Gość: Gość
IP: *.via.zamek.net.pl
27.09.11, 12:37
no proszę! Walczak, Masłowska - idzie nowe! Mam nadzieję, że za nowymi, świeżymi autorami i aktorami, zostaną też odświeżone beznadziejne spektakle bazujące na klasyce. Oby tez zmiany pomogły w odzyskaniu świetności teatru, choć szczerze wątpię, żeby mogło być gorzej... Życzę powodzenia i więcej takich przedstawień jak "Łysa śpiewaczka"!