czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny???

IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 17:37
jezeli ktos z forumowiczow mial kontakt z ta osoba z urzedu Miasta,
najprawdopodobniej ma podobne odczucia.
... Chodzi sobie taki ktos po miescie i szuka "Wizji" pieknego miasta. Moze
byloby wszystko w porzadku (bo kazdy moze miec wizje.... np. po wciaganym
kleju, albo innych uzywkach)... ALE NIE ZA CUDZE PIENIADZE!!!

... Najnowsza WIZJA "zacnego" plastyka jest wykonanie reklamy na pawilonach
przy ul. 3-go Maja (plastry miodu) za bagatela 20 000 zlotych od kazdego
lokalu!!!!

jako uzytkownik jednego z tych lokali, nie dostalem ZADNEGO pisma w sprawie
wyrazenia opinii na taki pomysl - tym bardziej ze ma byc finansowany z MOJEJ
KIESZENI!!!
Oczywiscie reklama ktora juz tam jest kosztowala sporo pieniedzy i teraz
bedzie sie nadawac tylko do wyrzucenia!

CZY WSZYSTKIE SPRAWY W URZEDZIE MIASTA SOSNOWIEC TAK SIE ZALATWIA??? To
przeciez bardziej przypomina KOMUNE a nie XXI wiek.
    • Gość: chocolate.coffee Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 20:27
      Z Twojego postu wynika, ze na Twoim pawilonie wykonano reklame o wartosci 20
      000 pln, nikt Cie o zgode nie zapytal i jeszcze kaze owe 20 000 zaplacic...

      No ale zakladam, ze to zdenerwowanie i problemy z jasnym wyrazaniem mysli.

      Jaka reklame? Reklame czego? Kiedy? Kto dokladnie ma placic? Co na to inni
      uzytkownicy? Skad ta kwota?

      A tak powaznie: napisales 20 000(?) od jednego lokalu. Oznacza to, ze ktos te
      20 000 razy ilosc lokali zarobi. Wiec chyba Cie nie dziwi, ze cos takiego jak
      zdanie mieszkanca miasta w takiej sytuacji jest jak zwykle, naturalnie i
      tradycyjnie ZUPELNIE NIEISTOTNE. Dla Panow z Urzadu Miasta Twoje zdanie jest
      niczym i nie licz, ze to sie zmieni. Nie, to nie komuna. To argumenty
      przeliczone na pln.

      cc.


      PS: Przepraszam za brak polskich literek, drobne problemy z komputerem :(
      • Gość: ROBIN Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:08
        na dzien dzisiejszy stoja reklamy wykonane przez uzytkownikow lokali. Na razie
        czekamy na oficjalne pismo z UM. Oczywiscie bedziemy w tej sprawie sie odwolywac
        (az do skutku)...
        ... rodzi sie pytanie - jaka firma zamierza to robic? reklama za ok. 120 tysiecy
        zlotych!!! finansowana z prywatnych kieszeni najemcow!!! to czysty HARACZ

        Istota sprawy jednak jest to, ze w Urzednicy czujac totalna bezkarnosc za swoje
        decyzje, utrudniaja zycie mieszkancom i firmom ktore placa podatki do budzetu
        miasta.
        A z drugiej strony jak jest szansa znalezienia sporej kasy dla miasta z UE, to z
        przyczyn formalnych (czytaj: z razacej niekompetencji niechlujstwa i lenistwa)
        projekty sa nawet nie rozpatrywane!
        • Gość: chocolate.coffee Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:25
          Gość portalu: ROBIN napisał(a):

          > ... rodzi sie pytanie - jaka firma zamierza to robic? reklama za ok. 120
          > tysiecy zlotych!!! finansowana z prywatnych kieszeni najemcow!!! to czysty
          > HARACZ

          Jak rozumiem czy chcesz czy nie chcesz musisz zaplacic? A czy ten lokal jest
          Twoja wlasnoscia czy tylko wynajmujesz? Bo jezeli jest Twoja wlasnoscia nikt za
          bardzo nie moze narzucic Ci swojej wizji bez konsultacji z Toba i jeszcze kazac
          zaplacic. A jezeli tylko wynajmujesz - zapewne od miasta - to masz problem, bo
          moga zrobic z tymi budynkami co chca. Z tym, ze nadal nie maja prawa kazac Ci
          za to zaplacic. Miasto moze przeprowadzac remonty budynkow nalezacych do niego,
          ale na swoj koszt, nie na koszt najemcow i to jeszcze bez ich zgody.

