Gość: kristov1983
IP: *.ip.gronet.pl
29.11.10, 15:15
W ostatnim czasie jesteśmy świadkami totalnej krytyki rządów prezydenta Sosnowca Kazimierza Górskiego nakręcanej przez jego rywala Jarosława Piętę z PO. Że w mieście jest brudno, brak knajp w centrum, że spada liczebność mieszkańców naszego miasta, że komunikacja miejska jest w opłakanym stanie. Co do komunikacji miejskiej jako pasażer przyznaję, że mogłaby być lepsza, zwłaszcza w peryferyjnych dzielnicach Sosnowca (mam tu na myśli takie dzielnice jak Niwka, Ostrowy Górnicze czy Kazimierz). Warto zastanowić się co w tych kwestiach proponuje pan Jarosław Pięta z PO.
Sprawa pierwsza – brak knajp i pubów w centrum. Zacznijmy od tego, że w spotach wyborczych pan Pięta krytykuje rządy SLD i prezydenta Górskiego, że w centrum brakuje knajp i pubów i nie ma gdzie wyjść. Zastanawia mnie to czy jak prezydentem Sosnowca zostanie pan Pięta to jako prezydent będzie otwierał takie knajpy i puby??? Przecież mamy wolny rynek, a Pan Pięta reprezentuje partię liberalną. Wolny rynek reguluje podaż i popyt. Jak będzie takie zapotrzebowanie to dodatkowe knajpy i puby powstaną i prezydentowi miasta nic do tego. Chyba, że pan Pięta chce „odgórnie” otwierać puby i knajpy w centrum miasta, wbrew regułom wolnego rynku. Nie wiem czy Pan Pięta zapomniał albo nie wie, że gospodarka planowana centralnie odeszła wraz z poprzednim ustrojem. Nowe knajpy i puby powstaną jeśli takie będzie zapotrzebowanie, jeśli znajdą się potencjalni klienci, którzy będą gotowi spędzać tam czas i co ważniejsze zostawiać tam pieniądze.
Sprawa druga – komunikacja miejska. Myślę, że warto tutaj przytoczyć przykład sąsiedniego Będzina, który ma prezydenta z PO – pana Barana. Pan Pięta zrzuca zapaść komunikacji miejskiej w Sosnowcu, ale ja już wolę taką zapaść niż to co zrobił z komunikacją miejską pan Baran. Po pierwsze w Będzinie została zlikwidowana linia tramwajowa numer 27, znacząco obcięto ilość kursów linii 28, 22 i 32. Zapewne nie zostało to bez wpływu na stan komunikacji miejskiej w Będzinie. Dobra komunikacja miejska to podstawa permanentnego rozwoju miasta. W przypadku Będzina i reform prezydenta Barana możemy raczej mówić o regresie, a nie o rozwoju.
Sprawa trzecia – miejsca pracy. Problematyka bezrobocia i tworzenia miejsc pracy jest ściśle związana z komunikacją, także miejską. Żeby powstawały nowe zakłady pracy, nowe ośrodki kształcenia dzieci i młodzieży trzeba dobrze logistycznie zorganizować miasto. Logistyka w przypadku tworzenia miejsc pracy i rozwoju oferty edukacyjnej na każdym poziomie kształcenia to fundamentalna kwestia. Będzin jako miasto pod rządami PO zamiera i to pod każdym względem.
Często podróżuję do Chrzanowa – miasta, którego burmistrzem jest Pan Ryszard Kosowski z PO. Sytuacja wygląda jeszcze gorzej niż w przypadku Będzina. Ciągłe ograniczenia w kursowaniu autobusów komunikacji miejskiej na rzecz, a jakże - prywatnych busów. Prywatne busy mają to do siebie, że ich właściciele mogą bez podania jakiejkolwiek przyczyny zlikwidować kursy. Właśnie tak dzieje się w Chrzanowie i okolicach – kiedyś na trasach jeździły autobusy miejskie, które zostały wyparte przez prywatne busy, teraz te busy też zostały zlikwidowane lub są w trakcie likwidacji, przez co miasto staje się skansenem. Mieszkańcy mają problem, żeby dojechać do pracy czy do szkoły. Komunikacja miejska ma to do siebie, że jest zależna od władz miasta, które znowu zależne są od mieszkańców. Prywatne busy nie są zależne od nikogo – dziś są, jutro ich nie ma. Komunikacja miejska w wielu przypadkach jest deficytowa, dlatego konieczne są dotacje z puli funduszy miasta. Celem komunikacji miejskiej jest nie tylko przewóz osób, ale także takie skomunikowanie miasta, aby mieszkańcy wszystkich dzielnic miasta mieli w miarę dobry dojazd do szkoły czy pracy. Prywatni przewoźnicy tego nie zapewnią. Przekonali się o tym mieszkańcy Chrzanowa – miasta, w którym często bywam. Jeśli pan Jarosław Pięta zostanie prezydentem Sosnowca o tym przekonać się mogą mieszkańcy naszego miasta. W przypadku Chrzanowa zapaść komunikacyjna skutkuje zapaścią na rynku pracy i na rynku edukacyjnym, a także co jest oczywiste wyludnieniem miasta. Kwestia braku bezpieczeństwa na nieoświetlonych ulicach (oszczędności można szukać gdzie indziej, niekoniecznie trzeba oszczędzać na bezpieczeństwu mieszkańców), miasta też może mieć wpływ na wyludnienie. Jeśli prezydentem Sosnowca zostanie kandydat PO – J. Pięta nasze miasto może podzielić los Będzina i Chrzanowa miast rządzonych przez prezydentów z PO.
Jakby nie patrzeć Sosnowiec pod rządami prezydenta Kazimierza Górskiego rozwija się – powstają nowe miejsca pracy – np. fabryka przy ul. Jamesa Watta na Niwce. Oferta edukacyjna też się rozwija – otwarto filię wyższej uczelni na Dańdówce (bodajże ul. Jedności). W przypadku Będzina i Chrzanowa pod rządami PO takie stwierdzenie byłoby pobożnym życzeniem mieszkańców tych miast, ale jest po prostu nieprawdą i nadużyciem. Wybierając Prezydenta Sosnowca 5 grudnia pamiętajmy o tym i pomyślmy dobrze czy chcemy, aby Sosnowiec poszedł w kierunku Chrzanowa i Będzina. Stawiając krzyżyk przy nazwisku kandydata, którego obdarzymy zaufaniem i powierzymy mu funkcję prezydenta naszego miasta należy dobrze to przemyśleć.