Kwesta na rzecz zaginionego dzieciaka???

IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.12, 12:34
Witam.
Otoz dzis ok. 12ej bylem na szybkich zakupach w bierdonie przy ul . Narutowicza. Wchodzac, przed sklepem zauwazylem babe zbierajaca pieniadze do puchy. Na szyi miala takze kartke z zaginionym dzieciakiem... Po paru minetach, gdy wychodzilem, baby juz nie bylo...
Stad moje nieco naiwne pytanie: CZY W MIESCIE JEST OFICJALNA AKCJA ZBIORKI PIENIEDZY NA RZECZ DZIECIAKA CZY JESTESMY BEZCZELNIE RZNIECI PRZEZ OSOBY WYLUDZAJCE KASE???

Oczywiscie dzieciakowi zycze jak najlepiej i oby sie znalazlo cale i zdrowe ale w wuja prosze mnie nie robic...

Zdrowia.
    • Gość: bea Re: Kwesta na rzecz zaginionego dzieciaka??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 18:26
      Oszustwo na 100%
      Niby na co sa te pieniadze? Co to znaczy "na rzecz"? Ze ta pani kupi sobie bilet na autobus i bedzie jezdzic i szukac?
      PIeniadze na nagrode juz są, 100 tys z l o ile sie nie myle, i zatrudnione profesjonalne słuzby.
      A na takie kwesty wzywac policje od razu!. Hieny podłe.
      • Gość: Tumanek Re: Kwesta na rzecz zaginionego dzieciaka??? IP: 62.244.158.* 28.01.12, 23:51
        Cwaniaczki chcą zarobić na tragedii ale ten świat jest podły :-(
    • Gość: Zenon Gnat Re: Kwesta na rzecz zaginionego dzieciaka??? IP: 194.181.188.* 30.01.12, 07:37
      No wlasnie, nie chcialem pochopnie wnioskow wyciagac.
      Zwalilem tez sprawe, ze za ucho baby nie pociagnalem.
      Kop w dupe nastepnym razem i lapy polamac. Wstyd, kuhwa!

      Zdrów.
Pełna wersja