podrozny113
22.09.07, 17:07
Korki w Siedlcach to już plaga. W godzinach szczytu wjazd do centrum
zakorkowany jest już prawie od każdej strony. Przed ósmą rano z Romanówki na
dworzec PKP można na piechotę dojść szybciej niż dojechać autobusem, a to
przecież około 2km. Już widać, że nie pomoże budowa obwodnic, bo większość
chce wjechać do centrum, a problemem wcale nie jest ruch tranzytowy. Można by
spróbować pobierać opłaty za parkowanie w centrum tak, aby ludzie przesiedli
się do autobusów. jednak na przykładzie innych miast widać, że takie
rozwiązanie sprawdza się ale na krótką metę. Po pewnym czasie wszystko wraca
do "normy". Więc może warto zacząć myśleć o tramwaju? Na razie w
wyobraźni...ruszamy tramwajem z Romanówki w Garwolińską (jest dużo miejsca na
tory), na skrzyżowaniu z Monte Cassino dochodzi linia tramwajowa z pętli przy
Kurpiowskiej albo nawet dalej, bo przy Monte C. jest dużo miejsca. Dalej
jedziemy Partyzantów, też szeroko. Przy skrzyżowaniu ze Zbrojną/Składową
pojawia się problem-brak miejsca i wiadukt, wąskie gardło. Cóż pozostaje
budowa estakady nad ulicą i nad torami kolejowymi. Następnie skręcamy w prawo,
jedziemy koło budynku dworca PKP i skręt w lewo środkiem ul. Kilińskiego. Tak
dojeżdżamy do centrum. To już coś. Dalej jest problem. Koło Urzędu
Wojewódzkiego pewnie jakoś dałoby się przejechać ale Czerwonego Krzyża trzeba
by wyłączyć z ruchu (dojazd tylko dla mieszkańców). Tym sposobem docieramy do
pasa zieleni w środku ul Jagiełły i ruszamy nim w kierunku Sokołowskiej, by
zakończyć trasę pętlą po prawej stronie Chrobrego. Uff...koszt trasy jakieś
5-20 mln/km + 6mln za każdy tramwaj. Sporo ale w zestawieniu z wydatkami na
obwodnice to nie jest gigantyczny wydatek. Co wy na to?
pozdrawiam