Jak nie radny, to dziennikarz

23.10.06, 21:20
To faorum to nic innego, jak sztuka dla sztuki. Kilkunastu ludzi pisuje sobie
czasem głodne, czasem syte kawałki. Sami - sobie. łatwiej jest mówic, gdy się
człowiek skryje za pseudo i ekran. A może byśmy tak spotkali się i pogadali w
cztery oczy, a nie przez internet? Proponuje MYLNA Restaurant - przybytek
przyszłego radnego. Dwa stoliki wystarczy. Dla wszystkich
    • bambii Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:21
      z zawodowcami nie pije :)
      • teofano1 Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:32
        bambii napisał:

        > z zawodowcami nie pije :)

        Zgadzam się w zupełności z przedmówca. Co niektóre słabsze organizmy (na
        przykład ja) mogły by to oplacić bolesnym zejściem :)
    • zyggar Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:23
      ale chyba dobrowolnie przed nim zasiadamy i nie wszyscy chcąc siać ferment, czyż nie?
      • jwkowalski Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:26
        Nie mówię, że ferment. Chodzi o to, że forum nie jest forum, tylko
        raczej "izbum". A szkoda.
        • n_l Re: Jak nie radny, to dziennikarz 24.10.06, 09:19
          > forum nie jest forum, tylko
          > raczej "izbum". A szkoda.
          To czy wygląda jak forum czy jak "izbum"
          zależy od piszących, nie od czytających.
          Pisz, pisz tak żeby znowu stało sie forum.
      • klemens.klemens Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:26
        Nie każdy ma ochotę siadać do stolika, wielu woli klikać na forum. Prościej,
        bez podtekstów, w dowolnym czasie, na temat interesujący danego klikacza .
        • jwkowalski Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:29
          Bambi - dzięki za uznanie mnie za zawodowca w pewnej dziedzinie aktywności
          społecznej. Co zaś się tyczy forum. Sa tu takie rzeczy, które bezkarnie
          przechodzą tylko dzięki braku bezp. kontaktu.
          • klemens.klemens Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:33
            Dlatego nie dochodzi rękoczynów i życie toczy się dalej.
          • zyggar Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:35
            Sa tu takie rzeczy, które bezkarnie
            przechodzą tylko dzięki braku bezp. kontaktu.- i oszczędność na farbie i papierze zyskać można, tylko pani w kioku ma coraz wieksze hemoroidy od tego bezczynnego siedzenia.
            • klemens.klemens Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:37
              Czytelnictwo prasy (lokalnej) jednak rośnie.
              • zyggar Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:37
                klemens.klemens napisał:

                > Czytelnictwo prasy (lokalnej) jednak rośnie.
                no i na forum coraz ciaśniej.
          • teofano1 Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:40
            >Sa tu takie rzeczy, które bezkarnie przechodzą tylko dzięki braku
            >bezp.kontaktu.

            O ile by jeszcze Jasnie Pan (ale mi się za tego pana dostanie, znając życie ;))
            pozwoli dojśc do głosu. Bo z tym to tak różnie bywa :)))
    • terenowiec_siedlecki Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:38
      ja to mogę smignąć parę brofców, na Mylnej byłem ze dwa razy może być, tego
      Myrchy nie widziałem ale jak nie wytrząsa się jak Śmigiel to może jest do napicia.
      • teofano1 Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:42
        emil to bardzo miły towarzysz rozmów. Czasem zagalopuje sie jak jwkowalski w
        rozmowie. Ale potrafi się powstrzymac i wysłuchac strony przeciwnej. Czasami :D
        Tance na barze w jego wykonaniu nikomu nie grożą. Można śmiało przychodzić :)
        • klemens.klemens Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:45
          Trodno o lepszą rekomendację.
        • terenowiec_siedlecki Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:49
          no ludzie co to za miasto jeden myśli że śpiewa na koncertach w swoim lokalu
          drugi mysli że tańczy ... ja tam nie śpiewam i nie tańcze jak się napije to
          niewiele pamiętam hehehe
          • teofano1 Re: Jak nie radny, to dziennikarz 23.10.06, 21:50
            >jak się napije to niewiele pamiętam hehehe

            A posiadaja na Mylnej taką fajną kanciapkę dla umrzyków. nawet okno otworza, by
            zwłoki szybko się reanimowały. jak ładnie towarzystwo poprosi :)
    • guthead Re: Jak radny, to nie dziennikarz 23.10.06, 21:54
      Ciągle mylna i mylna. Znam fajną knajpę na Bema, może tam? Właściciel się
      ucieszy i podrzuci kilka osób do rozmowy.
      • klemens.klemens Re: Jak radny, to nie dziennikarz 23.10.06, 21:57
        Na Bema? Pierwszy raz słyszę. Chyba tajna, inaczej szefowa Rady Dzielnicy już
        by protestowała, że zakłóca sielski spokój.
        • oxylog Re: Jak radny, to nie dziennikarz 23.10.06, 23:07
          Jak chodzą tam "nosy" z okrąglaka to i w ryło zarwać można.
          Chodzi o ten przybytek między Jagiellońską a Placem Wolności ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja