Dodaj do ulubionych

Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM

17.12.05, 23:47
Witam.
Zbiżamy się do końca 2005 roku. Roku wielu przemian i nadziei. Nadzieja nie
jest najlepszą metodą na prowadzenie jakiejkolwiek działalności. Determinacja
i wola robienia czegoś tak. Proponuję byśmy potraktowali rok 2006 jako roku
budowania dobrego wizerunku polskiego network marketingu. Jeśli się uda to
powołamy w tym roku niezaleźną organizację skupiającą ludzi chcących coś robić
na rzecz właściwego postrzegania i znaczenia firmy. Nie proponuję łączyć firm
tylko ludzi, ludzi pracujących z różnymi firmami networkowymi. Jeśli się uda
wywołać zaangażowanie właściwych ludzi to zrobimy znacznie więcej dobrego dla
branży niż by się mogło wydawać. Nie konkurencja i porównywanie zalet lub wad,
a wspólne - ramię w ramię - działanie na rzecz całej branży. Ciekawy jestem
głosów, także krytycznych.
Obserwuj wątek
              • jkw2 Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 24.12.05, 16:44
                Budowanie prestizu wspanialy pomysl. Przy legendach, ktore narosly wokol tej
                branzy potrzebna jest bardzo rzetelna i prawdziwa informacja.
                To forum jest swietnym narzedziem do pracy nad tym celem. Nasze wypowiedzi
                swiadcza o calej branzy.
                Drugim elementem jest nasza postawa - ludzi z mlm - to nas na codzien widza i
                jezeli gramy uczciwie i szczerze beda o nas dobrze mowili. Tego musimy sie
                uczyc i uczyc nasze grupy. Jeden z ludzi sukcesu w tej branzy powiedzial mi
                kiedys 98% postawy tylko 2% wiedzy i odniesiesz sukces. Mial racje.
                To nas nic nie kosztuje, mozemy i powinnismy to robic zawsze i wszedzie.
                MOze trzeba tu kilka tematow przedyskutowac, aby ci ktorzy chca sie zapoanac z
                mlm mieli informacje u zrodla, a nie od nawiedzonego szwagra.
                Zastanowmy sie na poczatek co mozemy zrobic tu i teraz, a w miedzyczasie myslmy
                o szerszych dzialaniach.
                • romek744 Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 24.12.05, 22:31
                  Co możemy zrobić tutaj? Bardzo nad tym ubolewam, ale niestety na tym forum
                  pojawia się 6 może 7 osób na krzyż. U qxperta 2 może 3. U 1szylidera
                  pojawia się tylko ignorant czyli 1szylider. Aby zrobić dla branży coś
                  pożytecznego musiałoby to być z grubej rury. Wyłączając oczywiście tych 2
                  ostatnich zostaje jakieś 10 osób piszących między sobą na forum gazety. Jak u
                  Kurosawy samotni samurajowie, których nie trzeba tłumaczyć zalet network
                  marketingu. A co z grubą rurą?
                  romek
              • virago535 Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 25.12.05, 04:54
                Przede wszystkim:
                W tym dniu radosnym, oczekiwanym,
                gdzie gasną spory, goją się rany
                życzę Wam zdrowia, życzę miłości,
                niech mały Jezus w sercach zagości.
                Szczerości duszy, zapachu ciasta,
                Przyjaźni, która jak miłość wzrasta,
                Kochanej twarzy, co rano budzi
                I wokół pełno życzliwych ludzi.

                A tak poza tym, jestem za, nie całkiem rozumiem, jednak za! Z moich informacji
                wynika coś zupełnie innego, czyli nie całkiem korzystnego dla osób budującyh
                networki. Generalnie jednak stajemy się coraz bardziej multimedialni, jakby inne
                pokolenie, więc możliwości, hight tech and hight touch jest jak najbardziej na
                czasie. Co do Twojego wyzwania, nie przyjmę go teraz, ponieważ jeszcze pracuję,
                sądzęjednak że w niedługim czasie podejmę!

                .......
                • gxpert Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 25.12.05, 07:33
                  To nie jest wyzwanie Virago.
                  Po prostu nie muszę być "głównym inicjatorem", nie o to mi chodzi.
                  Sam poprę i uczynię co możliwe by zbudować taką inicjatywę.
                  Podziwiam Cię za te przedporanne wejścia na forum. Sam pracuję w NM ale napewno
                  nie w tych godzinach. Normalne rozmowy handlowe to 17-21. Ponadto są tzw.
                  "tradycyjne święta"... Ale, kto wie? Może masz jakiś dobry sposób?
                  Pozdrawiam
                  • virago535 Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 25.12.05, 18:49
                    Ja pracuję jeszcze normalnie tzn. tradycyjnie. Powód prosty, nie osiągnąłem
                    poziomu w mojej działalności networkowej takiego, który umożliwiłby mi
                    zaniechanie tej pracy. Pracuję jako samozatrudniony, jednak jest to praca, a że
                    w nocy, cóż, taki lajf!
                    Potraktowałem to jako wyzwanie, mam prawo. Warto nad tym głęboko się zastanowić,
                    niekoniecznie musi to mieć ramy jak opisujesz, jest jednak inicjatywą wartą
                    uwagi światłych osób!
                    • gxpert Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 25.12.05, 18:58
                      O, patrz! Dopiero co zadałem Ci pytanie w innym wątku (na NM) a teraz
                      przełączyłem się na NM, MLM i co widzę? Odpowiedź na moje pytanie.

                      Tak właśnie czułem, że nie jesteś poświecony w całości networkowi. Że jest
                      jeszcze coś co Cię w jakiś sposób "blokuje"? Samozatrudnienie powiadasz? I w nocy?
                      Na przełomie lat 80/90 ubiegłego wieku jeżdziłem w Warszawie nocami taksówką -
                      albo hulałem po knajpach :)
                      Prowadziłem wtedy firmę transportową. Miałem trzy pojazdy: ciężarówkę chłodnię,
                      mikrobus i merolka na taryfie.
                      W zależności od potrzeb robiłem na co było akurat zapotrzebowanie. Jak nie było
                      ryb do wożenia z portów Trójmiasta to woziłem ludzi na wycieczki do Budapesztu
                      (handelek), jeśli i na to nie było chętnych siadałem za kółecziem i na Twardą
                      opodal dzisiejszego Jana Pawła II. Średnio trzy kursy w nocy (często z
                      wietnamczykami ze stadionu) i była kaska jak za śmiganie przez cały dzionek z
                      "normalnymi" pasażerami - o ile byli i nie stało się na słupie.
                      To był czas, że korporacje jeszcze się nie rozwinęły ale w modzie było radyjko
                      obywatelskie (CB) - to było skuteczne narzędzie do łapania pasażerów "w locie"
                      albo do zabijania nudy i gadania po nocach z przyjaciółmi i nie tylko. Takie
                      dzisiejsze czatowanie za pomocą głosu :)
                          • virago535 Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 26.12.05, 13:31
                            Uwierz, że tak jest ok! Nic mnie nie blokuje, przynajmniej w tym stanie
                            świadomości w jakim obecnie się znajduję. Tajemnicą nie jest co robię, jeżdżę
                            taksówką. Rozwijam swój network jako part time obecnie, zamierzeniem moim jest
                            jednak tylko i wyłącznie w całości działać rozszerzając biznes. Nie chcę aby
                            ktokolwiek sugerował się moim obecnym zawodem, jak pisałem imałem się
                            przeróżnych działań, określając mnie według własnych kryteriów. Sądzę, że
                            czytając uważnie wszystkie moje wypowiedzi można wyciągnąć właściwe wnioski
                            odnośnie mojego toru myślenia, uważam go zresztą za ok, tak i moi partnerzy z
                            górnej linii. Cóż, większość z nas pracowała w różnych zawodach zanim
                            zaangażowała się w NM. pozdrawiam
                            • gxpert Re: Rok 2006 - rokiem budowy prestiżu branży NM 26.12.05, 13:41
                              Ależ tak kolego!
                              Robisz to co czujesz i jak czujesz. Nikt nie ma zamiaru Cię od tego odwodzić.
                              Można robić network jako zajęcie dodatkowe! Ba, nawet warto jest iść do ludzi z
                              networkiem pokazując go na początku jako zajęcie dodatkowe! To proste, niewielu
                              ludzi jest gotowych na radykalną zmianę! Wiele osób o wiele chętniej zacznie od
                              "próby" czegoś nowego. To prawda, że moja mentalność zawsze wywołuje taką a nie
                              inną reakcję. Jeśli coś pojmę i mnie zainteresuje to wciąga mnie po całości.
                              Zmiana zawodu (w moim przypadku) wiązała się ze zmianą wszystkiego!
                              Ale oczywiste jest, że taką ścieżką jak moja pójdzie ułamek ludzi. System jest
                              zbyt mocno zakorzeniony w naszych umysłach, zbyt silnie umotywowany w
                              podświadomości. Trzeba mieć naprawdę ogromną siłę woli by umieć przejść z dnia
                              na dzień na inny stan świadomości.
                              Pamiętaj Virago! W tej chwili prawdopodobnie Twoim postępowaniem rządzi lewa
                              półkula mózgu - posługujesz się logiką. Logika niestety działa tak jak działa na
                              podświadomość. Póki nie obudzą się w Tobie autentyczne emocje dopóty będziesz
                              szedł tą drogą którą obecnie wiedziesz.
                              Ale spokojnie, masz czas i możliwość wyboru. Może nigdy nie zmienisz tego
                              nastawienia ale zawsze będziesz chciał coś sobie wypracować w network
                              marketingu. To po prostu dodatkowy dochód - życzę Ci oby jak największy. Ale
                              pamiętaj także, że Twoi naśladowcy Ciebie obserwują. I skoro widzą, że starasz
                              się łączyć różne zajęcia będą sądzili, że tak można, niektórzy wręcz, że tak należy.
                              • vitalia Re: Nie wcinając się w rozmowę.. 26.12.05, 14:59
                                Z wielkim zaciekawieniem czytam Wasze wypowiedzi i doszłam do wniosku,że
                                przejście z pracy XXX (czyli na etacie) na pracę tylko w NM nie jest prostą
                                decyzją i muszą być zachowane jakieś prawidłowości.. A więc KIEDY?,,czy wtedy
                                gdy dochody z NM będą przewyższać pracę XXX ??..W końcu najważniejszą sprawą
                                jest utrzymanie rodziny tak ? przecież to nie jest zabawa.
                                Wiadomo,że ludzie przyglądają się na to co robimy,jak żyjemy,,ale nie chcemy
                                ich okłamywać mówiąc,że jest cacy jak nie jest.....
                                Oczywiście,że zawsze można powiedzieć ,,,NM to podstawa mojej egzystencji a
                                pracuję jeszcze na etacie,bo muszę wywiązać się z pewnych umów czy co tam
                                innego,,ale ,,,no właśnie jak to miało by wyglądać..
                                • emelemek Re: Nie wcinając się w rozmowę.. 26.12.05, 15:22
                                  Dobrą zasadą jest wykorzystanie chwili w której np. dochody z dodatkowej
                                  działalności networkowej 2 lub 3 razy przekroczą pensję z etatu. Myślę przede
                                  wszystkim o dochodzie pasywnym a nie o dochodzie z marż! Inne przesłanki które
                                  wymieniła koleżanka to zasłona dymna - inaczej brak determinacji do podjęcia
                                  decyzji o zmianach.
                                  • vitalia Re: Nie wcinając się w rozmowę.. 26.12.05, 16:00
                                    Ja nic nie sugeruję ,,mam własne zdanie...pytam w kontekście rozmów toczących
                                    się powyżej i nie dlatego ,że nie wiem ,tylko dlatego że ludzie zainteresowani
                                    tu czytują nie pisząc.A w nawiesie ,,nie wiem czy na marżach jakichś da się
                                    coś w ogóle zarobić. No ,,może na waciki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka