piotrdudala
22.04.05, 12:01
Od czasu do czasu zaglądam do pewnej instytucji, mieszczącej się w samym
centrum Sosnowca na tzw. Patelni, w nowym, pięknym budynku, na rogu ul.
Warszawskiej i Modrzejewskiej. Najczęściej po to, żeby zaopatrzyć się w jakąś
pozycję książkową związaną z Sosnowcem. Ta instytucja to Centrum Informacji
Miejskiej, w skrócie CIM. Zostało ono utworzone w kwietniu 2002 r. Jest
jednostką podległą Muzeum Miejskiemu w Sosnowcu. CIM czynny jest przez sześć
dni w tygodniu, od poniedziałku do soboty, w godzinach: od 9.00 do 17.00.
Można się też skontaktować z nim telefonicznie: (032) 368-17-74, a także
drogą elektroniczną, adres e-mail: cim_sosnowiec@wp.pl.
Co można powiedzieć o tej instytucji?
Zacznijmy od tego co Centrum mówi o sobie! Zadaniem pracowników CIMu jest
udzielanie informacji o mieście, jego historii, gospodarce, urzędach,
instytucjach, wydarzeniach kulturalnych, sportowych itp. Tworzenie oraz
aktualizowanie komputerowej bazy danych (głównie w oparciu o Internet).
Sprzedaż wydawnictw zwišzanych z Sosnowcem oraz z obchodami 100-lecia miasta,
okazjonalnie także biletów na różne imprezy kulturalne. Dodatkowo -
rozdawanie materiałów informacyjnych dotyczšcych instytucji sosnowieckich
oraz informatorów obejmujšcych działalność Muzeum w Sosnowcu, Teatru
Zagłębia, Sosnowieckiego Centrum Sztuki - Zamek Sielecki, Klubu im. Jana
Kiepury, rozwieszanie plakatów informujšcych o imprezach kulturalnych i
sportowych.
W CIMie - czytamy dalej - dostępne są numery sosnowieckiego pisma
samorządowego Kurier Miejski, jego dodatku literackiego Kurier Literacki, jak
również bezpłatnego miesięcznika Ultramaryna. W 2003 roku, w okresie
przedreferendalnym (UE) przy CIMie istniał Gminny Ośrodek Informacji
Europejskiej.
W praktyce - osoby odwiedzajšce CIM najczęściej zainteresowane sš
odnalezieniem konkretnych ulic, adresów, czasem nawet osób, a także archiwów
nieistniejšcych już zakładów pracy. Pytania dotyczą nie tylko samego miasta
Sosnowiec, ale również okolic (zdarzają się i tacy, którzy chcą się
dowiedzieć, jak trafić na "x" ulicę w np. Szczecinie). Zdarza się, że kogo?
interesuje np. redaktor naczelny pisma Midrasz, ale są i tacy, którzy szukają
odpowiedzi na pytanie, dlaczego windy w Sosnowcu nie kursują w poziomie. Przy
okazji wydarzeń kulturalnych, czy np. budowy nowych hal, sklepów (Outlet
Centre) nasila się zainteresowanie bazš noclegowš w Sosnowcu. Wiele osób, to
osoby silnie zainteresowane Sosnowcem, jego historią, wydarzeniami, sportem,
kultura. Tworzą grupę "stałych bywalców", którzy regularnie zgłaszają się po
dostępne w CIMie darmowe pisma oraz informatory np. Muzeum, Teatru Zagłębia.
Do dzisiejszego dnia przychodzš osoby szukajšce informacji dotyczšcych Unii
Europejskie i integracji z nią Polski. Pracownicy CIM starają się i im pomóc
w miarę możliwosci, tak zresztą jak każdej innej osobie. Nawet, jeśli zdarzy
się, że brak jakiejś informacji na daną chwilę, staramy się zawsze udzielić
zadowalajšcej odpowiedzi. Do dyspozycji posiadamy telefon, książki
telefoniczne, wspomniane wydawnictwa oraz dostęp do Internetu. Tyle samo
Centrum!
Ja, jak zwykle pozwolę sobie na kilka własnych uwag. Wydaje się, że już sama
nazwa jest chyba trochę na wyrost, bo jest to skromny pokoik w wnęce na
półpiętrze. Zwykle "urzęduje" tam jedna osoba, dodam, że bardzo ładna i miła.
Ilekroć tam przychodziłem niestety Centrum świeciło pustkami. Co chyba
oznacza, że ludzie po prostu o nim niewiele wiedzą. Wielka to szkoda, bo
akurat ta "instytucja", jakkolwiek by się nie nazywała, jest miastu bardzo
potrzebna, a właściwie to nie samemu miastu, ale jego mieszkańcom i
przyjezdnym, miejmy nadzieję, że z czasem i licznym turystom. Jest jednak
kilka warunków, które muszš być spełnione by tak się stało. Po pierwsze,
trzeba jš rozpropagować wśród mieszkańców i wypromować we wszelkiego rodzaju
mediach, w tym elektronicznych. To przede wszystkim zadanie dla Biura
Informacji Publicznej. Na stronie Urzędu nie ma niestety żadnej, najmniejszej
nawet wzmianki o CIM-ie. Po drugie, musi ona posiadać pełny dostęp do
aktualnej informacji o miescie, jego historii, gospodarce, urzędach,
instytucjach, wydarzeniach kulturalnych, sportowych itp. Jak się
zorientowałem, Centrum nie posiada własnej komputerowej bazy danych o tych
wydarzeniach i szybkiego dostępu do Internetu, który by umożliwiał
korzystanie z istniejących baz danych. Przydałoby się choćby jedno stanowisko
komputerowe, działające na zasadzie Intranetu z dostęp ograniczonym wyłącznie
do portali miejskich, gdzie można by samemu znaleźć potrzebne informacje. Po
trzecie, Centrum musi wyjsć na zewnątrz, potrzebna jest jego większa
aktywność. To pracownicy Centrum, przynajmniej od czasu do czasu, powinni
pokonać tych kilkadziesiąt schodów i znaleźć się na dole, na Patelni tam,
gdzie przechodzą ludzie. Jak będą oni widzieć specjalne stoisko lub choćby
stoliczek i ładną dziewczynę, a same urodziwe Panie tam przecież pracują, to
wtedy podejdą, zapytają się, wezmą najnowszy numer Kuriera, może kupią bilet
na imprezę. Tak to właśnie działa. Zapraszam więc do CIM-u!
Piotr Dudała