          A propos pytania o to jaka firma - czemu po kilkudziesieciu latach w tym
          miescie mam wrazenie, ze ta firma nalezy do kogos ze znajomych kroliczka? Jakas
          ciocia/wyjek/kuzynka/kolezanka/dawny kumpel ma firemke zajmujaca sie takimi
          rzeczami i cos ostatnio cierpi na brak zlecen. W tym miescie 90% projektow
          wykonuje sie na takiej - lub podobnej - zasadzie. No i problem polega na tym,
          ze przyjdzie wam walczyc z instytucja, w ktorej wszyscy stoja za soba murem i
          reka reke myje. Powodzenia.


          > Istota sprawy jednak jest to, ze w Urzednicy czujac totalna bezkarnosc za
          > swojedecyzje, utrudniaja zycie mieszkancom i firmom ktore placa podatki do
          > budzetu miasta

          Kosmicznie wysokie podatki, zapomniales dodac. Jedne z najwyzszych w kraju. Z
          tym, ze szanowni urzadnicy maja gdzies Ciebie i Twoje podatki. Tam jest inna
          skala wartosci - nazywa sie wlasna kieszen.


          > A z drugiej strony jak jest szansa znalezienia sporej kasy dla miasta z UE,
          > to z przyczyn formalnych (czytaj: z razacej niekompetencji niechlujstwa i
          > lenistwa) projekty sa nawet nie rozpatrywane!

          Owszem. Stracilismy juz w ten sposob mnostwo pieniedzy i stracimy jeszcze
          wiecej. Jeszcze nie wiesz, ze interes miasta jest na samym szarym koncu po
          interesach kazdego po kolei rezydujacego w UM? Co do kompetencji - jezeli
          symbol (nowy design...<rotfl>) miasta wymysla odmozdzony idiota, ktory nie ma
          pojecia o znaczeniu miedzynarodowego symbolu, to czego sie spodziewac? Raczej
          nie dostal pracy z powodu wiedzy i kompetencji. I tak jest z kazda sprawa,
          kazdym projektem ktory trafia do UM.

          Czas sie wyprowadzic panie Robin. Za 3 miesiace skladam podanie o wymeldowanie
          i jestem z tego powodu bardzo bardzo bardzo szczesliwa :)

          pozdrawiam i powodzenia, nie dajcie sie :)
          cc.

    • barthez_06 Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? 08.08.05, 14:28
      Nie bardzo rozumiem, o co tu chodzi. Mam kilka pytań
      Kto jest właścicielem tych budynków?
      Jaka reklama ma stać na tym budynku ?
      Na jakiej podstawie miasto narzuca wykonanie innej reklamy?!
      Na jakiej podstawie decyduje o tym plastyk miejski?!
      Na jakiej podstawie UM narzuca kwotę za jaką reklama ma być wykonana ?!
      Jeśli próbuje się narzucić kwotę czy również próbuje narzucić się wykonawcę?
      Czy reklamy mają być jednakowe stylistycznie ?!
      Z jakiego materiału ma być wykonana reklama? (Bo z kwoty wynika że chyba ze
      złota, wysadzana szmaragdami)
      wogóle to wszystko wygląda jak proza Kafki
      Będę wdzięczny za odpowiedzi na pytania
      też plastyk
      • Gość: olek Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 19:56
        Dobre pytania!
      • Gość: ROBIN Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 07:16
        Nie bardzo rozumiem, o co tu chodzi. Mam kilka pytań
        > Kto jest właścicielem tych budynków?


        > Jaka reklama ma stać na tym budynku ?
        > Na jakiej podstawie miasto narzuca wykonanie innej reklamy?!
        > Na jakiej podstawie decyduje o tym plastyk miejski?!
        > Na jakiej podstawie UM narzuca kwotę za jaką reklama ma być wykonana ?!
        > Jeśli próbuje się narzucić kwotę czy również próbuje narzucić się wykonawcę?
        > Czy reklamy mają być jednakowe stylistycznie ?!
        > Z jakiego materiału ma być wykonana reklama? (Bo z kwoty wynika że chyba ze
        > złota, wysadzana szmaragdami)
        > wogóle to wszystko wygląda jak proza Kafki
        > Będę wdzięczny za odpowiedzi na pytania
        > też plastyk
      • Gość: ROBIN Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 07:34
        Nie bardzo rozumiem, o co tu chodzi. Mam kilka pytań
        > Kto jest właścicielem tych budynków?

        wlascicielem jest MIASTO a administruje to MZZL - "Miejsce ZLEGO ZARZADZANIA
        LOKALAMI" - na temat tego zarzadzania to moge kolejna ksiazke napisac...

        > Jaka reklama ma stać na tym budynku ?

        "Wizja przedstawia zintegrowana reklame na dachach wszystkich "plastrow miodu",
        niestety dokladniej nie wiem, bo projektu nam nie przedstawiono...

        > Na jakiej podstawie miasto narzuca wykonanie innej reklamy?!
        BARDZO DOBRE PYTANIE NA KTORE NIE ZNAM ODPOWIEDZI...

        > Na jakiej podstawie decyduje o tym plastyk miejski
        Zgodnie z umowa z MZZL, reklama musi byc uzgodniona z PLASTYKIEM MIEJSKIM!. On
        moze narzucic swoja wizje pod pretekstem "DBALOSCI O WIZERUNEK MIASTA".
        My pomimo kilkukrotnego pisemnego wezwania, nie otrzymalismy odpowiedzi czy
        aktualnie funkcjonujacy projekt reklamy jest ok czy nie (od czasu zlozenia
        wniosku minelo ponad rok czasu). CZY PM MA PRAWO NIE ODPOWIADAC NA ZLOZONE
        WNIOSKI???

        nikt z plastrow nie ma formalnej zgody na reklame - bo PLASTYK to wstrzymuje
        zeby miec pretekst ze tylko JEGO WIZJA moze dostac zgode


        > Na jakiej podstawie UM narzuca kwotę za jaką reklama ma być wykonana ?!
        BARDZO DOBRE PYTANIE NA KTORE NIE MAM POJECIA.... zapewne jest tu duze
        powiazanie miedzy "WIZJA" plastyka i kasa do wziecia...

        > Jeśli próbuje się narzucić kwotę czy również próbuje narzucić się wykonawcę?
        PEWNIE BEDA TAKIE PROBY


        > Czy reklamy mają być jednakowe stylistycznie ?!
        CHYBA TAK, bo to przeciez czesc WIZJI pieknego SOSNOWCA... projektu nie przedstawili


        > Z jakiego materiału ma być wykonana reklama? (Bo z kwoty wynika że chyba ze
        > złota, wysadzana szmaragdami)

        REKLAMA PEWNIE BEDZIE ZWYKLA - TYLKO TA "ROBOCIZNA" strasznie droga..


        > wogóle to wszystko wygląda jak proza Kafki
        ... to tylko sosnowiec.... tylko sosnowiec...

        > Będę wdzięczny za odpowiedzi na pytania
        > też plastyk
        • barthez_06 Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? 09.08.05, 10:53
          Tego się spodziewałem. Czyli powierzchnia jest dzierżawiona od miasta. Wszystko
          zależy od tego co jest w umowie. Co do żądań pana plastyka. Plastyk, czy też
          architekt miejski jest osobą która powinna czuwać też nad tym aby obiekt
          historyczne nie został oszpecony tandetnymi reklamami. W zasadzie dotyczy sie
          to obiektów zabytkowych lub o niezwykłych walorach artystycznych.
          np. prowadzi Pan działalność na ul. Floriańskiej w Krakowie w 250 letniej
          kamienicy. Obowiązują w tedy pewne zasady. Mogą Panu zabronić umieszcania
          świetlnego neonu wystającego z fasady obiektu. Powierzchni reklamy. Wszystko
          zależy od projektu który może świetnie wpisywać się w charakter miejsca. Tylko
          że żadko jest to praktykowane.
          Plastry nie są ani obiektem historycznym ani jakimś cudem architektury.
          Wygląda to na zwykłe czepiactwo choć przyznam że do niektórych reklam(a byłem
          tam wczoraj przy okazji wizyty w "rowerowym") można by się przyczepić.
          Reasumując. Wszystko jest w umowie. Reklamy w tym miejscu szczególnie nie mają
          czego oszpecić czy zasłonić(np. jakiś inny obiekt o dużym znaczeniu) Mogą wam
          narzucić powierzchnię takiej reklamy np. 6m2. Co do stylistyki w reklamie
          chodzi o to aby była ona wyróżniająca inna. Robienie reklam podobnych do siebie
          to absurd.Trudno mi sobie wyobrazić aby do wykonania reklamy sklepu z
          militariami, chińskiej restauracji czy zakładu pogrzebowego użyto kroju tej
          samej czcionki czy podobnych kolorów!!!
          Co do kwoty na reklamę to bez zaglądania w jakiekolwiek przepisy nie mają prawa
          narzucać kwoty jaką ma pan wydać!!!
          Zresztą kto jak kto ale administracja publiczna przy organizowaniu przetargów
          powinna wybierać jak najniższą cenę usługi, więc tym bardziej dziwią mnie te
          próby narzucania ceny. Jeśli znajdzie Pan wykonawcę za 500 złotych to reszta
          zostaje w kieszeni. Proste. Kogoś najwyraźniej poniosła ułańska fantazja.
          A pan plastyk lepiej niech sobie poczyta coś o San Francisco zanim znowy
          wymyśli kojlejną głupotę ala "Tęczowe miasto".
          • Gość: ROBIN Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 13:26
            Zgadzam sie z Barthez'em w 100%.

            smutne jednak jest to ze nadal wsrod micro-przedsiebiorcow panuje pewnego
            rodzaju respekt przed pismami urzedniczymi. niekompetentny urzednik cos
            naskrobie na oficjalnym pismie, a biedny podatnik boi sie potem w tej sprawie
            interweniowac.

            Wracajac do sprawy "PLASTROW" czekam na rozwoj sprawy i zbieram materialy
            dowodowe...
            • cover_wielki Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? 09.08.05, 21:29
              No proszę niby wakacje a takie ciekawe rzeczy w mieście się dzieją, chętnie
              poczytam jak to się skończy
              • quickstarter mam lepszy pomysl 11.08.05, 11:55
                w ramach upiekszania miasta nalezy wyburzyc 10-cio pietrowe ohydne bloki na warszawskiej - to tak przy okazji wyburzania sezamu. Wtedy reklamy na plastrze miodu beda musialy uwzgledniac tlo - tj odslonieta czesc kamienic (wyremontowanych!) przy warszawskiej. to naturalnie marzenia ale moze jakiemus matolkowi z um da do myslenia
                • cover_wielki Re: mam lepszy pomysl 17.08.05, 16:18
                  może i pomysł dobry tylko gdzie będą mieszkać szczęśliwcy z tych bloków ?
    • Gość: monky Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 10:40
      Plastyk jest uczciwy, nie ma żadnych własnych firm, nie wykonuje projektów
      elewacji, nie podpowiada jakiej farby z jakiej firmy należy użyć do ich
      malowania. To wszystko są pomówienia i nieprawda!
      • Gość: ROBIN Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:04
        Wczytaj sie dokladnie we wczesniejsze wypowiedzi!!! nikt nie mowi ze plastyk ma
        jakas wlasna firme, czy wykonuje projekty elewacji itd...

        ... ten post obrazuje sytuacje w ktorej "URZEDNIK" korzystajac ze swojego
        stanowiska WYMUSZA swoja BEZPODSTAWNA (subiektywną) decyzja koniecznosc
        poniesienia ogromnej sumy pieniedzy z rąk drobnych przedsiebiorcow prowadzacych
        dzialalnosc na terenie miasta S-c.


        ... MONKY jezeli zalatwiales jakas sprawe urzednicza z PM to mozesz ja
        przytoczyc, bo fakt ze "prywatnie" to wspanialy czlowiek to dla mnie nie jest
        argument.
        • l-ewa Patrząc od strony ekonomicznej 19.08.05, 10:59
          Obciążyć Cię można tylko w związku z zaciągniętymi przez CIEBIE zobowiązaniami.
          Jedynym ewentualnym (choć małoprawdopodobnym) miejscem, gdzie jakieś
          zobowiązanie mogłeś zaciągnąć jest umowa o najem.
          Przychylam sie do poprzedników z prośbą o sprawdzenie jej zapisów.
          Jesli nie zaciągnąłeś zobowiązania, to nie ma podstawy do windykacji
          jakichkolwiek kwot od Ciebie...

          Pozdrawiam
      • Gość: Monky Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:03
        To był żart!
        • Gość: bronek Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 17:13
          Plastyk kręci niezłe lody - to jest pewne!
          • Gość: astek Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 22:43
            Oj pewne!
            • Gość: logan Re: czy PLASTYK MIEJSKI jest poczytalny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 15:35
              Im dłuzej ta osoba jest w Urzędzie, tym bardziej przestaję wierzyć w rządy
              prawa w Polsce! Urząd to nie pośrednictwo w robieniu kapuchy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja