Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej na ...

IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 10:12
a mnie się ten żart podoba i rozśmieszył mnie, trzeba być mocno zakompleksionym człowiekiem by się z tego powodu oburzać i obrażać .

Co do żartów o ślązakach :

W jakiej sytuacji na górnym śląsku można uderzyć kobietę w twarz ?
- kiedy palą jej się wąsy !
    • Gość: hugon Re: Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej n IP: *.via.zamek.net.pl 27.03.12, 10:19
      Zagadka ?
      Idzie siedmiu krasnoludków i mądry Ślązak
      na chodniku leży 100 złoty !
      Kto pierwszy podniesie banknot ?

    • Gość: hugon Re: Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej n IP: *.via.zamek.net.pl 27.03.12, 11:52
      NIKT

      no chyba ,że wierzysz w krasnoludki ?
      bo czy ktoś widział mądrego hanysa !
      oni są jak krasnoludki można o nich mówić i pisać bajki ,to fikcyjne postacie.
    • Gość: Luke1906 Re: Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej n IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 12:30
      "Jednak to, co śmieszy np. katowiczan, sosnowiczanie uważają już często za niesmaczne i na odwrót: to, co bawi rodowitych Ślązaków, dla Zagłębiaków jest nie do przyjęcia."
      Z tego wynika, że Sosnowiec to Śląsk, a Katowice to Zagłębie. Niech to pani redaktor poprawi bo napisała dwa razy to samo.
    • Gość: o rety Re: Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej n IP: 93.175.75.* 27.03.12, 16:36
      najlepsze to z tym Neronem bo jak by zył to sosnowiec juz by sie palił
    • Gość: kw Re: Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 20:26
      Biedni ślązacy myślą że są fajni, a tak naprawdę to śmieje się z nich cała Polska. Wystarczy gdzieś pojechać na wakacje to każdy powie, że ślązak to złodziej, nierób i prostak.
    • Gość: Terlicki Re: Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej n IP: *.159.46.2.static.crowley.pl 28.03.12, 09:11
      Ten cały Jerzy Gorzelik jest typowym przykładem, dlaczego demokracja nie jest idealnym ustrojem. Takich ludzi wielu jest niestety wielu na wysokich stanowiskach: w sposób "techniczny" zdobyli jakieś tam wykształcenie wyższe, ale poziom kultury umysłowej nie upoważnia ich nawet do zajmowania stanowiska sołtysa (nie obrażając mądrych sołtysów).
    • Gość: Zdzichu Gnat Jeśli już trzeba toczyć wojnę, to najlepiej na ... IP: 194.181.188.* 28.03.12, 09:28
      Jesli mowa o hanyskich ciulach zza wody i ich prostackim usposobieniu, to przed oczami zawsze staje mi obrazek znad Baltyku: bylem na wakacjach kilka let temu i na plazy obok nas rozkladala sie FAMYLJA z, jak sie pozniej okazalo, Chorzowa. K..wy, wuje, spier..laj, ci.y - co drugie slowo, do tego forma "dialogu" na styl wloski, czyli pokrzykiwanie. Do tego jakies szarpaniny, kiepy w piach, piwsko, bekanie - ogolny chlew... Do komplety zabraklo niestety stawiania klocka na kocu i podmywania dupy w wodzie...
      Nie jestem purysta jezykowym, nader czesto rzucam miesem i tak sie sklada, ze na co dzien pracuje z hanysami i naprawde nic do nich nie mam - ale to co wtedy zobaczylem to od tamtej pory dla mnie synonim prostaka-hanysa.

      Zdrów!
Pełna wersja