Dodaj do ulubionych

Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętność

27.01.19, 01:33
Ojciec Święty Franciszek w Panamie na ŚDM w homilii o obojętności świata na krzywdy ludzkie podczas nocnego czuwania Drogi Krzyżowej powiedział:

“Ojcze, dzisiaj droga krzyżowa Twego Syna trwa nadal w stłumionym krzyku dzieci, którym uniemożliwia się narodziny i wielu innych, którym odmawia się prawa do posiadania dzieciństwa, rodziny, edukacji; które nie mogą się bawić, śpiewać, marzyć. W kobietach maltretowanych, wyzyskiwanych i opuszczonych, pozbawionych godności. W smutnych oczach ludzi młodych, którzy widzą, że zabrano im nadzieje na przyszłość z powodu braku wykształcenia i przyzwoitej pracy – mówił Ojciec Święty. – Droga krzyżowa Twojego Syna trwa nadal w młodych o ściśniętych twarzach, którzy utracili zdolność marzenia, tworzenia i wymyślania jutra, a którzy «idą na emeryturę» z bólem rezygnacji i konformizmu, będącym jednym z najbardziej zażywanych narkotyków w naszych czasach. ”

Czemu tak się dzieje?
Być może wiele racji miał Anton Czechow pisząc, że:
"Obojętność to paraliż duszy, przedwczesna śmierć."
Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 27.01.19, 01:46
      Przy niemym krzyku nienarodzonych dzieci warto również zwrócić uwagę na wypaczone postrzeganie dobra w krajach wyznaniowych katolickich np Salwador gdzie w imię Boga okrada się małe dzieci z dzieciństwa i odbiera się im matki zamykając je na długie lata do więzienia tylko dlatego, że poroniły. Gdzie gwałciciel chodzi wolno, a zgwałcone dziecko trafia do więzienia w którym spędzi całe swoje życie tylko dlatego, że jej organizm nie był gotowy na poród.
      Przy niemym krzyku nienarodzonych warto pamiętać o tak samo niemym krzyku skrzywdzonych kobiet i dzieci pokrzywdzonych przez dewiantów wykorzystujących wiarę do spełnienia swoich wyobrażeń o byciu Bogiem
      • asia-loi Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 27.01.19, 17:22
        makurokurosek napisała:

        > dziwnie zamilkłeś w sprawie ludobójstwa i torturowania tysięcy kobiet i dzieci
        > w Salwadorze w imię obrony życia poczętego


        Ksiądz dobrodziej w kościele nie mówi na ten temat, to nie wie.
        Chazan ani nikt inny też mu nie powiedział. Na Frondzie, w Gazecie Polskiej, tygodniku Niedziela o tym nie piszą - to nie wie. W Radiu Maryja i Telewizji Trwam też cisza na te tematy.
        • a2-a Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 27.01.19, 23:58
          Widocznie nie każdy ma ochotę odkręcać artykuły pisane na zamówienie lobby aborcyjnego.
          Na Frondzie jednak ktoś się nad tym pochylił:

          "No więc jak jest w tym Salwadorze? Trochę statystyk na początek [1]: w latach 2000-2014 zgłoszono ponad 250 przypadków podejrzenia aborcji. Postępowanie procedowano wobec 147 kobiet, a skazaniem skończyło się 49 spraw, z tego 23 za aborcję. 26 wyroków, w tym długoletniego więzienia dla pani Vásquez zapadło nie z powodu aborcji, a pozbawienia życia dziecka już narodzonego. Dane podaje organizacja działająca w Salwadorze na rzecz legalizacji aborcji.

          Wedle prawa karnego w tym kraju za aborcję, w zależności od zgody lub niezgody matki i udziału osób trzecich można dostać wyrok między 2-8 lat lub 4-10 lat (w zależności od kwalifikacji). Nie 30. [2 - w tekście link do ustawy po hiszpańsku]

          Vasquez została ułaskawiona, a grupę kobiet w podobnej sytuacji nazywa się "Las 17".

          M.in. Onet pisał/cytował "kobiety, które urodzą martwy płód, trafiają do więzienia za morderstwo" [3]

          W związku z powyższym w mojej głowie rodzi się pytanie, jaki to promesland, czy jakiś inny kraj podobnej wielkości (grubo ponad 6 mln populacji) mógłbym się szczycić takimi osiągami medycyny, że w ciągu 14 lat urodziło się martwych niespełna 30 dzieci.

          Zastanawia mnie, czemu Amnesty International trąbi po całym świecie, że kobiety dostają 20-40 lat za aborcję, skoro wedle zapewnień (oczywiście jednej strony) chodzi o niezawinione poronienie (przecież w tym samym miejscu dowodzą, że aborcja miejsca nie miała), a sam wymiar sprawiedliwości w Salwadorze spraw nie kwalifikuje jako aborcja?

          Wymiar sprawiedliwości w Salwadorze nie jest z pewnością wyznacznikiem wspaniałości i świetności, a jego przedstawiciele nie są wolni od błędów. Niemniej próba uderzenia w przepisy chroniące życie w okresie prenatalnym na podstawie wyroków, które aborcji nie dotyczyły de iure, jest próbą wywarcia presji międzynarodowej, by na kolejny duży rynek (podaje się, że niemal 1/3 ciąż, to osoby w wieku 10-19 lat) wpuścić skrobankę przynoszącą ogromny dochód.

          Zastanawia mnie tylko, czy wszystkie te organizacje troszczące się o odsiadujące wyroki kobiety w Salwadorze z równym zapałem będą wywierać presję międzynarodową, by uwalniać Lindę Gibbons i innych działaczy, którzy "przeskadzają w uprawianiu działalności biznesowej"?

          Czyżby aborcja w opinii publicznej nie sprzedawała się jako największe dobro ludzkości bez tych wszystkich manipulacji?..."

          [1] www.theguardian.com/world/2015/nov/30/el-salvador-anti-abortion-law-amnesty-international

          [2] www.ordoiuris.pl/amnesty-international-rozpowszechnia-nieprawdziwe-informacje-na-temat-ochrony-zycia-w-salwadorze,3779,i.html

          [3] wiadomosci.onet.pl/prasa/30-lat-wiezienia-za-poronienie/hzx82
          • raczek-nieboraczek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 10:00
            W związku z powyższym w mojej głowie rodzi się pytanie, jaki to promesland, czy jakiś inny kraj podobnej wielkości (grubo ponad 6 mln populacji) mógłbym się szczycić takimi osiągami medycyny, że w ciągu 14 lat urodziło się martwych niespełna 30 dzieci.
            A w Polsce ?
            2015 r, pod opieką hospicjum perinatalnego Gajusz było 14 rodzin u których rozpoznano wadę letalną, urodziło się 8 dzieci: 5 zmarło po urodzeniu, 2 porody martwe, 1 dziecko zostało poddane wieloetapowemu leczeniu kardiochirurgicznemu, nie wiem z jakim skutkiem.

            7 dzieci - tylko w jednym hospicjum

            A ile było poronień ?
            "Świadomość społeczna w kwestii pochówku dopiero się rodzi, dlatego wiele dzieci utraconych zostaje pozostawionych w szpitalach. Według statystyk we Wrocławiu dochodzi rocznie do 1500 poronień, w Ostrołęce jest takich przypadków około 300." opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/pk201443-utracone.html
          • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 13:51
            Czyli dla pana nie udzielenie pomocy medycznej kobiecie w ciąży pozamacicznej to jest dbanie o jej życie, tak samo jak zamykanie podejrzanych o aborcję do więzienia. Ciekawy sposób myślenia. W innym wątku wynika, że nie jest pan osobą młodą, może warto zacząć się zastanowić nad swoją definicją miłosierdzia i pomocy medycznej, bo za chwilę gdy sam pan takiej pomocy będzie potrzebował lekarze potraktują pana dokładnie tak samo jak traktuje się kobiety w wyznaniowym państwie katolickim i nie udzielną panu należytej pomocy.
            • a2-a Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 14:05
              "Doniesienia o rzekomym skazywaniu kobiet „za poronienie” są całkowitą nieprawdą i świadomą manipulacją."

              "Kodeks karny w Salwadorze typizuje trzy rodzaje sytuacji związanych z aborcją:

              Art. 133 reguluje sytuacje, w których aborcja dokonywana jest za zgodą lub przez sama matkę. Czyn taki zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 2 do 8 lat.
              Art. 134 odnosi się do przypadków, w których rozwijające się dziecko pozbawiane jest życia bez zgody matki albo zgoda ta została uzyskana przemocą lub podstępem. Wymiar kary dla sprawców jest wtedy wyższy i wynosi od 4 do 10 lat pozbawienia wolności. Przestępstwa takiego w oczywisty sposób nie może popełnić matka.
              Art. 137 wyłącza odpowiedzialność matki, gdy ta nieumyślnie spowoduje śmierć nienarodzonego dziecka."
              kodeks karny
        • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 14:56
          Nie mogę przeprosić za coś czego nie zrobiłam.
          To pan napisał , że nie przeczytał całego Pisma Świętego
          To pan linkuje strony, czyli tworzy pan kampanie SEO
          To pan nie był w stanie ocenić etycznej strony eksperymenty " Mały Albert", co bardzo jednoznacznie świadczy o pana moralności i etyce. Na koniec to pan napisał, że nie interesują pana szkody jakie bilbordy antyaborcyjne wywołują w psychice małego dziecka.

          Nie musi pan mi udzielać informacji, od lat 60 do końca lat 80 w Polsce królował model rodziny 2+3 z dużym odsetkiem rodzin 2+2, od lat dziewięćdziesiątych króluje model rodziny 2+2 z dużym odsetkiem rodzin 2+1. Te modele są sztuczne i uzyskane do lat 80 poprzez aborcje i niewielki odsetek poprzez antykoncepcje, w latach 90 poprzez antykoncepcje.
          Wątpię aby odbiegał pan od tego modelu, tak więc jak większość sympatyków ruchu prolife stworzył pan rodzinę małodzietną. Jednym słowem hasła które tak ochoczo pan głosi nie tyczyły się nigdy pana życia, i to samo można powiedzieć o życiu pana dzieci, jeżeli w ogóle pan je posiada.
          • a2-a Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 16:18
            Te przykłady, które Pani tu napisała o mnie, to tylko niewielka część większej listy. Sporo z nich, to są zwykłe pomówienia polegające na przeinaczeniu moich słów. Nic nie usuwam, więc można to sobie prześledzić i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Ja tego nie chcę robić, dlatego jeszcze raz proszę, aby Pani zaprzestała tak postępować na moim forum i mnie przeprosiła.
            Jako pierwszy wyciągam rękę i przepraszam za to, iż napisałem że Pani nie lubię, jest mi za to przykro.
            Teraz Pani kolej.
            Zgoda?
            • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 16:24
              Konkretnie co przeinaczyłam. Napisał pan, że nie czytał Pisma Świętego , napisał pan że za negatywne skutki bilbordów nie odpowiadają ich twórcy ani organizacje prolife które te biblordy wieszają. Zacytować pana wypowiedzi czy jednak pan sobie je przypomniał.
              Co do tworzenia kampanii SEO wystarczy poczytać czym jest ta kampania i spojrzeć na pana wątki w których roi się od linków. Nie stworzył pan chyba żadnego wątku bez linkowania.
            • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 16:29
              Mam pana przeprosić za co to że uważam iż osoba nie znająca Pisma Świętego, nie jest osobą wierzą, bo trudno wierzyć w coś czego się nie zna prawda. Swoją wiarę oparł pan na teoriach innych, a nie na tym co jest napisane w Piśmie świętym.
              Nazywa się pan obrońcą życia, a otwarcie pisze pan że nie interesują pana szkody jakie ponoszą małe dzieci narażone na oglądanie bilbordów antyaborcyjnych. Jak na osobę moralną i wierzącą zaskakuje pan brakiem empatii w temacie eksperymentu " Mały Albert" sytuacją ciężarnych w krajach wyznaniowo katolickich , którym odmawia się prawa do ratowania życia ( proponuję poczytać czym jest ciąża pozamaciczna) czym daje pan przyzwolenie na mordowanie kobiet.
                • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 21:37
                  Człowieku, zacznij w końcu czytać Pismo Święte zamiast wysłuchiwać oszołomów. Biorąc pod uwagę co pisałeś, nie jesteś już młody i bliżej ci kresu życia, a nie ma w tobie ani współczucia, ani mądrości wynikającej z wieku i doświadczenia. Zamiast czytać Pismo Święte , traktujesz jako prawdę objawioną słowa Chazana żyjącego z brudnych pieniedzy zarobionych na aborcji.
                      • a2-a Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 23:05
                        Nawet dzieci to wiedzą, że jak się wyrządziło komuś krzywdę, to należy przeprosić.
                        Pani najwyraźniej ma z tym problem, mimo że pomawianie przychodzi Pani z łatwością, o czym świadczą liczne inwektywy na moim forum kierowane przez Panią pod moim adresem.
                        Proszę o niewiele, jakiś gest dobrej woli z Pani strony, zwykłe przepraszam.
                        Czy to za dużo dla Pani, czy to Panią przerasta?
                        Przecież nie przyszła Pani na moje forum wprowadzać atmosfery wzajemnych odkarżeń, ale kulturalnie dyskutować na tematy związane z wiarą w Boga.
                        Pani ruch...
                        • pocoo Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 28.01.19, 23:48
                          a2-a napisał:

                          > Nawet dzieci to wiedzą, że jak się wyrządziło komuś krzywdę, to należy przepros
                          > ić.
                          A ty kolego powinieneś wiedzieć, że Jezus powiedział;"Jeżeli ktoś ciebie uderzy w jeden policzek, nadstaw mu drugi.Jeżeli ktoś ci ukradnie suknie, daj mu i płaszcz".
                          Nazywasz siebie katolikiem, a olewasz słowa Jezusa...hipokryto.
                        • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 29.01.19, 09:48
                          "Nawet dzieci to wiedzą, że jak się wyrządziło komuś krzywdę, to należy przeprosić."

                          Nawet mój sześcioletni syn wie, że nie wystarczy tylko przeprosić, że za przeprosinami muszą iść czyny. Skoro sześcioletnie dziecko na własnej skórze odczuło i wyciągnęło wnioski z tego czym są przeprosiny rzucone na wiatr to należy się zastanowić dlaczego pan dorosła osoba nie potrafi tego pojąć.

                          "Pani najwyraźniej ma z tym problem, mimo że pomawianie przychodzi Pani z łatwością, o czym świadczą liczne inwektywy na moim forum kierowane przez Panią pod moim adresem. "

                          Nie słowa lecz czyny świadczą o człowieku. Kto jest prawdziwym obrońcą życia, ten który dba o dzieci narodzone, czy ten który pod hasłami obrony życia poczętego krzywdzi i morduje.

                          "Proszę o niewiele, jakiś gest dobrej woli z Pani strony, zwykłe przepraszam"

                          Gestem dobrej woli z mojej strony jest wskazanie panu gdzie popełnia pan błąd, a mianowicie że informacji o Bogu należy szukać w Piśmie Świętym i to na jego podstawie należy oprzeć swoją wiarę, a nie na wypowiedziach ludzi nierzadko bardzo grzesznych. Co oznaczają słowa o miłosierdziu wypowiadane przez pedofila czy mordercę, czy słowa kto pięknie i wzniośle mów, a za chwilę idzie brutalnie zgwałcić dziecko mają jakąkolwiek wartość?
                        • makurokurosek Re: Niemy krzyk nienarodzonych dzieci i obojętnoś 29.01.19, 09:55
                          "Przecież nie przyszła Pani na moje forum wprowadzać atmosfery wzajemnych odkarżeń, ale kulturalnie dyskutować na tematy związane z wiarą w Boga. "

                          Czy można o Bogu i wierze w niego rozmawiać z kimś kto nie ma podstaw wiary bo nie czytał Pisma Świętego. Jeszcze raz zapytam w jakiego Boga pan wierzy i na podstawie jakich ksiąg skoro nie jest to Pismo Święte.
                          Kolejne pytanie na jakiej podstawie usprawiedliwia pan krzywdzenie małych dzieci, skoro Jezus bardzo jasno powiedział że należy je chronić. Kto dał panu prawo do decydowania które życie jest bardziej cenne, a które można potraktować przedmiotowo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka