Dodaj do ulubionych

"Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" (Mk 9, 24)

25.02.19, 12:10
Z dzisiejszej dobrej nowiny, posłuchajmy:
youtu.be/tVKc568f2qM
(Mk 9, 14-29)
《Gdy Jezus z Piotrem, Jakubem i Janem zstąpił z góry i przyszedł do uczniów, ujrzał wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go. On ich zapytał: "O czym rozprawiacie z nimi?" Jeden z tłumu odpowiedział Mu: "Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go pochwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli". Odpowiadając im, Jezus rzekł: "O plemię niewierne, jak długo mam być z wami? Jak długo mam was znosić? Przyprowadźcie go do Mnie!" I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł miotać chłopcem, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: "Od jak dawna to mu się zdarza?" Ten zaś odrzekł: "Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli coś możesz, zlituj się nad nami i pomóż nam". Jezus mu odrzekł: "Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy". Zaraz ojciec chłopca zawołał: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" A Jezus, widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: "Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i więcej w niego nie wchodź!" A ten krzyknął i wyszedł, silnie nim miotając. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: "On umarł". Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. A gdy przyszedł do domu, uczniowie pytali Go na osobności: "Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?" Powiedział im: "Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem".》
Obserwuj wątek
    • a2-a Re: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" (Mk 9, 2 25.02.19, 12:15
      [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]



      "Opętanie jest znakiem obecności Boga, danym nam, abyśmy uwierzyli w Niego. Tak! Znakiem obecności Boga, bo tam, gdzie jest Bóg, zły duch ujawnia się, odkrywa, zaczyna krzyczeć, pieni się, zgrzyta zębami i drętwieje. Gdyby Bóg nie przyszedł na świat, zły duch spokojnie egzystowałby sobie pośród nas, udając że go nie ma i skutecznie doprowadzając ludzi do piekła. Gdy zły duch zostaje zdemaskowany, to właściwie już jest przegrany. Nie wiedzą o tym tylko ludzie niewierzący, tacy jak ci wspomniani w dzisiejszej Ewangelii, bo tacy ludzie w walce ze złym duchem są sami, a wierzący w Chrystusa wiedzą, że On jednym skinięciem palca pokonuje złego ducha.



      Opętanie jest więc początkiem końca złego ducha, jeśli pójdziemy z tym do Jezusa."
      m.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/pismo-swiete-rozwazania/art,4009,ewangelia-w-takich-chwilach-zly-duch-szczegolnie-daje-o-sobie-znac-co-wtedy-robic.html
        • a2-a Re: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" 25.02.19, 14:53
          Podczas egzorcyzmu dla diabła jest już po zawodach.
          Moja kuzynka znalazła się przypadkiem w pewnym kościele i była wtedy świadkiem wypędzania złego ducha z jakiejś osoby. To co wtedy słyszała, niesamowite dźwięki wydobywając się z ust człowieka opętanego, było tak przerażające, że nie każdy by to wytrzymał, zwłaszcza że zły duch kierował także do niej okropne słowa. Na szczęście egzorcyzm zakończył się szybko i pomyślnie, a ona jest osobą bardzo pobożną i dlatego się nie bała. Całe to nieoczekiwane zdarzenie tylko umocniło wiarę mojej kuzynki.
          • pocoo Re: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" 25.02.19, 20:54
            a2-a napisał:

            > Podczas egzorcyzmu dla diabła jest już po zawodach.

            Dla jakiego diabła? Tego z dziecięcych kreskówek? Czy dochodzi do Ciebie moc diabła? Szatan był zastępcą Boga w niebie, a zbuntowane anioły straciły moc? Który diabeł boi się człowieka do którego ma dostęp i kusi go do złego? Czy egzorcysta jest bezgrzeszny? Jak grzeszny egzorcysta może wyganiać diabła z innego człowieka? Jeszcze powiedz, że diabeł boi się święconej wody, która nie ma żadnej mocy oprócz tego, że jest mokra. Przecież kpisz sobie z ludzi, a z diabłów najbardziej.
      • pocoo Re: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" 25.02.19, 17:18
        a2-a napisał:

        > "Opętanie jest znakiem obecności Boga, danym nam, abyśmy uwierzyli w Niego. Tak
        > ! Znakiem obecności Boga, bo tam, gdzie jest Bóg, zły duch ujawnia się, odkrywa
        > , zaczyna krzyczeć, pieni się, zgrzyta zębami i drętwieje.

        Jak to dobrze, że mnie Bóg omija z daleka i diabły też.
        • kociak40 Re: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" 26.02.19, 13:39

          Różne są sposoby na zwiększenie wiary. Taki przykład podał a2-a u swojej kuzynki.

          "zły duch kierował także do niej okropne słowa.
          Całe to nieoczekiwane zdarzenie tylko umocniło wiarę mojej kuzynki." - a2-a

          Dla mnie jest to śmieszne, mogę sobie to wyobrazić. Kuzynka przygląda się, a duch do niej - " ty taka, owaka"
          (oczywiście niecenzuralne słowa najwięcej takich na k...) i natychmiast wiara kuzynki się zwiększyła i bardziej
          umocniła. Trzeba tylko użyć odpowiednich słów.
          • a2-a Re: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" 26.02.19, 15:42
            Kuzynce na pewno wtedy nie było do śmiechu, ale gdyby się bała i straciła zaufanie do Boga, szatan ją samą mógłby opętać.
            Wzrost wiary był wynikiem doświadczenia mocy Bożej, która nakazała złemu duchowi opuścić tamtą opętaną osobę.
            • kociak40 Re: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" 26.02.19, 15:54

              "doświadczenia mocy Bożej, która nakazała złemu duchowi opuścić tamtą opętaną osobę." - a2-a

              Dla mnie jest tu pewna niejasność. Co mamy rozumieć pod pojęciem - "złego ducha"?
              To inna nazwa diabła czy raczej duszy złego człowieka, która nie może dostać się do piekła,
              ani do nieba? Musi błąkać się po świecie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka