Dodaj do ulubionych

Dzielenie się wiarą

01.03.19, 18:59

Tak jak ma w swojej stopce a2-a i namawia do tego.
Wiara nieraz na "pstrym koniu" jeździ.
Jak byłem małym dzieckiem, od rówieśników usłyszałem aby wierzyć
w św. Mikołaja. Trzeba wystawić za drzwi na noc swoje buty i do nich
św. Mikołaj włoży prezenty. Uwierzyłem w to, i taką dostałem wiarę.
Tak dokładnie zrobiłem i rano otworzyłem drzwi, a tam nie ma prezentów, ani butów.
Straciłem całkowicie już wtedy wiarę i to we wszystko. Tylko rzeczywistość mnie interesuje.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Dzielenie się wiarą 01.03.19, 19:57
      Wierzący liczą na drapane.
      A to ,że Bóg jest litościwy i miłosierny.
      A to, że Jezus umarł za ich grzechy.
      A ty, że na odpust polecą, za grzechy kilka zdrowasiek wyklepią , do koszyka wrzucą i będą czyści jak łza.
      A to, że po śmierci dostaną nagrodę, tylko nie bardzo wiedzą jaką?
      Cyrk ("ludzie! ludzie! cuda w tej budzie!) a nie wiara .
      • kociak40 Re: Dzielenie się wiarą 01.03.19, 21:12

        Mnie sama wiara religijna nie przeszkadza jeżeli nie narzuca się w przestrzeni publicznej.
        Takie czasy prawidłowe były za tz. "komuny". Nie było krzyży w urzędach państwowych,
        w szpitalach, nie było hierarchów obecnych na świętach państwowych itd.
        Jak już pisałem służyłem w Marynarce Wojennej. Nigdy nie było żadnej pogadanki przeciw
        religii. Nikt nie bronił marynarzom ze służby wojskowej chodzić do kościoła w czasie wolnym.
        Cała "walka" (w przenośni, bo takiej nie było) ograniczała się do tego, że w święta religijne
        kiedy był nakazany przez kościół post, to zawsze był na obiad kotlet schabowy. Nikt nie sprawdzał,
        czy marynarz zjadł, czy nie zjadł. Nigdy nie spotkałem się z tym, aby ktoś nie zjadł kotleta.
        Kościół wtedy na ambonach głosił, że kandydaci przyjęci do seminariów musieli odbyć krótką
        służbę wojskową w specjalnych jednostkach. Ja uważam, że było to prawidłowe, bo każdy
        mężczyzna jest zobowiązany do obrony kraju. Uważam, że w tamtych czasach był prawidłowy
        rozdział państwa świeckiego od religii. Liczę na to, że takie czasy powrócą.
    • tade-k53 Re: Dzielenie się wiarą 01.03.19, 22:26
      Quicumque: wyznanie wiary św. Atanazego
      Ktokolwiek chce być zbawionym, przede wszystkim potrzeba, aby wyznawał Katolicką wiarę.
      Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki.
      Wiara zaś Katolicka jest ta: abyśmy Boga jednego w Trójcy, a Trójcę w jedności czcili.
      Ani nie mieszając osób, ani nie rozdzielając istoty.
      Inna jest bowiem osoba Ojca, inna Syna, inna Ducha Świętego.
      Lecz Ojca i Syna i Ducha Świętego jedno jest Bóstwo, równa chwała, współwieczny majestat.
      Jaki Ojciec, taki Syn, taki Duch Święty.
      Niestworzony Ojciec, niestworzony Syn, niestworzony Duch Święty.
      Niezmierzony Ojciec, niezmierzony Syn, niezmierzony Duch Święty.
      Wiekuisty Ojciec, wiekuisty Syn, wiekuisty Duch Święty.
      Wszelako nie trzej wiekuiści, lecz Jeden wiekuisty.
      Jako też nie trzej niestworzeni, ani trzej niezmierzeni, lecz Jeden niestworzony i Jeden niezmierzony.
      Także wszechmogący Ojciec, wszechmogący Syn, wszechmogący Duch Święty.
      A jednak nie trzej wszechmogący, lecz jeden Wszechmogący.
      Tak Ojciec Bogiem, Syn Bogiem, Duch Święty Bogiem.
      A przecie nie trzej bogowie, lecz jeden jest Bóg.
      Tak Ojciec Panem, Syn Panem, Duch Święty Panem.
      A przecie nie trzej panowie, lecz jeden jest Pan.
      Gdyż jak pojedynczo każdą osobę, Bogiem i Panem wyznawać Chrześcijańska prawda nam każe, tak trzech bogów lub trzech panów utrzymywać Katolicka religia zabrania.
      Ojciec od nikogo nie utworzony, ani stworzony, ani zrodzony.
      Syn od Ojca samego jest nie utworzony, ani stworzony, ale zrodzony.
      Duch Święty od Ojca i Syna, nie utworzony, ani stworzony, ani zrodzony, lecz pochodzący.
      Jeden więc Ojciec nie trzej ojcowie, jeden Syn nie trzej synowie, jeden Duch Święty nie trzej duchowie święci.
      A w tej Trójcy nic wcześniejszego albo późniejszego, nic większego albo mniejszego, ale wszystkie trzy osoby są sobie współwiekuiste, i równe.
      Tak więc we wszystkim i wszędzie, jak już wyżej powiedziano, i w Trójcy jedność, i w jedności Trójcę czcić należy.
      Kto więc chce być zbawionym, tak niechaj o Trójcy trzyma.
      Ale potrzeba też jest dla wiekuistego zbawienia, Wcielenie Pana naszego Jezusa Chrystusa wiernie wyznawać.
      Jest więc wiarą prawą, byśmy wierzyli i wyznawali, iż Pan nasz Jezus Chrystus Syn Boży, jest Bogiem i Człowiekiem.
      Bogiem jest zrodzonym z istoty Ojca przedwiecznie, a człowiekiem urodzonym z istoty Matki na ziemi.
      Bóg doskonały, człowiek doskonały z duszy rozumnej i ciała ludzkiego złożony.
      Równy Ojcu wedle Bóstwa: niższy od Ojca wedle ludzkiej natury.
      Który chociaż Bogiem jest i człowiekiem: nie dwóch jednak lecz jeden jest Chrystus.
      Jeden zaś nie przez przemianę Bóstwa w ciało: lecz przez przybranie ludzkiej natury do Bóstwa.
      Jeden najzupełniej, nie przez zlanie się natur, lecz przez jedność osoby.
      Albowiem jak dusza rozumna i ciało jeden jest człowiek, tak Bóg i człowiek jeden jest Chrystus.
      Który cierpiał dla zbawienia naszego, zstąpił do otchłani, trzeciego dnia zmartwychwstał.
      Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
      Na Którego przyjście wszyscy ludzie zmartwychwstaną z ciałami swoimi, i zdadzą rachunek z uczynków swoich.
      A którzy dobrze czynili pójdą na żywot wieczny, którzy zaś źle na ogień wieczny.
      Ta jest wiara katolicka której jeżeli kto wiernie i mocno nie wyznaje, zbawiony być nie może.
      • kociak40 Re: Dzielenie się wiarą 02.03.19, 00:21

        Kultura osobista nakazuje aby nie narzucać swojego towarzystwa innym. To inni muszą decydować
        czy chcą naszego towarzystwa, czy nie. Dotyczy to także Boga. To tylko Bóg może decydować
        czy mamy Mu towarzyszyć w niebie. Nie nasza to decyzja.
        Piszesz - "stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych". Bóg będzie oceniał nasze czyny za naszego życia
        i to jest prawidłowe. Jako Sędzia Sprawiedliwy nie może brać do oceny odniesienia do siebie samego, ale
        tylko czyny nasze do innych ludzi i przyrody. W innym przypadku nie jest Sędzią Sprawiedliwym ale tylko
        dyktatorem łasym na własne pochlebstwa do siebie samego.
    • a2-a Re: Dzielenie się wiarą 02.03.19, 15:46
      kociak40 napisał:

      >
      > Straciłem całkowicie już wtedy wiarę i to we wszystko. Tylko rzeczywistość mnie
      > interesuje.
      >



      Tak, wiara w Boga to przede wszystkim walka z samym sobą...
        • a2-a Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 00:42
          kociak40 napisał:

          >
          > "Tak, wiara w Boga to przede wszystkim walka z samym sobą..." - a2-a
          >
          > To, co człowiekowi przychodzi do głowy w sprawie Boga, często w niej się nie m
          > ieści.
          >
          >

          Dokładnie, nie każdy wygrywa tę walkę, z samym sobą.
            • a2-a Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 10:13
              kociak40 napisał:

              >
              > "Dokładnie, nie każdy wygrywa tę walkę, z samym sobą." - a2-a
              >
              > Dlatego, że Krzyż Pański im jest cięższy, tym lepiej spełnia swoją rolę.
              >


              Z Jezusem lżej dźwigać krzyż, dużo lżej.
                • a2-a Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 12:10
                  kociak40 napisał:

                  >
                  > "Z Jezusem lżej dźwigać krzyż, dużo lżej." - a2-a
                  >
                  > Ciężar nie musi być ciężki, żeby człowieka przytłoczył.
                  >


                  A i owszem, bez treningu tak być może.
                  • kociak40 Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 12:27

                    "A i owszem, bez treningu tak być może" - a2-a

                    Tu przypomniała mi się pewna informacja z TV (nawet były zdjęcia po tym wypadku).
                    Przed ogromnym drewnianym krzyżem jakiś człowiek klęczał i modlił się. Na skutek wiatru
                    oderwała się poprzeczna belka od krzyża, spadła na tego człowieka i zabiła go.
                    W złym miejscu trenował.
                    • pocoo Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 14:29
                      kociak40 napisał:

                      >
                      > "A i owszem, bez treningu tak być może" - a2-a
                      >
                      > Tu przypomniała mi się pewna informacja z TV (nawet były zdjęcia po tym wypadku
                      > ).
                      > Przed ogromnym drewnianym krzyżem jakiś człowiek klęczał i modlił się. Na skute
                      > k wiatru
                      > oderwała się poprzeczna belka od krzyża, spadła na tego człowieka i zabiła go.
                      > W złym miejscu trenował.
                      >
                      >
                      Zdecydowanie bezpieczniej na siłowni.
                      • kociak40 Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 14:54

                        "Zdecydowanie bezpieczniej na siłowni." - pocoo

                        Jeżeli taka ciężka poprzeczka od dużego krzyża oderwie się i zabije modlącego,
                        to jest dla niego największe szczęście jakie spotkało go w życiu. Poprzeczka
                        leży na ziemi i może być powtórnie użyta, a modlący może kończyć modlitwę już w niebie.
                    • a2-a Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 15:29
                      kociak40 napisał:

                      >
                      > "A i owszem, bez treningu tak być może" - a2-a
                      >
                      > Tu przypomniała mi się pewna informacja z TV (nawet były zdjęcia po tym wypadku
                      > ).
                      > Przed ogromnym drewnianym krzyżem jakiś człowiek klęczał i modlił się. Na skute
                      > k wiatru
                      > oderwała się poprzeczna belka od krzyża, spadła na tego człowieka i zabiła go.
                      > W złym miejscu trenował.
                      >
                      >
                      >

                      To nie jest dobra nowina, one są jak muchy a TV jest lep, który przyciąga takie złe nowiny.
            • a2-a Re: Dzielenie się wiarą 03.03.19, 15:34
              pocoo napisała:

              > a2-a napisał:
              >
              > > Dokładnie, nie każdy wygrywa tę walkę, z samym sobą.
              > >
              > Nie wiem jaki demon w Tobie mieszka, że ciągle walczysz ze sobą?


              Nie wszyscy tak jak Pani się poddali.
      • privus Re: Dzielenie się wiarą 12.03.19, 00:54
        a2-a napisał:

        Bardzo interesujące spostrzeżenie. Czyli jak analizuję swoją przeszłą czy przyszłą czynność, to zaczynam wierzyć w Boga?
        Nie wiedziałem, że jestem aż tak wierzący! Niestety, nie wiem jeszcze, w jakiego Boga wierzę :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka