piotrdudala
01.03.05, 06:57
Podzielą Zagłębie?
Wtorek, 1 marca 2005r.
Okazało się, że Zagłębie jako całość nie istnieje. Do ostrej wymiany zdań
doszło podczas wczorajszego spotkania zagłębiowskich posłów z prezydentami,
burmistrzami i wójtami. Mieli rozmawiać o wspólnych ponadlokalnych
inwestycjach, a nieoczekiwanie największe emocje wzbudziły zawirowania wokół
podziału województwa na regiony.
Zdecydują za nas?
— Zaczynamy dzwonić, ale oby nie było za późno! Mam pretensje do posłów, że
przez lata się tym nie zajęli. Nie mogą Zagłębia podzielić! Nie możemy do
tego dopuścić, żeby ktoś za nas zdecydował — irytował się Ryszard Łukawski,
wiceprezydent Sosnowca.
Co go tak wzburzyło? Na potrzeby unijne cały kraj powinien być podzielony dla
celów statystycznych na nowe regiony, tzw. NUTS-y. W naszym województwie ma
ich być osiem. Gminy Zagłęba chcą się znaleźć w jednym NUTS-ie, więc już
ponad rok temu zarząd województwa śląskiego przesłał takie stanowisko
specjalnemu rządowemu zespołowi, który ma się zająć podziałem kraju.
Jako pierwszy NUTS spośród ośmiu projektowanych w województwie Zagłębie
opracowało własną strategię rozwoju i zaplanowało najważniejsze ponadlokalne
inwestycje.
I w takiej sytuacji okazało się, że na razie z nowego podziału nici, bo...
ministerialny specjalny zespół zawiesił działalność. Nadal więc obowiązuje
stary podział województw na trzy regiony — południowa część Zagłębia jest w
jednym worku z... Zabrzem i Tychami, a północna z... Częstochową.
Z zaskoczenia
— Byliśmy przekonani na 200 procent, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. A
tu takie zaskoczenie! Zagłębie kulturowo nie przystaje do Tychów — dziwił się
Jan Szot, prezes Agencji Rozwoju Lokalnego w Sosnowcu, dzięki której powstała
strategia rozwoju Zagłębia.
Kompletnie zaskoczeni są także urzędnicy wojewódzcy, którzy jeszcze w połowie
stycznia korespondowali w sprawie tworzenia NUTS-ów z ministerialnym zespołem
pod kierownictwem podsekretarz stanu Ireny Herbst.
— Z punktu widzenia naszych interesów byłoby rzeczą kompletnie nienormalną,
gdyby Sosnowiec i Dąbrowa Górnicza były w innym regionie niż Będzin i
Czeladź. A tak jest obecnie. Wysłałem już w tej sprawie interwencję do
podsekretarz Herbst — próbował łagodzić sprawę poseł Wiesław Jędrusik.
W sukurs przyszedł mu poseł Andrzej Szarawarski, który próbował bagatelizować
sprawę.
— Podział na NUTS-y jest sprawą drugorzędną, choć oczywiście jestem za tym,
by Zagłębia nie rozcinać na dwa różne regiony. Zresztą sam autor pomysłu na
podział, minister Hausner, nie jest z niego zadowolony.
Nic się nie stało?
Powstanie w Zagłębiu jednego spójnego regionu NUTS to nie tylko chęć, ale
konieczność. Jeśli Dąbrowa Górnicza miałaby znaleźć się w regionie z miastami
śląskimi, skazana będzie na drugoplanową rolę. To samo dotyczy powiatu
zawierciańskiego, który dla gmin częstochowskich byłby zbędnym balastem.
Gdyby tak się stało, to dwuletnie prace nad wspólną strategią rozwoju
Zagłębia poszłyby na marne.
— Panie prezydencie Łukawski, proszę się nie stresować! Nic złego się jeszcze
nie stało — uspokajała poseł Elżbieta Bolek.
Jej zdaniem fakt, że ministerialny zespół zawiesił działalność jeszcze nie
świadczy o tym, że „ktoś w Warszawie” chce zrobić Zagłębiu na złość. Dodała,
że jeszcze w tym tygodniu spotyka się z podsekretarz Ireną Herbst i będzie
żądała odpowiedzi na wszystkie pytania.
— Niczego nie przeoczyliśmy. Jesteśmy w odpowiednim momencie, by mówić o
regionie zagłębiowskim — twierdziła posłanka Bolek, ale nie wszystkich
zdołała przekonać.
------------------------------------------------------------------------------
--
Co to jest NUTS?
NUTS to skrót angielskiego terminu, oznaczający jednostkę terytorialną
tworzoną dla celów statystycznych. Powstają po to, by rozdzielać środki
pieniądze z funduszy Unii Europejskiej. Stąd tak ważne jest, by wszystkie
zagłębiowskie gminy znalazły się w jednym NUTS-ie.
Razem będą mogły się ubiegać o wsparcie dla wspólnych inwestycji.
Marcin Twaróg - Dziennik Zachodni