Gość: Terlicki
IP: *.182.66.144.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
13.12.11, 12:54
Jakże odległe wydają się mi te ich katolickie problemy i dylematy. Dostaję jedynie rykoszetem, musząc się w sklepach przeciskać w tłumie wydających ostatnie grosze i zaciągnięte lichwiarskie pożyczki na ich judeochrześcijańskie święta. Nie mogę się doczekać nowego roku, gdy spłukani będą jeść resztki w domach, a ja będę mógł w spokoju i komforcie odnowić w sklepie zapasy produktów. Ale cóż, rzadko mamy wpływ na nasze otoczenie społeczne.