raks5
09.01.07, 10:11
Zastanawiam sie, czy my, Polska, tak wygladalismy 10-15 lat temu. Siegam
pamiecia i wydaje mi sie, ze oni sa bardziej do tylu.
Choc w panstwie kontrastow jest roznie...
Jestesmy tu spora druzyna, czesc w Kijowie, czesc we Lwowie, ja na przyklad
gdzies na wsi, a wieczorami w Lutsku.
Smutno, brudno, biednie. Generalnie maja bardzo gleboko w nosie obcokrajwcow.
Nawet nie probuja mowic wolniej po ukrainsku, a angielski w hotelu *** to
cos, za co mozna zostac niemile obkrzyczanym przez recepcje...
Ale w sumie, hotel cos jak nasz Hetman, moze i lepiej, bo w centrum miasta,
kosztuje za dobe z 50zl ze sniadaniem.
Minus taki, ze ogromny kaloryfer, bez mozliwosci regulacji, grzeje tak, ze
jest w pokoju 27 stopni. A jak otworzysz okno, to troche wieje i halasuje z
ulicy.
Za to kolacja z full wypasem to 20zl w hotelu, a na miescie lepiej nie pisac.
Papierosy ze 2zl, wodka kolo 7 za 0,7l
Z kolei kilkase km dalej, w Kijowie, mieszkania po 500 000EU, hotele z
klaustrofobicznymi pokojami za 150eu, piekne samochody itd. Taka pewnie ich
moskwa.
Z ciekawostek- w domu handlowym, cos jak nasz Atlas, praktycznie na jednym
stoisku mozna kupic kielbase i artykuly papiernicze.
A zaraz obok stoi Tavria w super ofercie kredytowej...
Bywalem juz w dziwnych miejscach. ale zawsze bylo cos pozytywnego (jak bieda,
to usmiechnieci ludzie, jak zacowanie, to wyksztalcona mlodziez). Tutaj tylko
sa ladne kobiety. Ale tylko te mlode, bo reszta jakos tak juz mniej zadbana
i sie nudze.
Ukraincy sa wyluzowani. Rano zapomnieli po mnie przyslac kierowcy, w fabryce
nie wiedzieli ze w ogole przyjezdzam i po co. Ludzie, ktorym mam pomagac,
dokads poszli. Nudy jak cholera. A najgorsze, ze slono za mnie tu placa i
jeszcze od poczatku tygodnia nie spedzilem 5 minut pracujac :) Widocznie sie
im przelewa z kasa.
gdyby tak bylo lozko, to bym sobie chociaz pospal