Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w Sosn...

IP: *.159.46.2.static.crowley.pl 16.08.11, 09:47
To, że przeciwko był jakiś pisowsko-antysemicki motłoch, ostatecznie skłania mnie do poparcia pomysłu zmiany nazwy, mimo że wcześniej byłem raczej sceptyczny.
    • Gość: t_78 Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.cus.pl 16.08.11, 10:00
      Tylko pytam czym J.Kuroń zasłużył sobie...?! Sosnowiec dochował się "kilku" wybitnych mieszkańców!
    • Gość: Majka Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:08
      Do Pana Terlickiego ,widzę ze lubisz człowieku ubliżać każdemu kto ma swoje zdanie a obelgi świadczą o kulturze ,który je wypowiada
    • Gość: wer Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.cable.smsnet.pl 16.08.11, 10:32
      przyjdę zbojkotować, precz z polityką w miejscach wypoczynku!!! a ten kolo co tak łaził z tą czerwoną teczuszką dostanie ode mnie soczystego kopa w tyłek jak go spotkam
    • Gość: Miejscowy Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.11, 10:52
      Uważajcie ludzie czy ten Terlicki nie będzie strzelał do PIS-ów jak ten dewiant z Łodzi.10 września lepiej siedzieć z dziećmi w domu! Pospieszyli się ci z GW bo większość ludzi jest przeciw lub obojętna tej inicjatywie Tkaczyka.
    • Gość: hugon Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.via.zamek.net.pl 16.08.11, 11:11
      brawo tylko można przyklasnąć takiej inicjatywie śP Jacek Kuroń to wybitna postać polskiej polityki socjaldemokratycznej
    • Gość: internaut@ Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:22
      To jeszcze niechaj radni wraz z prezydentem Górskim nie zapomną zrobić porządku w papierach bo to nie jest PARK!
    • Gość: ojdirydy oj PO w Zagłębiu nie rozumie tego regionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:26
      Chyba tych PO-ków w teczkach skądś przywieźli, park to park służy wszystkim mieszkańcom i powinien być wolny od skojarzeń politycznych, kto tego nie pojmuje jest idiotą. PO w Sosnowca tańczy jak jej Adaś Michnik z Kaziem Kutzem zagrają.
    • Gość: Terlicki Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.159.46.2.static.crowley.pl 16.08.11, 11:57
      Na taką hołotę szkoda by mi było amunicji, zresztą tylko bym pisuarom pomógł, bo ciemny lud popiera ofiary, czego przykładem były wyborcze następstwa śmierci pewnego mściwego nieudacznika.
    • Gość: Sosnowiczanin Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 16.08.11, 12:00
      ając 15 lat, w 1949 roku, Jacek działał z marginesem społecznym razem w ZMP. W ramach swej działalności walczył ze spekulacją [czyli niszczył polską gospodarkę i prześladował polskich rzemieślników i handlowców]. Był ideowym komunistą gardzącym karierowiczami. Jako ideowy komunista był też walczącym ateistą [czyli prześladował katolików]. Po maturze został etatowym pracownikiem ZMP. Przełożeni go lubili i awansowali. W 1953 został etatowym przewodniczącym Zarządu Uczelnianego Politechniki Warszawskiej. Na politechnice był odpowiedzialny za wyrzucanie studentów ze studiów. Propagował ateizm. Walczył z bikiniarstwem i chuligaństwem (bił ludzi a to że tańczyli bugi ługi). Obcinał bikiniarzom włosy i zmuszał by je zjadali.

      <!
    • Gość: Sosnowiczanin Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 16.08.11, 12:00
      Patologia w rodzinie


      W rodzinie Jacka panowały patologiczne stosunki. Ojciec bił Jacka z byle powodu, jednocześnie darując mu akty wandalizmu, pobicia i kradzieże. Jacek wspominał (str.5) że jego ojciec ?potrafił być dumny, jak zręcznie ukradłem w sadach otaczających nasz dom?. Ojciec wymagał od Jacka by ten był chojrakiem, zabierał go na demonstracje PPS. Ojciec Jacka był nałogowym bezbożnikiem, syna wychowywał w kulcie rewolucji. Ojca Jacka z PPS wyrzucono za chęć współpracy z komunistami.


      Rodzice Jacka wzajemnie się zdradzali. Zdrady jednak tylko dodawały ognia ich relacjom erotycznym, co Jacek jako dziecko miał okazje obserwować.


      Dziadek Jacka był terrorystą z OB PPS, gdzie zajmował się okradaniem ludzi. Brat dziadka zamordował księdza i również zajmował się okradaniem ludzi w ramach lewicowej rewolucji.

      W objęciach martwej żydówki


      II wś musiała odcisnąć ogromne piętno na psychice Jacka. Po latach Jacek twierdził [kłamał] że polscy policjanci we Lwowie pod Niemiecką okupacją mordowali żydowskie kobiety i dzieci. Polska biedota zdaniem Jacka miała zarabiać na eksterminacji żydów (których meble, domy, ubrania przejęli).


      W czasie wojny w domu Jacka ukrywała się piękna młoda żydówka. Spała ona w łóżku razem Jackiem. Jej obecność była pierwszym doświadczeniem kobiety w życiu młodziutkiego Jacka. Żydówka pewnej nocy popełniła jednak samobójstwo. Rankiem Jacek obudził się w objęciach jej martwego ciała.


    • Gość: Sosnowiczanin Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 16.08.11, 12:01
      Awangarda stalinizmu


      Po II wś ojciec Jacka wstąpił do PPR [komunistycznej agentury która dzięki wsparciu sowietów zaprowadzała komunistyczny terror w Polsce] i był z jej ramienia we władzach Krakowa. Ojciec Jacka zaangażował się w budowę komunizmu w okupowanej przez sowietów Polsce.


      W stalinowskiej ?Polsce? Jacek wbrew swoim rówieśnikom opowiadał się za komunistyczną tyranią. W książce usprawiedliwiał się [kłamiąc] że Polacy po II wś mordowali żydów w Kielcach, Radomiu, Krakowie, a biskupi tych mordów nie potępiali.


      Mając 15 lat, w 1949 roku, Jacek działał z marginesem społecznym razem w ZMP. W ramach swej działalności walczył ze spekulacją [czyli niszczył polską gospodarkę i prześladował polskich rzemieślników i handlowców]. Był ideowym komunistą gardzącym karierowiczami. Jako ideowy komunista był też walczącym ateistą [czyli prześladował katolików]. Po maturze został etatowym pracownikiem ZMP. Przełożeni go lubili i awansowali. W 1953 został etatowym przewodniczącym Zarządu Uczelnianego Politechniki Warszawskiej. Na politechnice był odpowiedzialny za wyrzucanie studentów ze studiów. Propagował ateizm. Walczył z bikiniarstwem i chuligaństwem (bił ludzi a to że tańczyli bugi ługi). Obcinał bikiniarzom włosy i zmuszał by je zjadali.


      Komunistyczny terror


      Jackowi nie przeszkadzał wówczas powszechny alkoholizm, agresja, prostytucja, w stalinowskiej Polsce. Nie przeszkadzało mu to że komuniści mordowali, torturowali i więzili Polaków. Kuroń nie dostrzegał komunistycznego terroru.


      Jacek współpracował jako aktywista z UB. W siedzibie UB składał nowe cenniki po podwyżkach. Na zlecenie UB razem z towarzyszami z ZMP podsłuchiwał ludzi pod sklepami, jak krytykują podwyżki, i pisał donosy donosy do UB (str.52).

      Profity władzy


      Jacek Kuroń z sentymentem wspominał że kochał PZPR bardziej niż swoją dziewczynę. Tragedią było dla niego wyrzucenie go z PZPR w 1953. Odrodzeniem ponowne przyjęcie w poczet PZPR w 1956 roku.


      W 1953 dzięki przynależności do ZMP bez egzaminów został studentem Państwowej Wyższej Szkoły Pedagogicznej, kuźni komunistycznych kadr. Jako zaangażowany komunista brał udział w niszczeniu ludzi. Jacek Kuroń żył komunistyczną propagandą którą się zaczytywał.


      Demoralizacja dzieci i młodzieży


      Instrumentem indoktrynacji dzieci i młodzieży w duchu komunistycznym byli dla Jacka Kuronia Walterowcy. Od 1953 była to sekcja ZMP. Od 1956 drużyna ZHP. Walterowcy służyli Jackowi do budowy komunistycznego raju na ziemi.


      Walterowcy śpiewali rosyjskie, ukraińskie i żydowskie piosenki. Nie szanowali władzy i hierarchii, działali w koedukacji, naśmiewali się z rytuałów, kochali swoje czerwone chusty. System walterowski polegał na przekonaniu że dzieci są uciskaną mniejszością którą należy wyzwolić. Wyzwolenie miało polegać na traktowaniu dzieci jako pełnoprawnych partnerów. Dzieci miały tworzyć twórczy kolektyw, komunę. Walterowcy byli też powodem aresztowania Jacka na miesiąc, po tym jak trójka dzieci pod jego opieką utopiła się.


      W harcerstwie Jacek walczył z wpływami przedwojennych instruktorów. Kuroń dla komunizmu pracował na odcinku harcerstwo. Celem Kuronia było uczynienie z harcerstwa przybudówki PZPR i komunistycznej kuźni kadr. Jacek był ideowym aparatczykiem komunistycznym. Dzieci i młodzież były przez Jacka Kuronia demoralizowane w duchu komunizmu i ateizmu. Kuroń donosił na instruktorów którzy nie byli komunistami powodując ich wyrzucenie z harcerstwa.


      Jacek Kuroń zakładał też żydowskie harcerstwo w sześciu żydowskich podstawówkach.


    • Gość: Sosnowiczanin Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 16.08.11, 12:01
      W walce z polskim reakcjonizmem


      Październik 1956 był więc dla Jacka Kuronia atakiem na ukochany socjalizm. W 1956 roku Jacek pierwszy raz dowiedział się że były jakieś ofiary stalinizmu (oczywiście nie chodziło o jakiś Polaków czy katolików tylko o biednych komunistów z KPP). Komuniści z KPP [sowieckiej agentury dążącej do likwidacji Polski i komunistycznego terroru] stali się idolami Jacka. Propaganda KPP kształtowała w umyśle Jacka obraz niepodległej II RP. Na forum publicznym Jacek Kuroń bronił komunizmu przed krytyką Przemysława Górnego (założyciela Związku Młodych Demokratów organizacji antykomunistycznej i prawicowej, od siebie dodam że pan Przemysław do dnia dzisiejszego działa w ruchu narodowym i pomimo cierpień w komunistycznych więzieniach z niespożytą energią walczy o Polskę). W październiku 1956 Kuroń tłumił przejawy polskości w protestach, manipulował tak ludźmi by protesty były socjalistyczne. Cały ten czas Jacek walczył z ?antysemityzmem?, recydywą ?prawicowości?, ?nacjonalizmu? i ?ksenofobii? [walka z ?antysemityzmem? itp to typowa komunistyczna nazwa dla niszczenia tożsamości narodowej i zdrowego rozsądku]. W 1956 Jacek czuł się zaszczuty przez Polaków i katolików. Przemiany uderzały w interes ekonomiczny tyrańskiej klasy pasożytniczej do której Jacek należał.


      Atmosfera patriotyzmu 1956 roku była obca Kuroniowi. Mierziły go obchody powstania warszawskiego, polski romantyzm. Obce były mu powody dla których Janusz Korwin Mikke rozdawał ulotki o wiecu w sprawie listu 34, za co został zatrzymany.


      Po rozwiązaniu ZMP komuniści wraz z Jackiem założyli ZMS. Na Uniwersytecie Warszawskim swój klub założyli Brus [mąż Wolińskiej, oficer polityczny LWP] i Bauman [agent sowiecki] u którego doktorantem był Benek Tajkowski [w latach dziewięćdziesiątych nagłaśniany przez ?gazetę wyborczą? polityk].


      Wyrazem komunistycznych poglądów Jacka był list jego i Modzelewskiego do partii z 1965 roku. W liście tym domagał się rad robotniczych, krytykował parlamentaryzm. Przy tworzeniu listy pomagał Tajkowski, za co jego i Modzelewskiego wyrzucono z uniwersytetu. Kuroń za list, za trwanie przy dogmatach komunizmu, trafia do więzienia. W więzieniu Jacek udawał ze jest żydem. Więzienie opuścił w 1967 roku.


      Czerwona opozycja

      W maju 1967 Jacek opuszcza więzienie i dołącza do ?komandosów? (desantowali zbiorowo na otwarte spotkania): Michnika, Blumsztajna, Lityńskiego, Grossa. Komandosi zorganizowanie i kolektywnie propagowali swoje utopie.


      Kiedy lewicowe elity odchodziły od marksizmu, Jacek Kuroń był tak wierny komunistycznym dogmatom, że utożsamiał się z bolszewikami walczącymi z niepodległą Polską w 1920 roku. Jacek trwał w komunizmie, a jego znajomi zmieniali poglądy. Antoni Zabrowski [dziś dziennikarz ?Gazety Polskie?], intelektualnie i emocjonalnie uzależniony od swego ojca [komunistycznego tyrana Polski], z komunisty ewoluował w rewizjonistę a potem katolika. Benek Tajkowski został w 1968 antysemitą i założył faszystowską (zdaniem Jacka) partie Światowid.


      W 1968 władza wspierała antysemityzm. Polacy byli antyrosyjscy, czemu dawali wyraz podczas spektakli Dziadów, Jacek i komandosi byli przerażeni polskim nacjonalizmem i zwalczali polski antysemityzm. Jacek ponownie zostaje uwięziony. W wiezieniu uznaje że nie jest już marksistą. W wrześniu 1971 zostaje zwolniony.


      Na wolności Jacek zarabia na życie pisaniem (pod pseudonimem) porad psychologicznych w pismach, kryminałów i piosenek, robieniem badań naukowych. Od 1980 kiedy stał się modny na zachodzie, zarabiał pisaniem do zachodniej prasy.


    • Gość: Sosnowiczanin Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 16.08.11, 12:02
      Bić antykomunistów


      Barwne wspomnienia Jacka Kuronia zawarte w książce ?Wiara i wina? nie obejmują już lat późniejszych. Szczere i z ogromnym talentem napisane wspomnienia pokazują jak Jacek Kuroń żył intensywnie, jak wszystko przeżywał, jak popadał w ogromną egzaltacje. Jak namiętnie pił, kochał i walczył o komunizm. Jacek Kuroń niewątpliwie potrafił oczarować.


      Na koniec warto wspomnieć że Jacek pozostał wierny swoim poglądom. Rafał Ziemkiewicz w swej książce ?Michnikowszczyzna? opisał (str.34) jak Jacek Kuroń domagał się na posiedzeniu rządu mazowieckiego by milicja biła młodych antykomunistów okupujących biura organizacji komunistycznych.


    • Gość: Sosnowiczanin Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 16.08.11, 12:03
      I taka kanalia ma być patronem parku w moim mieście ????
      • Gość: nie dla parku Kuro Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 12:24
        Gość portalu: Sosnowiczanin .4-2.cable.virginmedia.com napisał(a):

        > I taka kanalia ma być patronem parku w moim mieście ????

        A które to jest to twoje miasto? Przez proxy piszesz prowokacyjna łajzo, podpisujesz się też aby prowokować, tymczasem sprawa jest prosta nie grzebiąc nikomu w życiorysie - park to park i powinien być wolny od polityki, Kuroń mi na patrona parku po prostu nie pasuje, a prowokatorzy wszystkich przeciwników chcą wrzucić do worka jak nie antysemitów to pisowców , jak nie pisowców to oszołomów. STOP PROWOKATORM i nie dla parku im Kuronia, taka moja opinia i jako mieszkaniec miasta mam do niej pełne prawo.
    • Gość: Ocalały z watahy Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.fucio.net 16.08.11, 16:02
      Sprawa jest jasna i prosta, park Leśna był własnością wszystkich mieszkańców bez względu na zapatrywania polityczne i wszyscy tam chętnie uczęszczali odwiedzając działające tam punkty gastronomiczne. W tej sytuacji niejaki Takczyk z działaczami partii władcy Toli zantagonizowali społeczność i dokonali podziału około pół na pół. Wzywam zatem do bojkotu tego parku i lokali gastronomicznych tam działających, przez tę część społeczeństwa która zna historię i w związku z tym Kuroń jest facetem z innej bajki. Moja noga tam nie postanie i niczego tam już nie kupię. Czy jest pan zadowolony panie Tkaczyk?
    • Gość: Miejscowy Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.11, 16:18
      Tkaczyk chodzi po parku z psiną,która się wabi Kajtek - na kursie i na ścieżce!
    • Gość: !!!!!!!!!!!! Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.fucio.net 16.08.11, 16:37
      To Tkaczyk tak się zasłużył miastu, że teraz śmiało zalew w parku Kuronia nazwijmy k..wa im. Tkaczyka!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Oświecony Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.11, 17:49
      To już wiem kto Kuroniowi dał Order Orła Białego - Tkaczyki !
    • Gość: Marion Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 19:29
      widzę, że nowa koalicja w mieście już działa, łączy ich wspólny patron o PZPR-owskich korzeniach, ateista, alkoholik, nałogowy palacz! świetny patron dla miejsca rekreacji i wypoczynku, po co radni powoływali jakąś komisję jak i tak decyduje prezydent Górski i przewodniczący Chęciński, a cała impreza służy posłowi Pięcie, macie ludzi za głupków?
    • Gość: Darek Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 19:32
      Park Leśny im. Władysława Szafera. I tak dla wszystkich w używaniu potocznym pozostałby "Leśny" a uhonorowało by się wybitnego sosnowiczanina którego całe życie związane było z przyrodą.

      Nawet muzeum w Ojcowskim Parku Narodowym nosi jego imię. Jak ktoś nie wie jeszcze kto to Szafer to właśnie jest ten który przyczynił się do restytucji żubra i orędownik Parków Narodowych.
      A więc i park i mini zoo w Kazimierzu jak najbardziej pasują aby takiego patrona mu nadać bez kontrowersji politycznych które jak widać towarzyszą kandydaturze Kuronia
    • Gość: Kantor Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 19:35
      co nagle to po diable panowie radni! po diable!
    • Gość: internaut@ Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 20:11
      Odnoszę wrażenie, że wróciliśmy do czasów "okrągłego stołu" i SLD z PO (ż.-k.) się już dogadała!Oddamy Wam władze opozycjo, ale nie róbcie nam krzywdy!Nieprawdaż Panie zastępco prezydenta A.Chęciński?
    • Gość: @internaut@ Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 20:51
      a Jacek "Alkoholik" Kuroń przypieczętuje tę RÓŻOWĄ koalicję!
    • Gość: Monia Re: Jacek Kuroń jednak będzie miał swój park w So IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 21:03
      ...idąc tym tropem wkrótce Park Sielecki będzie nosił imię Bronisława Gieremka!
Pełna wersja