''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie b...

IP: 93.175.75.* 14.12.11, 11:31
a ja bym jednych i drugich wychłostał dla rownosci i pogonił do roboty
    • Gość: gejksa Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.11, 11:38
      ten .... von smolarz to niech spada za Brynice i pisze o krupniku, hasiku i innych sralezjańskich tradycjach. ja o kormelach nie komentuje i oczekuje od nich aby wy...ali za rzeke
    • terlicki_sosnowiec Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie 14.12.11, 12:04
      "mieszkaniec tamtej strefy kulturowej"
      "odpowiedziało ledwie kilkadziesiąt kamratów"
      "Zagłębie było kolonią karną caratu"

      Człowieku, z takim językiem nadajesz się tylko na propagandzistę w swoim "Reichu". Jak długo tacy jak ty będą pisywać w gazetach, tak długo Zagłębiak nie będzie Ślązakowi bratem.
    • Gość: Sosnowiczanin Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: 79.175.232.* 14.12.11, 12:18
      Panie Smolorz (po polsku SMOLARZ) ,czy Pańskim zamiarem jest dalsze skłócanie mieszkańców województwa Śląskiego ??? Zagłębiacy (nie piszę tu o napływowych z kieleckiego i innych części polskojęzycznej azji) nie wcinają się Wam w Ruch Autonomii Śląska, proszę tylko o to samo
    • Gość: Mortimer Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.ak-com.pl 14.12.11, 12:56
      A co Tobie do tego pieprzony niemiecki kmiocie. Będziemy sobie zakładać co tylko chcemy a Smolorzo podobne wynalazki niech dalej lecza kompleksy. Strzel sobie ciepłą wodzionkę i nie pierd*l !
    • Gość: gość Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.kredytbank.com.pl 14.12.11, 13:18
      niech sobie ten komentator cos jednak przeczyta, ale może lepiej rycyny popije, bo po co taki po świecie łazi ?
      Michał Smolorz.

    • Gość: nowy Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.kredytbank.com.pl 14.12.11, 13:19
      trochę wiedzy : www.zaglebiedabrowskie.org/infusions/pro_download.../file.php?did...
    • Gość: Kazik Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: 194.181.160.* 14.12.11, 13:24
      co tu robi zakompleksiony kormel, wypie *** do Sołtysowic ! Nie chemy tu Kuców, Smolorzy, Jedleckich.
    • Gość: w Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.11, 13:28
      bo ślązacy to takie zacofane piepszące brenie czarnuchy. źle wam w polsce? to wypiepszajcie do reichu.
    • Gość: sc Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.11, 13:31
      żaden szanujący się mieszkaniec sosnowca i innych miast zagłębia dąbrowskiego nie wtrąca się w wasze popiepszone pomysły, więc wy też się odpierdzielcie. ruch autonomii śląska.. ciekawe w czym? bo utrzymać się sami napewno nie potraficie. Jedyne czego macie dużo na tym waszym śląsku to brud, smród i ubóstwo. aha, no i węgla sporo - KRADZIONEGO.
      • amoremio Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie 15.12.11, 14:30
        > żaden szanujący się mieszkaniec sosnowca
        A istnieja tacy, naprawde ? Pierwszy raz slysze.

        A widze kazde rano tysiace waszych aut w kierunku Górnego Slaska,
        wy zachodnioruscy zebracy, pozaeuropejskie kukulki.

        Niy mocie niszt: nawet wstydu, "li" korzeni, "ni" kregoslupa - "wot".

        ---------------------------------------------------
        "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość,
        to moja religia." Horst Eckert (Janosch)
    • Gość: Zizou Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.kg.net.pl 14.12.11, 13:38
      Smolorz zdecydowanie przegiął używając retoryki zacytowanej przez "Terlickiego", pisząc o "kolonii karnej caratu". Takie słowa nie przystoją publicyście, który mimo wszystko u nas w Zagłębiu Dąbrowskim jest (był) ceniony przez część czytelników. Smolorz nierzadko opisywał gorzką i bolesną rzeczywistość. Nigdy jednak nie był wrogo nastawiony do naszej zagłębiowskiej społeczności. Tym bardziej niezrozumiałe są jego słowa o "kolonii karnej"w cytowanym artykule. Skąd on wziął takie niedorzeczności? Podejrzewam że te kwestie napisał pod naciskiem wydawcy. Sam mając codziennie kontakt z publicystami wiem, że często wydawca wymusza na dziennikarzu napisanie czegoś co przyciągnie czytelników. Redaktor Smolorz tym razem uległ podpowiedziom swych chlebodawców. Niezależny dziennikarz Smolorz teraz trzymany jest na pasku właściciela gazety.
      Teraz kilka osobistych słów pod jego adresem. Szkoda Panie Michale... Czy to oznacza że teraz każdy może Pana kupić?
      Dla przykładu. Pisał Pan wielokrotnie o świątecznych tradycjach na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. W obu regionach w okresię Bożego Narodzenia nie było Św. Mikołaja. W obu regionach Mikołaj (ten prawdziwy, biskup) przychodził 6 grudnia. Na Górnym Śląsku w wigilię przychodziło z prezentami Dzieciątko. W Zagłębiu Dąbrowskim nie znano tradycji obdarowywania dzieci w wigilię. Dlaczego więc Pan znając te zwyczaje paraduje co roku, na stronach Dziennika Zachodniego w czerwonym kubraczku krasnala od początku grudnia. Dlaczego Pan nie protestuje,kiedy jak co roku robią z Pana mikołajowego pajaca w grudniowych wydaniach gazety? W dodatku można wygrać prezent od "Mikołaja", którym jest redaktor Smolorz. Czy naprawdę jest Pan dla pieniędzy zrobić wszystko? Każdy przechodzi w życiu kryzys fianansowy, ale żeby aż tak się zeszmacić, sprzeniewierzyć własnym ideałom? Dlaczego Pan pisze jedno a postępuje całkiem inaczej? Mam nadzieję że potrafi Pan odpisać. Że nie schowa Pan po raz kolejny głowy w piach.

      Niestety muszę się z Panem zgodzić w pozostałych sprawach. Większość tzw. "regionalnych" organizacji w Zagłębiu Dąbrowskim to kompletna porażka. Są to nieudolne kopie prężnie działających organizacji na Pomorzu, Górnym Śląsku, Wielkopolsce, nie mówiąc o Podhalu. RAZ to niepoważny epizod dla grupki osób niespełnionych życiowo. Za rok już nikt nie będzie o nich pamiętał. Inne organizacje są niewiele lepsze, czego przykładem jest FdZD. Są to osoby mentalnie tkwiące w dawno przebrzmiałej epoce. Postaci potrafiące jedynie odgrzebywać zagłębiowsko-śląskie animozje w imię regionalizmu. Osoby które umieją tylko bezwstydnie kopiować czyjeś pomysły, nawe jeśli powstały w okresie ...międzywojennym. Może tylko Związek Zagłębiowski wydający periodyk "Nowe Zagłębie" liczy się w środowisku.
    • Gość: gość Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.11, 14:15
      pomysł jest śmieszny, ale nieszkodliwy, natomiast RAŚ nie jest ani smieszny ani nieszkodliwy. Prowadzi do antagonizmów między prawdziwymi "hanysami" a resztą świata. Nie podoba Wam się w Polsce to wyjadz do faterlandu. A pan panie redaktorzyno do kolonii karnej
    • Gość: Truda Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.fucio.net 14.12.11, 14:21
      Ten Smolorz jest księdzem, top pewna i sprawdzona informacja.
    • Gość: hugon Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.via.zamek.net.pl 14.12.11, 14:31
      kolejny raz wychodzi prawda z smolorza to 100% mentalność volksdojcza
    • Gość: w Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.net.stream.pl 14.12.11, 18:25
      a ja głosuję za spolszczeniem tych wszystkich dziwnych nazwisk. Smolorz powinno brzmieć smolarz. a nie jakoś tak "po wiejskiemu":)
    • Gość: Smoli Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.play-internet.pl 14.12.11, 18:33
      Smoli ten gościu, oj smoli.
    • Gość: gość Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.cable.smsnet.pl 14.12.11, 18:38
      Ślązacy są wspaniałymi, pracowitymi i uczciwymi ludzmi. Jednak jak w każdej nacji, podobnie u nich, trafiają się szuje i popaprańcy. Takim okazem jest Pan Smolorz.
      Jestem gorolem z Sosnowca i uważam, że najwyższy czas skończyć nasze animozje.
    • Gość: antysmlorz Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.devs.futuro.pl 14.12.11, 21:02
      Smolorz nie ma prawa zabierac glosu w dyskusji - to jest koles ktorego od stup do glow wypelnia nienawisc do Zaglebia.

      Spadaj Smolorz!!
    • Gość: Pistol Pete Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.ip.netia.com.pl 14.12.11, 21:44
      Ale dajecie się prowokować. Celowo piątkowy felieton M. Smolorza z papierowego wydania GW wrzucono na lokalne strony Sosnowca i już dzieci mają zabawę. Oprócz Zizou, wszyscy jesteście żenujący.
    • Gość: DD Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.15.191.198.191.15.81.in-addr.arpa 14.12.11, 22:33
      Smolorz psa sobie kup jak przyjaciół nie masz i jemu radź, bo tutaj kormelskich rad nikt nie potrzebuje.
    • mille666 Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie 15.12.11, 07:00
      opanuj się człowieku i przyjrzyj się lepiej Katowicom: gdzie jeszcze słychać gwarę śląską? gdzie niegdysiejsze dobre cechy Ślązaków? - zamiast siać chore animozje lepiej podkreślać co można podpatrzyć dobrego... brakuje tylko wpisów w kenkartach z narodowością: marzy wam się Jugosławia? tu i tu zbieranina z całej Polski ze swoim bagażem złych i dobrych cech: dla jednych to garb, dla innych wielokulturowość to atut!
      w świecie konsumpcjonizmu temat jest wirtualny
    • Gość: Peeter Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 09:17
      Smolorz - jedyny i nieomylny ekspert od autentyczności zagłębiowskich inicjatyw regionalnych.
    • Gość: gosc Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.ip.gronet.pl 15.12.11, 10:40
      zignorujcie ćwoka i tyle. co na da pisanie w komentarzach??
    • amoremio @ "Zizou" : 15.12.11, 14:35
      > słowa o "kolonii karnej"w cytowanym artykule.
      > Skąd on wziął takie niedorzeczności?
      Widzisz Zizou: i to jest wlasnie jeden z milionów Waszych problemów
      - Wy nawet wlasnej historii nie znacie. Ojej !

      ---------------------------------------------------
      "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość,
      to moja religia." Horst Eckert (Janosch)
      • Gość: Adolf Cholonek Wywiad z Janoschem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 21:16
        ""Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość,
        to moja religia." Horst Eckert (Janosch)"




        Pamięta Pan swoich dziadków?

        - Oczywiście. To byli bardzo dobrzy ludzie. Dziadek, ojciec mojej matki
        Jadwigi, nazywał się Paweł Głodny. Zamiatał ulice. Babcia Maria Głodny
        pracowała na targu. Zabijała kury, kaczki i gęsi, sprzedawała warzywa. Cała
        moja rodzina żyła w strasznej biedzie. Ojciec Jan swego czasu, by zarobić,
        łapał bezpańskie psy, malował je i sprzedawał jako rasowe. Dziadka
        uwielbiałem. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Dużo opowiadał, dawał
        zapalić.

        Fajkę?

        - Tak, tyle że nabitą podłą machorką, bo dziadka nie było stać na tytoń.
        Przepijał każdego feniga. Pamiętam jak dziś, gdy zapaliłem po raz pierwszy.
        Nie miałem wtedy nawet 10 lat. Wypaliłem i wydawało mi się, że potrafię
        latać. Że nie muszę schodzić po schodach naszego familoka, że mogę nad nimi
        przelecieć.

        Pił Pan też z dziadkiem?

        - Nie. Tylko z ojcem, i to dopiero gdy skończyłem 13 lat. Wódkę - rzadko. W
        knajpie u Kapicy sznaps kosztował 10 fenigów. Na świetne piwo Schultheiss z
        zabrskiego browaru raczej nie mogliśmy sobie pozwolić. Zwykle piliśmy bimber
        domowej roboty, tak jak ludzie z całej okolicy. Robiono go z żyta i
        kukurydzy. Miał cudowny smak.

        W tradycyjnych śląskich rodzinach dom twardą ręką trzymały kobiety. U Pana
        też rządziła mama i babcia?

        - Oczywiście. Kobiety na Śląsku były rozsądne i stateczne. To one trzymały
        wszystko w garści. Zaraz po wypłacie zabierały mężczyznom pieniądze, by ci
        wszystkiego nie przepili. Były też bardzo surowe i ortodoksyjnie katolickie.

        Mieszkaliście w biednym familoku - jednym z wielu takich samych domów, które
        budowano na Śląsku dla robotników.

        - Pamiętam każdy jego szczegół. Ściany wybudowano z cegieł, podłogi, schody i
        całą resztę z drewna. Stalowy był tylko zamek w drzwiach. Mieszkaliśmy na
        piętrze w dwóch malutkich pokojach. Nasze mieszkanie było dwukolorowe -
        podłoga czerwonawa, a ściany żółte od machorki. Gdy byłem małym dzieckiem,
        mieszkałem tylko z dziadkami. Ojciec i matka siedzieli w więzieniu. Chyba
        wpadli podczas szmuglu przez rzeczkę Czerniawkę. To było w Zabrzu bardzo
        popularne zajęcie. Np. mój dziadek i ojciec szmuglowali kamienie do
        zapalniczek. Za jeden można było po polskiej stronie dostać dziesięć jajek.

        Wyjechał Pan z Zabrza w 1945 roku, tuż po wojnie, jako 14-letni chłopak. Nie
        ma Pan do Polaków żalu, że wysiedlili Pana rodzinę z Zabrza?

        - Nie. Mam w sobie wiele z Polaka. Większa część rodziny nosiła polskie
        nazwiska: Głodny, Piecha, Morawiec. A wyjechaliśmy z Zabrza z własnej woli.
        Majster, u którego pracowałem przekonał mnie, że powinienem ubiegać się o
        polskie obywatelstwo. Byłem w pierwszej setce osób, które wypełniły
        odpowiednie dokumenty. Wystarczyło jeszcze dać łapówkę urzędnikowi i sprawa
        byłaby załatwiona - Eckertowie zostaliby Polakami. Jednak doszliśmy do
        wniosku, że trzeba się ze Śląska wynosić. Nie mieliśmy gdzie mieszkać. Nasze
        mieszkanie splądrowali i spalili Rosjanie. Nie było co jeść. A w Niemczech
        było wówczas wszystko. 1 czerwca 1945 roku wyjechaliśmy z Zabrza bydlęcym
        wagonem. Warunki były okropne. W czasie podróży zachorowałem na tyfus, potem
        do tego przyplątała się żółtaczka.

        Czy Śląsk, który opisał Pan w powieści "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z
        gliny", to kraina z Pana wspomnień, czy wymyślona?

        - Nie, to Śląsk, który zapamiętałem. Wymyśliłem tylko jeden epizod. Nie było
        w Zabrzu pijaka, który zakładał się, że podłoży pod tramwaj zdrową nogę, a
        podkładał drewnianą protezę. Reszta jest prawdziwa. Pisałem o tym, co sam
        przeżyłem i widziałem. Główna bohaterka Świątkowa to po prostu moja babcia:
        zabobonna, zaradna kobieta, wiecznie niezadowolona ze swojego zięcia.

        Ciągle powtarzała "z niczego nie ma nic", choć ja uważam, że nie miała racji.
        Cały świat zrodził się z nicości.

        W "Cholonku" jest Pan dla Ślązaków bezlitosny. Opisał ich Pan jako
        hipokrytów, nałogowych alkoholików.

        - Bo tacy właśnie byli. Zalewali się bimbrem, płodzili nieślubne dzieci, a
        potem szli do kościoła i wszystko było w porządku. Mój przyjaciel pisarz
        Horst Bienek opisywał Śląsk z zupełnie innej perspektywy - z punktu widzenia
        małego mieszczanina, który wychowywał się w cywilizowanej rodzinie. On, gdy
        dorósł, zrozumiał to, co dla mnie było jasne, gdy byłem małym chłopcem: że
        Śląsk był nikczemny, ale przez to barwny i piękny.

        Jak zareagowali na "Cholonka" wysiedleni ze Śląska Niemcy?

        - Byli wściekli. Za książkę zmieszali mnie z błotem. Twierdzili, że wszystko
        było na odwrót, że Śląsk był rajem na ziemi - i byłby, gdyby im go nie
        odebrano. Nie przejmowałem się tym.

        Ślązacy w latach 30. popierali nazistów?

        - Niestety. Bardzo wielu gorliwie popierało Hitlera i nowe porządki.
        Jeden z
        moich nauczycieli powiedział na przykład podczas wojny, że zostanę
        zagazowany,
        bo jestem zbyt cherlawy. Inni chowali głowę w piasek, usiłowali
        jakoś
        przeczekać, przeżyć. Oporu nie było. Ślązacy zresztą nigdy nie
        protestowali
        przeciwko władzy. Nawet mój ojciec usiłował się wkręcić do nazistów.
        Został
        nawet członkiem SA. Dostał mundur, pałkę, ale po tygodniu został
        biedak
        wyrzucony z organizacji. Nie mam pojęcia za co. W domu to był temat
        tabu. Pewno
        jak zwykle ojciec przesadził z piciem


    • Gość: anty sralesia Re: ''Radzę przyjaciołom zza Brynicy: przegnajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.11, 14:49
      ciekawe po co ten ćwok to pisał? jakies dziwne rozgrywki?
      chyba nie jest aż tak głupi żeby to pisać ot tak z pustej pały?
      • Gość: Adolf Cholonek Bielsko- Biala i Slask Cieszynski tysh niy kcom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 18:52
        HanySSuff!!!!!!!!!!!!!!

        bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,6672763,Michal_Smolorz__Podbeskidzie_nie_chce_Slaska.html


        Na rogatkach Bielska-Białej, od strony Katowic, pojawiła się gigantyczna tablica z nazwą "Podbeskidzie". Niech nikt nie myśli, że to przypadek. To nowy element antyśląskiej kampanii, która od lat zaprząta elity tego miasta. Można by o niej napisać rozprawę habilitacyjną. Ba, opasłego tomiska by nie starczyło, obdzielić tym trzeba większą grupę socjologów i psychologów społecznych. Zwalczanie wszelkich przejawów śląskości jest dla niektórych obywateli najwyraźniej sensem życia, rodzajem misji, esencją duchowego powołania, może nawet rodzajem religii.


        Więcej... bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,6672763,Michal_Smolorz__Podbeskidzie_nie_chce_Slaska.html#ixzz1gcvunYoB


Pełna wersja