Gość: kibic
IP: *.kg.net.pl
08.09.13, 06:45
Wczoraj oglądaliśmy na Ludowym tragiczny mecz w wykonaniu Zagłębia. Mnie jednak zastanawia inna rzecz. Siedziałem wczoraj blisko prezesa Marcina Jaroszewskiego i obserwowałem jego zachowanie na meczu. Proszę sobie wyobrazić że w momencie gdy Calisia objęła prowadzenie Jaroszewski wybuchnął śmiechem i ogólnie był bardzo rozbawiony. Szampański humor nie opuszczał go równiez po końcowym gwizdku. Co to ma znaczyć ?! Może mi też ktoś wyjaśni dlaczego od momentu mianowania na stanowisko prezes ani razu nie wypowiedział się publicznie, nie udzielił żadnego wywiadu, a przecież jest dziennikarzem ! Nie wiemy jaki cel mają w tym sezonie piłkarze, na czym się opiera dokładnie ta beznadziejna współpraca z Legią, jakie są finanse klubu itp. Jak dla mnie Jaroszewski jest tylko figurantem. Marionetką w ręku władz miasta. Dla takiego człowieka nie powinno być miejsca w klubie !