Jestem z miasta...

11.08.09, 23:19
Czytam sobie komentarze (oczywiście durne jak zawsze) pod artykułem o
nieszczęściu w Przesmykach i trafiłem na złotą myśl:

ZAWSZE poważne i tragiczne wypadki były dziełem mieszkańców okolicznych
gmin, a nigdy miasta Siedlec. Przeglądajcie sobie newsy z ostatnich kilku lat
i zobaczycie, że tragedie zawsze były dziełem WSI, LLU, itd. Po prostu
miastowi są lepsi, bardziej rozważni, kulturalni, itd. Prosty przykład. Jeżeli
ja pojadę do takiej Bonanzy, albo innego Pie...wa to mogę być pewien, że
lokalni tubylcy będą do mnie fikać, bo jestem z miasta, a oni są z tej, albo
okolicznych wioch. Nienawiść takich burków wiejskich jest tak duża, że
potrafią zarysować samochód, jechać za mną "na zderzaku" i prowokować, w
klubie będą szukać zaczepki. A tymczasem ktoś widział, żeby w Siedlcach, gdy
to całe tałatajstwo z WSI przyjedzie do miasta, żeby ktoś zachowywał się
podobnie? Czy jeżeli kiedyś podejechali na WSI pod Concorda, Alibi to ktoś
zachowywał się podobnie tylko dlatego, że buraki ze wsi przyjechały na zabawę
do miasta? Słoma Wam z butów wystaje, smród od Was krowami, ale nikt tego nie
mówi, a WY jak się zachowujecie jako gospodarze? Jak bydło!


Piętnowałem onkela za nazywanie WSI bydłem, ale coś w tej wypowiedzi powyżej
jest. Zawsze lokalne chłopaki byli skorzy do bójki dlatego, że przyjechało
kilku chłopaków z miasta.
Na odwrót - nigdy.
    • emenemki Re: Jestem z miasta... 12.08.09, 08:06
      Nie do końca ci nasi miastowi tacy święci. Kiedyś towarzystwo chciało nas bić,
      bo przyjechaliśmy pod knajpę samochodem na obcych (śląskich) numerach.
      Patriotyzm lokalny... ech...
      • niunianiu Re: Jestem z miasta... 12.08.09, 08:11
        w czym jesteśmy lepsi my miastowi? ciągle jakieś kradzieże komórek
        (i nie tylko), napady z nożem,
        ci wsiowi przynajmniej leją obcych, my lejemy swoich!
        wstyd
      • raks5 Re: Jestem z miasta... 12.08.09, 12:04
        a ja jeździłem bardzo często na dolnośląskich i jakoś nikt do mnie
        nie fikał :)
        • tommy.b Re: Jestem z miasta... 12.08.09, 14:19
          bo Ty, raks masz pewnie taką miejscową twarz.
    • tommy.b Re: Jestem z miasta... 12.08.09, 09:25
      Każdy, kto tego doświadczył, ma pewnie, jak emenemki, przemyślenia związane z
      jeżdżeniem po naszym mieście na obcych blachach.

      Jak zaparkowałem na płatnym parkingu pod Atlasem, to nawet cieciu próbował
      cwaniakować i ściemniać mnie z ceną, choć przecież wiem ile płacę, jak jestem na
      siedleckich numerach.

      Fałszywy_ po prostu pewnych rzeczy od środka nie widać, albo widać zdecydowanie
      gorzej.
    • anuska42 Re: Jestem z miasta... 12.08.09, 17:22
      ale wy faceci jestescie poje..ami. normalnie gorzej niz zwierzeta. wielki
      problem bo ktos ma rejestracje nie taka albo mieszka na wsi. wezcie sie na
      wzajem wybijcie i spokoj bedzie. faceci sa tak bez sensu ze szok.
      • misinka81 Re: Jestem z miasta... 12.08.09, 22:14
        Hm, ja bym powiedziała że to kobiety mają bardziej irracjonalne
        działania...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja