Dodaj do ulubionych

Tlusty czartek za tydzien

16.02.06, 09:52
A ja juz wczoraj wyprobowalam przepis na paczki luksusowe z niebieskiej
ksiazki. Wyszly rewelacyjne, do dzisiaj nie ostal sie ani jeden.
A w piekarniku susza sie bezy z popaczkowych bialek.
O efektach poinformuje za kilka godzin...
Obserwuj wątek
    • alicja_sok Re: Tlusty czartek za tydzien 16.02.06, 12:19
      Jeśli możesz, wklep przepis proszę, ciekawa jestem czy to ten sam co w żółtej,
      ja natomiast po nieudanych próbach pączkowych robiłam oponki i faworki z zółtej
      książki i wyszły dobre, jeśli ktos chce to wklepię przepis,
      bardzo ciekawa jestem efektu Twoich pączków pozdrawiam
      • basia_11 Re: Tlusty czartek za tydzien 20.02.06, 10:54
        vena1980 napisała:

        > Ja zwykle mam problem z usmażeniem pączków (wychodzą mi surowe w środku). Masz
        > jakiś patent na to?


        Może robisz za duże pączki albo za krótko się smażą?
        Ja robiłam wczoraj pączki w ramach "tłustej niedzieli"wink Kilka pierwszych
        wyszło mi zdedycowanie za dużych i te były ciut surowe przy nadzieniu, ale
        kolejne, o średnim wymiarze były całkowicie wysmażone.

        pozdrawiam
        Basia
        • patka.f Re: Tlusty czartek za tydzien 20.02.06, 19:44
          Ja tez mam problem, bo sa pączku surowe od środka (ponad połowa) Robiłam juz
          kilka razy i wcale nie były jakies duze (tzn, duzo mniejsze niz sklepowesmile a i
          tak były niedosmazone.. Basiu- po czym poznac jakiej wielkosci powinny byc
          pączki albo jak długo nalezy je smazyc? Ja z reguły robie to na oko..ale moze są
          jakies sposoby.. Tak mysle ze moze to kwestia nadzienia- ile sie go daje i jak
          wkłada? Podzielcie sie jak robicie..bo ja lepie placki, daja mniejsza łyzeczka
          dżemu i zaklejam.. Widziałam gdzies kiedys, ze ktos wkładał nadzienie w juz
          upieczone pączki- szpryca jak do tortów..
          • nann Re: Tlusty czartek za tydzien 20.02.06, 21:14
            Ja wczoraj smazylam szybkie paczki z niebieskiej ksiazki.
            Smazyly sie po 3 minuty z kazdej strony, plyta nastawaiona na jakies 70-80 %
            mocy.
            Jak tylko znajde chwilke wklepie przepisy. Jeszcze przed czwartkiem, obiecuje smile
          • basia_11 Re: Tlusty czartek za tydzien 21.02.06, 09:51
            patka.f napisała:

            > Ja tez mam problem, bo sa pączku surowe od środka (ponad połowa) Robiłam juz
            > kilka razy i wcale nie były jakies duze (tzn, duzo mniejsze niz sklepowesmile a i
            > tak były niedosmazone.. Basiu- po czym poznac jakiej wielkosci powinny byc
            > pączki albo jak długo nalezy je smazyc?

            Trudne pytanie... te, które trochę surowawe przy nadzieniu były to zrobiłam
            naprawdę duże, choć na początku tak nie wyglądały, wyrosły skubańcesmile Ciasto
            było rozwałkowane dość grubo- ok. 1 cm, wycinałam kółka szklanką do drinków
            (taką z grubym dnem, o większej średnicy niż zwykła szklanka), na jeden placek
            trochę dżemu, na to drugi placek, zlepiałam jak pierogi i chwilę każdego kulałam
            w dłoniach, żeby się dobrze zlepił.
            Kolejne, już mniejsze robiłam też tą szklanką, ale ciasto znacznie cieniej
            rozwałkowane i wyszły takie akurat.
            Smażyłam na smalcu (ten zapaszek, niestety...), ile czasu to nie wiem, nie
            mierzyłam, ale szybko się smażyły.

            Najlepsze są takie maluszki- ciasto rozwalkowane na 1-1,5 cm i kółeczka wycinane
            kieliszkiem.

            Fajne ciasto mi wyszło, pączki dobrze się formowały a na drugi dzień wcale nie
            były czerstwe jak to zwykle bywa, tylko nadal mięciutkie i smaczne.

            pozdrawiam
            Basia
    • patka.f Re: Tlusty czartek za tydzien 21.02.06, 18:25
      Dzieki Basiu za szczegółowe objasnienia smile
      Podzielę się z wami tym, co mówiły dziewczyny na forum kuchnia..odnosnie
      problemu niedosmazenia pączków- otóż one twierdzą, że olej (czy tłuszcz) w
      którym sie smazy nie moze byc za mocno rozgrzany, bo wtedy z wierzchu szybko sie
      palą..a w środku niedopieczone..I mi się osobiscie wydaje, że to moze być to...
      Co myslicie o tym?
      Ja w tym roku tak spróbuje zrobic to zobaczymy smile
      • basia_11 Re: Tlusty czartek za tydzien 22.02.06, 07:25
        patka.f napisała:

        > Dzieki Basiu za szczegółowe objasnienia smile
        > Podzielę się z wami tym, co mówiły dziewczyny na forum kuchnia..odnosnie
        > problemu niedosmazenia pączków- otóż one twierdzą, że olej (czy tłuszcz) w
        > którym sie smazy nie moze byc za mocno rozgrzany, bo wtedy z wierzchu szybko si
        > e
        > palą..a w środku niedopieczone..


        Zgadzam się w zupełności, ja cały czas reguluję gaz w czasie smażenia pączków
        oceniając jak im idzie to smażenie. Tłuszcz nie może dymić, bo wtedy jest zbyt
        gorący, ale wrzucony na patelnię kawalek ciasta powinien tak jak faworek szybko
        wypłynąć na wierzch i się zrumienić.

        Gdyby ktoś poszukiwał jeszcze ciasta na pączki i nie miał faworyta wśród
        przepisów to proszę dać znać, mogę wklepać mój przepis.

        pozdrawiam serdecznie
        Basia
          • alicja_sok wyszły!! 22.02.06, 23:03
            Zrobiłam dziś pączki, z przepisu pączki luksusowe z ksiązki żółtej, wyszły
            naprawdę wspaniałe! Przepis troszkę sie różni proporcjami od przepisu z książki
            niebieskiej.
            Ale powiem Wam jak robiłam:
            po wyrobieniu w TM ciasto musiało wyrosnąć aż podwoi swą objętość, troszke
            opornie rosło, dobrze nagrzałam kuchnię i rosło w oczach, następnie
            - rozwałkowałam placek grubości ok. 1 cm,
            - wycinałam placki szklanką, na połowę placuszków kładłam marmoladę różaną,
            - na placek z marmoladą kładłam drugi placek
            - sklejałam boki,
            - jeszcze raz wycinałam szklanką,
            - leżały do ponownego wyrośnięcia na lnianej ściereczce,
            nie były zbyt duże, wyszły równiutkie, pomimo dość dużej ilości marmolady,
            wszystkie były usmażone w środku, smażyłam na najmniejszym palniku, na połowie
            mocy, może jeszcze i to ważne: użyłam mąki krupczatki,
            życzę wszystkim udanych wypieków i pozdrawiam
            • ewik73 Re: wyszły!! 24.02.06, 19:29
              wyszły bardzo smaczne do dzisiaj są świeżutkie pycha tylko miałam problem bo
              sklejałam z dwóch krążków i jak wyrastały mi pączki to się rozklejały. Trochę
              eksperymentowałam. Większość pączków zrobiłam z marmoladą różaną kilka z
              budyniem i do kilku wsadziłam po 1 kostce czekolady mlecznej. Wszystkie wyszły bdb.
            • patka.f Paczki od Basi 24.02.06, 13:44
              Wczoraj zdrobiłam pączki (z przepisu Basi).. TM troche sobie nie radził z
              wyrabianiem ciasta (nie wiem czy to kwestia duzej ilosci mąki czy moze ten prąd
              jest do niczego tutaj) wiec musiałam konczyc w rękach..ale warto było.. Paczki
              były pulchniutkie, wyrosnięte (az nadto smile. Nadziewałam je powidłami z
              przyprawami przed smazeniem..i smazyłam wolno na mniejszym ogniu..i jak na
              razie- zaden nie jest surowy w środku..Troche jeszce zostało ich do
              zjedzenia..wiec jak sie cos trafi to napewno dopisze.. Poza tym kłopot miałam z
              tym wycinaniem szklaneczką kółek i nakładaniem drugich..Nie bardzo mi to
              wychodziło wiec rekami lepiełam placki,w ktore zalepiałam konfiture..
              Ogólnie- ciesze sie ze je zrobiłam i mielismy coś polskiego w tym dziwnym
              kraju..i do tego jeszcze dobre... Mniam. Pozdrawiam i dziekuje raz jeszcze za
              przepis.
              • alicja_sok Re: Paczki od Basi 24.02.06, 23:23
                W zółtej książce jest przepis bardzo podobny tylko na 0,5kg mąki, ja zrobiłam
                aż z trzech porcji, lecz każdą wyrabiałam oddzielnie, z doświadczenia
                zauważyłam, że jak jest mąki więcej niż 0,5kg to trzeba długo wyrabiac i
                pomagać kopystką, dlatego wolę jak jest mniej składników, żeby się samo
                wyrobiło. Moje ciasto wyszło bardzo sprężyste, gładkie i bardzo łatwo sie
                sklejało, nie podsypywałam duzo mąki, na wszystkie ok.80szt. dwa mi sie
                rozkleiły.
                Bardzo jestem ciekawa jak wyszły te pączki z budyniem i czekoladą.
                • ewik73 Re: Paczki od Basi 24.02.06, 23:42
                  dla mnie fajne takie inne. Budyń gotowałam gęściejszy i dodałam trochę "naszego"
                  termomiksowego ajerkoniaku i smakowały mi bardziej jak budyń ostygł a z
                  czekoladą były też fajne tylko większość czekolady wypłynęła bo pączki mi się
                  rozklejały i całe szczęście, że smażyłam je na samym końcu bo olej mi zciemniał
                  i narobiło się strasznie dużo piany, ale to było moje małe doświadczenie. Aha te
                  pączki z budyniem polałam rozpuszczoną czekoladą i wyglądały bardzo ciekawie.
              • basia_11 Re: Paczki od Basi 25.02.06, 16:20
                Patko, tak mi przykro, że miałaś problemy z wyrobieniem ciasta...
                Nie mam pomysłu dlaczego tak wyszło, czy to kwestia prądu czy czegoś innego?
                Czy model 21 i 31 mają takiej samej pojemności dzbanek? Ja mam TM 31 i
                wyrobienie ciasta tak jak w tym przepisie który podałam, na łącznie 75 dag mąki
                nie stanowi problemu.

                Zaraz idę robić kokosanki, bo po tych pączkach bardzo dużo białek mi zostałosmile

                pozdrawiam serdecznie
                Basia
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka