Dodaj do ulubionych

Walka o władzę w kościele.

28.03.19, 19:26

Problem KK z wypowiedzi dominikanina. Oto wyjątek tego cytatu:

"W Kościele mamy do czynienia z walką o władzę i rząd dusz jak w każdej normalnej instytucji tworzonej przez ludzi - uważa dominikanin ojciec Paweł Gużyński pytany o próby podważania pozycji papieża Franciszka.
Ojciec Gużyński był gościem Piotra Maślaka w Pierwszym śniadaniu TOK FM. Punktem wyjścia do rozmowy był artykuł ojca Ludwika Wiśniewskiego "Będzie bolało" w środowym "Tygodniku Powszechnym". Ojciec pisze w nim o pozycji Kościoła, nad którym "zawisła jakaś smuta". Podkreśla, że coraz częściej pojawiają się głosy, iż Kościół stał się strukturą niewiarygodną i patologiczną. Bardzo surowo ocenia także zachowanie duchownych względem dramatu pedofilskiego."

Ja już dawno doszedłem do tego wniosku, że KK utracił swój autorytet i nawet pisałem
o tym na tym forum. Mam potwierdzenie tego swojego odczucia.


--
-----
"Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
Obserwuj wątek
      • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 29.03.19, 09:46
        pocoo napisała:

        > E tam. Franciszek zwoła sobór, ustalą co zechcą i jazda do przodu.

        Ale wiernych katolików jest coraz mniej. Liczba wiernych w KK topnieje
        jak śnieg na wiosnę.


        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • a2-a Re: Walka o władzę w kościele. 31.03.19, 01:50
          Na szczęście nie w Polsce: "Ponad połowa Polaków (57%) pozytywnie ocenia działalność Kościoła rzymskokatolickiego, negatywnie zaś 32% – wynika z najnowszego badania CBOS dotyczącego oceny działalności poszczególnych instytucji publicznych. W stosunku do ub. roku nastąpił wzrost pozytywnych ocen wobec Kościoła." ekai.pl/cbos-ponad-polowa-polakow-pozytywnie-o-kosciele-katolickim/#

          --
          Dzielmy się wiarą jak chlebem
          • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 31.03.19, 15:25

            "Na szczęście nie w Polsce: "Ponad połowa Polaków (57%) pozytywnie ocenia działalność Kościoła
            rzymskokatolickiego" - a2-a

            I w Polsce będzie to co na zachodzie Europy, to tylko kwestia czasu. Jeszcze nie tak dawno KK
            oceniał na 95% liczbę wiernych w Polsce, obecnie już tak nie twierdzi. Religia będzie zawsze,
            odkąd istnieje człowiek zawsze stwarzał sobie Bogów. Zawsze będzie zapotrzebowanie na religię,
            bo lęk przed śmiercią u ludzi będzie zawsze.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 30.03.19, 20:57

        W KK można dostrzec, że hierarchowie, starsi już wiekiem, nie chcą żadnych zmian, bo ich żywot już dobiega końca.
        Wcześniej czy później, KK musi się zreformować aby nowe pokolenie nie opuściło skostniałą strukturę kościelną.
        Jeżeli tego KK nie zrobi, to kościołów będzie więcej na sprzedaż.


        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
    • a2-a Re: Walka o władzę w kościele. 31.03.19, 01:09
      kociak40 napisał:

      > "W Kościele mamy do czynienia z walką o władzę i rząd dusz jak w każdej normaln
      > ej instytucji tworzonej przez ludzi...

      To jedna strona medalu - ludzka, bo Kościół składa się z ludzi, takich z krwi i kości.
      Trzeba również pamiętać o drugiej stronie medalu, czyli Bożej naturze Kościoła, gdyż został On założony przez Chrystusa i obdarzony asystencją/prowadzeniem Ducha Świętego, oraz obecnością Boga w Sakramentach Świętych.
      Obydwie strony tego samego medalu składają się na trzy filary, na których stał, stoi i będzie stał Kościół, a są to Słowo Boże zawarte w Piśmie Świętym, święta Tradycja Kościoła czyli Rodowód, albo inaczej Pomost między współczesnością a czasami biblijnymi i Magisterium Kościoła głoszące Jego niezmienną Doktrynę. Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać, że Kościół, od samego początku Jego powstania, atakowany jest z dwóch stron, od zewnątrz i od wewnątrz i skoro trwa już od 2 tysięcy lat, to nie wydaje mi się, aby jakiekolwiek zapędy o "władzę i rząd dusz" w Nim mogłyby Mu zaszkodzić, skoro Jego Założyciel zapewnił, że bramy piekielne Go nie przemogą...


      --
      Dzielmy się wiarą jak chlebem
      • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 31.03.19, 15:16

        "Trzeba również pamiętać o drugiej stronie medalu, czyli Bożej naturze Kościoła, gdyż został On założony przez Chrystusa i obdarzony asystencją/prowadzeniem Ducha Świętego, oraz obecnością Boga w Sakramentach Świętych." - a2-a

        To człowiek jest twórcą Boga, a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Bóg nie jest bytem rzeczywistym, lecz
        bytem istniejący tylko w umyśłe człowieka. Biblie i Ewangelię napisali ludzie i sami ludzie przypisali temu tekstowi
        objawienie boże. Aby coś zbadać i zaliczyć do rzeczywistości, trzeba wpierw mieć ścisłą definicję tego, co się bada.
        Dopiero wtedy możliwe jest stworzenie odpowiedniej metody i przyrządu badawczego oraz potwierdzić doświadczeniem
        i opisem matematycznym. Tego nie można zrobić z wyobrażeniem i dlatego nie ma możliwości dowodu na istnienie
        Boga. Religia należy do wiary, a nie do nauki rzeczywistej.

        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • a2-a Re: Walka o władzę w kościele. 31.03.19, 23:51
          kociak40 napisał:

          > To człowiek jest twórcą Boga...

          Gdyby tak było, to również człowiek byłby twórcą np. Całunu Turyńskiego, Chusty z Manopello, Obrazu Matki Bożej z Guadalupe, a wiadomo, że nie są one dziełem ludzkiej ręki i do dzisiaj nauka nie zna odpowiedzi jak one powstały.




          --
          Dzielmy się wiarą jak chlebem
          • pocoo Re: Walka o władzę w kościele. 01.04.19, 10:00
            a2-a napisał:

            > Gdyby tak było, to również człowiek byłby twórcą np. Całunu Turyńskiego, Chusty
            > z Manopello, Obrazu Matki Bożej z Guadalupe, a wiadomo, że nie są one dziełem
            > ludzkiej ręki i do dzisiaj nauka nie zna odpowiedzi jak one powstały.
            >
            > Ale Ty sobie z ludzkiej inteligencji kpisz.Jezus urodził się Żydem ,jako Żyd został obrzezany i obowiązywał go Dekalog z przykazaniem o zakazie tworzenia wizerunków i rzeźb.Ewangelie były pisane kilkadziesiąt i więcej lat po śmierci Jezusa.Podaj mi wersety biblijne mówiące o odbiciu tułowia na prześcieradle i twarzy Jezusa na chuście pośmiertnej . Przecież to kuriozum znane byłoby wszystkim. Jezus po zmartwychwstaniu też nic o tym nie mówił. Właściwie to zmienił się tak, że nikt go nie poznał. Nikt.
            Według zwyczaju żydowskiego, ciało owijano w miarę dużymi taśmami płótna , a głowę oddzielnie owijano chustami. Czy Ty rozumiesz ten zwyczaj OWIJANIA. Pośmiertne prześcieradła i chusty palono, tak jak i napletki obrzezanych niemowląt.
            Twoja wiara jest szokująca.Może lepiej byłoby, abyś oprócz wiary coś wiedział.
          • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 01.04.19, 12:22

            Od człowieka pierwotnego, żyjącego w jaskiniach, nie znający słowa pisanego, już powstawały religie i wiara
            w życie po śmierci. Na każdym etapie rozwoju człowiek stwarzał sobie Bogów. Wszystkie religie jakie obecnie
            istnieją (a jest ich setki i tysiące) twierdzą, że ten ich Bóg jest jedyny i prawdziwy, inne wiary to lipa i oszustwo.
            We wszystkich tych religiach, łącznie z pogańskimi szamanów afrykańskich, mają "cuda" uzdrawiania niejako
            "dowód" prawdziwości danej wiary i danego Boga.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • pocoo Re: Walka o władzę w kościele. 02.04.19, 09:15
              kociak40 napisał:

              > Od człowieka pierwotnego, żyjącego w jaskiniach,

              Wystarczyło parę grzmotów i błyskawic , a już boga stworzyli. Potem nazwali go Zeusem.
              Wystarczył wybuch wulkanu i już dary na uspokojenie zanoszono bogini Kali.
              A wszystko to dużo , dużo wcześniej, niż Mojżesz wymyślił boga Jahwe. Nawet Izraelici , którzy wyszli z Egiptu, na pustyni cielca złotego sobie odlali, aby mieli się do kogo modlić. Nie byli sami.Był z nimi kapłan Aaron, brat Mojżesza. Bóg , którego nie widać? A to ci dopiero. Lepsze są figurki, obrazki i fantazja.
            • a2-a Re: Walka o władzę w kościele. 02.04.19, 10:22
              kociak40 napisał:

              >
              > Od człowieka pierwotnego, żyjącego w jaskiniach, nie znający słowa pisanego, ju
              > ż powstawały religie i wiara
              > w życie po śmierci.


              Bóg wszczepił człowiekowi naturalną potrzebę szukania Boga.


              > Na każdym etapie rozwoju człowiek stwarzał sobie Bogów.


              Raczej budował własne wyobrażenie i na tym etapie jest zasadny zakaz tworzenia podobizn bóstw.


              Wsz
              > ystkie religie jakie obecnie
              > istnieją (a jest ich setki i tysiące) twierdzą, że ten ich Bóg jest jedyny i pr
              > awdziwy, inne wiary to lipa i oszustwo.

              No nie wszystkie, ale tu kłania się znajomość postanowień Vaticanum II.
              Poza tym nie we wszystkich nastąpiło Objawienie Boże, a już szczególnie ludzka śmierć Boga.



              > We wszystkich tych religiach, łącznie z pogańskimi szamanów afrykańskich, mają
              > "cuda" uzdrawiania niejako
              > "dowód" prawdziwości danej wiary i danego Boga.
              >

              Tu też trzeba umieć odróżnić, które przynoszą złe i dobre owoce.




              --
              Dzielmy się wiarą jak chlebem
              • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 02.04.19, 16:19

                "Poza tym nie we wszystkich nastąpiło Objawienie Boże, a już szczególnie ludzka śmierć Boga." - a2-a

                To nie jest żaden dowód. To opis tych, którzy chcieli mieć korzyści z tej wiary. Poncjusz Piłat był
                prokuratorem z ramienia Cesarza rzymskiego. O taki swoim wyroku musiałby powiadomić zwierzchników
                w Rzymie. Nic takiego nie było. Nie było takiego powiadomienia. Inną sprawą jest wystawiona warta żołnierzy
                rzymskich przy domniemanym grobie Jezusa. Jakby okazało się, że nie ma zwłok w grobie, wartownicy skazani
                byliby na śmierć. Nic takiego nie było. Jeżeli nawet dobrze pilnowali grobu, to byliby świadkami cudu
                i uwierzyliby w Boga. Nic takiego nie było. Cały zapis pochodzi tylko z Ewangelii i nie jest żadnym dowodem.
                To tak jakby uznać, że są krasnoludki, bo Maria Konopnicka je opisała. Żadnych źródeł historycznych
                niezależnych w temacie ukrzyżowania Jezusa nie ma. Każdy człowiek trzeźwo myślący, myślący obiektywnie
                wie, że Biblia i Ewangelia nie są dowodami na istnienie Boga. Ty myślisz inaczej i to twój osobisty problem.

                "Bóg wszczepił człowiekowi naturalną potrzebę szukania Boga." - a2-a

                To nie żaden Bóg taką potrzebę powodował ale tylko chęć ludzka, aby mieć wytłumaczenie tego,
                czego nie rozumiał oraz lęk przed śmiercią i pragnienie życia wiecznego. Tak jest i obecnie.
                Czym mniejsze wykształcenie i mniejsze zrozumienie otaczającego świata, tym większa wiara
                religijna.



                --
                -----
                "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • pocoo Re: Walka o władzę w kościele. 02.04.19, 19:14
                  kociak40 napisał:
                  > Inną sprawą jest wystawiona warta żołnierzy
                  > rzymskich przy domniemanym grobie Jezusa. Jakby okazało się, że nie ma zwłok w
                  > grobie, wartownicy skazani
                  > byliby na śmierć. Nic takiego nie było. Jeżeli nawet dobrze pilnowali grobu, to
                  > byliby świadkami cudu
                  > i uwierzyliby w Boga. Nic takiego nie było. Cały zapis pochodzi tylko z Ewangel
                  > ii i nie jest żadnym dowodem.

                  Czy Jezus swoje zmartwychwstanie trzymał w tajemnicy? Kiedy Maria Magdalena przyszła do grobu namaścić ciało Jezusa, to grób był pusty.Zobaczyła faceta i myślała,że to ogrodnik. Będąc najwierniejszym uczniem Jezusa i przebywając z nim w dzień i w nocy,nie poznała swojego nauczyciela.Zapytała go, czy widział, kto ukradł ciało Jezusa? Po co anioł odwalił kamień z grobu, jak Jezus po zmartwychwstaniu przechodził przez ściany.Paranoja na pewno nie jest moja.
              • pocoo Re: Walka o władzę w kościele. 02.04.19, 19:23
                a2-a napisał:
                > Poza tym nie we wszystkich nastąpiło Objawienie Boże, a już szczególnie ludzka
                > śmierć Boga.
                >
                Chyba zapomniałeś, że Jezus jest synem Boga .Jezus modlił się do Boga Ojca.Przecież nie do siebie.
                Zbawienie zależy od Boga Ojca.
                Ew Jana 3;16
                "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że syna swego jedynego dał, aby każdy kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny". Jaka ludzka śmierć Boga?
    • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 02.04.19, 21:08

      Zapis z encyklopedii o Katarzynie Emmerich:

      "Wątpliwości części komentatorów budzi zarówno treść jak i autentyczność pism Emmerich.
      Wyrażane są wątpliwości, czy Clemens Brentano tylko spisał, czy też ubarwił bądź zniekształcił treść objawień.
      Z tego powodu książka „Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa” nie została wzięta pod uwagę
      podczas procesu beatyfikacyjnego siostry Katarzyny. Część spisanych objawień także jest obiektem krytyki, jak np. interpretacja czarnej skóry jako znamienia Kaina, a ludzi o jaśniejszej skórze jako „szlachetniejszych”.

      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • pocoo Re: Walka o władzę w kościele. 02.04.19, 23:32
        kociak40 napisał:

        > Zapis z encyklopedii o Katarzynie Emmerich:

        > Część spisanych objawień ta
        > kże jest obiektem krytyki, jak np. interpretacja czarnej skóry jako znamienia K
        > aina, a ludzi o jaśniejszej skórze jako „szlachetniejszych”.
        >
        O jak dobrze, że ona w niebie.Tylko jak Bóg wytrzymuje z tą bandą "świętych"?
        • kociak40 Re: Walka o władzę w kościele. 03.04.19, 22:31

          "O jak dobrze, że ona w niebie.Tylko jak Bóg wytrzymuje z tą bandą "świętych"?" - pocoo

          Tak już KK zaśmiecił Bogu te niebo, że zrobiło się gorsze od piekła. Dużo lepsze jest towarzystwo
          diabłów niż tych "świętych" mianowanych na ziemi i posłanych do nieba. Nawet anioły nie mogą
          z nimi wytrzymać i uciekają z nieba.

          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka