"L"ki ze specjanym pobłażaniem

28.05.09, 22:34
Zapytam się: co robi policja ?
Pasażerowie w pojazdach w czasie jazdy szkoleniowej, a przecież jest to
zabronione, co więcej nie przypięci pasami bezpieczeństwa !
Widać to co się dzieje na naszych drogach nie jest przypadkiem, jeżeli już w
trakcie szkolenia kursant nabiera przekonania, że przepisy można swobodnie
ignorować. Niejednokrotnie też widziałem pędzący przez miasto pojazd z "L" na
dachu z siedzącym kierownicą instruktorem (który ma obowiązek zdjąć ten znak
L, ponieważ informuje on innych użytkowników drogi o prowadzonej lekcji)
Tak się zastanawiam, czy tylko ja to widzę ?
Po Siedlcach jeżdżę mniej nawet niż po innych miastach, ale tylko u nas panuje
takie przyzwolenie. Czyżby "republika kolesiów" ?
    • misinka81 Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 29.05.09, 08:03
      Podejrzewam, że te "Elki" z pasażerami to są kursanci z innych
      miast, którzy jadą hurtowo by pojeździć sobie po Siedlcach. Jak ja
      robiłam prawo jazdy było tak, że pod koniec jazdy jechało się po
      następnego kursanta, który zaczynał swoją lekcję a mnie odwoził do
      domu.
    • piotr_bien Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 29.05.09, 08:26
      mnie osobiście doprowadza do szału sytuacja w której dosłownie stadami jeżdżą po
      mieście... ostatnio naliczyłem w kolumnie 8 "eLek"... normalny szok...
      • ygd Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 29.05.09, 09:20
        Mój rekord to 10 sztuk na rondzie koło seks shopu ;)
        Tak do jakiejś 17tej można czasami żółtej gorączki dostać, jak jadą dwie eLki
        przed tobą po 30-40km/h, na przeciwko gdzieś skręcają kolejne dwie, blokują,
        tamują ruch.

        Naprawdę nie rozumiem dlaczego w innych miastach nie można zbudować ośrodków
        egzaminacyjnych WORD. Dlaczego eLki muszą w tak dużych ilościach jeździć w
        godzinach szczytu, dlaczego inni siedleccy kierowcy mają do tego interesu
        dopłacać z własnych kieszeni (w końcu stojąc w korkach, spalamy więcej paliwa,
        nie mówiąc już o czasie...).

        Kolejna sprawa to brak obwodnicy północnej, czy coś się w ogóle dzieje w tym
        temacie? Nie widać jakoś przetargów. Dziesiątki ciężarówek i tirów jeżdżi przez
        miasto, powodując jeszcze większe korki.
    • no_login Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 29.05.09, 11:56
      > Zapytam się: co robi policja ?
      Wypełnia formularze ewentualnie
      ma przerwę na małe co nieco

      > że przepisy można swobodnie ignorować
      A wiesz że ostatnio sam zaczynam nabierać
      przekonania że przepisy to tylko sugestia
      a nie nakaz :-)

      > ale tylko u nas panuje takie przyzwolenie
      Nie tylko, rozejrzyj się w innych miastach
      • oxylog Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 29.05.09, 17:45
        no_login napisał:
        > Nie tylko, rozejrzyj się w innych miastach
        No i się dziś rozejrzałem po Lublinie i okolicach, żadnej, ale to
        żadnej "L"ki z pasażerami, a mijałem i wyprzedzałem sporo.
        Widać u nas jest na tak dużą skalę, a w innych miatach sporadycznie.
        • oxylog Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 30.05.09, 12:09

          Inni próbują rozwiązać problem:
          Tekst
          linka


          a co u nas ?
          • wesoly_hafciarz Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 31.05.09, 06:53
            Najwiecej "L" się kreci pod moim oknem tzn. róg rynkowej i czerwonego krzyża.
            Kiedys na wlasne oczy widziałem "L" bez kierowcy. Instruktor chyba dojezdzal do
            nastepnego klienta i nie przesiadając sie prowadzil auto z pozycji pasazera.
            • raks5 Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 31.05.09, 14:48
              wesoly_hafciarz napisał:

              > Najwiecej "L" się kreci pod moim oknem tzn. róg rynkowej i czerwonego krzyża.
              > Kiedys na wlasne oczy widziałem "L" bez kierowcy. Instruktor chyba dojezdzal do
              > nastepnego klienta i nie przesiadając sie prowadzil auto z pozycji pasazera.

              A to nadzwyczaj interesujące :)
              W "L" nie ma gazu. Za moich czasów nie było sprzęgła, ale chyba teraz już jest.
              Co nie zmienia faktu, że bez gazu jakoś tak ciężko jest jeździć.
              Może po prostu kurstant(ka) był taki malutki, malusieńki?
              • holaalae Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 31.05.09, 16:05
                Cały biznes "L-ki.......WODR...egzaminy.." to interes wielu grup społ...Tam się
                kręci kasa.Tysiące osób ma zatrudnienie.A Wy chcecie to zlikwidować?.Gdzie Ci
                ludzie będą pracować?Jak ostatnie lata rozwinęły ten biznes?.Egzaminatorzy
                oblewają już w pierwszym kontakcie....wiele osób nawet nie siedzi w samochodzie
                i ma oblane.To po to aby zarobiły szkoły doszkalające. Ośr.szkoleniowe nie
                przejmują się nauczeniem czegokolwiek bo przecież sami muszą żyć i dać zarobić
                innym,byłym własnym szkołom...A mamy kryzys.Chcecie zwiększyć wskażnik
                bezrobocia dla Siedlec?
                • nienet Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 31.05.09, 18:23
                  No właśnie-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=94279037&a=94279037
                • falszywy_klamca Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 01.06.09, 12:35
                  No i dobrze, jak widzę jak niektóre niedojdy jeżdżą, to bym z miejsca prawko
                  zabierał.
                  Wszystkim się wydaje, że każdy musi mieć prawko. Otóż nie. Nie musi.
    • vaders1 Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 05.06.09, 05:56
      "L"ki solą w oku chyba wszystkich kierowców i nie tylko.
      A czy ktoś pyta np. kierowcy Taxi czy jedzie po klienta, czy też do supermarketu
      po zakupy.
      Zdejmuje wtedy "koguta"?
      Nie sądzę, a też nie może jechać w ten sposób.
      A z tym "państwem kolesiów" to nie tak do końca. Nie ma chyba grupy zawodowej
      tak znienawidzonej przez społeczeństwo jak instruktorzy nauki jazdy. Tyle
      nieprzyjemności nas spotyka, że nie życzę nikomu aby musiał codziennie
      wysłuchiwać obelg od innych, drżeć na widok policji - bo może znowu kontrolują
      razem z urzędem miasta a jak zechcą to zawsze coś znajdą.
      Kto nie zna tej pracy od wewnątrz proponuję żeby albo nie zabierał głosu, albo
      został instruktorem i będzie OK.
      Zapraszam.
      • oxylog Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 05.06.09, 08:54
        A może jakby się robiło wszystko poprawnie to tych obelg by nie było ?
        Wyjeżdżanie "w miasto" z delikwentem, który nie ma zielonego pojęcia o ruszaniu, rozmowa przez telefon i nie zwracanie uwagi na to co się dzieje na drodze, itd, przykładów mnóstwo. Rola instruktora jest uczyć, ale jeżeli się uczy od początku nieposzanowania dla przepisów, to mamy to co widać na drogach.
        Dziś rekordzista z Miętnego miał na pokładzie 3 pasażerów, oczywiście bez pasów.
      • oxylog Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 05.06.09, 09:03
        > Kto nie zna tej pracy od wewnątrz proponuję żeby albo nie zabierał głosu, albo
        > został instruktorem i będzie OK.

        Jeśli nie wykonuje się swojej pracy z pasją i nie ma się do tego powołania, to
        najprościej zmienić pracę lub zmienić do niej podejście skończyć narzekać.
        Jest paru w Siedlcach instruktorów, którzy wykonują swoją pracę profesjonalnie,
        przeproszą jak coś wyjdzie nie tak, uśmiechną się a ruszania z miejsca uczą poza
        ulicami miasta. Reszta jak widać ma wszystko w...głębokim poważaniu.
        Znak "L' na dachu informuje innych użytkowników drogi o tym, że jest prowadzona
        lekcja, znak taxi informuje o przejeździe zarobkowym i jest to informacja dla
        służb kontroli (skarbowej itp)
        • holaalae Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 06.06.09, 17:27
          Tak.Lekcja powinna być prowadzona solidnie.Każdy po jakimś czasie potrafi ocenić
          co go nauczono a czego się wymaga.Niesolidne są ośrodki ,nawet sekretarki łamią
          przepisy/Wałowa/.Jeśli delikwent prosi o zmianę instruktora to powinno to
          nastąpić.A nic takiego się nie robi.Rzuca się na delikwenta z pazurami.Pozbyć
          się natręta.Bierze się za to pieniądze.Za nic.Stąd taka "nienawiść".Instruktorzy
          i egzaminatorzy oraz obsługa tych instytucji mówią uczącym się i zdającym dość
          czytelnym językiem "nam wszystko wolno...m.in.brać pieniądze za nic".A tacy co
          piszą w internecie albo znika uwaga albo szczegółowo sprawdza się IP osoby
          piszącej i trafia na czarną listę.A wierzcie mi ta jest długa.A takowej w ogóle
          nie powinno być.Jest i jest wojna.
      • falszywy_klamca Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 05.06.09, 10:27
        Praca potrzebna, ale chodzi tu o ilość tych aut w porównaniu do wielkości
        miasta. Jest Was za dużo.

        To tak samo jak z hałaśliwym sąsiadem. Jeżeli ktoś robi imprezy co 2 miesiące,
        to niech sobie robi. Jeżeli robi co 2 dni, to zaczynasz z nim wojnę. Proste?
        • vaders1 Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 06.06.09, 05:27
          Cieszę się, że wszyscy tutaj są tacy wspaniali i bez skazy.
          Oczywiście wszelkie uwagi i wskazówki od forumowiczów na temat pracy instruktora
          należy wziąć do serca i z pokorą pochylić czoło kiedy kolejny raz nadepniemy
          komuś na odcisk (słusznie czy też nie? - nieistotne) panowie i panie instruktorzy.
          Pozdrawiam wszystkich "pieniaczy" na drodze.
          • holaalae Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 06.06.09, 17:43
            Problem trzeba rozwiązać. Nowe zasady egzaminowania od 9.06.09r. nic nie
            zmienią.Będzie jeszcze więcej niezdanych i więcej kasy dla WORD.Może wreszcie
            wymienią te zje..ne stare graty.Zgodnie z przepisami powinny już dawno być
            sprzedane na przetargu.Dawno skończyły swój żywot.A chodzi o to aby zadowoleni
            byli wszyscy.Nie można nazywać pieniaczami ludzi którzy upominają się o swoje
            prawa.Komuna się skończyła.Czas Panowie na emerytury i bez dorabiania się. Brak
            Wam kultury, ogłady, do szkolenia jazdy się nie nadajecie.Zostają tylko dobrzy
            instruktorzy. Kulturalni egzaminatorzy, bez podkładania świń. Te najwyżej
            hodować w oborze.Zlikwidować też klan kolesi.Coś za coś wymazać ze słownika.
            • oxylog A policja zdaje się byś ślepa 02.07.09, 23:59
              Mała statystyka - zeszły piątek, trasa Siedlce-Łuków 27 mijanych "L" z tego 23 z
              pasażerami, ja jestem jeden, a patroli ruchu drogowego w powiecie kilka, czy
              tylko ja to widzę ?
              Ten sam dzień - droga dojazdowa do Lublina od strony Chełma 21 "L"elek z tego
              żadna, powtarzam żadna bez pasażera...
              W Chełmie to samo, żadnej "L"ki z dodatkowym balastem, czyżby inny świat, czy
              tam państwo kolesiów w odwrocie ?
              • oxylog Re: A policja zdaje się być ślepa 03.07.09, 00:03
                oczywiście : być
              • wredzioch Re: A policja zdaje się byś ślepa 03.07.09, 08:21
                oxylog napisał:

                > Ten sam dzień - droga dojazdowa do Lublina od strony Chełma 21 "L"elek z tego
                > żadna, powtarzam żadna bez pasażera...

                skoro żadna bez pasażera to znaczy że wszystkie z pasażerami?? :)))

                chyba lepiej było użyć "każda"
                • oxylog Re: A policja zdaje się byś ślepa 03.07.09, 10:36
                  ale wiadomo o co chodziło ;)
                  • emektb Re: A policja zdaje się byś ślepa 03.07.09, 16:55
                    domyślnie tak, ale też własnie miałem polewkę z tej cudnej
                    konstrukcji :)
    • krzycho1252 Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 15.07.09, 20:28
      Od ronda Arcta do Sokołowskiej za L jazdy doszkalające z prędkością 30 km/h.
      Miałem szczęście, że to nie była początkująca dziewczyna za kierownicą.
      • oxylog Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 18.07.09, 11:07
        Zakładając ten wątek myślałem, że przeczyta to ktoś z WORDu lub lokalnej prasy i
        zajmie się problemem. Niestety widać, że wszyscy chowają głowę w piasek i udaję,
        że problemu nie ma.
        A tak szkolimy ignorantów dla prawa i to co dzieje się na drogach jest tego w
        dużej mierze efektem.
        • krzycho1252 Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 20.07.09, 20:37
          Dzisiaj. Motycyklista z literą "L" na kamizelce, za nim samochód z "L" i napisem
          " Uwaga z przodu jedzie motor"
          • emektb Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 20.07.09, 20:50
            a ja w swej naiwności myślałem, że to motocykl może przed taki autem
            jechać. motor to raczej w snopowiązałce, czy coś..
    • lik7 Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 16.10.09, 14:55
      Może by tak u nas...
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7152961,_Elka__do_centrum_miasta_nie_wjedzie__Poslowie_maja.html
      • bertacesia Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 16.10.09, 15:21
        Tekst do rozważenia przez P. prezydenta i radnych.
        Głoszony pogląd "Przecież kupują kanapki w Siedlcach" jest raczej
        tragicznie śmieszny.
      • ygd Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 16.10.09, 15:38
        Oby to weszło w życie, a przynajmniej w godzinach szczytu.
    • nick_jackson Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 18.10.09, 22:20
      Witajcie.
      Jestem człowiekiem, który przez kilka tygodni miał możliwość poznać od wewnątrz jak wygląda nauka jazdy w dosłownym tych słów rozumieniu. Jedyne z czym się zgadzam to fakt, że nie ma obowiązku, aby WSZYSCY mieli prawo jazdy - co więcej - niektórzy go NIE POWINNI posiadać. Pozostałe argumenty typu: "za wolno jeździ" (lepiej za wolno jak za szybko), "nie potrafi się włączyć do ruchu" (jak widzę czasem ZAWODOWYCH kierowców włączających się do ruchu to mnie ciary przechodzą), "za dużo ich jest" (samochodów w ogóle jest za dużo ale wszyscy, łącznie ze mną, jesteśmy wygodni i pracy "musimy" jeździć z jednego osiedla, do tego samego zakładu pracy czterema samochodami) itd do mnie nie przemawiają...
      Co się tyczy pasażerów - o ile się nie zmieniło to:

      W trakcie szkolenia kandydatów na kierowców i motorniczych w pojeździe mogą znajdować się wyłącznie instruktor i osoba szkolona oraz:
      1) jeden dodatkowy uczestnik kursu,
      2) kandydaci na instruktorów wraz z ich wykładowcą,
      3) kierownik ośrodka szkolenia kierowców lub upoważniony przez niego pracownik tego ośrodka lub szkoły,
      4) osoba sprawująca w imieniu starosty nadzór, którym mowa w art. 108 ustawy,
      5) tłumacz, jeżeli osoba szkolona nie włada językiem polskim w stopniu umożliwiającym prowadzenie szkolenia,
      6) tłumacz języka migowego jeżeli osoba szkolona jest głuchoniema
      - jeżeli pojazd jest wyposażony w wystarczającą ilość miejsc siedzących.

      Oczywiście nie ulega wątpliwości, że pasy mają obowiązek zapiąć pasażerowie na tylnych siedzeniach oraz kierowca - instruktor NIE MA PRAWA zapinać pasów.

      Uważam, że KAŻDY kierowca, nawet ten, który uważa się za najlepszego, powinien odbyć taki "staż" w OSK żeby móc się wypowiadać z pełną świadomością na temat tych, co to rzekomo tak źle uczą nowych kierowców...

      Powtarzam z wielkim naciskiem: NIE WSZYSCY kandydaci na kierowców powinni otrzymać uprawnienia do prowadzenia...

      Nie bronię tą wypowiedzią instruktorów - jak w każdym zawodzie znajdą się lepsi i gorsi, podchodzący z większym czy mniejszym zaangażowaniem, pracujący bardziej z powołania lub dążący do większego zysku, ale nie uogólniajmy, że to, co się dzieje na siedleckich drogach jest wynikiem tak dużej liczby "L-ek" i "instruktorów z bożej łaski".

      Pozdrawiam, życzę więcej wyrozumiałości i nadmieniam, że nie jestem instruktorem...
      • emektb Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 19.10.09, 11:02
        samo życie dostarcza argumentów. ja uważam, że gó...arze co sami
        dostali prawko trzy lata wcześniej nie powinni uczyć jazdy innych, a
        jednak mogą. jest to dla mnie cokolwiek bez sensu. dziś usiłuję
        wjechać na rondo przy garnizonie od strony 3-go maja. przede mną
        stoi jeszcze jedno auto. nagle z lewej (zostało troszkę miejsca) na
        rondo ładuje się eLka i wymusza nam pierwzseństwo, na boga ładując
        się bezczelnie na jednopasmowe rondo!!! młodzieniec zasiadający w
        fotelu instruktora nawet biedny nie zauważył, co jego pupilek za
        numer odwinął. rejetsracja WG 52542 jaby kto pytał
        • nick_jackson Re: "L"ki ze specjanym pobłażaniem 19.10.09, 12:54
          emektb napisał:

          >...ja uważam, że gó...arze co sami
          > dostali prawko trzy lata wcześniej nie powinni uczyć jazdy innych, a
          > jednak mogą. jest to dla mnie cokolwiek bez sensu.

          Z tym również się jak najbardziej zgadzam. Według mnie powinien być przepis, który stanowiłby o minimalnym "stażu" kierowcy ubiegającego się o uprawnienia instruktorskie. Kandydat na instruktora powinien być sprawdzony nie tylko merytorycznie na placu manewrowym gdzie recytuje przepięknie wyuczone regułki z kodeksu drogowego, ale przede wszystkim w OBCYM mieście w codziennym ruchu żeby egzaminator mógł autorytatywnie stwierdzić, że "ten kolega" nie musi zastanawiać się nad obsługą urządzeń pokładowych pojazdu, nie szarpie autem przy zmianie na każdy kolejny bieg, że w samochodzie czuje się pewnie i rzeczy oczywiste nie stanowią dla niego żadnego problemu...
          Niestety egzamin na instruktora to głównie nacisk na wyklepanie z pamięci przepisów kodeksu drogowego (nawet bez ich rozumienia) mimo, że za kilka miesięcy i tak się zmienią, przejechanie po placu manewrowym ze zwróceniem "szczególnej uwagi" na odpowiednią obserwację toru jazdy w lusterkach (!!!) i inne bzdurne rzeczy... Sytuacja jest podobnie paradoksalna jak w przypadku kierowców: nie każdy, który zna na pamięć przepisy jest idealnym kierowcą - niekiedy ci, którzy nie znają "regułek" a jeżdżą "z głową na karku" stwarzają dużo mniejsze zagrożenie na drodze od tych, którzy szczycą się nienaganną znajomością przepisów prawa o ruchu drogowym...

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja