Dodaj do ulubionych

Nie rezygnujmy z języka Ewangelii

26.01.19, 03:20
(Łk 10, 1-9)
"Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! 5 Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże."
youtu.be/__Z4HihYBE0
Obserwuj wątek
              • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 26.01.19, 23:58
                a2-a napisał:

                > Sam Pan wcześniej pisał o braku własnej możliwości odpowiedzi.

                To prawda. Nie można dać odpowiedzi na każdy problem. Np. podałem przykład z podaniem
                cytatów z Ewangelii i Listu św. Piotra w Sprawie Judasza. Dwie różne wersje diametralnie
                sprzeczne z sobą. Ważny w końcu problem, komu wierzyć? To, że nie doczekałem się
                od Pana osądu tego, rozumiem. Trudno to wyjaśnić. Sama postać Judasza jest kontrowersyjna. Można uważać, że działał z polecenia samego Jezusa, aby wypełniło się
                Pismo. Sama opisana scena jego zdrady daje dużo do myślenia. Mógłby przecież wskazać postać Jezusa rzymskim żołnierzom umówionym dyskretnym znakiem i nie byłoby wiadomo,
                że on jest zdrajcą. On robi to bardzo teatralnie, wszyscy obecni przy tym od razu wiedzą,
                kto zdradza. Ważne są dalsze jego losy i tu mamy dwie różne sprzeczne ze sobą wersje.
                Ewangelie były pisane tylko z przekazu ustnego, 50-100 lat po wypadkach jakie opisują.
                Tylko tradycyjnie przypisuje się je świętym Mateuszowi, Markowi, Łukaszowi i Janowi, dowodów na to nie ma. W przekazie ustnym, zawsze ktoś coś zmieni, doda, ujmie, wygładzi itd. Ewangelii było więcej, to cesarz Konstantyn Wielki chcąc wprowadzić w cesarstwie jedną
                religię (uważał, że to wzmocni upadające cesarstwo zachodnie) wybrał te 4, kazał przeredagować aby nie było sprzeczności i na nich oparł wprowadzaną wiarę. W krótkim czasie
                obowiązywała jeszcze Ewangelia św. Jakuba, ale została usunięta.
                Nawet ostatnio odkryto częściowo dobrze zachowane starodruki, które mogą być Ewangelią Judasza, badania nad nimi trwają.
                Nie można ostatecznie rozwiązać tego problemu sprzeczności z Ewangelią i pismem św. Piotra.
        • makurokurosek Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 26.01.19, 22:05
          Eksperyment " Mały Albery" już prawie sto lat temu w chwili gdy myśl eugeniczna kwitła, został okrzyknięty jako jeden z najbardziej nieetycznych eksperymentów. Każda osoba wykazująca się minimum empatii będzie tym eksperymentem oburzona, pan natomiast wielki obrońca życia poczętego nie jest w stanie ocenić czy eksperyment był moralny.
          Rozumiem, że brak oceny wynika z faktu, iż musiałby pan przyznać że biblordy antyaborcyjne wieszane w przestrzeni publicznej są jeszcze bardziej nie etyczne i nie moralne niż eksperyment "Mały Albert" gdyż wykorzystują dokładnie ten sam mechanizm jaki został opisany w eksperymencie, mimo że od stu lat wiemy jak jaki jest wyniki tego eksperymentu i jak wywoływanie lęków u małych dzieci jest szkodliwe.

          W poprzednim wątku o bilbordach napisał pan, że działania prolife są usprawiedliwione a negatywne ich skutki są winą zwolenników aborcji, widzi pan tak samo mógłby powiedzieć Rascher, Schroeder,Schilling i wielu innych nazistowskich lekarzy eksperymentujących na ludziach, wszak oni tak i jak i pan tłumaczyli swoje działanie wyższym celem.

          Cel nie uświęca środków, nie można chronić życia poczętego krzywdząc innych. Proponuję aby pan poczytał do czego doprowadza ślepy fanatyzm.
          • a2-a Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 26.01.19, 22:21
            Niech Pani swoje projekcje wylewa gdzie indziej.
            Od kiedy przyszła Pani na to forum, ciągle mnie Pani o coś oskarża, a to o płatne pozycjonowanie stron internetowych, albo pisanie nieprawdy, wieszanie plakatów, krzywdzenie dzieci wychodzących z przedszkola itd itp. Po prostu dalsze kolejne pomówienia Pani względem mojej osoby nie robią już na mnie wrażenia i jeśli Pani nie przeprosi za swoje zachowanie nie widzę sensu dalszej rozmowy z Panią.
            • makurokurosek Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 26.01.19, 23:37
              Stworzył pan forum na temat wiary, o której co śmieszniejsze nie ma pan pojęcia bo nie czytał pan Pisma Świętego . Pytanie na temat jakiej wiary jest to forum bo na pewno nie na temat chrześcijaństwa skoro nie zna pan jego podstaw. Rozumiem , że jakąś sektę sprowadził pan do poziomu wiary, kto więc jest pana Bogiem ?

              "Od kiedy przyszła Pani na to forum, ciągle mnie Pani o coś oskarża, a to o płatne pozycjonowanie stron internetowych,"

              Nie zna pan podstaw wiary, nie ma pan pojęcia o czym pisze, a jedyne co pan robi na tym forum to linkuje pan strony, a to nazywa się kampanią SEO .

              "albo pisanie nieprawdy, wieszanie plakatów, krzywdzenie dzieci wychodzących z przedszkola itd itp"

              Sam pan się nazwał obrońcą życia od poczęcia, co jest jednoznaczne z przynależnością do organizacji rozwieszające nieetyczne i szkodliwe bilbordy antyaborcyjne których pan zaciekle bronił.


              " Po prostu dalsze kolejne pomówienia Pani względem mojej osoby nie robią już na mnie wrażenia i jeśli Pani nie przeprosi za swoje zachowanie nie widzę sensu dalszej rozmowy z Panią. "

              To nie są pomówienia tylko fakty. Sam pan się przyznał do nieznajomości Pisma Świętego, sam pan tłumaczył i usprawiedliwiał rozwieszanie plakatów antyaborcyjnych w przestrzeni publicznej i to pan napisał, że nie jest w stanie ocenić etyczności eksperymentu " Mały Albert.

              Jednym słowem robi pan z siebie autorytet w dziedzinach o których nie ma pan pojęcia, próbuje rozliczać i oceniać innych sam będąc osobą pozbawioną kręgosłupa moralnego, o czym świadczy uznawanie zasady " cel uświęca środki" .
              Najgorsze w tym wszystkim, że jest to że swoje niczym poglądy tłumaczy pan naukami Jezusa o których najwyraźniej nic pan nie wie skoro sprawiedliwa pan krzywdzenie innych w tym małych dzieci w imię " obrony życia poczętego".
              • a2-a Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 26.01.19, 23:58
                Staramy się trzymać tematu i nie przeskakiwać z tym samym z wątku na wątek, inaczej tworzy się bałagan i nie służy wymianie poglądów, gdzie każdy ma prawo bez niepotrzebnej presji odpowiadać lub nie na zadane pytanie.
                • makurokurosek Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 00:19
                  żeby była jasność, nie pokazuje pana słabości, żeby pana zgnoić, pokazuje je by pokazać panu że droga którą pan wybrał jest błędna. Jeżeli faktycznie ciągnie pana do tematyki religijnej to najpierw należy przeczytać Pismo Święte, bo nie Chazan, nie proboszcz, nie ojciec Tadeusz ale Pismo Święte jest podstawą wiary. To co kościół głosi bardzo często odbiega od tego co napisane jest w Piśmie Świętym, na nabożeństwie czytane są wyselekcjonowane fragmenty Pisma Świętego, wyrwane z kontekstu często zatracają swoje pierwotne znaczenie , dlatego należy znać Pismo a nie tylko bazować na tym co ktoś napisał czy powiedział.
            • makurokurosek Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 26.01.19, 23:52
              To pan unika odpowiedzi na kłopotliwe dla pana pytanie. Jeżeli pytanie o etyczność eksperymentów na małym dziecku jest dla pana trudne, to bardzo jednoznacznie określa to jakim człowiekiem pan jest wszak tylko ktoś pozbawiony kręgosłupa moralnego i empatii może tak przedmiotowo traktować dziecko, i tak obojętnie podchodzić do krzywdy która jest mu wyrządzana.
              Jest pan zły na mnie bo wystarczyło kilka pytań by ujawnił pan kim jest i jakie faktycznie ma pan poglądy. Jest pan zły, bo nie może już pan udawać bogobojnego wrażliwego na cierpienie innych człowieka.
              • a2-a Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 00:15
                Nie jestem na Panią zły, tylko po tym co Pani pisze mam świadomość, że nie chodzi Pani o żadne dobro dzieci, a jedynie ciągłymi oskarżeniami chce Pani przyprawić mi gębę, obrzucic błotem, bo nie może Pani ścierpieć, ża ja w tak otwarty sposób wyrażam tu swoje poglądy. Widocznie Pani nie potrafi inaczej.
                To że Pani tak się zawzięła na mnie to w zasadzie nawet jest dobre, bo to znaczy że ja pokazuję prawdę o aborcji, która dla Pani jest bolesna, ponieważ żyła Pani w zakłamaniu na jej temat.
                • makurokurosek Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 00:28
                  "Nie jestem na Panią zły, tylko po tym co Pani pisze mam świadomość, że nie chodzi Pani o żadne dobro dzieci, a jedynie ciągłymi oskarżeniami chce Pani przyprawić mi gębę"

                  Gębe przyprawił pan sobie sam.

                  " bo nie może Pani ścierpieć, ża ja w tak otwarty sposób wyrażam tu swoje poglądy. Widocznie Pani nie potrafi inaczej. "

                  Wyraża pan nie swoje poglądy tylko poglądy innych, aby móc wyrażać swoje poglądy należy poznać źródło. Nie czytał pan Pisma Świętego , jak więc może pan się wypowiadać na temat książki której pan nie czytał?
                  Nie jest pan otwarty, bo inaczej wzmianka o eksperymencie " Mały Albert " nie wywołałaby u pana konsternacji.

                  "To że Pani tak się zawzięła na mnie to w zasadzie nawet jest dobre, bo to znaczy że ja pokazuję prawdę o aborcji,"

                  Pan nie pokazuje prawdy o aborcji, pan pokazuje swoją niewiedzę i brak kręgosłupa moralnego.
                  Ciekawy sposób rozmawiania na temat aborcji prezentują buddyści, którzy tłumaczą dlaczego nie powinno dochodzić do aborcji.
                  Powiesz szczerze to nie kretyńskie, bestialskie i niemoralne plakaty antyaborcyjne wpłynęły na moje inne spojrzenie na aborcję, ale właśnie wykłady buddyjskie, to one pokazały mi inny sposób postrzegania tego tematu, jednocześnie pokazując jak bardzo jest to trudny temat i dlaczego nikt nie ma prawa go oceniać.
              • a2-a Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 11:39
                Prawie codziennie czytam, albo słucham Pisma Świętego.
                Wierzę w Boga objawionego właśnie w Biblii.
                Znam podstawy wiary o czym świadczy matura z religii.
                Ksiądz katolicki, który wyjaśnia mi Słowo Boże, jest gwarantem właściwego tłumaczenia Pisma Świętego.

                Co więc rozumie Pani pod pojęciem znać Pismo Święte? Na pamięć?
                            • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 16:18
                              a2-a napisał:

                              > Pytałem o upadłe anioły.

                              Jak pisano Pismo święte jedynym sposobem na przekaz informacji był tylko posłaniec.
                              Takich posłańców musiał mieć i Bóg, aby nie chodzić piechotą, bo innych środków
                              transportu nie było. Taką rolę posłańców mieli pełnić aniołowie. Takie było wyobrażenie ludzi.
                              Problem nierozwiązanym były ogrom zła, jakie spotyka ludzi. Co z tym zrobić? Kochający
                              ludzi Bóg, nie mógł tego zła czynić. Nie mógł przecież stworzyć zła. Wobec tego, to aniołowie się zbuntowali przeciwko Bogu i stai się diabłami, aby kusić ludzi do grzechu, aby nigdy
                              u ludzi chęci do grzechu nie zabrakło, aby zło mogło istnieć. Teraz dopiero się to zgodziło, jak coś dobrego - to Bóg, jak coś złego, to nie Bóg ale kolega diabeł.
                              Obecnie mamy tak rozwinięte środki przekazu, GPS, faksy, telefony, internet, pocztę
                              e-mailową, środki transportu itd.
                              W Biblii jest dokładny opis "Bóg w gościnie u Abrahama" (K.R. 18). Bóg z dwoma aniołami,
                              szedł pieszo do Sodomy i Gomory, aby sprawdzić co się tam dzieje, bo jakiś niepokojące wieści otrzymał. Byli bardzo głodni i strudzeni. I tam "pod dębami Mamre" (był najgorętsza pora dnia) usiedli w cieniu. Abraham poznał Boga zorganizował wystawny posiłek, zabił i upiekł najgrubszego cielaka (taki cielak waży ze 100 kg) i to wszystko Bóg spałaszował z tymi dwoma
                              towarzyszami. Prawdziwie boski apetyt.
                              Obecnie nie miałoby to sensu, przez GPS i internet mógłby zobaczyć co się dzieje w Sodomie i Gomorze, nie trudząc się piechotą, a jak już, to jazdą pięknym szybkim autem. Przy szosie
                              są bary z kebabem i problemu z głodem nie ma, trudniej o pieniądze. Dla Boga to nie problem,
                              nawet z tz. twardą walutą.
                              Mnie zastanawia to, że przy tak rozwiniętych środkach przekazu, trzeba dalej bez sensu dyskutować na forach religijnych, zamiast umożliwić łączność z dyżurnym aniołem w
                              sekretariacie Nieba, aby można było połączyć się telefonicznie, faksem, internetem i wyjaśniać swoje wątpliwości. Widać rozwinięta ludzka technika do Nieba jeszcze nie dotarła. Nie ma tam
                              fachwców do obsługi takiego sprzetu.
                        • nitka_14 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 21:53
                          Teraz będzie mnie pan egzaminował z katechizmu? Po raz kolejny sprytne zagranie, ale to nie zmienia faktu, że egzamin zdaje się z wiedzy, a nie z wiary. Można mieć wszystko w przysłowiowym "małym palcu" (pana to nie dotyczy) i nie wierzyć w istnienie Boga Osobowego, a można nic nie umieć, być analfabetą, niepełnosprawnym intelektualnie i mieć dziecięcą, ufną wiarę, wlaną przez samego Boga. I tego żadna matura nie sprawdzi.
                  • a2-a Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 12:33
                    Głupotą byłoby nie korzystać z najmądrzejszej książki na świecie, żadna inna nie dorówna jej chociażby w ilości wydań.
                    To że czasami wariaci deklamują jej wersety, również o tym świadczy, natomiast nie znam dowodów, które potwierdzałyby że prowadzi ona do wariactwa, chyba że Pan je zna?
                    • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 12:46

                      "Głupotą byłoby nie korzystać z najmądrzejszej książki na świecie" - a2-a.

                      Nawet jakbyś ją "zjadł" (oprócz tych twardych okładek) nie dasz prawidłowej odpowiedzi na bardzo
                      proste pytanie (podobno interesują ciebie tz. nauki ścisłe) - "Jaka jest całkowita sumaryczna wielkość
                      energii we wszechświecie?" A warto to wiedzieć.

                      " natomiast nie znam dowodów, które potwierdzałyby że prowadzi ona do wariactwa, chyba że Pan je zna?" -
                      -a2-a.

                      Wystarcza statystyka ze szpitali psychiatrycznych. W każdym szpitalu psychiatrycznym 80-85%
                      chorych psychicznie jest na tle religijnym.
                        • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 13:45
                          a2-a napisał:

                          > To tylko świadczy o powszechności religii.

                          Oczywiście, religie, i to różne, są na całym świecie. Taka jest psychiczna potrzeba ludzka.
                          Już nasz "kolega" Neandertalczyk (my pochodzimy od Cro-Magnon), nie znający łuku (polował tylko dzidą), umiał już rozniecać ogień, mieszkał w jaskiniach, miał dla siebie religię.
                          Świadczą o tym jego ostanie groby w Bretanii, chował zmarłych, dołączał do nich wyposażenie
                          myśliwskie, rogi jeleni, kły dzików (ozdoby), proste narzędzia kamienne itd., które miały służyć w życiu po śmierci. To już religia, wiara w życie wieczne. Groby te są z przed 70 tysięcy lat.
                          Dokąd będzie istniał człowiek, to ludzki lęk przed śmiercią, będzie potrzebą religii dla jego psychiki zawsze. Oczywiście, to ogólne stwierdzenie. Zawsze będą również tacy ludzie, którzy
                          dla swojego ziemskiego życia, żadnej religii nie potrzebują
                          To co było z nimi przed urodzeniem, będzie tak samo po śmierci. Nie było ich, i nie będzie.
                            • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 15:14
                              a2-a napisał:

                              > A co jeśli Pan się myli i jest świat niematerialny, o którym mówi Pismo Święte?

                              Ile razy trzeba pisać,że Pismo Święte napisali sami ludzie dla siebie.
                              Pewne pojęcie świata niematerialnego istnieje. Jest tym np. logika matematyczna, cyfry i liczby nie istnieją, nie latają w powietrzu. Nawet Bóg, nie może podzielić liczby rzeczywistej
                              przez zero, nie może zmienić wyniku obliczenia całki, nie może zmienić, co do wyniku, twierdzenia Pitagorasa dla trójkątów itd. itd. Każde wyobrażenie, każde odczucie psychiczne,
                              każda myśl, pragnienie i uczucie, należy jakby do "świata niematerialnego".
                              Wszystko, co nie posiada masy, np. cząstki, fotony, energia itd. istnieją w świecie niematerialnym. Nawet tym zajmuje się nauka np. mechanika kwantowa, termodynamika itd.
                              Otacza nas niematerialna czasoprzestrzeń itd.
                        • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 14:26
                          do a2-2

                          Przywołałeś Biblię jako najmądrzejszą księgę świata. Ma pewną ciekawostkę w temacie "Świętych Ksiąg"
                          Jest ona największą zagadka dla naukowców zajmujących się religioznawstwem.
                          Acha!, wpierw dam Ci odpowiedz na swoje postawione Tobie pytanie, aby wiedział.
                          Całkowita suma energii we wszechświecie jest równa = 0. Składa się ona z dodatniej energii masy i ujemnej energii grawitacji.
                          Teraz o tych Świętych Księgach". Każda religia ma takie swoje Księgi. Ma także religia Hinduizmu i to dużo starsze od Biblii. W jednej z takich Świętych Ksiąg Hinduizmu jest zdumiewający zapis, którego nie można
                          wyjaśnić, skąd zawarta w tym opisie jest taka prawidłowa wiedza. Ja to streszczę swoimi słowami aby było krócej niż cytując całe wersy. Jakiś dziwny pojazd ląduje z nieba i jacyś dziwni przybysze zapraszają piszącego
                          do tego pojazdu. On wsiada i pojazd startuje w stronę nieba. Po pewnym czasie opisuje co widzi z tego pojazdu - "zobaczyłem gwiazdy nad sobą i pod sobą oraz w oddali kręcącą się Ziemie". Zwróć uwagę (zobaczył kręcącą się Ziemię). Do chwili obecnej żaden człowiek na świecie tego nie widział na własne oczy. Aby tak zobaczyć, trzeba "oderwać się" od obrotów Ziemi, czyli nadać rakiecie drugą prędkość kosmiczną, która
                          wynosi w ~ 12km/s. Z taką prędkością jeszcze ludzie nie podróżowali w kosmosie. Może w przyszłości jak ludzie polecą np. na Marsa, to lecąc z taką prędkością i wyjrzą przez wizjer, dokładnie zobaczą to co jest
                          opisane w tej Księdze. Zobaczą gwiazdy nad sobą i pod sobą oraz kręcącą się względem własnej osi Ziemię.
                          Skąd taka wiedza pochodzi w tej Księdze, jak żaden człowiek na ziemi jeszcze tego nie zobaczył. Nie ma na to odpowiedzi.
                          tylko
                      • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 19:24
                        ficus_carica napisał(a):

                        > a2-a napisał:
                        >
                        > > Głupotą byłoby nie korzystać z najmądrzejszej książki na świecie,
                        >
                        > Wobec powyższego koniecznie musisz zacząć korzystać z Biologii Campbella.

                        To podręcznik zawierający najnowsze odkrycia z ewolucji, genetyki, ekologii.
                        Dla a2-a jednak jest zbyt obszerny, liczy prawie 1500 stron.
                        Codziennie czyta Pismo Święte i nie ma już na tak "gruby" podręcznik czasu.
                        • tade-k53 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 20:34
                          kociak40 napisał:

                          > ficus_carica napisał(a):
                          >
                          > > a2-a napisał:
                          > >
                          > > > Głupotą byłoby nie korzystać z najmądrzejszej książki na świecie,
                          > >
                          > > Wobec powyższego koniecznie musisz zacząć korzystać z Biologii Campbella.
                          >
                          > To podręcznik zawierający najnowsze odkrycia z ewolucji, genetyki, ekologii.
                          > Dla a2-a jednak jest zbyt obszerny, liczy prawie 1500 stron.
                          > Codziennie czyta Pismo Święte i nie ma już na tak "gruby" podręcznik czasu.
                          >
                          >
                          >
                          >
                          Jak nauczał Kościół, gdy był, najważniejszą nauką jest nauka religii, bo wszystkie nauki mogą się przydać, ale każdy MUSI umrzeć, a bez znajomości Boga piekło pewne.
                          • asia-loi Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 20:57
                            tade-k53 napisał:

                            > Jak nauczał Kościół, gdy był, najważniejszą nauką jest nauka religii,


                            Do czego przydaje się nauka religii, w jakiejkolwiek pracy? Jest się lepszym fachowcem czy się opierdzialać, a pensję brać jak za ciężką, uczciwą pracę?


                            bo wszystkie nauki mogą się przydać, ale każdy MUSI umrzeć, a bez znajomości Boga piekło pewne.

                            Tak, inne nauki przydają się człowiekowi, religia absolutnie nie, ponieważ nie jest nauką tylko wiarą. Nauka religii katolickiej kompletnie, ale to kompletnie nie przekłada się na: prawdę, uczciwość, miłości do bliźniego. Słuchałam kiedyś wywiadu z Magdaleną Środą i mówiła, że jak zaczyna zajęcia (na I roku UW) ze studentami, a są to ludzie z całego kraju, to zaczyna od Biblii, ponieważ młodzi ludzie po tylu latach religii, nie znają podstaw wiary katolickiej.
                          • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 23:39

                            "Jak nauczał Kościół, gdy był ..." - tade-53

                            Bardzo dobrze, ze już go nie ma. Religia nie jest nauką tylko wiarą, czyli wyobraźnią człowieka.

                            "każdy MUSI umrzeć, a bez znajomości Boga piekło pewne." - tade-53

                            Gdzie jest te piekło, tego nawet najstarsi górale nie wiedzą.
                          • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 28.01.19, 00:31

                            "każdy MUSI umrzeć, a bez znajomości Boga piekło pewne." - tade-K53

                            Piekło, to będzie największa rozrywka dla Boga. Przez wieczność będzie słuchał jęków i krzyków cierpiących dusz. To będzie jak muzyka poważna dla ucha. Będzie miał przyjemność i nie będzie się nudził.
                  • asia-loi Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 27.01.19, 17:02
                    [i]asia-loi napisała:

                    > a2-a napisał:
                    > Znam podstawy wiary o czym świadczy matura z religii.


                    Ty coś ściemniasz z tą religią na maturze. Właśnie sobie wyguglałam, nie ma jeszcze religii na maturze. Może będzie od 2021 roku. Póki co mamy rok 2019.

                    wyborcza.pl/1,75398,20126283,religia-na-maturze-mozliwa-w-2021-r-kosciol-dogadal-sie-z.html
            • pocoo Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 28.01.19, 09:47
              a2-a napisał:
              Wierzę w Boga i bronię wiary, takiego prawa nie może mi Pani odebrać aluzjami d
              > o stronniczości.
              >
              "Nie rezygnujmy z języka Ewangelii", czyż nie taki jest tytuł?
              Denerwujesz się człowieku, ponieważ liczysz na wpisy katolików, którzy najczęściej pojęcia o ewangeliach nie mają.Przeliczyłeś się, gdyż większość piszących ewangelie zna. Chciałam zacytować tobie słowa Jezusa w kilku miejscach, ale doszłam do wniosku, że tak jak powiedział Jezus, "rzucałabym perły przed wieprze".
                        • pocoo Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 28.01.19, 12:55
                          a2-a napisał:

                          > "rzucać perły przed wieprze" - zdobywać się na niepotrzebną, bezcelową dobroć;
                          > dawać coś cennego komuś, kto na to nie zasługuje; ofiarować rzecz wartościową o
                          > sobie, która nie doceni rangi daru (www.bryk.pl)
                          >
                          No i wysiliłeś się człowieku przepisując tłumaczenie z Internetu. Całe szczęście, że wiesz o co mi chodzi z tym "rzucaniem pereł przed wieprze". Tak trzymaj, to niedługo będziesz więcej wiedział niż mówią na mszy.
                          • a2-a Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 28.01.19, 13:13
                            Nie ma sprawy, mogę jeszcze podać tłumaczenie teologiczne:

                            "[Mt 7, 6. 12-14]
                            Jezus powiedział do swoich uczniów:
                            «Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych.
                            Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków.
                            Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!»

                            [ Tłumaczenie Mieczysław Łusiak SJ]

                            Wąską bramą prowadzącą do życia jest Miłość, która polega między innymi na tym, że czynimy innym to, czego oczekujemy od innych. Kiedy rezygnujemy z tej bramy prowadzącej do życia, podobni jesteśmy do rzucających perły przed świnie. Życiem prawdziwie godnym człowieka jest bowiem Miłość. Gdy człowiek nie kocha, marnuje się. Jego wrodzona wartość jest poniewierana.
                            To my jesteśmy ową świętością, której nie należy "dawać psom". A dzieje się tak zawsze, gdy rezygnujemy z przechodzenia przez ciasną bramę Miłości."
                    • pocoo Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 28.01.19, 13:08
                      a2-a napisał:

                      > Czyli Pani nie wie w jakim kontekście wypowiedział te słowa Mistrz z Nazaretu,
                      > bo Go nie zna osobiście,

                      Niezupełnie.

                      > ale uważa, że użyła je we właściwym...

                      Absolutnie.

                      >mimo że nie interesuje Panią, jak to tłumaczą inni.
                      >
                      Niezupełnie, dlatego czytam człowieku o czym piszesz.
                      Ty i Tadek , należycie do Kościołów katolickich założonych przez Jezusa, a rozmawiacie, jak "gęś z prosięciem".
                      Nie wiem, czy doczytałeś gdzieś czy nie, ale nie jest tajemnicą, że kiedyś tam byłam protestantką.
                          • pocoo Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 28.01.19, 15:55
                            nitka_14 napisał(a):

                            > A co by było, gdyby nie szanował? Pan też już od razu przestałby szanować? Nie
                            > ma pan własnej głowy, że papież musi za pana myśleć?

                            Jeden szef wymyślony w niebie.Drugi na ziemi widzialny, więc posłuszeństwo i na kolana.Tak dla bezpieczeństwa przyznaje się do "wielkiej winy" wobec niewidzialnego szefa.Nie umie określić , co takiego zmalował?I bądź tu człowieku mądry.
                        • kociak40 Re: Nie rezygnujmy z języka Ewangelii 28.01.19, 15:52
                          do a2-a

                          Tytuł tego tematu i mnie się udzielił. Postąpiłem zgodnie z Ewangelią.
                          W dniu dzisiejszym, robiąc zakupy w sklepie, jak wyszedłem, podszedł jakiś biedny człowiek (jego cera na twarzy wskazywała na upodobanie) i poprosił o parę groszy. Dałem mu cała resztę jaką dostałem w sklepie
                          (~9-10 zł). Jezus też się zlitował w Kanie Galilejskiej, jak tak tęgo popili, że zabrakło wina, to dokonał cudu
                          i beczki z wodą zamienił na wino w butelkach. Mogli chlać dalej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka