"fala w gimnazjum"

09.09.08, 10:20
Mama gimnazjalisty ( 1 klasa) opowiedziała mi jak traktowni są
koledzy z jego klasy, pewnie on sam też, przedstawiał zdarzenia
charakterystyczne dla "fali w wojsku", poniżania i znęcania się nad
młodszymi rocznikami, nauczyciele udają że to żarty lub nie "widzą"
problemu, ponadto mówił o jawnym faworyzowaniu uczniów dobrze
sytuowanych. Jeśli chłopak dostrzega takie problemy po tygodniu
nauki to muszą być one poważne. Widać, że wypełnianie roli
wychowawczej przez "dorosłe" instytucje zawodzi, może wprowadzić
przedmiot uświadamiajacy dzieciom i młodzieży postawowe prawa
człowieka, pokazujący jak mogą korzystać z ich egzekwowania i obrony
chroniąc swoją godność a czasem życie i zdrowie, pokazujący
instytucje państwowe powołane do tych zadań i drogi dotarcia do
pomocy.
    • krzycho1252 Re: "fala w gimnazjum" 09.09.08, 12:06
      ..." Dzisiaj rezerwa w szeregi staje"
    • spoksy Re: "fala w gimnazjum" 09.09.08, 12:55
      Nie wiem jak jest w innych szkołach, ale słyszałam wiele dobrego o "trójce",
      gdzie dyrektor, na wszelką przemoc reaguje ostro i stanowczo, podobno z dobrym
      skutkiem. W "jedynce" jest dość spokojnie, natomiast oceny się kupuje, jawnie.
      Na protesty mojego dziecka (czym sobie zasłużyło na obniżenie sprawowania, bo
      wzorowy uczeń, nie dyskutuje z nauczycielami), że szkoła uczy
      niesprawiedliwości, wychowawczyni z uśmieszkiem wyjaśniła, że niesprawiedliwość
      jest wszędzie. Szkoła życia kochani.
    • misinka81 Re: "fala w gimnazjum" 09.09.08, 16:01
      Wydaje mi się, że jeden z tegorocznych priorytetów kuratora oświaty
      jest związany z prawami człowieka, ale nie pamiętam dokładnie jak to
      jest napisane.
      • lukasz57-90 Re: "fala w gimnazjum" 10.09.08, 23:34
        kilka lat temu chodziłem do trójki i muszę powiedzieć, że dyrektor naprawdę
        podchodzi do sprawy bardzo poważnie i nawet najmniejsze występki są kończone
        skutecznie i więcej nie miały miejsca. Ale nie było fali typu, spłuczki itp.
        czasem gdzieś tam po zapałka ale bez bicia czy coś takiego i raczej dla żartów
        niż dla poniżenia drugiego ucznia. Rodziców gimnazjalistów pocieszyć mogę, że w
        liceum/technikum nie będzie kocenia jeśli syn/córka nie będzie
        cwaniakował/cwaniakowała (to co napisałem w ostatnim zdaniu nie dotyczy
        Budowlanki bo tam wszystko jest możliwe). Pozdrawiam


        ps: nie chodze do budowlanki
Pełna wersja