Co trzeba zmienić w Sosnowcu?

19.11.02, 14:58
Jak uważacie? Czego najbardziej potrzeba w Sosnowcu? Co Was najbardziej boli?
Czego oczekujecie od Zarządu Miasta i Rady Miejskiej?
Bardzo Was proszę bez wycieczek politycznych.
Wyobraźcie sobie, że to Wasza partia jest u władzy i napiszcie czego byście
od niej oczekiwali...
    • Gość: dewu Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.uni.lodz.pl 22.11.02, 13:26
      Niezły temat.dużo można pisać,a i tak się go nie wyczerpie.Ale coś tam można
      napisać...
      1.Przede wszystkim w S-cu bardzo marnotrawi się potencjał ludności.Nie brak u
      nas ludzi wykształconych i przedsiębiorczych,niestety warunki stworzone przez
      włodarzy miasta powodują,że większość z tych osób wyjeżdża z Sosnowca.To
      smutne.Tymczasem w ekonomii kładzie się duży nacisk na kapitał ludzki,czego u
      nas nikt nie zauważa.Aktywizujmy więc mieszkańców miasta,dajmy im szansę działać
      (proponuję zacząć od ograniczenia fiskalizmu w zakresie podatków lokalnych,bo
      hamuje on małe inicjatywy gospodarcze),przyciągajmy aktywnych z innych miast
      itd.
      2.Brak miastu klarownej i realistycznej strategii rozwoju na wiele lat naprzód
      (nie licząc frazesów i populistycznych haseł).Co więcej,obecna polityka jest
      prowadzona bez ładu i składu.Gdy słyszę o miejskich "inwestycjach" to krew mnie
      zalewa.Z tego co wiem,to powinny one przynosić w przyszłości zysk,a u nas mają
      one chyba głównie ładnie wyglądać:)Pod inwestycje nie ma w S-cu dużo miejsca
      (mniej niż np. w Gliwicach),mimo to przeznacza się je na niprzemyślane cele
      (głównie handel).
      3.Brak jest współpracy z innymi miastami Zagłębia.A przecież duży może
      więcej,nie?A u nas każdy sobie rzepkę skrobie...Inicjatywa współpracy powinna
      wyjść od Sosnowca,bo jest największym miastem regionu.
      4.Jako kibica martwi mnie sytuacja w Zagłębiu(i ogólnie w sporcie
      sosnowieckim).Zamiast zmian są jakieś pozorne ruchy,ogólna mizeria.Nawet Tochel
      ostatnio u mnie traci...
      No,popisałem sobie trochę, może założyciel tematu coś teraz napisze?Pozdrawiam.
      • chejski wezwany do tablicy 22.11.02, 23:31
        Nie chcę pisać za dużo, żeby nie sugerować. Wolę się do Ciebie
        ustosunkować... :-)

        1) Pampersi ekonomiczni nazywają bezrobocie "społecznym kosztem przemian
        gospodarczych". Bardzo się cieszę, że Ty (podobnie jak ja) uważasz, iż
        bezrobocie to marnotrawstwo. Marnotrawstwo zasobów siły roboczej.
        Temat bezrobocia bardzo mi leży na sercu i w tej dziedzinie mam najgłębsze
        przemyślenia. Pisząc krótko uważam, że brak w Sosnowcu jakiejkolwiek polityki
        pro społecznej. Uważam, że Powiatowa Rada Zatrudnienia NIC NIE ROBI.

        2) Mam argumenty i za i przeciw. Ale przyznam Ci uczciwie, że nie widziałem
        opracowania, które by nie było sloganowe...

        3) Masz rację co do konsolidacji miast zagłębiowskich. W swej ograniczoności
        widziałem tą współpracę jedynie w zakresie zmniejszania bezrobocia i jego
        społecznych skutków... Teraz patrzę na to szerzej...

        4) Na tym się nie znam... Jako sponsorów widzę ZM Duda i Timkena...

        5) Ode mnie: czy ktoś wie, czy Sosnowiec ma jakieś zaprzyjaźnione miasto
        zagraniczne? Bo ja nigdzie takiej informacji nie znalazłem...

        • Gość: dewu Re: wezwany do tablicy IP: *.uni.lodz.pl 25.11.02, 10:31
          chejski napisał:

          > Nie chcę pisać za dużo, żeby nie sugerować. Wolę się do Ciebie
          > ustosunkować... :-)
          >
          > 1) Pampersi ekonomiczni nazywają bezrobocie "społecznym kosztem przemian
          > gospodarczych". Bardzo się cieszę, że Ty (podobnie jak ja) uważasz, iż
          > bezrobocie to marnotrawstwo. Marnotrawstwo zasobów siły roboczej.
          > Temat bezrobocia bardzo mi leży na sercu i w tej dziedzinie mam najgłębsze
          > przemyślenia. Pisząc krótko uważam, że brak w Sosnowcu jakiejkolwiek polityki
          > pro społecznej. Uważam, że Powiatowa Rada Zatrudnienia NIC NIE ROBI.
          Bo PRZ,urzędy pracy itd. to tylko organy administracji,a administracja nie jest
          najlepszym środkiem aktywizacji bezrobotnych(choćby wpakowano w nią nie wiadomo
          ile kasy).By ją ograniczać,trzeba zastosować środki systemowe na szczeblu
          centralnym,choć pewne rozwiązania może zastosować samorząd(np.wspomniane przeze
          mnie ograniczenie podatków lokalnych).Sama działalność urzędników miejsc pracy
          nie stworzy.Niestety,to co widzę to emigracja osób,które mają
          pomysły,wiedzę,ale ich aktywność hamują przepisy,urzędnicy.Zostają ci,którzy
          nie mają tej aktywności(zdają się właśnie na poszukiwania pracy przez urzędy)-z
          takimi ludźmi nie ma szans rozwoju.Czyli:miasto ma tworzyć otoczenie przyjazne
          biznesowi(głównie małym firmom),a nie pakować pieniądze z podatków w mało
          wydajne administracyjne pośrednictwo pracy.
          >
          > 2) Mam argumenty i za i przeciw. Ale przyznam Ci uczciwie, że nie widziałem
          > opracowania, które by nie było sloganowe...
          > Proponuję skontruować jakąś "to-do list" dla naszego miasta na tym forum
          (jeśli się znajdzie odpowiednia liczba chętnych...).Warto podyskutować,jak
          powinna wyglądać przyszłość Sosnowca.Oczywiście z jak najmniejszą liczbą
          sloganów.
          > 3) Masz rację co do konsolidacji miast zagłębiowskich. W swej ograniczoności
          > widziałem tą współpracę jedynie w zakresie zmniejszania bezrobocia i jego
          > społecznych skutków... Teraz patrzę na to szerzej...
          >
          > 4) Na tym się nie znam... Jako sponsorów widzę ZM Duda i Timkena...
          Sponsorów można by sporo znaleźć,ale problemem jest brak kompetentnych ludzi do
          rich pozyskiwania w zarządzie klubu.
          >
          > 5) Ode mnie: czy ktoś wie, czy Sosnowiec ma jakieś zaprzyjaźnione miasto
          > zagraniczne? Bo ja nigdzie takiej informacji nie znalazłem...
          > Kilka lat temu było to miasto Roubaix we Francji(znane głównie z wyścigu
          Paris-Roubaix).Nie wiem czy dalej jasreśmy "zaprzyjaźnieni" i czy są
          inni "przyjaciele" z zagranicy.
      • Gość: 2mek Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.01.03, 21:00
        A propos strategii dla Sosnowca.
        Otóż jest takowa. Adres poniżej.
        www.um.sosnowiec.pl/pl/ekologia/dokumenty_strategiczne/dokumenty_strategiczne.asp
        Przeczytajcie ciekawe jakie będziecie mieć wrażenia.

        Przy okazji pojawiło się hasło "Sosnowiec - tęczowe miasto". Czy to może od
        kolorów dymów, które kiedyś wydowbywały się z kominów miejscowych hut?
    • Gość: adi Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: 193.179.124.* 26.11.02, 10:18
      chlopie u Wos trza zmienic ludzi,no wiesz....

      pozdrowienia ze Slaska
      • Gość: dewu Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.uni.lodz.pl 27.11.02, 14:25
        Gość portalu: adi napisał:

        > chlopie u Wos trza zmienic ludzi,no wiesz....
        >
        > pozdrowienia ze Slaska
        Na kogo?I wszystkich czy tylko niektórych?co zrobić ze zmienionymi(wywieść?)?
        Jeśli Sosnowiec chce się rozwijać to powinien nastąpić przypływ ludzi z
        zewnątrz.Choćby to nawet byli Ślązacy.Byle byli przydatni.Adi mi na takiego nie
        wygląda.

        Pozdrowienia z Zagłębia
        • Gość: adi Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: 193.179.124.* 28.11.02, 14:09
          chopie to bol ino zart !!!
          chyba mozna ???

          po pieciu latach na "Zylecie" nie zauwazam "roznic rasowych"

          pozdrawiam i wyjscie chyba jest jedno,bo na zmiany nie widze szans,
          emigracja w inne rejony


          polecam Bielsko :)
          • Gość: dewu Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.uni.lodz.pl 04.12.02, 14:19
            Gość portalu: adi napisał(a):

            > chopie to bol ino zart !!!
            > chyba mozna ???
            >
            > po pieciu latach na "Zylecie" nie zauwazam "roznic rasowych"
            >
            > pozdrawiam i wyjscie chyba jest jedno,bo na zmiany nie widze szans,
            > emigracja w inne rejony
            >
            >
            > polecam Bielsko :)
            Czyżbyś był jednym z tych,którzy tylko czekają aż inni za nich odwalą całą
            robotę a ty się pod nich podłączysz?Trudniej jest zrobić coś u siebie,Latwiej
            jest wyemigrować.No chyba że znowu żartujesz(dobrze,że piszesz "buźki" bo
            trudno rozpoznać Twoje wyrafinowane poczucie humoru).Bywaj!
      • Gość: lewa! zmieniamy, zmieniamy IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 09:18
        a wszyscy, których sie pozbyliśmy powędrowali na Śląsk...
    • Gość: 2mek Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.12.02, 17:15
      Po pierwsz, drugie i setne. Władze powinny ruszyć tyłek i znaleźć inwestorów,
      którzy stworzą nowe miejsca pracy. Spadnie bezrobocie, wzrosną wpływy z PIT,
      CIT, po jakimś czasie z podatku od nieruchomości (na początku należałoby
      inwestorów z tego podatku zwolnić), Przemszą popłynie mleko i miód - czego
      sobie i Wam życzę.

      • Gość: dewu Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.uni.lodz.pl 04.12.02, 14:27
        Gość portalu: 2mek napisał(a):

        > Po pierwsz, drugie i setne. Władze powinny ruszyć tyłek i znaleźć inwestorów,
        > którzy stworzą nowe miejsca pracy. Spadnie bezrobocie, wzrosną wpływy z PIT,
        > CIT, po jakimś czasie z podatku od nieruchomości (na początku należałoby
        > inwestorów z tego podatku zwolnić), Przemszą popłynie mleko i miód - czego
        > sobie i Wam życzę.
        > Pozwolę sobie tylko na jedną uwagę-to znajdowanie inwestorów powinno polegac
        na stwarzaniu warunków do inwestowania.Nie powinno się tworzyć jakichś zwolnień
        dla wybranych(tworzy się nierównowagę na rynku i w dłuższej perspektywie jest
        szkodliwe).Ogólnie obciążenia powinny być niższe,dla wszystkich.I tak pozostaje
        wtedy duże pole manewru dla władz jeśli chodzi o promocję miasta.Pozdrawiam
        • Gość: 2mek Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 20:41
          Niezupełnie.
          To że stworzymy takie same ulgi dla wszystkich nic nam nie daje. Obniżka
          podatku od nieruchomości spowoduje tylko że zwiększymy konsumpcję (może
          inwestycje o tą kwotę).

          Jeżeli przychodzi inwestor typu Puegeot-Citroen i tworzy 3,500 miejsc pracy
          inwestując 700 mln euro to miasto takie jak Sosnowiec nigdy nie będzie w stanie
          oddać w ulgach kwoty zainwestowanej. Wpływy z PIT tych 3,500 ludzi plus miejsca
          pracy, które oni stworzą dzięki zwiększonej konsumpcji spowodują efekt
          mnożnikowy dla budżetu miasta. Zresztą nie tylko miasta bo jeżeli pojadą na
          wczasy nad Bałtyk to zarobi Jurata, Jastarnia itd.. Mogą oczywiście pojechać do
          Grecji i pieniądze szlag trafi.
          Przydałoby się dać teren za 1 zł i zwolnić z podatku od nieruchomości na jakiś
          czas (na zawsze?)

          Ulgi muszą być dawane wybiórczo.

          Ulga dla hipermarketu nie mają sensu bo hipermarket nie da dopływu nowych
          środków do budżetu miast ani dla jego mieszkańców. Co najwyżej zlikiwduje
          jakieś miejsca pracy w handlu detalicznym (częśc sklepów upadnie) przy
          jednoczesnym zatrudnieniu mniejszej liczby pracowników w dużej placówce.
          Zwiększenie wydajności pracy (niższe koszty logistyczne, itd) spowoduje (a
          przynajmniej powinno) spadek cen dla konsumenta. Teoretycznie spadek cen
          powinien spowodowac spadek pensji (nominalnej bo realna pozostanie na tym samym
          poziomie) i wzrost konkurencyjnosći siły roboczej w pobliżu hipermarketu (lub w
          kraju w którym handel ma większą wydajność).
          • Gość: dewu Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.uni.lodz.pl 07.12.02, 13:36
            Gość portalu: 2mek napisał(a):

            > Niezupełnie.
            > To że stworzymy takie same ulgi dla wszystkich nic nam nie daje. Obniżka
            > podatku od nieruchomości spowoduje tylko że zwiększymy konsumpcję (może
            > inwestycje o tą kwotę).

            > Jeśli przyjmiemy,że państwo racjonalniej wyda pieniądze przez
            przedsiębiorstwo zarobione.Ale tak nie jest.Gros tych pieniędzy idzie na aparat
            urzędniczy i jest marnotrawiona.Wolę sam wydawać(i inwestować)zarobione przez
            siebie pieniądze i jestem przekonany,że zrobię to lepiej niz jakiś urzędnik.

            > Jeżeli przychodzi inwestor typu Puegeot-Citroen i tworzy 3,500 miejsc pracy
            > inwestując 700 mln euro to miasto takie jak Sosnowiec nigdy nie będzie w
            stanie
            >
            > oddać w ulgach kwoty zainwestowanej. Wpływy z PIT tych 3,500 ludzi plus
            miejsca
            >
            > pracy, które oni stworzą dzięki zwiększonej konsumpcji spowodują efekt
            > mnożnikowy dla budżetu miasta. Zresztą nie tylko miasta bo jeżeli pojadą na
            > wczasy nad Bałtyk to zarobi Jurata, Jastarnia itd.. Mogą oczywiście pojechać
            do
            >
            > Grecji i pieniądze szlag trafi.
            > Przydałoby się dać teren za 1 zł i zwolnić z podatku od nieruchomości na
            jakiś
            > czas (na zawsze?)
            >
            > Ulgi muszą być dawane wybiórczo.

            > A niby czemu mają być równi i równiejsi?Rynek ma to do siebie,że(jak mawiał
            mój profesor od ekonomii)jak diabeł święconej wody boi się stanu nierównowagi.A
            wybiórcze ulgi taką nierównowagę powodują.Niby czemu mały przedsiębiorca miałby
            nie płacić niskiego podatku?Czy wpływy uzyskane od niego są mniej ważne od
            wpływów ludzi z dużego koncernu?Czy jest różnica między podatkami płaconymi
            przez 3500 osób zatrudnionych w jednym przedsiębiorstwie, a płaconymi przez
            3500 ludzi zatrudnionych przez kilkudziesięciu pracodawców?Bo nawet boję się
            myśleć,że chcesz rozruszać gospodarkę preferując wielkie przedsiębiorstwa(to
            już przerabialiśmy np.Huta Katowice).Siłą napędową gospodarek rozwijających się
            są małe i średnie przedsiębiorstwa,nie molochy.Rozwiązanie które proponujesz
            utrudnia ich działalność-powoduje,że gospodarka nie rozwija się tak
            szybko,jakby mogła.

            > Ulga dla hipermarketu nie mają sensu bo hipermarket nie da dopływu nowych
            > środków do budżetu miast ani dla jego mieszkańców. Co najwyżej zlikiwduje
            > jakieś miejsca pracy w handlu detalicznym (częśc sklepów upadnie) przy
            > jednoczesnym zatrudnieniu mniejszej liczby pracowników w dużej placówce.
            > Zwiększenie wydajności pracy (niższe koszty logistyczne, itd) spowoduje (a
            > przynajmniej powinno) spadek cen dla konsumenta. Teoretycznie spadek cen
            > powinien spowodowac spadek pensji (nominalnej bo realna pozostanie na tym
            samym
            >
            > poziomie) i wzrost konkurencyjnosći siły roboczej w pobliżu hipermarketu (lub
            w
            >
            > kraju w którym handel ma większą wydajność).
            • Gość: 2mek Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.12.02, 17:52
              Gość portalu: dewu napisał(a):

              > Gość portalu: 2mek napisał(a):
              >
              > > Niezupełnie.
              > > To że stworzymy takie same ulgi dla wszystkich nic nam nie daje. Obniżka
              > > podatku od nieruchomości spowoduje tylko że zwiększymy konsumpcję (może
              > > inwestycje o tą kwotę).
              >
              > > Jeśli przyjmiemy,że państwo racjonalniej wyda pieniądze przez
              > przedsiębiorstwo zarobione.Ale tak nie jest.

              Dlaczego to niby państwo ma wydawać pieniądze zarobione przez firmę. Chyba że
              chodzi o wpływy z podatku zapłaconego przez firmę. Sam jestem zwolennikiem
              likwidacji podatku dochodowego od firm.


              Gros tych pieniędzy idzie na aparat
              >
              > urzędniczy i jest marnotrawiona.Wolę sam wydawać(i inwestować)zarobione przez
              > siebie pieniądze i jestem przekonany,że zrobię to lepiej niz jakiś urzędnik.

              Nie rozumiem tej uwagi. Przecież dając ulgę firmie obniżam wpływy do budżetu
              miasta i urzędnicy mają mniej.



              > > Jeżeli przychodzi inwestor typu Puegeot-Citroen i tworzy 3,500 miejsc prac
              > y
              > > inwestując 700 mln euro to miasto takie jak Sosnowiec nigdy nie będzie w
              > stanie
              > >
              > > oddać w ulgach kwoty zainwestowanej. Wpływy z PIT tych 3,500 ludzi plus
              > miejsca
              > >
              > > pracy, które oni stworzą dzięki zwiększonej konsumpcji spowodują efekt
              > > mnożnikowy dla budżetu miasta. Zresztą nie tylko miasta bo jeżeli pojadą n
              > a
              > > wczasy nad Bałtyk to zarobi Jurata, Jastarnia itd.. Mogą oczywiście pojech
              > ać
              > do
              > >
              > > Grecji i pieniądze szlag trafi.
              > > Przydałoby się dać teren za 1 zł i zwolnić z podatku od nieruchomości na
              > jakiś
              > > czas (na zawsze?)
              > >
              > > Ulgi muszą być dawane wybiórczo.
              >
              > > A niby czemu mają być równi i równiejsi?Rynek ma to do siebie,że(jak mawia
              > ł
              > mój profesor od ekonomii)jak diabeł święconej wody boi się stanu
              nierównowagi.A
              >
              > wybiórcze ulgi taką nierównowagę powodują.Niby czemu mały przedsiębiorca
              miałby
              >
              > nie płacić niskiego podatku?Czy wpływy uzyskane od niego są mniej ważne od
              > wpływów ludzi z dużego koncernu?Czy jest różnica między podatkami płaconymi
              > przez 3500 osób zatrudnionych w jednym przedsiębiorstwie, a płaconymi przez
              > 3500 ludzi zatrudnionych przez kilkudziesięciu pracodawców?Bo nawet boję się
              > myśleć,że chcesz rozruszać gospodarkę preferując wielkie przedsiębiorstwa(to
              > już przerabialiśmy np.Huta Katowice).Siłą napędową gospodarek rozwijających
              się
              >
              > są małe i średnie przedsiębiorstwa,nie molochy.Rozwiązanie które proponujesz
              > utrudnia ich działalność-powoduje,że gospodarka nie rozwija się tak
              > szybko,jakby mogła.

              Ja proponuję rozwiązanie, które da szybkie efekty. To co proponujesz to
              rozwiązanie na pokolenia.
              Z Twojego wywodu wynika że wierzysz że jeżeli rząd zwolni z pracy za pół roku
              3,500 górników to gdy urząd miasta da im zwolnienia z podatku od nieruchomości
              to oni natychmiast stworzą sobie 3,500 miejsc pracy. Taka sytuacja byłaby
              nawet możliwa gdyby Ci górnicy byli dobrze wykształconymi programistami ale nie
              ludźmi w większości z wykształceniem zawodowym. Dzieci lub wnuki górników być
              może zasypią lukę w wykształceniu między Polską a krajami rozwiniętymi ale
              obecni górnicy raczej nie.

              Nie wiem kto wymyślił mit małych i średnich przedsiębiorstw. One nie powstają
              same z siebie. Z moich obserwacji wynika że te firemki powstają dopiero gdy
              przyjdzie duży inwestor. Można to zaobserwować na przykładzie kilku małych
              miast w Polsce do których wszedł duży inwestor i "dał kopa" lokalnej
              przedsiębiorczości ponieważ nagle wzrosła konsumpcja. Powstały małe
              przedsiębiorstwa, które mogły się rozwijać na rynku lokalnym a później
              ewentualnie zaczynac ekspansję na kraj lub dalej.

              Większość małych a zwłaszcza średnich przedsiębiorstw dostarcza komponenety do
              produkcji finalnej. Jeżeli nie ma produkcji finalnej to nie ma małych i
              średnich przedsiębiorstw. Oczywiście poza podstawowymi typu piekarnia,
              ciastkarnia, fryzjer, kilka sklepów itd. Nawet te mogą jednak upaść jeżeli
              jedynym pracodawcą w mieście zostaje urząd miejski i szpital (patrz Zielona
              Góra).

              Państwa, które ostatnio szybko się rozwijały (Hiszpania, Irlandia) zawdzięczają
              sukcesy zazwyczaj wysokim inwestycjom zagranicznym (brak kapitału w kraju,
              ogromna konkurencja na rynku, który jest globalny). Oczywiście to nie jedyne
              powody ich sukcesów.
              Chociaż proponuję się przyjrzeć również Węgrom i Czechom (jeden Volkswagen daje
              ogromny pozytywny wpływ na całe państwo). Spójrz jakie tam jest bezrobocie.
              Wiem że te gospodarki były w lepszym stanie od polskiej ale w tej chwili
              zaczynają nam uciekać pomimo sukcesów Polski na początku przemian gospodarczych.
              • Gość: dewu Re: Nie hamujmy inicjatywy administracyjnie IP: *.uni.lodz.pl 09.12.02, 13:00
                Gość portalu: 2mek napisał(a):

                ) Gość portalu: dewu napisał(a):
                )
                ) ) Gość portalu: 2mek napisał(a):
                ) )
                ) ) ) Niezupełnie.
                ) ) ) To że stworzymy takie same ulgi dla wszystkich nic nam nie daje. Obni
                ) żka
                ) ) ) podatku od nieruchomości spowoduje tylko że zwiększymy konsumpcję (mo
                ) że
                ) ) ) inwestycje o tą kwotę).
                ) )
                ) ) ) Jeśli przyjmiemy,że państwo racjonalniej wyda pieniądze przez
                ) ) przedsiębiorstwo zarobione.Ale tak nie jest.
                )
                ) Dlaczego to niby państwo ma wydawać pieniądze zarobione przez firmę. Chyba że
                ) chodzi o wpływy z podatku zapłaconego przez firmę. Sam jestem zwolennikiem
                ) likwidacji podatku dochodowego od firm.

                A z czego firmy płacą podatek od nieruchomości?Z ewentualnych zysków.Państwo
                pobierając podatek decyduje o tym,jak te pieniądze wykorzystać.Nie robi tego
                firma-a ona zrobiłaby to o wiele bardziej racjonalnie.
                Czemu to jesteś za likwidacją jednego podatku, a za utrzymaniem drugiego,do
                tego w chorym systemie-to,że jedni zapłacą mniejszy podatek(bo są ulgi)państwo
                odbierze sobie od innych podatników.Czyli:Przenosi się koszty na innych(w tym
                wypadku na innych przedsiębiorców).
                )
                )
                ) Gros tych pieniędzy idzie na aparat
                ) )
                ) ) urzędniczy i jest marnotrawiona.Wolę sam wydawać(i inwestować)zarobione pr
                ) zez
                ) ) siebie pieniądze i jestem przekonany,że zrobię to lepiej niz jakiś urzędni
                ) k.
                )
                ) Nie rozumiem tej uwagi. Przecież dając ulgę firmie obniżam wpływy do budżetu
                ) miasta i urzędnicy mają mniej.
                )
                )
                )
                ) ) ) Jeżeli przychodzi inwestor typu Puegeot-Citroen i tworzy 3,500 miejsc
                ) prac
                ) ) y
                ) ) ) inwestując 700 mln euro to miasto takie jak Sosnowiec nigdy nie będzi
                ) e w
                ) ) stanie
                ) ) )
                ) ) ) oddać w ulgach kwoty zainwestowanej. Wpływy z PIT tych 3,500 ludzi pl
                ) us
                ) ) miejsca
                ) ) )
                ) ) ) pracy, które oni stworzą dzięki zwiększonej konsumpcji spowodują efek
                ) t
                ) ) ) mnożnikowy dla budżetu miasta. Zresztą nie tylko miasta bo jeżeli poj
                ) adą n
                ) ) a
                ) ) ) wczasy nad Bałtyk to zarobi Jurata, Jastarnia itd.. Mogą oczywiście p
                ) ojech
                ) ) ać
                ) ) do
                ) ) )
                ) ) ) Grecji i pieniądze szlag trafi.
                ) ) ) Przydałoby się dać teren za 1 zł i zwolnić z podatku od nieruchomości
                ) na
                ) ) jakiś
                ) ) ) czas (na zawsze?)
                ) ) )
                ) ) ) Ulgi muszą być dawane wybiórczo.
                ) )
                ) ) ) A niby czemu mają być równi i równiejsi?Rynek ma to do siebie,że(jak
                ) mawia
                ) ) ł
                ) ) mój profesor od ekonomii)jak diabeł święconej wody boi się stanu
                ) nierównowagi.A
                ) )
                ) ) wybiórcze ulgi taką nierównowagę powodują.Niby czemu mały przedsiębiorca
                ) miałby
                ) )
                ) ) nie płacić niskiego podatku?Czy wpływy uzyskane od niego są mniej ważne od
                )
                ) ) wpływów ludzi z dużego koncernu?Czy jest różnica między podatkami płaconym
                ) i
                ) ) przez 3500 osób zatrudnionych w jednym przedsiębiorstwie, a płaconymi prze
                ) z
                ) ) 3500 ludzi zatrudnionych przez kilkudziesięciu pracodawców?Bo nawet boję s
                ) ię
                ) ) myśleć,że chcesz rozruszać gospodarkę preferując wielkie przedsiębiorstwa(
                ) to
                ) ) już przerabialiśmy np.Huta Katowice).Siłą napędową gospodarek rozwijającyc
                ) h
                ) się
                ) )
                ) ) są małe i średnie przedsiębiorstwa,nie molochy.Rozwiązanie które proponuje
                ) sz
                ) ) utrudnia ich działalność-powoduje,że gospodarka nie rozwija się tak
                ) ) szybko,jakby mogła.
                )
                ) Ja proponuję rozwiązanie, które da szybkie efekty. To co proponujesz to
                ) rozwiązanie na pokolenia.

                Te Twoje efekty to dalsze marnotrawienie pieniędzy zarobionych przez
                podatników,korupcja(urzędnik decyduje o ulgach),ogólny zastój w
                gospodarce.Trwając w obecnym systemie ryzykujemy,że za kilka pokoleń nie będzie
                czego naprawiać.

                ) Z Twojego wywodu wynika że wierzysz że jeżeli rząd zwolni z pracy za pół roku
                ) 3,500 górników to gdy urząd miasta da im zwolnienia z podatku od
                nieruchomości
                ) to oni natychmiast stworzą sobie 3,500 miejsc pracy. Taka sytuacja byłaby
                ) nawet możliwa gdyby Ci górnicy byli dobrze wykształconymi programistami ale
                nie
                )
                ) ludźmi w większości z wykształceniem zawodowym. Dzieci lub wnuki górników być
                ) może zasypią lukę w wykształceniu między Polską a krajami rozwiniętymi ale
                ) obecni górnicy raczej nie.

                Więc co, mamy utrzymać ich miejsca pracy za pieniądze ludzi,którzy działają
                uczciwie(przynosi ich praca zysk).Owi programiści mają górników utrzymywać?Im
                wcześniej zdecydujemy się na Prawdziwy wolny rynek tym wcześnie dzieci górników
                będą miały szansę na wykształcenie,a my wszyscy dogonimy cywilizację.
                )
                ) Nie wiem kto wymyślił mit małych i średnich przedsiębiorstw. One nie powstają
                ) same z siebie. Z moich obserwacji wynika że te firemki powstają dopiero gdy
                ) przyjdzie duży inwestor. Można to zaobserwować na przykładzie kilku małych
                ) miast w Polsce do których wszedł duży inwestor i "dał kopa" lokalnej
                ) przedsiębiorczości ponieważ nagle wzrosła konsumpcja. Powstały małe
                ) przedsiębiorstwa, które mogły się rozwijać na rynku lokalnym a później
                ) ewentualnie zaczynac ekspansję na kraj lub dalej.

                A więc mamy preferować duże przedsiębiorstwa kosztem małych?To o czym piszesz
                jest raczej skutkiem niż przyczyną.Za bardzo zdaliśmy się na ułatwianie życia
                molochom.Owszem,są potrzebne ale dajmy wszystkim przedsiębiorcom równe szanse-
                zobaczymy jakie firmy będą rozwijały się najprężniej.Małe przedsiębiorstwa
                najlepiej przystosowują się do otoczenia rynkowego.
                )
                ) Większość małych a zwłaszcza średnich przedsiębiorstw dostarcza komponenety
                do
                ) produkcji finalnej. Jeżeli nie ma produkcji finalnej to nie ma małych i
                ) średnich przedsiębiorstw. Oczywiście poza podstawowymi typu piekarnia,
                ) ciastkarnia, fryzjer, kilka sklepów itd. Nawet te mogą jednak upaść jeżeli
                ) jedynym pracodawcą w mieście zostaje urząd miejski i szpital (patrz Zielona
                ) Góra).
                )
                ) Państwa, które ostatnio szybko się rozwijały (Hiszpania, Irlandia)
                zawdzięczają
                )
                ) sukcesy zazwyczaj wysokim inwestycjom zagranicznym (brak kapitału w kraju,
                ) ogromna konkurencja na rynku, który jest globalny). Oczywiście to nie jedyne
                ) powody ich sukcesów.

                Na a do tego,żeby ściągnąć inwestorów potrzebne są niskie podatki(gdy opłaty
                będą niskie dla wszystkich to będą się rozwijały małe firmy,a duże z zagranicy
                też nie pogardzą zyskiem w naszym kraju).Wtedy, gdy przyjdą inwestorzy
                zagraniczni,to nie będą oni eksportowali zysków poza Polskę(obecnie tak jest,bo
                z naszych pieniędzy utrzymuje się bezrobotnych,rolników,górników,lekarzy
                itd).Same małe przedsiębiorstwa nie rozruszają gospodarki,ale blokowanie ich
                inicjatywy powoduje,że gospodarka nie rozwija się normalnie.
                ) Chociaż proponuję się przyjrzeć również Węgrom i Czechom (jeden Volkswagen
                daje
                )
                ) ogromny pozytywny wpływ na całe państwo). Spójrz jakie tam jest bezrobocie.
                ) Wiem że te gospodarki były w lepszym stanie od polskiej ale w tej chwili
                ) zaczynają nam uciekać pomimo sukcesów Polski na początku przemian
                gospodarczych

                ) .Bo mimo że mają wyzszy PKB od naszego,to zarabiaja mniej.U nas socjal jest
                tak rozwinięty,że gospodarka się nie rozwija.W tym cały problem.Kopalnie tam
                sprzedano,prywatny kapitał je przejął i przynoszą zysk(i pracę polskim
                górnikom).A u nas ciągle-ulgi w gąszczu opłat(mały przedsiębiorca ma małe
                szanse je dostać-dostaje je duży,bo może dać więcej urzędnikowi-nie dlatego,że
                ma więcej do zaoferowania).Obecny system powoduje,że nie opłaca się
                pracować,opłaca się kombinować.

                • Gość: 2mek Re: Nie hamujmy inicjatywy administracyjnie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.12.02, 14:05

                  ) A z czego firmy płacą podatek od nieruchomości?Z ewentualnych zysków.Państwo
                  ) pobierając podatek decyduje o tym,jak te pieniądze wykorzystać.Nie robi tego
                  ) firma-a ona zrobiłaby to o wiele bardziej racjonalnie.
                  ) Czemu to jesteś za likwidacją jednego podatku, a za utrzymaniem drugiego,do
                  ) tego w chorym systemie-to,że jedni zapłacą mniejszy podatek(bo są ulgi)
                  państwo
                  ) odbierze sobie od innych podatników.Czyli:Przenosi się koszty na innych(w tym
                  ) wypadku na innych przedsiębiorców).

                  No cóż chyba jednak nie znasz zasad finansowania budżetu miasta, państwa itd. W
                  obecnym systemie podatki od nieruchomości wpływają do budżetów lokalnych. Część
                  podatku dochodowego od firm również. Zakładam że jakiś budżet miasto mieć musi.
                  Jeżeli Ty uważasz że nie, to znaczy że jesteś zwolennikiem UPR i ich teortii,
                  które wg mnie są fikcją.
                  Przedsiębiorca też nie zawsze jest w stanie wprowadzić w życie choćby
                  najbardziej racjonalną decyzję.

                  Wystarczy popatrzeć na sytuację Telefoniki. Zamkęła fabrykę w Ożarowie bo to
                  było racjonalne. Pracownicy strajkują bo to jest ich racjonalne zachowanie.
                  Jeżeli nie ma podatków to nie ma państwa (policji, prawa itd). Strajukjący
                  niszczą maszyny albo przejmują je ewentualnie mordują właściciela lub on ich (w
                  zależności od tego kto będzie szybszy).



                  ) )
                  ) ) Gros tych pieniędzy idzie na aparat
                  ) ) )
                  ) ) ) urzędniczy i jest marnotrawiona.Wolę sam wydawać(i inwestować)zarobione pr
                  ) ) zez
                  ) ) ) siebie pieniądze i jestem przekonany,że zrobię to lepiej niz jakiś urzędni
                  ) ) k.
                  ) )
                  ) ) Nie rozumiem tej uwagi. Przecież dając ulgę firmie obniżam wpływy do
                  budżetu
                  ) ) miasta i urzędnicy mają mniej.
                  ) )
                  ) )
                  ) )
                  ) ) ) ) Jeżeli przychodzi inwestor typu Puegeot-Citroen i tworzy 3,500 miejsc
                  ) ) prac
                  ) ) ) y
                  ) ) ) ) inwestując 700 mln euro to miasto takie jak Sosnowiec nigdy nie będzi
                  ) ) e w
                  ) ) ) stanie
                  ) ) ) )
                  ) ) ) ) oddać w ulgach kwoty zainwestowanej. Wpływy z PIT tych 3,500 ludzi pl
                  ) ) us
                  ) ) ) miejsca
                  ) ) ) )
                  ) ) ) ) pracy, które oni stworzą dzięki zwiększonej konsumpcji spowodują efek
                  ) ) t
                  ) ) ) ) mnożnikowy dla budżetu miasta. Zresztą nie tylko miasta bo jeżeli poj
                  ) ) adą n
                  ) ) ) a
                  ) ) ) ) wczasy nad Bałtyk to zarobi Jurata, Jastarnia itd.. Mogą oczywiście p
                  ) ) ojech
                  ) ) ) ać
                  ) ) ) do
                  ) ) ) )
                  ) ) ) ) Grecji i pieniądze szlag trafi.
                  ) ) ) ) Przydałoby się dać teren za 1 zł i zwolnić z podatku od nieruchomości
                  ) ) na
                  ) ) ) jakiś
                  ) ) ) ) czas (na zawsze?)
                  ) ) ) )
                  ) ) ) ) Ulgi muszą być dawane wybiórczo.
                  ) ) )
                  ) ) ) ) A niby czemu mają być równi i równiejsi?Rynek ma to do siebie,że(jak
                  ) ) mawia
                  ) ) ) ł
                  ) ) ) mój profesor od ekonomii)jak diabeł święconej wody boi się stanu
                  ) ) nierównowagi.A
                  ) ) )
                  ) ) ) wybiórcze ulgi taką nierównowagę powodują.Niby czemu mały przedsiębiorca
                  ) ) miałby
                  ) ) )
                  ) ) ) nie płacić niskiego podatku?Czy wpływy uzyskane od niego są mniej ważne od
                  ) )
                  ) ) ) wpływów ludzi z dużego koncernu?Czy jest różnica między podatkami płaconym
                  ) ) i
                  ) ) ) przez 3500 osób zatrudnionych w jednym przedsiębiorstwie, a płaconymi prze
                  ) ) z
                  ) ) ) 3500 ludzi zatrudnionych przez kilkudziesięciu pracodawców?Bo nawet boję s
                  ) ) ię
                  ) ) ) myśleć,że chcesz rozruszać gospodarkę preferując wielkie przedsiębiorstwa(
                  ) ) to
                  ) ) ) już przerabialiśmy np.Huta Katowice).Siłą napędową gospodarek rozwijającyc
                  ) ) h
                  ) ) się
                  ) ) )
                  ) ) ) są małe i średnie przedsiębiorstwa,nie molochy.Rozwiązanie które proponuje
                  ) ) sz
                  ) ) ) utrudnia ich działalność-powoduje,że gospodarka nie rozwija się tak
                  ) ) ) szybko,jakby mogła.
                  ) )
                  ) ) Ja proponuję rozwiązanie, które da szybkie efekty. To co proponujesz to
                  ) ) rozwiązanie na pokolenia.
                  )
                  ) Te Twoje efekty to dalsze marnotrawienie pieniędzy zarobionych przez
                  ) podatników,korupcja(urzędnik decyduje o ulgach),ogólny zastój w
                  ) gospodarce.Trwając w obecnym systemie ryzykujemy,że za kilka pokoleń nie
                  będzie
                  )
                  ) czego naprawiać.

                  ) ) Z Twojego wywodu wynika że wierzysz że jeżeli rząd zwolni z pracy za pół
                  roku
                  )
                  ) ) 3,500 górników to gdy urząd miasta da im zwolnienia z podatku od
                  ) nieruchomości
                  ) ) to oni natychmiast stworzą sobie 3,500 miejsc pracy. Taka sytuacja byłaby
                  ) ) nawet możliwa gdyby Ci górnicy byli dobrze wykształconymi programistami ale
                  ) nie
                  ) )
                  ) ) ludźmi w większości z wykształceniem zawodowym. Dzieci lub wnuki górników
                  być
                  )
                  ) ) może zasypią lukę w wykształceniu między Polską a krajami rozwiniętymi ale
                  ) ) obecni górnicy raczej nie.
                  )
                  ) Więc co, mamy utrzymać ich miejsca pracy za pieniądze ludzi,którzy działają
                  ) uczciwie(przynosi ich praca zysk).Owi programiści mają górników utrzymywać?Im
                  ) wcześniej zdecydujemy się na Prawdziwy wolny rynek tym wcześnie dzieci
                  górników
                  )
                  ) będą miały szansę na wykształcenie,a my wszyscy dogonimy cywilizację.

                  Robiłeś kiedyś analizę finansową jakiegoś projektu? Po to żeby zarobić na
                  inwestycji, trzeba mieć najpierw na nią środki. Skąd weźmiesz pieniądze na
                  szkoły i nauczycieli. Jeżeli zlikwidujesz wszystkie podatki to nie będziesz
                  miał na to środków. Edukacja to długotrwała inwestycja. Wypływ gotówki masz
                  przez 20 lat a ewentualne zyski dopiero później.
                  Najpierw górnik musi mieć z czego żyć żeby mógł wyżywić dziecko i posłać je do
                  szkoły. Dlatego trzeba mieć jakieś rozwiązanie na okres przejściowy.




                  ) )
                  ) ) Nie wiem kto wymyślił mit małych i średnich przedsiębiorstw. One nie
                  powstają
                  )
                  ) ) same z siebie. Z moich obserwacji wynika że te firemki powstają dopiero gdy
                  ) ) przyjdzie duży inwestor. Można to zaobserwować na przykładzie kilku małych
                  ) ) miast w Polsce do których wszedł duży inwestor i "dał kopa" lokalnej
                  ) ) przedsiębiorczości ponieważ nagle wzrosła konsumpcja. Powstały małe
                  ) ) przedsiębiorstwa, które mogły się rozwijać na rynku lokalnym a później
                  ) ) ewentualnie zaczynac ekspansję na kraj lub dalej.
                  )
                  ) A więc mamy preferować duże przedsiębiorstwa kosztem małych?To o czym piszesz
                  ) jest raczej skutkiem niż przyczyną.Za bardzo zdaliśmy się na ułatwianie życia
                  ) molochom.Owszem,są potrzebne ale dajmy wszystkim przedsiębiorcom równe szanse-
                  ) zobaczymy jakie firmy będą rozwijały się najprężniej.Małe przedsiębiorstwa
                  ) najlepiej przystosowują się do otoczenia rynkowego.

                  Tak jak napisałem wcześniej. Chodzi o danie impulsu. Jest to rozwiązanie
                  szybkie. Trzeba ludziom dać pracę i dalej restrukturyzować gospodarkę,
                  inwestować w edukację.



                  ) )
                  ) ) Większość małych a zwłaszcza średnich przedsiębiorstw dostarcza komponenety
                  ) do
                  ) ) produkcji finalnej. Jeżeli nie ma produkcji finalnej to nie ma małych i
                  ) ) średnich przedsiębiorstw. Oczywiście poza podstawowymi typu piekarnia,
                  ) ) ciastkarnia, fryzjer, kilka sklepów itd. Nawet te mogą jednak upaść jeżeli
                  ) ) jedynym pracodawcą w mieście zostaje urząd miejski i szpital (patrz Zielona
                  ) ) Góra).
                  ) )
                  ) ) Państwa, które ostatnio szybko się rozwijały (Hiszpania, Irlandia)
                  ) zawdzięczają
                  ) )
                  ) ) sukcesy zazwyczaj wysokim inwestycjom zagranicznym (brak kapitału w kraju,
                  ) ) ogromna konkurencja na rynku, który jest globalny). Oczywiście to nie
                  jedyne
                  ) ) powody ich sukcesów.
                  )
                  ) Na a do tego,żeby ściągnąć inwestorów potrzebne są niskie podatki(gdy opłaty
                  ) będą niskie dla wszystkich to będą się rozwijały małe firmy,a duże z
                  zagranicy
                  ) też nie pogardzą zyskiem w naszym kraju).Wtedy, gdy przyjdą inwestorzy
                  ) zagraniczni,to nie będą oni eksportowali zysków poza Polskę(obecnie tak
                  jest,bo
                  )
                  ) z naszych pieniędzy utrzymuje się bezrobotnych,rolników,górników,lekarzy
                  ) itd).Same małe przedsiębiorstwa nie rozruszają gospodarki,ale blokowanie ich
                  ) inicjatywy powoduje,że gospodarka nie rozwija się normalnie.

                  Tak jak pisałem, jestem za likiwdacją podatku dochodowego od firm i co firma
                  robi z zyskiem i gdzie go wywozi to mnie nie interesuje. Satysfakcjonują mnie
                  pozostałe podatki, które zapł
                  • Gość: dewu Re: Nie hamujmy inicjatywy administracyjnie IP: *.uni.lodz.pl 10.12.02, 14:01
                    No i wyszedłem na ekonomicznego oszołoma:)O budżetach lokalnych wiem dużo(za
                    tydzień mam egzamin z prawa budżetowego,niestety).większość działań mających
                    uzdrowić ggospodarkę musi być podjęta na szczeblu centralnym,ale samorządy też
                    mogą tu spełniać dużą rolę.Nawiasem mówiąc,to samorządy też partycypują w pod.
                    dochodowym,więc jakby zlikwidowano ten podatek to osłabiłoby je to.
                    Co do podatków ogólnie-UPR nie jest za ich całkowitym ich zniesieniem(poza tym
                    wiele pomysłów ma nietrafionych,ale to teraz mało ważne).Codzi o to,by były one
                    jak najmniejsze i przejrzyste.Tak teraz nie jest i to rodzi patologie.Użalasz
                    się nad górnikami;dla nich najlepsze byłoby obniżenie podatków.Żeby im coś dac
                    trzeba zabrac innym.Czy to uczciwe?Karze się ludzi zapobiegliwość i
                    odpowiedzialność by utrzymać przejadających nasze zarobki.Do tego
                    państwo "gubi"po drodze nasze pieniądze.Co do edukacji-czy nie wolałbyś,żeby
                    szkoła była utrzymywana z Twoich pieniędzy?Teraz i tak płacisz, ale o
                    kształceniu Twoich dzieci decyduje w zasadzie państwo,a przy okazji wykarmiasz
                    całe rzesze urzędników.Tak samo jest ze służbą zdrowia.
                    Piszesz,że trudno znaleźć pieniądze na działalność-a czyja to wina?Podatków
                    (masz działalność to oblicz ile z zarobionych przez Ciebie pieniędzy zabiera
                    fiskus).Może na działalnosć ma łożyć państwo?Wtedy zabierze kase innym.Taką
                    sytuację uważasz za moralną?W normalnym kraju bierze sie na to kredyt,ale u nas
                    się to nie opłaca bo państwo zabiera nam większą częsc wytworów pracy.Poczytaj
                    sobie np.M.Friedmana i jak bedziesz miał jakieś umotywowane uwagi to napisz o
                    nich,bo teraz wydajesz się nie zdawać sprawy o wypisywanych rzeczach.
                    • Gość: 2mek Re: Nie hamujmy inicjatywy administracyjnie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.12.02, 15:16
                      Przesadzasz z tym oszołomem. Trochę ognia w dyskusji nigdy nie zaszkodzi.

                      Myślę że słowo sprawiedliwość niestety nie ma racji bytu w każdym jednostkowym
                      przypadku. Demokracja zapewnia że w miarę duża ilość przypadków będzie
                      rozstrzygana sprawiedliwie tzn. wolą większości. Niestety ma to również wpływ
                      na decyzje ekonomiczne. Decyduje większość a nie eksperci ekonomiczni. Dlatego
                      już starożytni filozofowie dowodzili że najlepsze są rządy arystkokracji
                      (umysłowej) a nie demokracja. No ale jak tu wybrać najmądrzejszych? I kto ma to
                      zrobić?

                      Zalecasz mi lekturę Friedmana. No cóż czytałem. Jego teorie można wprowadzić w
                      życie szybko tylko w systemie niedemokratycznym (albo w modelu
                      ekonometrycznym). Żaden demokratyczny kraj nie zniesie kosztów społecznych jego
                      rozwiązań. Oczywiście kraj zacofany taki jak Polska. To co ja zalecam to
                      stopniowe dochodzenie do rozwiązań Friedmana.

                      W gruncie rzeczy nie różnimy się jeżeli chodzi o rozwiązania docelowe. Jestem
                      zwolennikiem:
                      - likwidacji podatku dochodowego od firm
                      - liniowego od osób fizycznych (poziom 20, docelowo 15%)
                      - oraz dosyć wysokiego podatku obrotowego(obniża konsumpcję, zwiększa skłonnośc
                      do inwestycji)
                      - zrównoważonego budżetu

                      Niestety zarówno ty jak i ja jesteśmy w mniejszości. Partie które mają zbliżone
                      poglądy ekonomiczne to UPR, część UW i część PO. Maksymalnie 5-10%
                      społeczeństwa.

                      W ramach wzajemnego dokształcania polecam książki z zakresu socjologii, teorii
                      organizacji i zarządzania zmianami.


                      P.S.
                      Powodzenia na egzaminie - chociaż pora jak na egzamin jakaś dziwna.
                      • Gość: dewu Re: Nie hamujmy inicjatywy administracyjnie IP: *.uni.lodz.pl 12.12.02, 09:57
                        Gość portalu: 2mek napisał(a):

                        > Przesadzasz z tym oszołomem. Trochę ognia w dyskusji nigdy nie zaszkodzi.
                        >
                        > Myślę że słowo sprawiedliwość niestety nie ma racji bytu w każdym
                        jednostkowym
                        > przypadku. Demokracja zapewnia że w miarę duża ilość przypadków będzie
                        > rozstrzygana sprawiedliwie tzn. wolą większości. Niestety ma to również wpływ
                        > na decyzje ekonomiczne. Decyduje większość a nie eksperci ekonomiczni.
                        Dlatego
                        > już starożytni filozofowie dowodzili że najlepsze są rządy arystkokracji
                        > (umysłowej) a nie demokracja. No ale jak tu wybrać najmądrzejszych? I kto ma
                        to
                        >
                        > zrobić?
                        >
                        > Zalecasz mi lekturę Friedmana. No cóż czytałem. Jego teorie można wprowadzić
                        w
                        > życie szybko tylko w systemie niedemokratycznym (albo w modelu
                        > ekonometrycznym). Żaden demokratyczny kraj nie zniesie kosztów społecznych
                        jego
                        >
                        > rozwiązań. Oczywiście kraj zacofany taki jak Polska. To co ja zalecam to
                        > stopniowe dochodzenie do rozwiązań Friedmana.
                        >
                        Nie wiem,mnie to wygląda na reformowanie niereformowalnego.Ludziom trzeba
                        otwarcie powiedzieć co jest dla nich najlepsze.Żadnej demagogii.Trzeba się
                        zgodzić na pewne wyrzeczenia.Czemu nie wziąść np. wzorów z krajów,które były
                        podobnie biedne jak Polska, a doszły do dobrobytu?Tam też na początku było
                        trudno.A wprowadzanie demokracji od razu,bez etapu republikanizmu uważam za błąd
                        (chociaż do tego trzeba tzw.elit,a tych w Polsce jak na lekarstwo...).

                        > W gruncie rzeczy nie różnimy się jeżeli chodzi o rozwiązania docelowe. Jestem
                        > zwolennikiem:
                        > - likwidacji podatku dochodowego od firm
                        > - liniowego od osób fizycznych (poziom 20, docelowo 15%)
                        > - oraz dosyć wysokiego podatku obrotowego(obniża konsumpcję, zwiększa
                        skłonnośc
                        >
                        > do inwestycji)
                        > - zrównoważonego budżetu

                        > Jak najmniejszych wydatków i budżetu,który by nie przekraczał 20% dochodu
                        narodowego-to ode mnie.Wg.mnie,jakby ograniczono niepotrzebne wydatki, podatek
                        dochodowy mógłby wynieść ok.10%.Podatek obrotowy także nie powinien zbytnio
                        obciążać kieszeni podatnika.Akcyza na nośniki energii jest stanowczo za wysoka.

                        > Niestety zarówno ty jak i ja jesteśmy w mniejszości. Partie które mają
                        zbliżone
                        >
                        > poglądy ekonomiczne to UPR, część UW i część PO. Maksymalnie 5-10%
                        > społeczeństwa.
                        >
                        > W ramach wzajemnego dokształcania polecam książki z zakresu socjologii,
                        teorii
                        > organizacji i zarządzania zmianami.

                        > Zaraz po sesji spróbuję coś takiego znaleźć.
                        >
                        > P.S.
                        > Powodzenia na egzaminie - chociaż pora jak na egzamin jakaś dziwna.
                        Bo to "zerówka".Dobrze zdać coś przed świętami,bo potem nie ma czasu na solidne
                        przygotowanie się do innych egzaminów.Za niedługo Boże Narodzenie,a jak
                        mówią:"święta,święta i po sesji"...Czas wziąść się do roboty(uch...).
                        • chejski Panowie! 11.01.03, 08:30
                          Nie interesuje mnie dyskusja o zmianie tych rzeczy, na które nie mamy wpływu.
                          Nie zmienimy w Sosnowcu podatków ogólnopolskich.
                          Interesuje mnie co mogą zrobić władze naszego miasta. Np. czym mają sosnowieccy
                          włodarze zachęcić inwestorów do przyjścia do Sosnowca?
          • Gość: aaa Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: 80.48.113.* 10.10.03, 08:03
            powiedz lepiej czego nie zmieniac
    • Gość: 2mek Konkretna propozycja IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.12.02, 20:17
      Właśnie przeczytałem że Elektorlux chce zainwestować 40 mln EUR i stworzyć 600
      miejsc pracy w Siewierzu. Władze Siewierza nie są jednak zainteresowane tą
      inwestycją (pewnie czekają na łapówkę za zgodą na wprowadzenia zmian do planu
      zagospodarowania).

      Jeżeli ktoś z władz miejskich Sosnowca czyta wypowiedzi na forum, to niech
      ruszy d... i zaproponuje Elektroluxowi inwestycję w Sosnowcu.

      Nie mieszkam w Sosnowcu od 15 lat ale podejrzewam że bezrobocie jest
      wystarczająco duże żeby ta propozycja była ciekawa.

      600 miejsc pracy x 1500 zł pensji (brutto) x 12 miesięcy = 10,8 mln zł na rok

      Z tego po zapłacie ZUS i PIT pensji netto zostanie 6,5 mln zł (ekstra wpływy
      do handlu – kolejni zatrudnieni , efekt mnożnikowy na kolejne miejsca pracy,
      PIT itd. itd.)

      Wpływy do budżetu miasta około 750 tys. zł na rok z PIT.

      Elektorlux nawet nie prosi o ulgi w podatku od nieruchomości, chcą tylko mieć
      dobre drogi do fabryki. Na pewno jest taka lokalizacja w Sosnowcu, która by im
      odpowiadała. Przy założeniu że z 40 mln EUR ¼ wydadzą na budynki i budowle
      wpływy z podatku wyniosą kolejne 0,5 do 1 mln zł.

      To nie są jednorazowe wpływy tylko inwestycja na wiele lat.
      • Gość: dewu Re: Konkretna propozycja IP: *.uni.lodz.pl 13.12.02, 11:40
        1.2mek,skąd wzięłeś o tym informacje?Jeśli jest tak jak piszesz,to nie mam dla
        Ciebie dobrych wiadomości.Władze miasta są teraz zajęte budowaniem super
        dochodowych sztucznych stoków narciarskich:-).Kto by się przejmował
        Electroluxem.Jeszcze trzeba się zatroszczyć o drogi.Skąd wziąść na nie
        pieniądze,skoro wszystkie dochody(no i środki z kredytów,obligacji)idą na
        upiększanie miasta.

        2.Ktoś napisał niedawno,że żąda konkretów na temat indolencji wydziału promocji
        miasta.Czy jest lepszy przykład?Inwestorzy słyszeli o Sławkowie a o Sosnowcu
        nie?

        3.Nie orientuje się ktoś,czy S-ec posiada na tyle duże tereny do
        zagospodarowania sporej fabryczki?Gdzie są te tereny?
        • Gość: 2mek\ Re: Konkretna propozycja IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.12.02, 18:46
          Gość portalu: dewu napisał(a):

          > 1.2mek,skąd wzięłeś o tym informacje?Jeśli jest tak jak piszesz,to nie mam
          dla
          > Ciebie dobrych wiadomości.Władze miasta są teraz zajęte budowaniem super
          > dochodowych sztucznych stoków narciarskich:-).Kto by się przejmował
          > Electroluxem.Jeszcze trzeba się zatroszczyć o drogi.Skąd wziąść na nie
          > pieniądze,skoro wszystkie dochody(no i środki z kredytów,obligacji)idą na
          > upiększanie miasta.

          Czytałem o tym wczoraj na którymś z portali.
          Co do stoku to swoją opinię zamieściłem na temacie Protest całoroczne centrum
          narciarstwa.

      • chejski tego nie znalazłem 11.01.03, 08:37
        W tym miejscu pisze, że podpisali porozumienie...
        www.naszemiasto.pl/archiwum/702354.html
        Oczywiście mogło się potem zmienić, ale jeszcze tego nie znalazłem...
        • Gość: 2mek Re: tego nie znalazłem IP: *.acn.waw.pl 11.01.03, 17:20
          Ta informacja jest z września. Ta którą ja czytałem była z 11 albo 12 grudnia.

          Przy okazji Twoja informacja z Trybuny zawiera również opis jak władze
          Siewierza starały sie przyciągnąć inwestorów.
          • Gość: dewu Re: tego nie znalazłem IP: *.wshe.lodz.pl 17.01.03, 11:08
            Z tego co sie dowiedzialem inwestycja Electroluxa byla powiazana z programem offsetowym dolaczonym do oferty sprzedazy Polsce samolotu Grippen.Jak wiadomo,ten samolot przegral-ciekawe jak sytuacja wyglada teraz.Moze zdecyduja sie jednak na kontynuacje dzialan w Siewierzu(z artykulu wynika,ze juz tam inwestowali).
            A propos,chejski-czasami nie da sie dyskutowac o sprawach lokalnych w oderwaniu od kwestii ogolnopanstwowych.Samorzad w obecnym stanie prawnym nie ma duzych mozliwosci dzialania,moze tylko tworzyc(poprzez ulgi) wyrwy w istniejacym nieefektywnym systemie.Przyklad: inwestycja koncernu PSA-Toyota kolo Radomska-mimo dzialan podjetych przez administracje panstwowa,jakis tam gwarancji panstwa(kocham te administracyjne regulowanie gospodarki...),to i tak wygrali Slowacy.Powodem byly m.in. wysokie koszty pracy!Nawet mimo tych wszystkich proponowanych przywilejow.Samorzad sam tu nic nie poradzil.Nawiasem mowiac,ta inwestycja byla tez planowana chyba w Dabrowie Gorniczej;nie wiem czemu ta lokalizacja byla gorsza od radomszczanskiej(jest tu blisko baza naukowa i dobre polaczenia komunikacyjne,a to tez sie francusko-japonskim inwestorom nie podobalo).
            Pozdrawiam!
          • Gość: dewu Re: tego nie znalazłem IP: *.wshe.lodz.pl 17.01.03, 11:15
            Z tego co sie dowiedzialem inwestycja Electroluxa byla powiazana z programem offsetowym dolaczonym do oferty sprzedazy Polsce samolotu Grippen.Jak wiadomo,ten samolot przegral-ciekawe jak sytuacja wyglada teraz.Moze zdecyduja sie jednak na kontynuacje dzialan w Siewierzu(z artykulu wynika,ze juz tam inwestowali).
            A propos,chejski-czasami nie da sie dyskutowac o sprawach lokalnych w oderwaniu od kwestii ogolnopanstwowych.Samorzad w obecnym stanie prawnym nie ma duzych mozliwosci dzialania,moze tylko tworzyc(poprzez ulgi) wyrwy w istniejacym nieefektywnym systemie.Przyklad: inwestycja koncernu PSA-Toyota kolo Radomska-mimo dzialan podjetych przez administracje panstwowa,jakis tam gwarancji panstwa(kocham te administracyjne regulowanie gospodarki...),to i tak wygrali Slowacy.Powodem byly m.in. wysokie koszty pracy!Nawet mimo tych wszystkich proponowanych przywilejow.Samorzad sam tu nic nie poradzil.Nawiasem mowiac,ta inwestycja byla tez planowana chyba w Dabrowie Gorniczej;nie wiem czemu ta lokalizacja byla gorsza od radomszczanskiej(jest tu blisko baza naukowa i dobre polaczenia komunikacyjne,a to tez sie francusko-japonskim inwestorom nie podobalo).
            Pozdrawiam!
    • Gość: Krawiec Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 18:59
      Przeczytałem uważnie Wasze posty i jestem pełen uznania dla waszych
      pogladów . wszystkie one sa prorozwojowe i moim zdaniem nie ma między nimi
      sprzeczności a jedne nie przeczą drugim. Moim zdaniem ważna jest polityka pro-
      społeczna , polityka fiskalna oraz aktywne walka o przyciaganie do nas dużego
      kapitału . Oczywiście nie chodzi mi o kapitał zwiazany z handlem detalicznym
      ale produkcją i usługami z sektora tzw nowych technologii ( realnie myśląc
      zwiazanych z przemysłem - fabryki Intela w Zagłębiu to głęboka futurystyka).
      Moim zdaniem należy zacząć od kwestii psycho-społecznej czyli uswiadomienia
      sobie tego ,że można coś tutaj zmienić i że jestesmy ludźmi zdolnymi do
      poświęcej i pracy na rzecz naszej Małej Ojczyzny. W tym celu musimy wyzbyć się
      kompleksów i zdefiniować pozytywnie nasza tożsamość. To oczywiscie wymaga
      pewnego wysiłku poznania historii regionu ,z której wbrew lansowanych przez
      środowiska śląskie opinii mozemy byc dumni. Z tego należy wyprowadzić naszą
      psychiczna gotowosć do pracy nad korzystnymi zmianami.
      Ażeby to uczynić należy wykorzystac mozliwości jakie daje nam internet i
      poprostu integrować srodowiska prorozwojowe. Młodsi uczestnicy tego forum
      powinni sobie uswiadomic ze zmiany nie przyjda z dnia na dzien . Odpowiednia
      perspektywa do dziesieciolecia . Natomiast zacząc nalezy już wczoraj. Zatem
      póki co rozmawiajmy na tematy przyszłości miasta i regionu jak najwięcej a być
      moze z tego fermentu wirtualnego stworzy sie cos realnego.
      Jestem szczegółnie zadowolony z wyrażanej przez was potrzeby
      integracji miast zagłębiowskich. Jako dąbrowianin piszący w tym roomie
      właśnie wychodzę naprzeciw i podpisuje się obiema rękami pod postulatem
      integracjii. Pozdrawiam , Siema.
    • Gość: maxuk Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.acn.pl 17.03.03, 17:44
      Jesli mam byc szczery to trzeba po pierwsze doprowadzic do rozbicia mafijnej
      kliki z UM.
      • Gość: ad@m Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.ds7.agh.edu.pl / 192.168.7.* 29.03.03, 10:49
        Aż tak źle? :) Właśnie się sprowadzam do waszego miasta!
    • Gość: Biały Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.cibeh.com.pl 01.04.03, 09:36
      A może by tak zacząć od rzeczy prostych i łatwych do zrealizowania. Przykładem
      może być brak zatoczek na przystankach autobusowych na ulicy Piłsudskiego. Co
      prawda na jednym przystanku chyba takową robią ale przystanków jest więcej.
      Albo uporządkowanie kolejowych terenów między ul. Grota-Roweckiego a Centrum i
      Starym Sosnowcem. To naprawdę wstyd, że nie można bezpośrednio z Grota-
      Roweckiego dojść do Dworca Głównego nie narażając się na upaćkanie kurzem lub
      błotem. A denerwująco zaniedbane przejścia podziemne? Już wiele razy były
      remontowane i jakoś teraz nie widać efektów. W niektórych przejściach co dwa
      lata naprawiane są schody, czy nnie można tego zrobić raz a porządnie? Czy po
      prostu firmy zajmujące się naprawami są prowadzone przez kolesi, którym trzeba
      dać zarobić?
      Jak "wadza" samorządowa upora się z tymi malutkimi problemikami to dopiero
      wówczas mozna od niej oczekiwać rozwiązywania problemów większej wagi.
      • Gość: Cover Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: 80.48.246.* 25.10.03, 01:29
        Biały ma całkowitą rację.
    • Gość: xxx Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: phoenix:* / 192.168.5.* 26.10.03, 19:27
      Żeby coś zmienić trzeba mieć rozumną władzę. A nasza za co sie weźmie to
      spieprzy. Przykłady ?
      - budowa Plazy, dalej nie wiadomo kiedy będzie
      - aqua park, mało realny
      - kino, kiedy będzie ?
      - CCN , czy kopiec pamięci SLD?
      Za to mamy :
      - centrum podziemne o najwyższych kosztach w Polsce
      - wymianę kostki co parę lat w centrum
      - najwięcej supermarketów w Polsce na mieszkańca
      A głupiej dyrektorki nie można było odwołać przez dwa miesiące.
      Biały ma rację trzeba zacząć od najprostszych rzeczy :
      - uporządkowanie terenów między Kilińskiego a Grota
      - remont przejść podziemnych
      - Budowa zato przy Piłsudskiego
      - przedłużenie # go Maja do Dąbrowy Górniczej
      itp
    • Gość: sosnowiczanin Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 21:52
      Trzeba wprowadzić monitoring głównych ulic i w miarę możliwości części
      przystanków komunikacji miejskiej, bowiem dewastacja miasta jest
      przerażająca.Poza tym straż miejska powinna mieć jakieś nocne dyżury i
      patrolować miasto, a nie wypisywać tylko mandaty za złe
      parkowanie.Priorytetowym zadaniem powinno być też wyremontowanie ulic,
      przynajmniej głównych.Władze miasta powinny lepiej Sosnowiec promować i, co
      najważniejsze, pozyskiwać inwestorów, aby zmniejszyć ogromne bezrobocie. Poza
      tym powinno się pozamykać większość z jeszcze istniejących zawodówek, bo i tak
      produkują bezrobotnych.Proponuję też zamknąć niektóre szpitale, np. nr 2, gdyż
      są tam warunki z początku XX wieku. Ewentualnie sprywatyzoważ ten szpital,
      wyremontować tak, aby spełniał choć standardy socjalne z II połowy XX w.
    • zenon133 Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? 27.10.03, 10:18
      bardzo ciekawa i mądra dyskusja, wiele cennych uwag i spostrzeżeń. Gratulacje
    • piotrdudala Re: Co trzeba zmienić w Sosnowcu? 27.10.03, 10:29
      Co ma wspólnego Edward Gierek z Prof. Sedlakiem?

      W powszechnym odczuciu Sosnowiec kojarzy się zwykle ze stosunkowo niewielką
      liczbą sławnych postaci i osobowości, które z tego miasta się wywodzą.
      Zazwyczaj jednym tchem wymienia się Edwarda Gierka, Jana Kiepurę, Jana
      Ciszewskiego i... cisza. Najmniej zaś kojarzy się nam ze sławnymi ludźmi ze
      świata nauki i kultury. Nie jest to oczywiście do końca prawda. Nic nie
      umniejszając wspomnianym postaciom, trzeba powiedzieć, że z Sosnowca pochodzi
      wiele wybitnych postaci z tego kręgu. Są wśród nich m.in. ks. profesor
      Włodzimierz Sedlak, twórca bioelektroniki i patron „optymalnych”, profesor
      Władysław Szafer prekursor ochrony przyrody w Polsce, Rektor Uniwersytetu
      Jagiellońskiego, profesor Bogdan Suchodolski, filozof i pedagog, prof. Janusz
      Ziółkowski, wybitny socjolog, prof. Stanisław Turski, matematyk, pierwszy
      Rektor Politechniki Gdańskiej, Mieczysław Wolfke światowej sławy fizyk,
      współodkrywca ciekłego helu, a z drugiej strony Władysław Szpilman, wybitny
      kompozytor, bohater Pianisty Polańskiego. Lista ta jest naprawdę długa, podałem
      tylko przykłady. Niestety osoby te w ogóle nie funkcjonują w świadomości
      społecznej, jako Sosnowiczanie. Wydaje mi się, że najwyższy czas to zmieniać.
      Najlepiej wzorować się tutaj na Małopolsce, gdzie prawie każda, nawet
      najmniejsza miejscowość ma swoją „sławę”, często niejedną, która właśnie tam
      się urodziła, wychowała, stamtąd pochodzi.
      Co należy zrobić w Sosnowcu?. Otóż, trzeba zacząć o naszych wybitnych rodakach
      pamiętać. Myślę, że przede wszystkim wtedy, gdy nadajemy nazwy nowym ulicom czy
      osiedlom. Od czasu do czasu nawet w Sosnowcu to się zdarza. Co stoi na
      przeszkodzie by budowana właśnie droga z os. Kilińskiego do ul. Mireckiego
      nosiła nazwę ks. prof. Włodzimierza Sedlaka? Absolutnie nic! Wciąż jest jeszcze
      wiele nienazwanych placów, rond, obiektów sportowych, budynków czy instytucji.
      Trzeba też pomyśleć o cyklicznych imprezach rocznicowych. Może to być sesja lub
      konferencja naukowa, uroczysta Msza Św., wmurowanie tablicy pamiątkowej w byłym
      miejscu zamieszkania, a może w jednym z Kościołów, a następnie złożenie kwiatów
      w rocznicę urodzin lub śmierci, może to być Koncert w Klubie Kiepury, w
      Sosnowieckim Centrum Sztuki czy w Teatrze Zagłębia, okolicznościowe
      wydawnictwo, dobry artykuł. Niektóre z tych postaci zasługują na stałe, choćby
      niewielkie ekspozycje pamiątek czy dzieł w miejskim Muzeum. Osoby te winny też
      trafić na karty historii naszego miasta, ponieważ w pełni na to zasługują. Taką
      historię po prostu trzeba od nowa napisać.
      Piotr Dudała


      P.s. Nie można pozwolić sobie na taką wpadkę, jak ze Szpilmanem (dom kompletana
      rudera, brak tablicy). Taka okazja jak w tym przypadku (popularność filmu
      Pianista) zdarza się raz na 100 lat. Nie można marnować takich szans.
    • piotrdudala Promocja durniu! 27.10.03, 10:40
      Jednym z pomysłów na pobudzenie rozwoju miasta jest jego reklama i promocja za
      granicą w celu przyciągnięcia zagranicznych inwestycji. Skuteczna jest
      zwłaszcza promocja gospodarcza, o ile posiada się cenne dla inwestora atuty
      (wolne, uzbrojone tereny, dogodne położenie, komunikacja, bliskość rynków
      zbytu, surowce, energia, siła robocza, itd). Sosnowiec większość z tych atutów
      posiada. Promocja wizerunkowa jest przedsięwzięciem o wiele trudniejszym,
      długoterminowym, wymaga bardzo mocnych atutów (historia, kultura, sławne
      postacie, zabytki i atrakcje turystyczne, znaczenie międzynarodowe itd.),
      wielkich nakładów i... znajomości wielu niuansów. Czasami zdarzają się wpadki.
      Gdyby władze miasta wiedziały, że tęcza jest symbolem ruchu homoseksualistów,
      nie lansowałoby chyba tak chętnie, jak robią to do tej pory, koncepcji Sosnowca
      jako „Tęczowego Miasta”.
      Wbrew urzędowemu optymizmowi prezentowanemu przez miejscowych polityków jedynie
      słusznej opcji, Sosnowiec coraz częściej postrzegany jest przez jego
      mieszkańców jako miasto straconych szans i beznadziei. Bezrobocie, wynoszące na
      koniec sierpnia ponad 23 %, brak perspektyw dla młodzieży, postępujący spadek
      liczby mieszkańców (w ciągu ostatniego dziesięciolecia ubyło ponad 20 tys.
      ludzi !), likwidacja całych sektorów gospodarki miasta (górnictwo, przemysł
      włókienniczy i dziewiarski), zadłużenie i mizeria miejskich finansów,
      zaniedbane brudne osiedla – oto niektóre tylko symptomy aktualnego stanu
      naszego miasta. Do tego dochodzi brak skuteczności i umiejętności pozyskiwania
      środków z Unii Europejskiej. A może również brak wizji i programów?
      Czy tak jednak musi być zawsze, czy jest to stan permanentny?. Sądzę, że na
      pewno nie! Jestem głęboko przekonany, ze można wciąż bardzo wiele zrobić, żeby
      ten stan ten przeszedł do historii. Najpilniejszą i najważniejszą sprawą jest
      walka z bezrobociem. Nie można dopuścić, żeby tysiące ludzi, całe osiedla i
      dzielnice pozostawały na marginesie życia społecznego. Rzeczywistą i trwałą
      poprawę może stworzyć tylko stabilny rozwój gospodarczy, przejawiający się
      nowymi inwestycjami i rozwojem małej i średniej przedsiębiorczości, w mniejszym
      stopniu jakieś specprogramy. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Najwięcej,
      rzecz jasna zależy od polityki gospodarczej Państwa, zwłaszcza fiskalnej, w
      następnej kolejności od ogólnej koniunktury w gospodarce światowej, inflacji,
      kursów walut, itd., ale nie tylko... czynnikiem znaczącym, jak się posiada
      pewne atuty, może być również umiejętna promocja miasta.
      Niewątpliwie Sosnowiec ma wciąż szereg takich znaczących atutów, nie w pełni
      dotychczas wykorzystanych i rozpropagowanych, do których należą m.in.:
      położenie przy ważnych szlakach komunikacyjnych, baza naukowo-dydaktyczna i jej
      kadra, zasoby wykwalifikowanej siły roboczej (to My), “Szeroki Tor”, tereny
      Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, bliskość dużych rynków zbytu. Lista
      ta jest długa i nie zamknięta. Wydaje mi się, że nadszedł już czas na pełne
      ujawnienie ich polskim i zagranicznym inwestorom, czas na aktywną promocję
      miasta. Wymaga to opracowania szczegółowego planu działań marketingowych (planu
      marketingowego) oraz wydatnego zwiększenia środków finansowych, jakie miasto
      przeznacza na promocję, głównie na reklamę miasta za granicą, bezpośrednio w
      krajach potencjalnych inwestorów (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, USA,
      Japonia i wiele innych), a także współpracy z dobrą, profesjonalną agencją
      reklamy. Na wizerunek trzeba sobie zapracować latami, trudno go też z dnia na
      dzień zmienić (Tęczowe Miasto zamiast Stolicy Czerwonego Zagłębia ?), reklama
      zaś przynosi szybszy efekt, kosztuje znacznie mniej i jest skuteczniejsza.
      Wymaga oczywiście niekonwencjonalnych pomysłów i podejścia. Można tu na
      przykład wykorzystać znane nazwiska Sosnowiczan (Sedlak, Szafer, Szpilman,
      Ziółkowski, Kiepura, a nawet Edward Gierek – w Muzeum Realnego Socjalizmu).
      Doświadczenie wielu polskich i zagranicznych miast uczy, że środki wydane na
      reklamę, o ile są właściwe wydatkowane, przynoszą szybkie i wymierne efekty
      gospodarcze (lista przykładów jest naprawdę bardzo długa). Środki te koniecznie
      trzeba w budżecie miasta znaleźć (7 tys. miesięcznie to chyba jednak za mało).
      Inwestora nie oczaruje się marmurami przejścia podziemnego i kolorowymi
      fasadami kamienic, można zaś i trzeba przedstawić mu, wręcz na jego biurku,
      wszelkie korzyści, jakie może uzyskać inwestując w naszym mieście. W Sosnowcu
      postawiono na „wizerunek” miasta z dość marnymi jak do tej pory efektami
      gospodarczymi. „Tęczowe miasto”, mimo że jest to piękna koncepcja, kojarzy się,
      zwłaszcza na Zachodzie z ruchem homoseksualistów, który obrał sobie tęczę jako
      swój symbol i znak. Czy taki wizerunek miasta My, jego mieszkańcy, chcemy
      prezentować Światu? Nie sądzę!

      P.s. Może wystarczy kolorowy Sosnowiec albo po prostu Sosnowiec (to też jest
      już marka).
      • Gość: witraż Inwestorzy kochający inaczej! IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 04.11.03, 17:11
        Czy nie można przyciągnąć "na tęczę" inwestorów o odmiennej orientacji
        seksualnej, Panie D.? Może taki był zamysł Zarządu Miasta?
        • Gość: Leon Re: Inwestorzy kochający inaczej! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.03, 00:54
          Świetne, kto to wie? Być może?
          Pomysł jest rewelacyjny!
Pełna wersja