Gość: bbc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.06.05, 17:29
Klasówka dla prezydentów
PAP 05:20
Rządzą miastem czasem przez kilka kadencji. Ale gubią się, gdy ich zapytać o
najprostsze sprawy. Kto? - prezydenci miast. Udowadnia to "Fakt", który w
pięciu największych miastach na Śląsku przeprowadził oryginalny test dla
notabli.
Dziennikarze pytali ich z zaskoczenia, ale o sprawy, które powinni mieć w
małym palcu. Mieli jednak zupełnie gdzie indziej, z wyjątkiem prezydenta
Katowic - Piotra Uszoka, który jako jedyny odpowiedział na wszystkie pytania.
Udowodnił, że świetnie orientuje się w sprawach miasta i dobrze zna jego
historię.
Andrzeja Stanię (Ruda Śląska) od wiedzy Uszoka dzieli przepaść -
ocenia "Fakt". Prezydent wyłożył się na wysokości podatku za psa w mieście,
choć pieniądze z tego tytułu konsekwentnie kasuje. Nie wiedział też ile
kosztuje odprowadzanie ścieków w mieście.
Prezydent Rybnika Adam Fudali - to bardzo wesoły człowiek, ale słabo
zorientowany. Zdaniem gazety powinien nosić przydomek "Strzelec". Aż
trzykrotnie zastrzegł, że będzie strzelał. Nie wie ile jest wydziałów w
urzędzie i ile kosztują miasto ścieki. Jąkał się przy wysokości budżetu ale
jakoś z tego wybrnął.
Ręce opadły dziennikarzom gdy odpytywali Kazimierza Górskiego (Sosnowiec).
Ten facet - pisze "Fakt" - nie zna ceny biletu komunikacji miejskiej. Cóż,
skoro jeździ się służbową gablotą to taka wiedza jest niepotrzebna, ironizuje
dziennik. Z czystej przyzwoitości prezydent powinien znać budżet swojego
miasta. Ale nie zna! Podając jego wysokość rąbnął się o kilkadziesiąt
milionów. Wydaje kasę, ale nie wie ile jej ma. Liczby wydziałów w urzędzie
też nie pamięta.
Marek Kopel (Chorzów) okazał się największym rozczarowaniem, ocenia "Fakt".
Pomijamy już, że nie pamiętał ile wynosi podatek za psa, to przy każdej
odpowiedzi jąkał się i prosił o czas. Kopel, który rządzi miastem od 15 lat,
nie wie kiedy Chorzów nabył prawa miejskie. To hańba i czas na zmianę -
apeluje gazeta. (PAP)