Dla urzędników z Warszawy nie ma Zagłębia!

01.03.05, 06:57
Podzielą Zagłębie?

Wtorek, 1 marca 2005r.

Okazało się, że Zagłębie jako całość nie istnieje. Do ostrej wymiany zdań
doszło podczas wczorajszego spotkania zagłębiowskich posłów z prezydentami,
burmistrzami i wójtami. Mieli rozmawiać o wspólnych ponadlokalnych
inwestycjach, a nieoczekiwanie największe emocje wzbudziły zawirowania wokół
podziału województwa na regiony.



Zdecydują za nas?
— Zaczynamy dzwonić, ale oby nie było za późno! Mam pretensje do posłów, że
przez lata się tym nie zajęli. Nie mogą Zagłębia podzielić! Nie możemy do
tego dopuścić, żeby ktoś za nas zdecydował — irytował się Ryszard Łukawski,
wiceprezydent Sosnowca.

Co go tak wzburzyło? Na potrzeby unijne cały kraj powinien być podzielony dla
celów statystycznych na nowe regiony, tzw. NUTS-y. W naszym województwie ma
ich być osiem. Gminy Zagłęba chcą się znaleźć w jednym NUTS-ie, więc już
ponad rok temu zarząd województwa śląskiego przesłał takie stanowisko
specjalnemu rządowemu zespołowi, który ma się zająć podziałem kraju.

Jako pierwszy NUTS spośród ośmiu projektowanych w województwie Zagłębie
opracowało własną strategię rozwoju i zaplanowało najważniejsze ponadlokalne
inwestycje.
I w takiej sytuacji okazało się, że na razie z nowego podziału nici, bo...
ministerialny specjalny zespół zawiesił działalność. Nadal więc obowiązuje
stary podział województw na trzy regiony — południowa część Zagłębia jest w
jednym worku z... Zabrzem i Tychami, a północna z... Częstochową.

Z zaskoczenia
— Byliśmy przekonani na 200 procent, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. A
tu takie zaskoczenie! Zagłębie kulturowo nie przystaje do Tychów — dziwił się
Jan Szot, prezes Agencji Rozwoju Lokalnego w Sosnowcu, dzięki której powstała
strategia rozwoju Zagłębia.

Kompletnie zaskoczeni są także urzędnicy wojewódzcy, którzy jeszcze w połowie
stycznia korespondowali w sprawie tworzenia NUTS-ów z ministerialnym zespołem
pod kierownictwem podsekretarz stanu Ireny Herbst.

— Z punktu widzenia naszych interesów byłoby rzeczą kompletnie nienormalną,
gdyby Sosnowiec i Dąbrowa Górnicza były w innym regionie niż Będzin i
Czeladź. A tak jest obecnie. Wysłałem już w tej sprawie interwencję do
podsekretarz Herbst — próbował łagodzić sprawę poseł Wiesław Jędrusik.

W sukurs przyszedł mu poseł Andrzej Szarawarski, który próbował bagatelizować
sprawę.

— Podział na NUTS-y jest sprawą drugorzędną, choć oczywiście jestem za tym,
by Zagłębia nie rozcinać na dwa różne regiony. Zresztą sam autor pomysłu na
podział, minister Hausner, nie jest z niego zadowolony.

Nic się nie stało?
Powstanie w Zagłębiu jednego spójnego regionu NUTS to nie tylko chęć, ale
konieczność. Jeśli Dąbrowa Górnicza miałaby znaleźć się w regionie z miastami
śląskimi, skazana będzie na drugoplanową rolę. To samo dotyczy powiatu
zawierciańskiego, który dla gmin częstochowskich byłby zbędnym balastem.
Gdyby tak się stało, to dwuletnie prace nad wspólną strategią rozwoju
Zagłębia poszłyby na marne.

— Panie prezydencie Łukawski, proszę się nie stresować! Nic złego się jeszcze
nie stało — uspokajała poseł Elżbieta Bolek.

Jej zdaniem fakt, że ministerialny zespół zawiesił działalność jeszcze nie
świadczy o tym, że „ktoś w Warszawie” chce zrobić Zagłębiu na złość. Dodała,
że jeszcze w tym tygodniu spotyka się z podsekretarz Ireną Herbst i będzie
żądała odpowiedzi na wszystkie pytania.

— Niczego nie przeoczyliśmy. Jesteśmy w odpowiednim momencie, by mówić o
regionie zagłębiowskim — twierdziła posłanka Bolek, ale nie wszystkich
zdołała przekonać.



------------------------------------------------------------------------------
--


Co to jest NUTS?
NUTS to skrót angielskiego terminu, oznaczający jednostkę terytorialną
tworzoną dla celów statystycznych. Powstają po to, by rozdzielać środki
pieniądze z funduszy Unii Europejskiej. Stąd tak ważne jest, by wszystkie
zagłębiowskie gminy znalazły się w jednym NUTS-ie.

Razem będą mogły się ubiegać o wsparcie dla wspólnych inwestycji.

Marcin Twaróg - Dziennik Zachodni
    • Gość: Ula Dla urzędników z Warszawy nie ma Zagłębia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 07:17
      my planuje, myślimy, integrujemy, a Warszawka nic, od razu w łeb!
    • Gość: Blajpios Pan się dziwi? przecież tak jest zadekretowane już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:38
      ... przynajmniej od czasów reformy administracyjnej!!! Pora to zauważyć a nie myśleć że to prywatne dziwactwa, gdy ktoś to mówi (nie sądzę że p. Piotr tak myśli, bo u Niego to chyba tylko retoryka dla zwrócenia uwagi - ale chodzi tu o tych Zagłębiaków, którzy nie zuaważają, że "przestają być Zagłębiakami, bo sądzą, że wystarczy wiedzieć że się jest Zagłębiakiem", podczas gdy problem jest poważny, bo polityka ogólnopolska i wojewódzka konsekwentnie chce Zagłębiakom to odebrać.
      • arnold7 Re: Pan się dziwi? przecież tak jest zadekretowan 05.03.05, 11:50
        Odlaczcie sie od woj. tzw. slaskiego i wszyscy beda zadowoleni.
        • Gość: Blajpios niekoniecznie, tylko budować uczciwie nie śląskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 13:57
          ...województwo. Proponowałem: województwo "Górnej Wisły", "Źródeł Polski (przecież i Wisła i Odra tu się w szerszym sensie zaczynają!)". W ostateczności - katowickie. Bez chamskiego ześląszczania, które jest propagowane wobec dużej części: Ziemia Częstochowska, Podbeskidzie od strony Żywiecczyzny. Zagłębie. Ślązacy tak krzyczą, jaka była to im przemoc (choć nie do końca prawda, wystarczy popatrzeć jaką autonomię sobie Śląsk Ziętka wywalczył w czasach, gdy wszyscy byliśmy poddani komunistycznej przemocy) - a teraz stosują przemoc ześląszczania i niby dobrze jest. W województwie opolskim jest na pewno procentowo więcej Ślązaków niż w katowickim: a to ostatnie nazywane jest Śląskiem. Tam, gdzie jest niesprawiedliwość, nie ma się co dziwić, że są sprzeciwy. Toteż - walczyli o swoje odrębne województwa ci, co mogli, Częstochowianie, Podbeskidzie. Czy to nie mówi czegoś - że potrzebne było inne podejście niż przemoc ześląszczania? Natomiast niekoniecznie musi to znaczyć wrogość, czy rozdział województwa. Są pewne racje i za nim. Może być wspólne budowanie nowej Polski. Wystarczy wzajemne nastawienie: szanujemy, co dobre jest. Dobrze jest, że jest Śląsk, pomagamy rozwijać, korzystamy z tego, co jest bogactwem ducha tych ludzi. Dobrze, że jest - odpowiednio - Zagłębie, Ziemia Częstochowska, Żywiecczyzna - i korzystamy z dobra ducha tych ludzi, pomagamy rozwijać. Wiem, że jest to możliwe, bo i uczyłem się na Śląsku, przez czas jakiś pracowałem, współpracowałem z tymi ludźmi, wzajemnie się szanowaliśmy i do dziś mam przyjaciół. Można więc rozważyć inny podział województw, można budować wspólnie rozwijając te szanse, które są przy obecnym terytorium - ale na pewno trzeba przy innym nastawieniu, aniżeli cechuje np. "wielkiego maga" tu już przysłowiowego niajakiego Kuca, który za komunistów "jakoś sobie radził" a i teraz chce być guru acz chyba jakby "chory z urojenia mnożonego przez nienawiść i demencję".
          • arnold7 Re: niekoniecznie, tylko budować uczciwie nie ślą 05.03.05, 16:13
            Granica wojewodztw na Brynicy w zaden sposob nie przeszkadzalaby w byciu w
            jednym panstwie, natomiast z naszego, slaskiego punktu widzenia, bylaby bardzo
            korzystnym rozwiazaniem.
            • Gość: malop Re: niekoniecznie, tylko budować uczciwie nie ślą IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.05, 23:14
              a co by było w tym niekorzystnego ???????????????
    • krawiecdg Re: Dla urzędników z Warszawy nie ma Zagłębia! 05.03.05, 23:28
      Wspólny zagłębiowski NUTS to nasza racje stanu. Znowu nas chcą rozdzielic i połączyć na siłe ze Śląskiem oraz Częstochową. Myślę, że Hausner się zreflektuje, a posłanka Bolek , o której pierwzy raz słysze stanie na wysokości zadania :-)
    • Gość: zagłębiaczka Re: Dla urzędników z Warszawy nie ma Zagłębia! IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 06.03.05, 15:53
      A Pan Panie Arnoldzie jak zwykle nie na temat, lub jak to woli na jeden i ten
      sam rozwałkowany do granic możliwości topic, by wreszcie rzec, że wynurzenia te
      są zwyczajnie nudne i monotematyczne. Jesteśmy tu gościnni, prosimy o rzeczowe
      tematy a podyskutujemy sobie.... Zapraszam!

      Serdecznie pozdrawiam, Zagłębiaczka.
      • Gość: olo Re: Dla urzędników z Warszawy nie ma Zagłębia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 16:13
        Bo widzisz zagłębiaczko, Arni taki już jest, coś mu czasem odpierdzieli i nie
        pomoże fakt, że kompan do piwa z niego niezły, skoro gdzieś ponad wrodzoną
        inteligencję i poczucie etycznej sprawiedliwości i uczciwości wkrada się tak
        jakby dziecinna wrogość do Sosnowca, Gorolstwa (później i Polski) i choć zdaje
        on sobie sprawę z tej całej bezrefleksyjnej ksenofobii i mylnych stereotypowo
        uprzedzeń, to chłop jest poważny i da się z nim podyskutować, tylko jak mówię,
        czasem ma gorsze dni.. Pozdrawiam

        olo
        • Gość: Blajpios tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle temat nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 16:42
          ... nie upadł. Bo w tym, co tu napisał Arnold nie widzę ani takiej napastliwości (używa nawet rozsądnego określenia woj. "tzw. śląskiego", na przedstwione mu argumenty nie atakuje emocjonalnie, nawet chyba je akceptuje) - ani też nie jest jego wpis nie na temat, bo ten temat się łączy: "pomijanie Zagłębia - wcielanie Zagłębia przemocą do Śląska - może inaczej podzielić granice. Może w innych miejscach na forum tak występował, że go zapamiętaliście w aurze "fanatycznej", ale moim zdaniem tu tak się nie prezentuje. Oddzielenie województwa tylko śląskiego od np Zagłębia teoretycznie też może być rozważany, choć co innego faktyczne możliwości oraz ocena zysków i strat: kwestia co najmniej otwarta.
          Natomiast nie byłoby dobrze, gdyby ten "podtemat" zastąpił cały "temat". On bowiem jest bardzo ważny. Cieszę się, że i p. Dudała i inni zaczynają pisać coraz wyraźniej o tym, co było jasne jako zawarte w samych decyzjach administracyjnych przy podziale i nazewnictwie województw - oraz przy innych decyzjach administracyjnych. Zagłębie zostało skasowane w ich rozumieniu, przynajmniej jako żywy region. Dobrze się dzieje, że już trochę Zagłębiacy się obudzili i są efekty: niedawno podstrefa jakaś europejska zagłębiowska się utworzyła. Niemniej - to jeszcze mało. Tak, jak wspomina Krawiec, NUTS jest teraz dla Zagłębia sprawą strategiczną. Zwłaszcza dla Zagłębia - i to trzeba zrozumieć. W innych regionach może nie jest to tak istotna kwestia, bo i tak zwartość regionu jest uznawa. Natomiast tutaj - może być to element znowu demontażu. Dlatego to sprawa strategiczna zagłębiowska.
          Do tego - musi dochodzić żywsza akcja "budzenia świadomości Zagłębia oraz jego konsolidacja": jako "Wielkiego Zagłębia". Niektórych już tu może nudzę, ale są nowi, którzy jeszcze się nie spotkali może z ideą. "Wielkie Zagłębie" - to znaczy konsolidacja łącznie z poczuciem dumy, jakby poprzez nią, dzięki niej, że tworzymy region także wyjątkowy - której to konsolidacji inny wymiar jest "współtworzenie regionu jak najszerzej": poza jeszcze Zawiercie, Olkusz, Jaworzno, dopełniając procesu konstytuowania się Zagłębia, który jeszcze w historii nie miał możliwości dojść do końca, więc najwyraźniej zaznaczył się na tej części Zagłębia, która bezpośrednio musiała nieść ciężar konfrontacji (choćby i w dobrym rozumieniu słowa), kontrastu wobec Śląska. Ta rzeczywistość "nadgranicznej ze Śląskiem Małopolski, czyli Zagłębia - sięga jednak właśnie tych regionów wymienionych, które zresztą w tej chwili, nawet w tej części ludzi,którzy jeszcze jasno związku z Zagłębiem nie widzą: tak samo przeżywają pewne odrzucenie, świadomość, że nie są tak jednoznacznie nigdzie "do przyczepienia", jak do Zagłębia właśnie.
          Prócz tego "konsolidacyjnego rozwoju Zagłębia" - warto pamiętać o swoistych "naturalnych sojusznikach", jakimi są po prostu ludzie tak samo teraz przemocy poddani, jak Zagłębie. Myślę o Ziemi Częstochowskiej, Podbeskidziu i Beskidach co najmniej w części Żywieckiej.
          Przy czym, wyraźnie trzeba też zaznaczyć. Przynajmniej ja piszę to w nastawieniu nie wrogości do Śląska i walki, ale współpracy, choćby w różnych województwach, a tym bardziej w jednym. Chodzi tylko o uczciwe postawienie sprawy. (Tu kamyczek do ogródka Arnolda albo innych: wydaje się, że to Zagłębiacy nie przejawiają nienawiści, tylko Ślązacy tak emocjonalnie tu się wypowiadają. Nie sprawdzałem też dokładnie, ale wydaje mi się, że chyba nie ma ani jednego Zagłębiaka, który "wcina się" z bluzgami a nie dyskusją na forum śląskie - a ile jest Ślązaków tutaj bluzgających, to wiadomo, zdecydowanie chyba więcej). Ta współpraca, to przecież i historia, tak jak to było: wystarczy wspomnieć wsparcie dla Powstań Śląskich w Zagłębiu.
          Tu dochodzimy do tego, jak się odnosić do wspomnianych na początku zarzutów co do "kradzenia Śląska". Przy spokojnym bowiem podejściu da się dochodzić do sensownej dyskusji, wiem, bo choćby uczyłem się na Śląsku, pracowałem i mam przyjaciół. Otóż - trzeba przypomnieć, że to nie tak, iż tylko oni byli "niszczeni" za PRLu. Za PRLu cierpiała cała Polska. Także część tych partyjnych Zagłębiaków było oszukanych, nie mówiąc już o ukradzionej, polskiej przecież a nie komunistycznej tradycji Czerwonego Zagłębia, którą tak samo rozegrali komuniści. No i w końcu - warto przypomnieć, jak w tej Polsce kontrolowanej przecież policyjnie, właśnie Ślązacy zyskali dużą samodzielność za gen. Ziętka, gdzie jego władza była faktyczna, w odróżnieniu np. od innych wojewodów. Takie to były po prostu czasy, swoistej niewoli. Taka argumentacja stwarza szanse porozumienia, dyskusji - a to jest podstawa do współpracy, tworzenia choćby czegoś nowego w województwie "Żródeł Polski" (przecież tu są początki Wisły i Odry).
          • arnold7 Re: tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle tema 06.03.05, 17:37
            Ja mysle,ze Olo zareagowal emocjonalnie, bo przypomnialy mu sie nasze dawne
            forumowe boje:)
            • Gość: olo Re: tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle tema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 17:44
              arnold7 napisał:

              > Ja mysle,ze Olo zareagowal emocjonalnie, bo przypomnialy mu sie nasze dawne
              > forumowe boje:)


              Nie inaczej Arni, nie inaczej!
              • arnold7 Re: tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle tema 06.03.05, 19:26
                No to jak w przerwie miedzy jednym a drugim tyskim w osiedlowej knjpce napisze
                jeszcze, ze woj. tzw slaskie jest tak skonstruowane, aby zlikwidowaac wszelkie
                roznice regionalne, tyle ze jego pomyslodawcy nie mieli pojecia o sile slaskiej
                tozsamosci. Niestety, i szczerze wam z tego powodu wspolczuje, tozsamosc
                zaglebiowska, ktora po naplywie ludzi z calej Polski w poprzednim okresie i tak
                jest w zaniku, raczej nie ma szans przetrwania w tym tworze administracyjnym.
                Martwiac sie o swoje, widze szanse na wspolprace z waszej strony:)

                Pyrsk!
                Arni
                • Gość: zagłębiaczka Re: tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle tema IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 06.03.05, 19:34
                  arnold7 napisał:

                  > No to jak w przerwie miedzy jednym a drugim tyskim w osiedlowej knjpce
                  napisze
                  > jeszcze, ze woj. tzw slaskie jest tak skonstruowane, aby zlikwidowaac
                  wszelkie
                  > roznice regionalne, tyle ze jego pomyslodawcy nie mieli pojecia o sile
                  slaskiej
                  >
                  > tozsamosci. Niestety, i szczerze wam z tego powodu wspolczuje, tozsamosc
                  > zaglebiowska, ktora po naplywie ludzi z calej Polski w poprzednim okresie i
                  tak
                  >
                  > jest w zaniku, raczej nie ma szans przetrwania w tym tworze administracyjnym.
                  > Martwiac sie o swoje, widze szanse na wspolprace z waszej strony:)
                  >
                  > Pyrsk!
                  > Arni


                  Możemy przełknąć dawne żale i współpracować, zarówno na stopniu obywatelskim,
                  jak i instytucjonalnym: administracyjno-samorządowym. Współpraca ta istnieje,
                  ale głównie jeżeli chodzi o urzędasów krwiopijczo dossanych do koryta - w tym
                  oni są jednomyślni, a tu chodzi o własną tożsamość, ekonomiczny dobrobyt
                  wypracowany własną, ciężką pracą. Piszesz wreszcie ad rem.

                  Pozdrawiam.

                  (mąż teraz też "chla" z kolegami)
                  • Gość: Kazik Warszawskie synekury warte są siusiaka! (by Kazik) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 08:58
                    "(...) Warszawscy radni to największa b a n d y t i e r k a (...)!!!
                    Każdy chciwie na publyczne piniądze zerka!... (...)"


                    Święta racja, ma chłop całkowitą rację,
                    dlatego miał problemy prawne:))


                    (EL D u p a - 2001, fragm. utworu "Prohibicja")
                  • arnold7 Re: tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle tema 07.03.05, 09:35
                    Gość portalu: zagłębiaczka napisał(a):

                    > arnold7 napisał:
                    > Możemy przełknąć dawne żale

                    Mozemy, ale nie nalezy niczego przemilczac.


                    i współpracować, zarówno na stopniu obywatelskim,
                    > jak i instytucjonalnym: administracyjno-samorządowym. Współpraca ta istnieje,
                    > ale głównie jeżeli chodzi o urzędasów krwiopijczo dossanych do koryta - w tym
                    > oni są jednomyślni, a tu chodzi o własną tożsamość, ekonomiczny dobrobyt
                    > wypracowany własną, ciężką pracą. Piszesz wreszcie ad rem.

                    O ile pamietam, to zawsze mialem takie wlasnie zdanie na temat aparatu
                    urzedniczego.

                    >
                    > Pozdrawiam.
                    >
                    > (mąż teraz też "chla" z kolegami)

                    Ja osobiscie nigdy nie wychodze na piwo bez zony, lubisz, jak maz idzie sam
                    chlac?

                    Pyrsk!
                    Arni
                    • Gość: zagłębiaczka Re: tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle tema IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 07.03.05, 10:37
                      Witam :)

                      arnold7 napisał:

                      > Mozemy, ale nie nalezy niczego przemilczac.

                      OK, nie przemilczajmy tego, co rzeczywiście jest nieuchronne, ale trzeba też
                      pamiętać, by działać bez zbędnych zawiłości etnologiczno-historycznych,
                      bo te nie są dobrym kierunkowskazem wzajemnej współpracy, bo jakkolwiek
                      pewne niesnaski (realne, czy też nie) były, to szkoda byłoby to wszystko
                      zaprzepaścić przez parę takich dziecinnych uprzedzeń i kompleksów. To chyba
                      można sobie wzajemnie zapewnić, oczywiście nie jestem głosem wszyskich, ale
                      wierzę że się da!

                      > O ile pamietam, to zawsze mialem takie wlasnie zdanie na temat aparatu
                      > urzedniczego.

                      Nie wiem zbyt dobrze, jakie miałeś zdanie na ten temat, poznałam za to nieco
                      inne Twoje poglądy, mniejsza z tym! Ponadto dodam, że ogólno-populistyczna
                      ocena tych tendencji politycznych i postaw władz jest na ogół tak właśnie
                      postrzegana, a sam fakt posiadania takich poglądów (anty-urzędniczych!) nie
                      klasyfikuje nas bynajmniej do nieświadomej zagrożeń ”ciemnej masy” elektoratu
                      partii populistycznych, których nazw zdaje się wymieniać tu nie muszę…
                      Szkoda gadać!

                      > Ja osobiscie nigdy nie wychodze na piwo bez zony, lubisz, jak maz idzie sam
                      > chlac?

                      PS. Oj, nie pije on tam sam – pisałam już, że z kolegami. Nie bardzo lubię
                      tylko, gdy zdarza mu się robić to pod rząd w sobotę i w niedzielę i gdy
                      przesiadują tam za długo, a powiedz z którym chłopem jest inaczej. Ale jak ma
                      chłop mieć troszkę wolności, a ja mu ufam, to taki stan rzeczy nie jest mi nie
                      na rękę i nie przeszkadza mi to aż nadto - popatrzeć na inne baby to on sobie
                      jedynie w całym poważaniu może! :) A czemu nie? Są chyba jednak różne drogi
                      małżeńskiego zaufania, ja preferuję ten, że potencjalnie ma on tzw. ”okazje”
                      wiele razy w ciągu tygodnia, ja zresztą też, a nie oznacza to bynajmniej, że
                      się je wykorzystuje, prawda??? Raz na jakiś czas do pubu czy restauracji mnie
                      zabierze, ale wtedy często i jego koledzy solidarnie biorą swoje połowice
                      i nie jest (mi) tak nudno… Miłe to prawda?

                      Poza tym są jeszcze tzw. babskie wieczory, a mąż wie doskonale, kiedy i gdzie
                      się one odbywają, tak samo jak ja wiem, gdzie te męskie mają mieć miejsce.
                      Chyba:)

                      Ale się towarzysko zrobiło:)
                      Doszliśmy chyba do jakiegoś wspólnego stanowiska, dziękuję.
                      Tematu co prawda nie wyczerpałam, może też inni forumowicze
                      wniosą coś wartościowego do dyskusji i się łaskawie wpiszą? byłoby miło. :)

                      Pozdrawiam serdecznie, Zagłębiaczka.
                      • Gość: Engel Re: tu akurat Arnolda bym nie atakował, byle tema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 11:08
                        popieram, trzeba walczyc o sumienie i ducha regionalnej solidarnosci,
                        inaczej przepadnie raz na zawsze okazja unijnej regionalizacji a zagłębie nie
                        znajdzie w niej sobie własnego stałego i niezaprzeczalnego miejsca, nie
                        dopuśćmy do tego! walczmy, szukajmy wsparcia, itd. pzdr.
    • blajpios "myślę sobie": tematy oZagłębiu - doforum Zagłębia 07.03.05, 11:37
      Właśnie na forum Zagłębia wspomniałem o dyskusji na temat Zagłębia tutaj wiedzionej. Ale pomyślałem sobie - przecież to forum, niestrudzenie animowane przez Michaelusa, choć wciąż mniej żywe: w zasadzi byłoby bardziej właściwym może miejscem do dyskusji na te dwa czy trzy zagłębiowskie wątki w Forum Sosnowiec (które to wątki też należałoby połączyć - o "urzędnikach z Wawy" o " definicji Zagłębia" i o "walce o Zagłębie").
      Oczywiście, nie znaczy to, że nie jest to miejsce w ogóle właściwe, bo w naturalny sposób przecież mieszkańcy Sosnowca o Zagłębiu myślą - i mają też ochotę mówić między sobą. Czy jednak nie byłoby ważniejsze i z większym skutkiem - mówić o tym na forum Zagłębia, bo szansa na odpowiedzi i z Dąbrowy, Będzina, Olkusza, Jaworzna, Zawiercia i Czeladzi!
      Może nawet warto wejść i poinformować o tym na forum Zawiercia, Dąbrowy z sugestią, może delikatnie, "zapraszająco z pytaniem" to samo zrobić na forum Olkusza, Jaworzna? Może - także i na stronach "naszego miasta", bo ma je Będzin, Dąbrowa itd?. Za chwilę przekopiuję ten wpis i do pozostałych "zagłębiowskich" wątków na forum Sosnowca, nie dla drażnienia, tylko poddając pod rozwagę. Pozdrawiam.
      • piotrdudala Re: "myślę sobie": tematy oZagłębiu - doforum Zag 07.03.05, 20:33
        Zapraszam ponownie na stronę www.sosnowiec.info. Jest już wszystko OK!
        Wiem, że Grzegorz przygotowuje serwis Zagłębia Dabrowskiego.
        • piotrdudala Re: "myślę sobie": tematy oZagłębiu - doforum Zag 14.03.05, 19:38
          Zapraszamy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja