Szopa przy Warneńczyka,szok

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 10:27
Witam was.
Jestem zburwersowana tym co dzis zobaczylam:/. W sklepie Szopa przy
skrzyżowaniu ulic Warneńczyka i Urbanowicz spodkalam sie dzis z niemila
obsluga przez panie kasjerki! Przyszla do sklepu starsza Pani, ktora
niewiedziala gdzie lezala cwikla, te zaczely na nie sie wydzierac ze lezy za
kawami, babunia niemogla ich znalesc, wiec prosi je aby jej pomogly, a one z
wielkim obuzeniem zaczely sie znow drzec ze leza kawą wkoncu jedna ruszyla
swoja dupe i poszla jej pokazac, drac sie ktora cwikle wezmie, babunia wziela
pierwsza lepsza i poszla.... Jestem w szoku... Pozniej zaczela sie czepiac
jakiegosc kolesia.... Jestem zburwersowana, te baby sa okropne, jest mi zal
tej biednej babuni, a im powinno byc chodz troche wstyd ze swego negatywnego
zachowania:/
P.S. Niepisze o wszyskich co pracują w tej owej szopie, mlodzi sa mili i
tolerancyjni, no i jeszcze dopcipny Pan w okularach, ale te babska, te dwie,
az szok...
    • Gość: agato Re: Szopa przy Warneńczyka,szok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 20:04
      Potwierdzam. Chociaz kiedyś była tam naprawde miła i sprawa obsługa. "Stary"
      personel nadal jest ok.
      • Gość: Normalniaczka Re: Szopa przy Warneńczyka,szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 21:55
        Droga "szoknieta" a dlaczego nie zareagowałaś w sklepie, na bieżąco - chyba był
        tam ktoś ze starszego personelu.
        Na co liczysz, opisując zdarzenie tu w necie ?
        A ilu klientów tego sklepu to internauci - mamy się zebrać i iść za Ciebie
        interweniować.
        Wszyscy, najchętniej, robili by porządek cudzymi rękami.

        Ja bez problemów radzę sobie z takimi różnymi "księżniczkami za ladą" , dość
        łatwo je obudzić i przypomnieć o obowiązkach. A lata swoje mam.
        Też prawie Staruszka.
    • Gość: szoknieta Re: Szopa przy Warneńczyka,szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 22:08
      Do Normalniaczki
      Ja niestety niemam na tyle odwagi aby zwrocic uwage tym kobieta W TYM SKLEPIE.
      W jednym sklepie ktory jest obok juz wzrocilam uwage no i kazaly mi juz sie
      niepojawiac w tym sklepie:/, niestety mam male dziecko a to jest jedyny nocny
      sklep blisko mnie gdzie moge kupic pieluchy mleko i inne produkty dla mojego
      dziecka, oraz jedzenie w przyzwoitej cenie, wiec niechce sie klocic,
      bo "strace" nastepny sklep, ktory jest blisko mnie. I niestety musze sie
      przyzwyczaic do tego:(
      • Gość: Normalniaczka Re: Szopa przy Warneńczyka,szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 00:19
        Tym razem to ja jestem zszokowana !
        Dziewczyno, obudź się i zrozum ze to TY robisz łaskę handlowcom a nie Oni
        Tobie ! Prowadząc interes mają prawny obowiązek obsługi KAŻDEGO klienta który
        wejdzie do sklepu ! Odmowa sprzedaży jest naruszeniem prawa !

        Naucz się wreszcie żądać tego co Ci się należy - głośno, ostro i kategorycznie.
        Faktem jest ze i dziś bywają "ekspedientki" które czują się współwłaścicielkami
        interesu ale dość łatwo wyprowadzić je z błędu - wystarczy spokojnie poprosić o
        kontakt w szefem interesu. W 95% jest pewne że stanie On po Twojej stronie bo
        to w końcu robiąc tam zakupy Ty nabijasz mu kieszeń. Owszem, zdarzają się
        też "handlowcy rodem z PRL-u" ale jest ich już bardzo niewielu.
        Już widzę jaką awanturę bym zrobiła na propozycje abym wiecej nie przychodziła
        do jakiegoś sklepu !
        Staruszka.
        • barthez_06 Re: Szopa przy Warneńczyka,szok 01.08.06, 10:37
          Kiedy wchodzę do sklepu i mówię "dzień dobry" a w odpowiedzi nie słyszę nic
          porostu wychodze i więcej mnie w tym sklepie nie zobaczą. To ja wydaję
          pieniądze a sklep powinien o mnie zabiegać. niektórzy sprzedawcy mają jednak
          mentalność rodem z PRL-u
Inne wątki na temat:
Pełna wersja