Gość: McNacky
IP: *.dynamic.chello.pl
26.11.11, 19:28
Jakiez bylo moje zdziwienie (i wielki zawod mojego dzieciaka) gdy podjechalem z zarciem na Zielona odwiedzic zwierzaki! Zwierzakow nie ma, boksy zlikwidowane. Nawet swojski zapach swinodzika nie pozostal. Smutno, bo byl to jedyny znany mi w rejonie, dostepny za free wybieg ze zwierzetami. Egzotarium z mumia aligatora w S-cu nie licze - to inny klimat. Podobnie ZOO w Chorzowie.
Z ciekawosci podszedlem do stroza obiektu obok zapytac co sie stalo ze zwierzakami. Zawodnik odpowiedzial, ze w ciagu jednego dnia wywyezli wszystko. Ponoc zbyt wysokie koszty utrzymania tego obiektu przez magistrat byl nie do przyjecia - zapewne w dobie kryzysu. No ku... mac!
Cholerne, spasione wieprze w magistracie!! Zacznijcie oszczednosci od siebie! Zrezygnujcie z przemyslowej ilosci pieprzonej kawy i ciasteczek na posiedzeniach, sesjach, radach i naradach. Bando nic nie wartych kmiotow! Zachcialo Wam sie Pentagonu, na ktory nie macie kasy? Zachcialo sie Aquaparku?? Oczywiscie, najprosciej zaorac nikomu niepotrzebne mini zoo - praktycznie jedyna swojska atrakcje w miescie...
Bez komentarza.