liberopoulos
12.08.09, 07:01
Wczoraj na osiedlu Dylewicza zauważyłem jak pracownicy firmy z Węgrowa zrywają
ulotki konkurencyjnej firmy a na ich miejsce wieszali swoje. Moim zdaniem to
trochę niepoważne. Czy firma z Węgrowa niema już innego sposobu na znalezienie
klienta jak tylko usuwanie reklam konkurencji. Malo tego zaparkowali swój
pojazd oznakowany reklamami (a może to taka nieporadna akcja reklamowa)w
miejscu do tego nie przeznaczonym zatrzymali się pod samą klatką przy bloku
19, przecież to jest droga pożarowa. Mieszkam od niedawna na tym osiedlu i
dziwie się mieszkańcom że wpuścili taka firmę jak jej pracownicy zachowują się
jak by jeszcze byli w podstawówkach.