ZGINĄŁ KOTEK imieniem Sara !!!

IP: *.telpol.net.pl 22.07.06, 16:53
Witam!
Dziś w nocy na Pogoni w okolicach ulic Lotników, Szczecińska zaginął 10-
miesięcznv kotek. Ma szaro-bure ubarwienie i zieloną obróżkę na szyi. Kotek
reaguje na swoje imie. Może jest ktoś kto go widział. Prosze o kontakt pod nr
tel 509 78 77 12.
Zdjęcie kotka pod tym linkiem: piwkowski.host.sk/obrazy/kicia.jpg

Bardzo proszę o pomoc.
    • pierozek_monika Re: 22.07.06, 16:59
      popraw linka, nie da się wejść
    • lena_zet Re: halo 22.07.06, 17:23
      o jejku, to bardzo blisko mnie.... słuchaj, a oswojony czy raczej taki
      strachliwy?kastrowany?
    • lena_zet Re: jeszcze jedno 22.07.06, 17:25
      jeśli mogę pomóc szukać to daj znać, możemy nocą zrobić wędrówkę po tych
      ulicach, nie ma najmniejszego problemu, pomogę!samaostatnio szukałam kotka
      którego miałam na tymczasie i wyskoczył oknem, więc mam wprawę ;)
      • Gość: Emi Re: jeszcze jedno IP: *.telpol.net.pl 22.07.06, 18:05
        Hej!
        Bardzo dziękuję za oferowaną pomoc. Dziś zamierzamy właśnie z mężem zrobić
        nocne poszukiwania. A jak zakończyła się historia tamtego kotka? Znalazł sie?
        Mam nadzieje że tak :) My już porozwieszaliśmy plakaty. A przy jakiej ulicy
        mieszkasz, jeśli można wiedzieć?
        Nasz kotek też wypadł przez balkon (choć wiele razy się już na nim bawił...)
        Kotek jest typem "dachowca udomowionego". Jest oswojony i przychodzi na swoje
        imie. Raczej nie jest drapieżny ;)
        Mam ogromną nadzieję że się znajdzie.

        ps. Co do linka to nie wiem czemu nie działa. POstaram sie to naprawić.
        • lena_zet Re: jeszcze jedno 22.07.06, 18:13
          zaraz do ciebie zadzwonię :)
          • Gość: Emi Odnaleziony !!! IP: *.telpol.net.pl 22.07.06, 23:24
            Przede wszystkim dziękuje Lena !!! Kochana z Ciebie dziewczyna. Dzięki za
            poświęcony czas, kotek czekał pod klatką. Ciekawa jestem gdzie się podziewała,
            że jej nie spotkałyśmy. Ale już jest cała i zdrowa :-))) A ja jestem bardzo
            szczęśliwa :-)))
            • lena_zet Re: cześć Emi :) 23.07.06, 00:14
              wiesz, że ogromnie się cieszę :))))))))) się dziewczyna schowała przed nami
              hehe.Dobra, to wpraszam się na kawę :PPP
    • martyna1231 Re: Zginął kotek imieniem Sara !!! 23.07.06, 15:08
      Zabezpieczcie balkon.To podstawa gdy w domu jest kociak.Choćby nie wiem jak
      kociak był udomowiony to ii tak od czasu do czasu poczuje zew natury.
      Ja nocne poszukiwania mojego kocura też przerabiałam faktem jest że wiele lat
      temu ,ale nie chciałabym tego powtórzyć.
      Wejdź na kociarnię tam jest wiele wątków o zabezpieczeniu balkonu.
      Życze powodzenia i pozdrawiam
      • Gość: fankot Re: Zginął kotek imieniem Sara !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 15:29
        A czy w końcu pokażecie to cudo w necie ?
    • barthez_06 Coś mi to przypomina... 24.07.06, 12:47
      Hm kiedyś miałem bardzo podobne zdarzenie. Mieszkałem wtedy na Pogoni. Mój kot
      był znany na całej ulicy ponieważ chodził po gzymsie kamienicy.Za "chiny
      ludowe" nie mogłem go tego oduczyć a nie miałem możliwości zabezpieczenia
      balkonu. Któregoś poranka kota nie ma. Wychodzę na balkon i wołam. Na to głos z
      dołu "spadła na dół, ale pies ją wystraszył i uciekła". Załamałem się. Kot mój
      owszem stary góral i miłośnik Jury, ale Pogoni nie zna ni w ząb. Ile ja wtedy
      kilometrów na rowerze zrobiłem po tej Pogoni.Nigdy później tak jej nie
      zjeździłem na rowerze:) Odpuściłem sobie gdzieś około 24. Kładąc się spać
      znałem już wszystkie koty w okolicy bo wieczorem całe to towarzystwo wyruszało
      na łowy:)Pomyślałem sobie że spróbuję jeszcze rano przed wyjściem do pracy.
      Kiedy zadzwonił budzik zacząłem rozmawiać z żoną. Nagle słyszymy przeciągłe
      miauuuuuuuu... Otwieram drzwi a tu nasz kot, cały umorusany. Auto na podwórku
      miałem całe w kocie łapki:)Wydaje mi się że kot był ciężko przestraszony i
      czekał aż zrobi się cicho. Po naszym zapachu trafił do domu.
      Fajnie że wasz też znalazł drogę do domu
      • Gość: Emi Re: Coś mi to przypomina... IP: *.telpol.net.pl 24.07.06, 12:55
        Hej!
        Dzięki za wszystkie rady. Na pewno zabezpieczę balkon :) Narazie w ogóle go nie
        otwieram (co jest dość męczące w te upały). Kiedy tylko wpuściłam ją do domu to
        sie najadla, napiła i chciala popędzić na balkon. Zastanawiam sie czy ona teraz
        będzie caly czas chciala "wyjść" czyt. wypasc :) Czy jej przejdzie? Ciesze sie
        ze te kocie historyjki sie dobrze kończą :)
        Jeśli chodzi o linka to chyba wystarczy dać "odśwież". U mnie działa. niestety
        nie wiem czemu nie dziala to normalnie :)
        Pozdrawiam
        • barthez_06 Re: Coś mi to przypomina... 24.07.06, 13:40
          Gość portalu: Emi napisał(a):
          Zastanawiam sie czy ona teraz
          >
          > będzie caly czas chciala "wyjść" czyt. wypasc :) Czy jej przejdzie? Ciesze
          sie
          > ze te kocie historyjki sie dobrze kończą :)
          > Jeśli chodzi o linka to chyba wystarczy dać "odśwież". U mnie działa.
          niestety
          > nie wiem czemu nie dziala to normalnie :)
          > Pozdrawiam
          Obawiam się ze mogło jej się spodobać. Moja kotka jeszcze raz później mi
          zwiała, ale tym razem przez drzwi. Wróciła oczywście nad ranem.
          Paradoksalnie w górach pilnuje się domu niczym pies.
          Teraz mieszkamy na 4 piętrze więc okno odpada:) Często za to kręci się przy
          drzwiach i parę razy uciekła na klatkę, ale boi sie zaejść nizej niż półpietro.
          Twoją też moze ciągnąć do drzwi.
          Pocieszajace jest tylko to że gdyby Ci znowu uciekła(odpukać!), powinna bez
          problemu trafić.Jedyne czego zawsze się bałem kiedy kot uciekał to kierowców i
          psycholi sadystów.
      • martyna1231 Re: Coś mi to przypomina... 24.07.06, 21:14
        Hi,hi,hi ja swoje poszukiwania kocurka skończyła o 2 nad ranem.Nie jeździłam na
        rowerze ,tylko (w luty,w piżamie) biegałam po wszystkich piwnicach ze świeczką
        i latarką.Poszłam spać o 2 nad ranem ,a o 6 rano następnego dnia też wstała by
        wznowić poszukiwania.
        A tu przez okno słyszę miauuuu.Wyglądam z balkonu,a mój kociak skumplował się z
        jakimś czarnym kociakiem i razem siedzą sobie u sąsiadki na balkonie piętro
        niżej(mieszkan na Ip)
        Mam tyle szczęścia,że od tej nocne eskapady mój kociak już nigdy nie próbował
        ucieczki.Przypuszczam że ruszył swoim kocim móżdżkiem i wyciągnął pewne
        wnioski:)


    • martyna1231 do emii 24.07.06, 21:18
      A ty Emii smaruj do Castoramy po siatkę!!
      Albo się udusicie!!!
      Wybór należy do ciebie:))
      • Gość: Emi Pytanie !!! IP: *.telpol.net.pl 28.07.06, 12:59
        Witam ponownie!
        Mam teraz troszke inną sprawę, związaną z Sarą. Otóż jak i kiedy mogę rozpoznać
        czy jest w ciąży ? Nie była wysterylizowana, no bo miała być w zamierzeniu
        tylko w domu :-/ Teraz się zachowuje troche inaczej (bardzo dużo je i cały czas
        ma ochote na pieszczoty :). Nie wiem czy to wynik faktu ucieczki (że sie
        stęskniła - hahaha) czy może będzie miała malutkie kociaki.
        Czekam na wasze doświadczenia i wskazówki w tej kwestii :)

        Pozdrawiam
        • Gość: monika Re: Pytanie !!! IP: *.devs.futuro.pl 28.07.06, 13:06
          czy bedzie miała kociaki, to będzie widać dopiero później, gdy ciąża będzie
          bardzo zaawansowana.
          ja bym proponowała ją teraz wysterylizować. Skonsultuj to jeszcze z weterynarzem
          - tak by było najlepiej.
    • martyna1231 Re kotka Sara 30.07.06, 20:16
      Weterynarz może zrobic USG i wszystko się wyjaśni.Dodam jeszcze że w
      początkowej fazie ciąży ,gdy pęcherzyki są jeszcze nie wykształcone można
      dokonać sterylizacji,bez obawy o zdrowie kotki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja