ulla25
04.07.06, 07:31
byłam wczoraj u "janika" po wędlinę i pierwsze co zobaczyłam to bardzo duży
pies leżący na środku sklepu i łapiący pchły. Na moje zapytanie, co robi pies
w sklepie ekspedientka odpowiedziała - bezpański. Pies został wyprowadzony.
Ale czekał przy drzwiach i doskakiwał do wychodzących klientów. Po wczorajszym
incydencie więcej do tego sklepu nie pójdę, nie toleruję zwierząt w sklepie
spożywczym i mięsnym.