K.Krawczyk - setny ubaw

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.06, 17:00
dzisiaj RMF poświeca sporo czasu antenowego na wywiad z K.Krawczykiem,
KK zapodał mniej więcej taką oto ciekawostkę :
"rodzice pochodzili z dwóch zwaśnionych obszarów regionu,
mama była zagłębianką z Bielska , a ojciec Slązakiem,
bo urodził się w Sosnowcu , no i przez to rodzice często nie umieli
się porozumieć"

w tym czasie jechałem autem i przez taką rewelację omal wypadku nie spowodowałem;
trza zaprosić Krzycha na recital do Sosnowca , może ktoś mu naświetli
realia ?

    • agaga2 Re: K.Krawczyk - setny ubaw 07.10.06, 21:21
      też to słyszałam ale zdałam to na karb omamów słuchowych ...

    • Gość: zag Re: K.Krawczyk - setny ubaw IP: *.smstv.pl 08.10.06, 12:16
      > mama była zagłębianką z Bielska , a ojciec Slązakiem,
      > bo urodził się w Sosnowcu ,

      Kuriozum, ale znam paru Ślązaków co urodzili się w Sosnowcu z przyczyn
      obiektywnych, po prostu jakiś czas albo tu mieszkali, albo hospitalizacja
      przystępniejsza (i rzekomy, jak żartują, wstyd na całe życie).

      Ta zamianka ma sens wtedy, gdy każde z dwojga urodziło się po niewłaściwej
      stronie swego etnograficznego pochodzenia regionalnego a to się zdarza.

      Tylko te "bo" w Sosnowcu razi:)
      • Gość: Pępek Re: K.Krawczyk - setny ubaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 13:03
        Abo to pierwszy raz słyszeliśmy takie rózne dyrdymały związane z położeniem
        naszego ukochanego miasta - pleciono tak nawet z estrady w sielcu podczas
        wystepów różnych idoli. Malo to razy każdy z nas, gdzieś tam w Polsce był i
        jest uważany za Ślązaka. Malo kogo interesują nasze uczulenia i jak sprawe
        usiłuje się sie wyjasnić, odbierane jest to jako lokalna, nikogo nie obchodząca
        fobia.
        Duma Zagłębiaków i Sosnowca to sprawa bardzo ważna ale dopóki dla kraju
        będziemy kojarzyć się tylko z "Chłopakiem z Sosnowca" / bo chyba tylko to jakoś
        sprzedajemy promocyjnie dla miasta / to trudno wymagać aby ktoś popatrzył na
        mapę i zobaczył historyczną "granicę" na Brynicy.
        • Gość: zag Tak, nikt nie jest pępkiem świata IP: *.smstv.pl 08.10.06, 17:08
          Wiesz, są ludzie dla których sensem życia jest podkreślanie takich różnic, ale
          jeżeli nie niesie to ze sobą wąskiej perspektywy zaślepionej ksenofobią to nie
          widzę podstaw, by im tego zabraniać. Gorsi są ci stereotypowo wierzący we
          własną wyższość i niższość tych drugich. Są też tacy, którzy tu żyją i im to
          wszystko.. w i s i ! I co im wszystkim zrobisz? - pozwolisz żyć po swojemu.

          Jesteśmy różni, inni, ale nie gorsi, no i niech tak pozostanie:)
Pełna wersja