kacperek111
17.06.08, 10:10
CYT.
Ile płaci kaznodzieja podatku? 363 zł kwartalnie !!! Dokładnie tyle
płaci mój proboszcz dobrodziej, jako
podatek od swoich dochodów. Ostatnio pewien uroczy wikary po
cywilnemu tak mi zaimponował przy ruletce, że postanowiłem włożyć w
to trochę wysiłku i
dowiedzieć się jakie są źródła finansowania luksusowej konsumpcji
części kleru. Pałacyki, wille, "siostrzenice", "siostrzeńcy", nocne
kluby, limuzyny,
ekskluzywne kurorty, ostentacja w szastaniu pieniędzmi. Niemożliwe,
żeby źródłem finansowania była tylko taca od zubożałego
społeczeństwa. No to skąd na to biorą ??? Trudny temat, ale na
czasie, bo nie zauważyłem, żeby ktokolwiek porwał się na poważną
próbę odpowiedzi na to pytanie. Powtarzają się tylko
wpisy "opodatkować Kościół". Spróbujmy zatem na spokojnie zmierzyć
się z tym tematem.
- 1 -
Taca. To oczywiste. Bez tego elementu żadna msza święta nie jest
dość święta,
żeby ją warto było odprawić. Poza tym dla zapewnienia wiernym
stosownej
motywacji tradycyjne 5 przykazań kościelnych udoskonalono w ten
sposób, że
bogobojny katolik może już balangować kiedy chce byleby dobrze dawał
na tacę fachowcom.
- 2 -
Skarbony. Rozstawia się je w domach bożych tak gęsto, jak pewien
ojciec dyrektor z Torunia podaje numer konta przez radio.
Zastosowany pretekst nie ma znaczenia, bo i tak wszystko trafia do
rąk proboszcza i tylko on wie, co się z tymi pieniędzmi dalej
dzieje.
- 3 -
Zyski z wynajmowania nieruchomości. Po wejściu kleru do szkół
państwowych
zostało na przykład około 23 000 tak zwanych punktów
katechetycznych.
Dobrodzieje robią z tym co chcą. Mogą na przykład swoim lokalnym
cywilnym
kolaborantom z władz terenowych kazać organizować różnego rodzaju
konferencje, szkolenia i tak zwane sesje wyjazdowe właśnie w tych
lokalach. Cenę dyktuje dobrodziej i nikt nie śmie się targować.
Wiele razy brałem udział w takich przymusowych spędach, więc wiem o
czym mówię. Inni dobrodzieje nie krępują się zakładać w tych
obiektach prywatnych hurtowni zarejestrowanych tak, żeby nie płacić
podatków.
- 4 -
Zyski z inwestycji budowlanych typu Roma Office Center w Warszawie.
W tym
przykładzie inwestorem jest archidiecezja warszawska, która włożyła
w to 24
miliony dolarów amerykańskich. W kościelnym wieżowcu mieszczą się
również bary, restauracje, sklepy, punkty usługowe itp. Ogółem około
12 000 metrów
kwadratowych świętej powierzchni. Działkę w centrum Warszawy kazali
sobie dać praktycznie za darmo.
- 5 -
Zyski z działalności przemysłowej. Szczególnie przemysł
poligraficzny.
Poczytajcie o przewałach "Stella Maris". Masowy wyrób dewocjonaliów,
świec, win ( niby, że mszalne ) itp. Doskonałe przebicie jest
również na opłatkach.
- 6 -
Zyski z działalności handlowej. Na przykład własne księgarnie,
sklepy z
dewocjonaliami, wydawnictwa kościelne, kwieciarnie przy cmentarzach
itp.
- 7 -
Zyski z działalności rolniczej. Wielu wiejskich proboszczów do
dzisiaj posiada
tak zwane prebendy i obrabia je wiejskimi parobkami, jak przed
wojną. Trzeba
przyznać, że od działalności rolniczej księża płacą podatek rolny.
Ale za to
otrzymują milionowe dotacje z UE.
- 8 -
Zyski/straty z ogólnopolskich businessów Episkopatu lub biskupów.
Przykład -
fundusz emerytalny Arca Invesco. W tym przypadku czarni się
przeliczyli.
Powoływanie się w telewizyjnych reklamówkach na autorytet Episkopatu
okazało się niewypałem i fundusz nie wytrzymał konkurencji.
- 9 -
Zyski z działalności nazwijmy to umownie "obszarniczej" . Przykład
gospodarstwo Carol. Kościelny Caritas kazał sobie dać 1 300 hektarów
państwowej ziemi razem z bezrobotnym miejscowym chłopstwem z
Mierzyna i Wrzosowa. Ci biedni ludzie (dawni pracownicy PGR-ów ) w
praktyce są teraz całkowicie zależni od nowego pana, bo innej roboty
nie ma.
- 10 -
Zyski z przedsiębiorstw wielobranżowych. Na przykład business
turystyczny. Sam byłem kilka razy na tak zwanych pielgrzymkach
autokarowych po Europie.
Faktycznie były to normalne komercyjne trasy turystyczne ( częściowo
fundował
zakład pracy, więc się jeździło ). Dobrodzieje wskazywali cywilnym
kolaborantom, do wycieczek których biur podróży powinien ze
społecznych pieniędzy dopłacać katolicki urzędnik. Dla wyższych
szarż były lepsze "pielgrzymki". Najlepsi w businessie turystycznym
są ojcowie Pallotyni. Jak macie odpowiednio gruby portfel, możecie z
nimi pielgrzymować na przykład po Amazonii.
- 11 -
Zyski z businessu oświatowego. Wiara nie jest nauką. Czarni
natomiast kształcą
swoje przyszłe kadry na koszt Ministerstwa Nauki ( czy jak tak ono
się teraz
oficjalnie nazywa ). W 2001 roku tylko KUL i PAT pociągnęły od
Polski dokładnie
57 878 200 złotych, ciągną dalej i co raz więcej. Jest również
trzecia pompa
ssąca. Kiedyś nazywało się to Akademia Teologii Katolickiej.
Zmieniono nazwę na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i już
można doić, bo oficjalnie
szkoła ma status uczelni państwowej. Podejmowane są liczne próby
zakładania
wydziałów teologicznych na różnych uczelniach państwowych.