ja-optymistycznie
17.06.13, 09:16
Przecież tu nie chodzi o dobro uczących się tam niepełnosprawnych ludzi, tylko o budynek w dobrej lokalizacji. Nikt z władz się nimi nie interesuje i nie przejmuje. Nikt z włodarzy nie zna specyfiki życia osoby upośledzonej umysłowo. Mimo że walka o szkołę trwa już dobrych kilka lat nie pofatygowano się na zajęcia do szkoły, by zobaczyć jak to wygląda od środka.
A przy okazji - ktoś naprawdę wierzy, że nadwyżkę finansową "można przeznaczyć na bazę dydaktyczną czy edukacyjną dla dzieci"? Móc można, ale i tak tego nie zrobią.