się zdziwię :) Przegladam właśnie fajne oferty na allegro. Cóz
                    ludzie nie wymyślą. Szczekoopadu dostałam przy ocieplaczu na ten drugi mózg
                    męski :)
                    • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:34
                      Oby sie przydał ten ocieplacz ;]
                      • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:36
                        A to masz takie plany na tym wyjeździe. Rzeczywiście trzeba się zabezpieczyc,
                        bo zimno juz się robi ;))))
                        • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:37
                          Faktycznie. Wezmę dodatkowy sweterek :)
                          • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:39
                            Co do "sweterków" sprawdź poczte gazetową ;))
                            • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:47
                              Fajne. Zobacz jakie praktyczne :)
                              Który polecasz? :)
                              • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:48
                                Nie wiem który by Ci pasował do koloru oczu i bujnej czupryny, na tej właściwej
                                głowie:)) Straszni jestesmy. Demoralizujemy naród straszliwie:))
                                • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:50
                                  :) Naród lubi skandale...
                                  • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:54
                                    Nawet "sweterkowe"? Czas skończyc robic słodkie oczy, bo sie jeszcze uzależnię.
                                    Ty musisz "porzadkować" papiery, może sąsiadka pomoże? ja zacząć przypominać
                                    człowieka. dziś mamy środę. Czyli odtwarzacz do łazienki kilka garści chemii
                                    kosmetycznej i próbujemy się konserwowac. Piątek już niedługo. tzreab jakoś
                                    zatuszowac stary pesel:))
                                    Dobrej nocy przy "porządkach" słońce oczu ty nie moich.:))))
                                    • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 00:58
                                      Bardziej sweterkowe niz kazde inne.
                                      Sasiadka nie ma pojecia o moich papierach, ktore nie tylko porzadkuje, ale
                                      rowniez 'obrabiam'.
                                      Działaj z chemia, bo to jedyny ratunek ;)

                                      Pozdrawiam i dobranoc.
                                      • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 01:00
                                        Marian Ty chyba jednak mnie kochasz:))) Ide muzyka i rozkosz wklepywania rzeczy
                                        róznych i dziwnych w siebie czekają:))
                                        • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 01:05
                                          :o
                                          Czy Marian to nie by przypadkiem Paździoch? :D
                                          Coś takiego mi sie kojarzy...
                                          • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 05.10.06, 10:17
                                            w moim narzecu Marian to ten od Heli :)) Masz juz wyobrażenie jaka ja
                                            atrakcyjna Helunia jestem ;))
                                            • obserwator.ws Re: Wojskowe prawdy :)) 06.10.06, 14:23
                                              Aha...
                                              No niestety nie mam ;)))
                                              • teofano1 Re: Wojskowe prawdy :)) 06.10.06, 16:36
                                                Skąd wiesz? Ostatnio miałam spotkanie z "nieznajomą", którą znałam od lat:))
    • teofano1 Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:19
      Przez te forowe "romanse":) czajnik diabli wzieli. I wczym ja wieczornej pardon
      nocnej kawki się napiję? buuuuuuuuuuuuu
      • obserwator.ws Re: Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:22
        Czas skorzytac z uslug sasiada/dki.
        • teofano1 Re: Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:23
          Sasiad nie. Aż tak zdesperowana nie jestem.
          • teofano1 Re: Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:25
            A zreszta kilka pechowych wydarzeń odreaguję w piatek. Bo juz dawno na mieście
            nie straszyłam wieczorowo/nocną porą. Cóz za zaniedbanie.
            • obserwator.ws Re: Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:27
              Dobrze, że wyjeżdzam :)
              • teofano1 Re: Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:28
                Tchórz:)))
                • obserwator.ws Re: Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:32
                  Rozsądek sie odezwał :)
                  Ponadto wyjazd od dawna planowany.
                  • teofano1 Re: Sfajczyłam czajnik:(((( 05.10.06, 00:33
                    Winny zawsze sie tłumaczy, ale nich Ci bedzie. Kogos innego głowa rozboli :))
                    • obserwator.ws Re: Już żal człowieka :) 05.10.06, 00:36
                      :)
                      • teofano1 Re: Już żal człowieka :) 05.10.06, 00:39
                        Ja też jeszcze nie wiem kto:) a już mi go żal ;))
                        • obserwator.ws Re: Już żal człowieka :) 05.10.06, 00:43
                          Dobrze, ze zdajesz sobie z tego sprawę :)
                          • teofano1 Re: Już żal człowieka :) 05.10.06, 00:44
                            A jak na córke kowala subtelny zwierz jestem. A jak tam "sweterki" spodobał sie
                            którys? :))
                          • n_l pozwólcie że się wtrącę 05.10.06, 00:46
                            i polecę ten wątek, w sam raz na bezsenną noc :-)
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=3164722
                            • obserwator.ws Re: pozwólcie że się wtrącę 05.10.06, 00:51
                              Można czytać i czytać :)
                              dzięki :)
                              • emti1 Re: pozwólcie że się wtrącę 05.10.06, 01:17
                                Dreczy mnie jedno pytanie...
                                Kiedy Wy sie w koncu umowicie?;)
                                • obserwator.ws Re: pozwólcie że się wtrącę 05.10.06, 01:29
                                  abyś spał dobrze Emti :)
                                  Nigdy :)
                                  • teofano1 Re: pozwólcie że się wtrącę 05.10.06, 10:20
                                    Amen:) Po co rozwiewac nasze wyobrażenia:) A do spotkań mam psiapsiułkę. w
                                    piatek właśnie popatrzymy sobie głęboko w oczy;)) czyz nie etee? Obserwator wie
                                    co robi, że ucieka;))nas dwie to jak dwadzieścia innych. Zameczyły bysmy :))
                                    • obserwator.ws tak, tak... 06.10.06, 14:24
                                      wie co robi, ze sie nie pcha pomiedzy mlot a kowadlo :)
                                      • teofano1 Re: tak, tak... 06.10.06, 16:37
                                        Mówią, że panowie brzydsza część narodu. To mimo Twoich niewatpliwych zalet,
                                        brak zakoli ;)) i tak robił byś za zakałaę :) w tak pięknym towarzystwie :))
Pełna wersja