pi.asia
04.02.12, 20:04
Zwróćcie uwagę - ona nie mówi sama z siebie co się stało. Opowiada tylko, że Madzia była już ubrana. Wtedy Rutkowski mówi "wypadła ci?", a matka kiwa głową i dodaje że nie wie kiedy to się stało.
Można odnieść wrażenie, że Rutkowski podpowiada jej możliwe wydarzenie, a ona kurczowo się go chwyta.
Kasia jest niewysoka, czy dziecko, które upadnie z wysokości metra, jest w stanie się zabić? Pierwsza reakcja matki po upadku dziecka to "ratować" a nie "zakopać".