razowiec
03.11.03, 16:22
www2.gazeta.pl/gielda/1,28845,1755497.html
Spółki podały, że walne zgromadzenia akcjonariuszy, które miały zdecydować o
połączeniu obu spółek, odbędą się dopiero w styczniu. To sukces udziałowców
finansowych Mostostalu
Walne siedleckiej spółki, które miało zaakceptować połączeniową emisję akcji,
było planowane na poniedziałek. Niemal w ostatniej chwili zostało odwołane,
podobnie jak zgromadzenie akcjonariuszy Polimeksu. W piątkowym komunikacie
Mostostal podał, że powodem przesunięcia decydujących głosowań są "zgłaszane
przez niektórych akcjonariuszy wątpliwości co do sposobu i terminów zwołania
walnych zgromadzeń, które mają powziąć uchwały połączeniowe".
Chodzi o niedopełnienie przez zarządy obu łączących się firm kilku
formalności, m.in. niedostarczenie w terminie do Komisji Papierów
Wartościowych i Giełd wymaganych do rejestracji nowej emisji dokumentów oraz
błędy w obowiązkowym ogłoszeniu dotyczącym fuzji. Wszystkie te
niedociągnięcia skrupulatnie wyłapali akcjonariusze mniejszościowi
Mostostalu, którzy są przeciwni fuzji i zbierają siły w celu jej
zablokowania. Według naszych informacji do koalicji należą już posiadacze
grubo ponad 20 proc. kapitału Mostostalu.
Udziałowcom mniejszościowym siedleckiej firmy, do których zalicza się m.in.
SEB, ING, PKO BP oraz pracownicy akcjonariusze Mostostalu, nie podoba się
przyjęty parytet wymiany akcji, który zakłada, że za każdą posiadaną akcję
Polimeksu zostanie wydane 0,37 akcji siedleckiego Mostostalu. Na takie
warunki wpłynął sam Polimex, główny akcjonariusz Mostostalu kontrolujący 55
proc. jego papierów. W Polimeksie zaś pierwsze skrzypce grają brytyjski
holding PIP oraz jedna ze spółek zależnych Banku Handlowego.
Akcjonariusze mniejszościowi dowodzą, że pomysł połączenia Mostostalu
Siedlce, specjalizującego się w budowie obiektów przemysłowych, z Polimeksem,
którego domeną są usługi budowlane dla sektora chemicznego i paliwowego, jest
zły ze względu na gorszą kondycję finansową Polimeksu, mnóstwo trudnych do
ściągnięcia należności i ryzykowny profil działalności tej spółki (wykonuje
prace m.in. w Iranie i Libii). - Polimex może pociągnąć Mostostal na dno -
mówią nieprzychylni fuzji analitycy. Nie przekonuje ich to, że według
obietnic szefów Polimeksu obie spółki będą miały na koniec roku porównywalne
zyski netto - po blisko 17 mln zł - a Polimex po restrukturyzacji wychodzi na
prostą.
Przesunięcie decydujących o fuzji głosowań to jeszcze zbyt mało, by
zablokować transakcję. Mniejszościowi akcjonariusze Mostostalu, wspierani
przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, powinni zebrać od 25 do 33
proc. głosów (w zależności od interpretacji przepisów tyle głosów wystarczy,
by odrzucić uchwałę). Samo SII do rozpoczęcia walnego siedleckiej spółki
planuje reprezentować 25 proc. głosów. Mniejszościowa koalicja grozi pozwem o
unieważnienie uchwał połączeniowych, gdyby zwolennicy fuzji próbowali ją
przeprowadzić przy korzystnej dla siebie interpretacji przepisów mówiącej o
66-proc. progu.
Łączenie silnego Mostostalu ze słabszym finansowo Polimeksem nie podoba się
też bankom, które kredytują obie firmy. W piątek Mostostal Siedlce
poinformował o ustanowieniu przez Bank Pekao hipotek oraz zastawów na
aktywach spółki o łącznej wartości ok. 63 mln zł. Zabezpieczenia te mają
posłużyć jako dodatkowa gwarancja spłaty kredytów wobec banku. Prawdopodobnie
chęć większego zabezpieczenia kredytów przez Pekao wiąże się właśnie z
planami fuzji z Polimeksem.