PKP dziękujemy ...

13.01.09, 19:55
ktoś kto wymyślił że pocig z Moskwy może być pociągiem pospiesznym w
ruchu osobowym powinen dostac Nobla. Jak przewidywano (na tym forum
rowniez) opoznienia pociągu od ubieglego tygodnia (!) to ok 30-40
minut. Dla osób dojezdzajacych tym pociagiem to dramat bo ile mozna
sie spóźniać ? tydzień ? dwa ?
Dla tych co chcą pracowac chyba czas się przesiąśc na stadlery przed
7 rano.
Powrotny z Wawy dzisiaj o 17.30 tez sie spoznil bo nim jechałem.
Chyba jednak czas wpuscić konkurencje na tory bo jak widać PKP
Intecity kompletnie sobie nie radzi z przejetym taborem.
Najsmieszniejsze jest to ze wyjasnieinem opoznienia jest uszkodzone
ogrzewanie : nie naprawili bo i tak jest zimno a sie spoznia, jak
marznąć to przynajmniej o czasie :)).
Tak czy inaczej wspolczuje Siedlczanom dojezdzajacym do Wawy do
pracy o 7.25 rano.
Tym o 6.13 tez współczuje bo po liwkidacji wagonów znalezienie
miejsca siądzacego bez chamskiego rozpychania sie łokciami to cud.
PKP - nowa jakość :)))))))
    • 1kudlaty Re: PKP dziękujemy ... 13.01.09, 21:07
      Władze PKP są ślepe powinni być konkurencyjni cenowo i czasowo,a tu męczarnia a
      w poniedziałki to już brak słów.A za opóźnienia powinni zwracać cześć biletu.
    • emektb Re: PKP dziękujemy ... 14.01.09, 03:13
      pkp, tygodnik "nie" rozwinął kiedyś ten skrót dość interesująco -
      pięknie k...a pięknie i trzeba przyznać, że ładnie rozwinął. na ten
      przykład moja mama chciała sobie w poniedziałek zakupić bilet do
      berlina, tylko że nie mogła się zdecydować, czy jechać popołudniowym
      zugiem czy też nocnym. miła pani poinformowała ją w kasie w
      siedlcach - międzynarodowej nawet takiej -, że nie sprzeda jej
      biletu na nocny, bo jej kumputer mówi, że niezgodność trasy jest.
      jaka niezgodność, z czym do cholery niezgodność kumputer już nie
      wiedział a tym samym i jego interfejs, znaczy kasjerka. interfejs
      był jednak tak miły, że po paru zaledwie prośbach i konsultacjach z
      przełożonymi i strażą graniczną, us, parafią oraz sok wydał mamie
      dwa numery telefonów, pod którymi można się było rzekomo dowiedzieć
      prawdy o nocnym pociągu. niestety po kilkunastu próbach i
      wysłuchaniu dziesiątek reklam na temat wspniałych usług pkp oraz
      zmarnowaniu jakiś 2 godz. poddaliśmy się i mama poprosiła mnie bym
      jednak kupił jej bilet na pociąg wcześniejszy, tj. popołudniowy.
      dziarskim krokiem wlałzem więc do holu głównego, odrestaurowanego z
      niecodziennym trzeba przyznać rozmachem, którego by się i największy
      idiota nie powstydził i udałem się do okienka kasy internacjonalnej
      a tu proszę państwa ...klops. kasa zatrzaśnięta na 4 spusty i jedną
      zieloną roletkę. pytam w okienku obok dlaczego kasa nieczynna?
      spaliła się - słyszę. no jak się spaliła, kiedy do cholery żadnej
      sadzy nie widać - nie daję za wygraną. a nie sama kasa się nie
      spaliła tylko komputer. ale jak to się spalił? - coś niedowierzam. a
      nie nie spalił się tylko zepsuł... ale u pani kupię bilet do
      berlina? nie - słyszę - najbliższa czynna kasa międzynarodowa na
      dworcu wschodnim. (nie przymierzając sytuacja jak z tarasem
      widokowym). ale mama moja może nie zdąrzyć kupić biletu - oburzam
      się. a co ja panu na to poradzę, jutro kasa będzie czynna...

      no po prostu pięknie k...a pięknie
      • se_za Re: PKP dziękujemy ... 14.01.09, 08:56
        miało być lepiej a wyszło jak zwykle a nawet jeszcze gorzej.nowe
        skałady pociągowe do warszawy psują się na potęgę.nowe składy to
        czyst bubel. w siedlcach zachodnich 10 minutowego opóźnienia juz
        nawet się nie ogłasza, gdyż chyba powszechnie przyjęto to za
        normę.gorzej gdy nie ogłasza się 60 minutowego opóznienia - a
        sytuacja taka mnie spotkała gdy rano termometr wskazywał 15 stopni
        mrozu (dodam że w siedlcach zachodnich nie ma żadnej
        poczekalni).pociąg po prostu nie przyjecha wcale o czym podróżni
        niemiłosiernie marznący peronie w siedlcach zachodnich nie zostali
        poinformowani wcale.nie wiem czym była zajęta osoba ogłaszajaca
        pociągi ale jest to sytuacja rodem z PRL- pociąg przyjedzie albo i
        nie,kto to może wiedzieć.przyjechał ale ten ,który był godzinę
        później, w dodatku z łukowa plus podróżni z dwóch pociągów -miejsce
        siedzące nieosiągalne, to że niegrzane pomijam- dobrze że w ogólne
        przyjechał.
        • emenemki Re: PKP dziękujemy ... 14.01.09, 10:05
          Z cyklu opowieści o kolei:
          Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy pomysł, żeby porzucić wieloletnią praktykę
          i na narty jechać pociągiem. Sprawdziłem połączenia Siedlce - Zakopane -
          najszybsze wyszło gdzieś w okolicach 8 godzin. Nieźle - pomyślałem. Ale co mnie
          zmroziło i wybiło głupi pomysł, to wcale nie cena biletów (które, jakby policzyć
          koszty paliwa na 3 osoby w samochodzie, wcale nie były niskie), ale właśnie czas
          przejazdu. Bo o ile z Siedlec do Warszawy podróż to około godziny, potem
          przesiadka i z Wawy do Krakowa ok. 3 godzin (w sumie niezły czas, samochodem
          byłby problem), to podróż z Krakowa do Zakopca (ok.100km) w czasie powyżej 3
          godzin jest ponad moje siły.
          Oczywiście można powiedzieć, że samochodem wcale nie będzie szybciej, bo może
          się zdarzyć korek na zakopiance, ale tylko może, a nie musi. No i do samochodu
          można więcej rzeczy zapakować i podjechać pod samą kwaterę.
          • partyzant76 Re: PKP dziękujemy ... 14.01.09, 10:26
            Z cyklu opowieści o kolei:
            Grudzień, osobowy z Nowego Targu do Krakowa. Nie działające ogrzewanie, zimno
            jak diabli, szron na oknie. Ludzie w przedziale rozpakowują plecaki, wyciągają
            śpiwory i włażą do nich. Wchodzi konduktor: "bilety do kontroli". Odpowiedź:
            "będą bilety, jak będzie ogrzewanie".
            • se_za Re: PKP dziękujemy ... 14.01.09, 14:40
              partyzant76 napisał:

              > Z cyklu opowieści o kolei:
              > Grudzień, osobowy z Nowego Targu do Krakowa. Nie działające
              ogrzewanie, zimno
              > jak diabli, szron na oknie. Ludzie w przedziale rozpakowują
              plecaki, wyciągają
              > śpiwory i włażą do nich. Wchodzi konduktor: "bilety do kontroli".
              Odpowiedź:
              > "będą bilety, jak będzie ogrzewanie".
              brawo i tak powinno być ,jaka cenzurka takie traktowanie.ma
              chamstwo monopol na przejazdy i wyrabia z pasażerami co im się podoba
          • przewoz_pw Re: PKP dziękujemy ... 15.01.09, 10:26
            > byłby problem), to podróż z Krakowa do Zakopca (ok.100km) w czasie powyżej 3
            > godzin jest ponad moje siły.
            heh.. kiedyś w zwykły weekend 2h to ja stałem na Zakopiance, bo jazdą to cieżko było nazwać, a miałem do przejechania nią tylko 80 kilometrów, może i mniej... Ci co jechali z Zakopca mieli większy problem.
            • no_login Re: PKP dziękujemy ... 15.01.09, 10:58
              > heh.. kiedyś w zwykły weekend 2h to ja stałem na Zakopiance
              Bo najszybciej do Zakopanego dojeżdża
              się przez Słowację :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja